Dodaj do ulubionych

Do tych co nie mieli aborcji

16.02.07, 19:25
Czesc jeszce ani razu nie wypowiadałam sie na tym forum , ale chcialam tylko
powidziec iz denerwuje mnie tutaj tak wiele osob, ktore gadaja choc nie maja o
niczym pojecia. Uwazam ze osoby ,ktore nie przeszly aborcji nie maja
najmniejszego prawa atakowac tych ktorzy to zrobili. Sa rozne ale to rozne
powody takiego postepowania. Przed chwila czytalam watek o dziewczynie ktora
pytala sie o objawy po ciazy. zostala doslownie zaatakowana i to w taki
prymitywny sposob to skandal. Ja nigdy nie bylam przeciwniczk aborcji ale
wiedzialam iz sama bym sie na taki czyn nie odwazyla , ale zawsze powtarzalam
iz sytuacje sa rozne w zyciu kobiet i nie mamy prawa oceniac tych ktore to
zrobily a juz najbardziej prawic im moralow bo z jakiej kurwa racji? Bardzo
duzo osob tez powoluje sie tez na to iz matka nie ma prawa zabic takiego
dziecka. Sadze ze dla zadnej z pan nie jest to latwa decyzja ale moim zdaniem
jednak kazda kobitka powinna najpierw pomyslec o sobie i swojej przyszlosci i
jesli sadzi iz nie da rady, badz iz bedzie to kolidowalozjej zyciiowymi
planami to ma prawo to zrobic. A potem prosic Boga o wybaczenie i starac sie
zyc dalej. Ale najgorsi to sa ci co wyskakuje ztekstami NIE TRZEBA BYLO SEXU
UPRAWIAC to juz jest prostackie naprawde. Ludzie maja cyba zdolnosci do
empatii nie wiem o co chodzi.Kazdy ma inna sytuacje na tym swiecie, nie
jestesmy tacy sami wiec nie oceniajcie w taki sposob decyzji innych bo nie
macie prawa
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Do tych co nie mieli aborcji 16.02.07, 20:30
      Czyli do mnie też.

      piszesz:
      > a juz najbardziej prawic im moralow bo z jakiej kurwa racji?

      Nie ma to jak sprowadzić dyskusję na odpowiedni poziom!

      >to ma prawo to zrobic. A potem prosic Boga o wybaczenie i starac sie
      > zyc dalej.
      Wisz, to jest grzech przeciw Duchowi Świętemu. Grzeszyć zuchwale licząc na
      miłosierdzie boskie.

      A sex to nie jest deser lodowy, który można zjeść dla przyjemności. Chodzi
      właśnie o to, by ludzie byli odpowiedzialni. Za siebie nawzajem i za swoje
      czyny. A nieodpowiedzialne współżycie może się skończyć nie tylko niepożądaną
      ciążą, ale też wieloma gorszymi konsekwencjami. I nie prawdą jest hasło
      promowane przez niektóre środowiska, że istnieje coś takiego jak "bezpieczny
      sex". Bezpieczny przed czym?

      > ale chcialam tylko
      > powidziec iz denerwuje mnie tutaj tak wiele osob, ktore gadaja choc nie maja o
      > niczym pojecia.

      To prawda, nie dokonałam aborcji, ale czy nie wiem czym się ona kończy? Nie
      tylko dla dziecka ale też dla kobiety? Mówisz, że nie mam prawa się odezwać. A
      ja uważam, że nie mam prawa milczeć, jak kolejna kobieta jest o krok od
      popełnienia największego błedu swojego życia? Jeżeli choć jedną uda się
      przekonać, to już dobrze. Wolę ją przekonywać przed, niż potem pocieszć po.

