Dodaj do ulubionych

szukam wsparcia

21.09.06, 11:38
Bardzo długo szukałam takiego forum, na którym mogłabym znaleźć osoby, które
doświadczyły tego samego..
Mam 27 lat, wspaniałego mężczyznę, który mam nadzieję wkrótce zostanie moim
mężem, gdy zaszłam w pierwszą ciżę byłam bardzo szczęśliwa, niestety po
urodzeniu synka dotknęła mnie depresja poporodowa, byłam z tym zupełnie sama,
bo partner wyjechał za granicę..gdy wrócił wszystko powoli zaczęło wracać do
normy, mały rósł, ja powoli odzyskiwałam równowagę psychiczną..i wtedy zaszłam
w kolejną ciążę...SZOK...dla mnie decyzja była jedna, to partner chciał, żebym
urodziła..nie słuchałam go..wszystko potoczyło się bardzo szybko..po zabiegu
wracałam sama do domu..

Teraz Leon ma roczek, gdybym teraz zaszła w ciążę, urodziłabym, zastanawiam
się tylko czy mam prawo do tego, żeby mieć drugie dziecko?? Mój partner tak
się zraził, że stanowczo nie chce mieć już dzieci, chyba chce nas w ten sposób
ukarac..
Obserwuj wątek
    • blanqua Re: szukam wsparcia 21.09.06, 12:57
      Myślę, że nie chodzi tu o żadne karanie Ciebie
      tylko spójrz z innej strony: partner wie, że po urodzeniu dziecka, synka
      zdecydowałas się na usunięcie żadnej ciąży
      On tej decyzji nie chciał, nie akceptował, być może ma żal o to, że nie
      posłuchałaś go, nie wzięłaś jego zdania pod uwagę. Poza tym może uważać, że nie
      ma pewności, że z kolejną ciążą nie zrobisz tego samego. Być może chroni swoje
      emocje w ten sposób ponieważ sądzi, że utrata kolejnego dziecka byłaby zbyt
      ciężka. A wie, że potrafisz to zrobić.
      Zrozum także partnera, podjęłąś decyzję wbrew niemu mimo, że to było też Jego
      dziecko. tak więc on również ma prawo do chronienia siebie i swoich emocji, być
      może nie chce wystawiać sie po raz kolejny na ryzyko
      Blanka
      • mamaanieli Re: szukam wsparcia 21.09.06, 13:04
        myślę, że on nadal cierpi po stracie tamtego dziecka. i "nowe" dziecko mu tego
        straconego nie zastąpi. daj mu czas. spróbuj rozmawiać z nim - na ile jest to
        mozliwe. nie ponaglaj i nie obiecuj. powiedz o swoich uczuciach. trzymaj się.
      • mamaleona Re: szukam wsparcia 22.09.06, 12:32
        Nati! Dziękuję Ci za Twoje mądre słowa i trzeźwą ocenę sytuacji, bardzo sobie to
        wszystko wzięłam do serca...
        Chciałabym się wytłumaczyć, skąd ten pomysł dotyczący kolejnego dziecka. Otóz
        zaraz po zabiegu lekarz założył mi spiralę, mam ja od kwietnia, wszystko było
        dobrze do czasu, gdy nie dostałam okresu, spóźniał mi się 2 tyg. a do tego
        doszły objawy sugerujące ciążę, przez chwilę uwierzyłam że jestem w ciąży i
        ...potraktowałam to jako drugą szansę od Boga...

        Pomyślałam sobie: Boże, jeżeli ja pomimo spirali jestem w ciąży (co się bardzo
        rzadko zdarza), to znaczy ja MUSZE urodzic drugie dziecko..bardzo się tym
        wszystkim przejęłam

        Kiedy w koncu lekarz zapewnił mnie że w ciąży nie jestem, poczułam żal i chyba
        po raz pierwszy wyrzuty sumienia...

        Dlatego zadaję sobie pytanie, czy ja mam prawo starac sie o kolejne dziecko, a
        może po prostu mam coś nie po kolei, może jak pisze Nati czas wydorosnąć i
        zastanowić się, czego ja tak naprawde chce od życia
        • nati1011 Re: szukam wsparcia 22.09.06, 18:14
          Wszystko możesz, ale nie wszystko przyniesie ci korzyść.

