tylkonateraz
07.02.08, 03:01
Czyta się że jest, czyta się, że nie istnieje. Czy któraś z Was nie miała? Czy któraś z Was przeżyła syndrom? Jak on wygladał? Jak sobie poradzić? Ile trwało wychodzenie z tego?
Pytam, bo jakby to głupio nie zabrzmiało, razem raźniej ..
Jeśli to istnieje i w tym właśnie siedzę, chciałabym wiedzieć o tym jak najwięcej i wyjść już z tego.
I dlaczego po tym wszystkim zostaje się samemu? Czy któraś z Was miała jakies wsparcie? Czy taka prawidłowość, że człwoiek sam z tym zostaje?