      A jak cię to denerwuje, to zmień forum
    • mamagabusi Re: Do tych co nie mieli aborcji 17.02.07, 12:31
      dołączam do zdania poprzedniczki.A co do opinii aprobującej aborcję bumer21 ,
      uwazam ze jej wypowiedz jest tak egoistyczna a argumenty tak
      nieskomplikowanie "ułatwiające" życie , ze szkoda tylko ze nie poczytała postów
      osób które ciąże usuneły...i naważyły sobie innych problemów..kolosalnie
      wiekszych.Natomiast nie znam ani jednej osoby która żałowała,ze nie usuneła
      dziecka.
      • iskierka40 Re: Do tych co nie mieli aborcji 17.02.07, 21:47
        mamy prawo się wypowiadac ,może nie mam pojęcia jak się czuje kobieta po lub
        przed aborcją , mogę sobie to tylko wyobrażać,ale za to wiem jak to jest być w
        ciąży , cieszyćsię z niej,kochać swoje dziecko najbardziej na świecie i tym
        chciałabym pomóc dziewczyną stojącym przed tą decyzją,przekazac ,ze dziecko to
        najwiekszy skarb matki
        pozdrawiam
        • rozafa Re: Do tych co nie mieli aborcji 17.02.07, 22:39
          widac ze jednak malo zycie znacie mowiac ze zadna kobieta nie zaluje tego ze
          urodzila dziecko i nie poddala sie aborcji
          ja bylam o krok od aborcji i nie dokonalam tego tylko ze wzgledu na presje
          spoleczna mojej owczesnej rodziny mieszkalam za granica zagranica
          tez urodzilam dziecko
          w ciazy mialam rozne psychiczne dolegliwosci nawet ataki samobojcze jak
          rowniez ciezkie warunki
          czesto brakowalo mi jedzenia, lekarzy, srodkow higienicznych i kontaktow z
          polska rodzina
          nie moglam juz wrocic do Polski i nikt nie mogl mnie tam odwiedzic
          wyjechalam z Polski w 3 mies ciazy z mysla ze tam od razu poddam sie aborcji
          nigdy nie planowalam dziecka i bylam kompletnie nieprzygotowana na nie
          mimo ze jestem juz osoba 30 letnia po studiach zuplenie nie nadaje sie na matke
          kiedy urodzilam dziecko miedzy mna a mezem i jego rodzina bylo juz coraz gorzej
          z trudem wydostalam sie z jego kraju
          teraz jestem samotna matka bez prawa do alimentow
          kazdy dzien przychodza chwile ze zaluje ze urodzilam dziecko
          bo czuje ze zmarnowalam sobie zycie
          czuje sie przegrana
          pozdrawiam
          • redudek rozafa 17.02.07, 23:01
            Dziewczyno,ty cierpisz na jakąs poważna deprechę,spowodowaną Twoją sytuacją
            nienajlepszą niestety ,jest ci ciezko,sama wychowujesz dziecko nie masz żadnego
            wsparcia w ojcu dziecka.
            wiem nie każda kobieta ma potrzebę macierzyństwa ale jednak dziecko
            masz,urodziłas je mimo że go nie pragnęłaś.Może spróbuj spojrzec na to
            wszystko,na swoje dziecko z innej strony.Wkońcu dziecko to jest twoja
            najwieksza wartosc jaka masz w życiu,pomysl że na super fajnego człowieka może
            wyrosnąc twoje dziecko,musisz dac mu tylko dużo miłości i nie odtrącać
            dziecka,bo ono ma też tylko ciebie i kocha cie nad życie,bo kogo innego ma
            kochać ?Nie zmarnowałas sobie życia bo masz największy skarb na swiecie a nie
            każda kobieta może taki skarb mieć mimo iz bardzo pragnie.Życze ci duzo
            ciepła,usmiechów w życiu i pociechy z dziecka.Pozdrawiam
            • rozafa Re: rozafa 17.02.07, 23:15
              zastanawia mnie od dluzszego czasu to czemu takie kobiety jak ja zostaja matkami
              moja corka jest dzieckiem wyjatkowo udanym ladna madra a ma niewiele ponad rok
              ona zasluguje na wspaniala matke a ja taka nigdy niestety nie bede
              czemu te wszystkie kobiety z rozbudzonym instynktem macierzynskim co wiele lat
              pragna dziecka maja swietne warunki czemu wlasnie one nie moga miec dzieci???
              a dzieci rodza sie wsrod takich zlych matek, staram sie byc dobra ale codzien
              zaluje ze dziecko zamyka mi drzwi na swiat pokrzyzowalo moje plany
              jej ojciec moze zyc pelnia zycia realizowac sie
              a ja zyje na lasce rodziny corka jest bardzo emocjonalnie ze mna zwiazana takze
              niema mowy o zadnym zlobku dla niej