          Masz prawo starać się o kolejne dziecko - nawet o troje. Ale dziecko też ma
          prawo do przyjścia na świat w dojrzałej rodzinie. Także to, już urodzone, ma
          prawo mieć obok siebie kochająca mamę i matę. Oczywiście jeżeli zajdziesz w
          ciążę, to powinnaś urodzić. Ale czy napewno jest to odpowiedni czas by starać
          się o dziecko?

          Dlaczego nie chciałaś urodzić tamtego?
          Dlaczego twój partner nie chce kolejnego dziecka? Rozmawiałaś z nim o tym?
          Czy jak dowiedział się, że podejrzewasz, że jesteś w kolejnej ciąży to chciał
          byś ją usuneła? Czy tylko teoretycznie mówi, że nie chce więcej dzieci? A może
          wogole nie wiedział?
          Dlaczego chcesz mieć następne dziecko? Ma być lekarstwem na wyrzuty sumienia po
          tamtym? A może w ten sposób chcesz przywiązać do siebie partnera?

          Bardzo mało wiem o tobie. To są moje refleksje po przeczytaniu tych paru
          linijek. Ale moim zdaniem, powinnaś teraz zastanowić się nad sobą i swoim
          związkiem - jesteście przeciez rodziną. Powinnaś porozmawiać ze swoim
          partnerem. Uzdrowić relacje między wami. Wybaczyć sobie nawzajem tamto
          zdarzenie. Jak sobie to wszystko poukładasz, będzie jeszcze czas na
          powiększanie rodziny.

          Nawet te parę zdań, które napisałaś, rodzi we mnie ogromny niepokój o twój
          związek. Może warto udac się do specjalisty? Albo może porozmawiać z kimś
          zaufanym, kto pomoże spojrzeć ci na swoje życie z innej perspektywy?

          A tak na marginesie - czy wiesz, że spirala ma działanie wczesnoporonne? I że
          wtedy naprawdę mogłaś być w ciąży?
          • mamaleona Re: szukam wsparcia 23.09.06, 10:32
            Nati!
            Szczerze mówiąc jestem zaskoczona czytając, że spirala ma działanie
            wczesnoporonne, zanim zdecydowałam się na ten rodzaj antykoncepcji zebrałam
            wiele info na temat spirali, także od lekarza i nigdzie nie spotkałam się ze
            stwierdzeniem, o którym piszesz...szczerze mysle że to bzdura wymyślona przez
            zwolenników metod naturalnych (nie obrażając nikogo)...

            Co do moich relacji z partnerem masz rację, powinniśmy szczerze porozmawiać,
            wiem, że oboje bardzo się kochamy, zależy nam na stworzeniu ciepłej, kochającej
            się rodziny...masz też rację że moja decyzja o zabiegu została podjęta wbrew
            jego woli, a przecież jesteśmy rodziną, to było tez jego dziecko, a ja w ogóle
            nie liczyłam się z jego zdaniem, nie chciałam go słuchać, działałam pod wpływem
            emocji

            Przepraszam, może pisze bardzo chaotycznie, ale bardzo pomaga mi to pisanie i
            czytanie tego, co inni piszą...Dzięki temu chyba bardziej dociera do mnie to co
            się stało, zaczynam rozumieć swoje emocje i emocje partnera..

            Nati, masz rację, najpierw musimy to sobie wszystko poukładać, a na powiększenie
            rodziny przyjdzie czas...To prawda, odebrałam prawo do życia jakiejś istocie,
            ale mogłabym dar życia jeszcze komus ofiarować..chcę się zrehabilitować w oczach
            swoich, Boga i ukochanego mężczyzny
            • nati1011 Re: szukam wsparcia 23.09.06, 11:14
              Działanie spirali polega głównie na wywołaniu zmian w błonie śluzowej macicy
              uniemożliwiających zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej. Jest to więc
              ewidentnie działanie wczesnoporonne. Na maila przesyłam ci ogolne informacje
              zaczerpnięte zresztą ze stron, które trudno uznać za propagujące metody
              naturalne smileżebyś mnie nie posądziła o stronniczość. Zreszta wystarczy wpisać
              w przeglądarkę haslo spirala antykoncepcyjna lub antykoncepcja.

              Mamoleona. Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim życiu, to musisz przede wszystkim
              być wobec siebie szczera i nie wmawiać sobie czegoś, tylko dlatego, że tak jest
              wygodniej.

              piszesz:
              chcę się zrehabilitować w oczach
              > swoich, Boga i ukochanego mężczyzny
              Skoro piszesz o Bogu, to zakładam że jesteś katoliczką, a przynajmniej
              chrześcijanką. Więc tym bardziej powinnaś wiedzieć, że spirala jest absolutnie
              niedopuszczalna z punktu widzenia religii.

              A jeżeli chodzi o rehabilitację, to nie sądzę, by urodzenie nawet piątki dzieci
              mogło zrekompensować - przede wszystkim tobie samej - tamto dziecko.

              Na górze tej strony są linki do wielu stron opisujących stan kobiet po aborcji.
              Poczytaj to sobie. Myślę,że znajdziesz tam wiele wskazówek i pomoże ci to
              uporzadkować swoje uczucia.
              Spróbój - naprawdę warto. Daj sobie szansę. Jeżeli za jakis czas dojdziesz do
              wniosku, że kiedyś było ci lepiej, będziesz przecież mogła wrócić do
              poprzedniego układu. a może będzie lepiej?

    • nati1011 Re: szukam wsparcia 21.09.06, 14:28
      Tak rzadko czyta się tu o mężczyznach, którzy stają w obronie swoich
      nienarodzonych dzieci. Brakło mu jednak odwagi. Nie udało się. Nie obronił
      swojego dziecka. On był jego ojcem. Teoretycznie miał do niego takie samo prawo
      jak ty. Ale to tobie dane było pod opiekę. Ty zadecydowałaś za was troje.

      Minął dopiero rok od urodzenia pierwszego dziecka. Przez ten rok zdążyłaś zajść
      w drugą ciąże, zabić swoje drugie dziecko i zapragnąć trzeciego. A co takiego
      się nagle stało, że tamtego dziecka nie mogłaś urodzić, a teraz, po kilku
      miesiącach zachciało ci się następnego?

      Coś bardzo złego dzieje się w waszym związku. Rodzina pisze się MY. Nie ja,
      partner, dziecko. Wiesz, jak nawet jak kupuję droższą zabawkę dziecku, to
      konsultuję to z mężem. Bo jest dla mnie kimś bardzo ważnym. Bo chcę, żeby był
      szczęśliwy. Bo jest częścią mnie, a ja częścią jego. A ty wbrew woli ojca
      swojego dziecka, go zabiłaś. Dlaczego tak ważną decyję podjełaś sama? Teraz
      znowu chcesz dziecka - a on się nie zgadza. A po co ci jego zgoda? Wystarczy
      przestać łykać pigułki.

      Posłuchaj dobrej rady, zanim zdecydujesz się na powołanie do życia nowego
      dziecka, zastanów się nad relacjami w waszym związku.

      Dziecko nie jest świadczeniem należnym parze ludzi. Pytasz czy masz prawo? A ja
      pytam czy jesteś gotowa? ...spojrzeć na dziecko, jako na DAR powierzony twojej
      opiece?

      Masz 27 lat. Czas najwyższy wydorośleć.
    • mzdzieborska Re: szukam wsparcia 08.10.06, 00:08
      Mnie się wydaje,że to jest normalne gdy mimo usunięcia ciąży po jakimś czasie
      pragnie się kolejnej (już nie do usuwania,rzecz jasna). Mam znajomą chć to nie
      jest dobry przyład postawy życiowej,która mając już dziecko nastoletnie wpadła
      ze swoim ówczesnym narzeczonym (jest rozwiedziona)i usunęła bo facet ją
      porzucił. Potem przerobiła depresję,a po jakimś czasie choroblwie zapragnęła
      urodzić dziecko. Jak już zaszła to poroniła bo taka chorobliwa chęć urodzenia
      dziecka nie wpływa dobrze na ciążę,a poza tym jednak miała zabieg i to nie
      pozostaje bez wpływu(ten facet zresztą też ją olał,dziewczyna jakaś
      pechwa).Trzeba się pogodzić z tym co było,dojść do ładu z własnymi
      emocjami,zamknąć tamte drzwi.Nie obwiniać się,nie rozpamiętywać bo co to
      zmieni.Masz prawo pragnąć kolejnej ciąży i wierzę,że się w tej kwestii
      dogadacie.Tylko wszystko na spokojnie.Będzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka