omamimami
13.01.11, 14:28
Jak sądzicie, w jaki sposób powinna przejawiać się dezaprobata negatywnych zachowań nastoletniego dziecka? Pytanie może dziwnie brzmiące, bo trudno czasami w kilku słowach przekazać sedno, niemniej jednak bardzo proszę o odniesienie się do poniższego schematu myślowego:
- wiem, że postępuję źle, ale skoro mama dalej kocha i przytuli, jak trzeba, to co mi tam, będę robić co mi się podoba, bo tak mi wygodniej.
Uważam, że generalnie ostracyzm społeczny jest bardzo dobrym narzędziem korygującym ludzkie zachowania. No i tak się zastanawiam, nad jego zbawiennym /zgubnym wpływem przy stosowaniu wobec własnego dziecka...