              moje zdrowie psychiczne jest zle ale tez zdrowie fizyczne
              ciaza w trudnych warunkach i porod pozniej napieta sytuacja bardzo mnie
              zniszczyly wypalily niema na nic sily
              kiedys bylam ladna atrakcyjna kobieta radosna wesola ciekawa swiata
              teraz wygldam jak cien czlowieka jak gruzliczka co najmniej 10 lat starsza
              blada chuda z podkrazonymi oczami ze ludzie pytaja co mi jest a co ja mam
              odpowiedziec ze sobie zycie zasralam wiem to moja wina place cene za glupote
              nie moge zrozumiec czemu tak w zyciu jest,jaki sens tego?
              • redudek Re: rozafa 17.02.07, 23:37
                Kochana no cóż widocznie to ciebie Bóg postanowił obdarzyć dzieckiem,każdy ma w
                życiu jakaś misję do spełnienia.Każda łza w życiu jest policzona i trzeba
                wierzyć że w życiu wszystko ma jakiś sens.A niech się bawi ten twój, ale kiedyś
                do niego dotrze co stracił w życiu,nie zazdrość mu.
                Ja mam trójeczkę i dziękuję Bogu że je mam,bo sama mam koleżankę co dwoje
                dzieci jej zmarło,nie jest już taka najmłodsza 35 l,teraz jest w ciązy z
                trzecim i modli się o zdrowe dziecko.A w tej chwili własnie ważą się losy synka
                mojej koleżanki,którego stan jest krytyczny,dzidziuś ma półtora roku...
                Spójrz w lustro,umaluj się ,ładnie ubierz co z tego że w domu.Zadbaj o
                siebie,naprawde,dziecko nie musi być kulą u nogi.A skąd ty jesteś ? z jakiego
                miasta ?
                • rozafa Re: rozafa 17.02.07, 23:57
                  ja jestem z Warszawy, na szczescie niedaleko centrum
                  gdy spojrze w lustro widze zniszczona kobiete ktora przegrala swe zycie a
                  kiedys byla ambitna miala plany i marzenia
                  nawet jak sie ubiore i umaluje bo niejestem niechlujna to co z tego jak twarz
                  prawde powie ze to wszystko jest maska dobra mina do zlej gry
                  niebardzo moge gdzies wyjsc bo niemam z kim dziecko zostawiac a mieszkam w
                  ciasnym mieszkaniu i z rodzicami takze zapraszac do siebie tez nie moge poza
                  tym kilka lat mieszkalam zagranica i teraz w Polsce niemam zbyt wiele znajomych
                  jak ide sama i widze szczesliwe rodziny to mi tak starsznie przykro ze ja
                  zawsze sama z dzieckiem chodze
                  • redudek Re: rozafa 18.02.07, 00:02
                    hej ja tez z W-wy,może kiedys wybierzemy się gdzieś razem na spacer ?moja
                    córeczka ma 2 i pól roku.Mieszkam na Mokotowie,gg8941336 pisz jak bedziesz
                    chciała pogadaćsmile
                  • tebacha Re: rozafa 29.03.07, 11:53
                    To ja mogę do siebie zaprosić na jakiś obiad, mam trzyletnią córeczkę (i
                    starszego synka), może chciałabyś jakieś ubranka dla swojej córeczki, mam
                    trochę w niezłym stanie. Albo pogadać, albo pomailować. Ja mieszkam na
                    Tarchominie. Pogadać pewnie będzie o czymsmile
                  • humcajs66 Re: rozafa 18.09.07, 11:39
                    Rozumiem Cię dobrze. W życiu płacimy za wszystko - jeśli poddasz się
                    aborcji to masz poczucie winy, jeśli nie dopada cię przerazające
                    zmęczenie, wyczerpanie i depresja. Różowe buzie i
                    radosne "słoneczka" żyją głównie na postach w forum, a po
                    przeczytaniu komentarzy trzeba wracać do życia i wtedy człwoiekm
                    jets sam. Myślę, że gdybym zaszła w nieplanowaną ciążę to mając
                    plany na życie, usunęłabym ją. Jak najwcześniej.
              • asia_i_p Re: rozafa 17.09.07, 10:32
                I ta twoja mądra, udana córka jest tak emocjonalnie związana z taką
                nic nie wartą matką jak ty? I taka okropna matka jak ty tak się
                liczy z uczuciami córki, że jej nie posyła do żłobka?
                Puknij się w czoło i popatrz w lustro. Tam stoi dobra matka. Która
                akceptuje własne dziecko i zachwyca się nim. Która liczy się z jego
                potrzebami.
                Tylko ta dobra matka nic nie ma ze swojego macierzyństwa. Tylko ta
                dobra matka potrzebuje zrobić coś dla siebie. Potrzebuje tupnąć nogą
                i powiedzieć: ja też się liczę. Nie zasrałaś sobie życia.
                Pokomplikowało się, może częściowo z twojej winy, ale nie zrobiłaś
                nikomu krzywdy. Masz depresję poporodową. Też miałam, chociaż
                dziecko było planowane i nie zastanawiałam się nad aborcją i
                zaręczam ci, że bywałam gorszą matką niż ty. Idź na psychoterapię
                albo zapisz się na grupę wsparcia dla kobiet w depresji poporodowej.
                Obejrzyj jakiś film albo przeczytaj książkę o tym. Ja widziałam
                film, gdzie kobieta opowiadała, jak modliła się, żeby dziecko umarło
                we śnie i żeby to nie była jej wina. Po wyleczeniu była normalną
                zdrową matką.
                Masz prawo do pomocy ze strony ojca swojego dziecka, musi ci pomóc
                leczyć depresję. Jeszcze będziesz wesoła radosna i ciekawa świata.
                Jesteś dzielną i mądrą dziewczyną, tylko proszę, zacznij być trochę
                egoistką. Tak będzie lepiej dla wszystkich.
    • skp110 Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd 28.03.07, 21:55
      Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd i w takich sytuacjach kobiety rodziły dzieci, Tak że jeżeli któraś muwi że nie mogła to sama siebie oszukuje
      • kasik12121 wmowia ci chorobe psych... 28.03.07, 22:43
        ja tez zaluje,ze urodzilam
        kazdego dnia
        mowia ze jestem chora-przynajmniej na tym forum............
        dlatego uwazam, ze aborcja to nikeidy dobre wyjscie
        dla mnie byloby dobre
        i jak czytam post o tej 17 letniej ani, co ma miec dziecko, i walce o narodziny
        tego dziecka, to lapie sie za glowe
        tez mam poczucie przegranego zycia
        i uwazam, ze o aborcji mowic mi wolno, bo to byl dla mnie ratunek
        • wzr1 Na tym forum dominują mordercy 29.03.07, 19:39
          a dla nich zabujstwo to cudowne rozwiązanie a uszanowanie życia dziecka to zboczenie
          • kizdam47 Re: Na tym forum dominują mordercy 02.04.07, 12:58
            "Zabójstwo" jak i "niektórych" należy pisac przez "ó" tłukusmile Poczytaj sobie,
            kto dominuje na forum, a potem pieprz o mordercach. A rady, które dajesz
            Margotce w załozonym przez nią wątku mozesz sobie w buty wsadzić, to bedziesz
            wyższa(y?).
        • humcajs66 Re: wmowia ci chorobe psych... 18.09.07, 11:43
          Popieram - kobieta musi decydować i tylko kobieta może podjąć taką
          decyzję, czy cche żyć dalej czy poświęcić następne 20 lat dla
          drugiego człowieka - bo to jest 20 lat i są one niejako wyjęte z
          ćyia, nie każdego stac na taka decyzje. Duzo tu postó, wlasciwie
          wszystkie mówia o koniecznosci niemalze poswiecenia siebie dla
          dziecka. A przeciez stronka ma byc o aborcji a nie przeciw niej.
          WPolsce wciaz kobieta traktowana jest jak inkubator na nogach,
          ktorego jedynym celem jest wydawanie "słoneczek" na świat - ale
          takie sloneczko potrafi dostatecznie rozwalic życie.
          Jesli mialyscie aborcje, szukajcie grupy WSPARCIA, kobiet ktore mimo
          to potrafia sie smiac i zyc dalej i cieszysc sie na nowo odzyskanym
          zyciem.
          Łzawe porady "mamusiek" odstawmy na bok.
      • tebacha Re: Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd 29.03.07, 11:57
        A Pani już dziękujemy.
        • wzr1 Re: Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd 29.03.07, 19:41
          Pewnie w porównaniu do swojej babci jesteś niewiele wartą osobą, która dla swego lenistwa poświęci wszystko
      • szklanka_wody Re: Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd 29.03.07, 22:02
        > Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd i w takich sytuacjach kobiety rodziły
        dz
        > ieci, Tak że jeżeli któraś muwi że nie mogła to sama siebie oszukuje

        Może lepiej zajmij się "studiowaniem" słowniczka ortograficznego.
        Wstydź się... taka duża dziewczynka a taki matoł. W tak prostym słowie zrobić
        byka. eh...
      • anusia331 Re: Są różne sytuacje, Oświęcim, Gułag itd 02.04.07, 14:51
        jesli masz ochote w takich sytuacjach rodzic to prosze bardzo.
        nikt ci nie broni ale pozwol ze to kazdy zadecyduje o tym sam.
        • 2razy_mama Re: Do Pani od "Gułagu i Oświęcimia" 05.04.07, 22:28
          "Ciąża powinna być chroniona na każdym etapie. Żadnych aborcji. Nieważne, że
          kobieta może umrzeć w wyniku ciąży czy porodu. Ważniejsze jest nowe życie, nie
          stare, więc powinno się doprowadzic do porodu, nawet gdy zagraża to matce.
          Kiedyś kobiety umierały przy porodzie i jakoś to było."

          To pasuje do Gułagu i Oświęcimia - prawda? Ten pan, który to powiedzial jest tak
          samo mądry jak Ty...
    • benignusia Re: Do tych co nie mieli aborcji 22.06.07, 21:39
      ja tu czegoś nie rozumiem-to że nie dokonałam aborcji nie daje mi prawa
      wypowiadania się na ten temat??mam styczność z osobami które tego nie zrobiły-i
      są szcześliwe że kiedyś podjeły właściwą decyzje,albo zrobił to-i żałują.
      jak czytam że ktoś pisze ze aborcja jest dobrym rozwiązaniem i żałuje że tego
      nie zrobił,to mam wrażenie że albo nie doceniają swoich dzieci(moje dziecko nie
      jest grzeczne,czasem mam dość,i nie jestem typem matki polki),nie rozważały
      rozwiązań takich jak adopcja,i życie czasem bywa naprawde ciężkie,moja
      przyjaciółka była o krok,zrezygnowała,i też nie ma alimentów,zapieprza w sklepie
      jak dziki osioł,jej synka ojciec nie widział ani razu....bo nie chciał.to
      przykre,życie jest ciężkie momentami niestety.ja sama mam za sobą nie łatwe
      przejścia.ale to nie dziecka wina że matka sobie nie potrafi poradzić ze
      sobą.może to jakiś syndrom,bo naprawde nie rozumiem osób które wypowiadają się
      na tym forum i piszą "żałuje że nie dokonałam aborcji"
      ja nie pisze tu o ciązach z gwałtu itd.i rozumiem są sytuacje w których to
      jedyne wyjscie.ale zaskakują mnie niektóre wypowiedzi....

      ps.to moje zdanie,i nie wieszajcie na mnie psów


      pozdrawiam
    • marta.uparta Re: Do tych co nie mieli aborcji 07.07.07, 16:50
      niestety, sa kobiety, które traktują aborcję jak mały pikuś. Kiedyś znajoma
      mojej mamy, kobieta 50letnia, podczas jakiś imienin lekko się wstawiła, i jak
      został poruszony temat aborcji, powiedziała lekko, że miała 12 aborcji. Wiem,
      że jest zamozna i stać ją było na wykonywanie aborcji w prywatnych gabinetach.
      Na moje pytanie, czy nie lepiej było się zabezpieczac, odpowiedziała, że po
      hormonanych pigułkach bolała ją głowa i poza tym codziennie trzeba było
      pamiętać. Dla mnie to był szok i w moich oczach ta kobieta zupełnie nie
      zasługiwała na jakikolwiek szacunek.
      • coctailowo Re: jestem w szoku 07.08.07, 22:38
        ...szukalam pomocy, dlatego trafilam na to forum w przekonaniu, ze
        znajde tu opinie ludzi, ktorzy doswiadczyli tego co zawarte w
        temacie. tymczasem nie moge oprzec sie wrazeniu, ze to jakas "debata
        polityczna", obelgi i ogolem mnostwo nieprzyjemnosci. przyznam, ze
        po ktoryms z kolejnych postow zaczelam miec watpliwosci co do ich
        prawdziwosci.
        niesprawiedliwe byloby jednak potraktowanie tu w taki sam sposob
        wszystkich, jest pare osob, ktorych slowa byly dla mnie bardzo
        cenne. przykro mi jednak, ze trzeba szukac naprawde gleboko, by
        dostac tu prawdziwa pomoc, a nie tylko "zlote rady", ktore czesto sa
        banalne i schematyczne.
        pozostaje mi tylko miec nadzieje, ze panie i panowie ktorzy tu pisza
        zdaja sobie sprawe, iz slowa maja ogromna moc i czesto zle ich
        uzycie bardzo rani, wiec moze warto sie czasem zastanowic kiedy sie
        juz chce cos napisac i moze znalezc odpowiednie miejsce...
    • memphis90 Re: Do tych co nie mieli aborcji 10.08.07, 11:48
      "Uwazam ze osoby ,ktore nie przeszly aborcji nie maja
      > najmniejszego prawa atakowac tych ktorzy to zrobili."

      Idąc tym tropem- tylko złodziej moze osądzać drugiego złodzieja? Jestem kobietą,
      zdarzało mi się zerkac z niepokojem w kalendarz i zastanawiać się "a co,
      jeśli?"- w związku z tym uważam, ze mam pełne prawo wypowiadac się nt. aborcji.
      I czemu empatia ma dotyczyć tylko kobiet, które usunęły, a nie może dotyczyć
      usuniętego dziecka?

      "kazda kobitka powinna najpierw pomyslec o sobie i swojej przyszlosci i
      > jesli sadzi iz nie da rady, badz iz bedzie to kolidowalozjej zyciiowymi
      > planami to ma prawo to zrobic"
      Tak samo myśleli rodzice piątki dzieci zamarynowanych w beczkach, albo mama
      utopionego w rzece 4-latka- różnica jest taka, ze oni zrobili to już po tym, jak
      ich dzieci wydostały się z macicy.
      • kiecha3 Re: Do tych co nie mieli aborcji 10.08.07, 14:36
        > "Uwazam ze osoby ,ktore nie przeszly aborcji nie maja
        > > najmniejszego prawa atakowac tych ktorzy to zrobili."

        hm.. ciekawie prawicie...
        zadziwia mnie bardzo to że jako kobieta która nie miała aborcji nie mam prawa
        glosu w dyskusji.. i to w wolnym, cywilizowanym kraju.. straszne.. a z drugiej
        strony nie mogę sie tez wypowiedzieć bo nie byłam jeszcze w ciąży..

        no chyba że byłam a mój organizm sam sobie z nia "poradził".. i co.. jezeli tak
        było ( a takich sytuacji jest mnustwo, kobiety zwykle nie zdąża sie dowiedzieć)
        to jestem mordercą??? bo mój organizm, nie ja świadomie, zabił.. a właściwie co
        zabił.. jakiś zlepek komórek.. bezkształtne, pozbawione osobowości, serca.. itp...

        zastanówmy się co jest łatwiejsze.. usunać ciąże, czy pozwolić by narodzone
        dziecko cierpiało.. myślę że w tej dyskusji nigdy nie osiągnie się kompromisu, i
        ktoś zawsze pozostanie niezadowolony.. a tak na prawde powinno sie pozostawić
        decyzję kobietom..


        • mamaanieli Re: Do tych co nie mieli aborcji 18.09.07, 11:56
          mocno pogmatwana ta ostatnia wypowiedźwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka