zgoorek
27.11.10, 16:17
Ponieważ narobiło się sporo szumu, spróbuję przedstawić znane mi fakty:
* 1. W broszurze-agitce wydrukowanej na papierze gazetowym i udającej bezpłatne czasopismo ukazała się notatka, pt. [i]Order wojenny krzyża Grunwaldu dla Andrzeja Wiaderka[/i]. Dla niewtajemniczonych: mowa jest o [b]orderze przyznawanym weteranom za udział w walce z hitlerowcami podczas II wojny światowej[/b].
* 2. Informacja ta - bez sprawdzenia - została powtórzona w mińskim tygodniku [i]Co słychać[/i], w artykule przedwyborczym.
* 3. Drugi kandydat na wójta, pan Krzysztof Kalinowski zwrócił uwagę, że jego kontrkandydat p. Wiaderek zawłaszcza sobie nienależne mu zasługi w celu podniesienia swojej rangi w wyborach. Komitet Wyborczy p. Kalinowskiego zwrócił się więc do sądu z prośbą o sprostowanie tej informacji.
* 4. Sąd po rozpatrzeniu sprawy postanowił [b]oddalić wniosek[/b].
* 5. W uzasadnieniu możemy przeczytać, że:
__ a) Sąd potraktował artykuł w agitującej darmowej broszurze jako [b]materiał niewyborczy[/b], więc błąd w niej zawarty nie musi być prostowany w trybie przedwyborczym.
__b) Jednocześnie Sąd potwierdził, że danego dnia p. Wiaderek otrzymał jedynie [b]odznakę za swe zasługi dla weteranów [/b] należących do Stowarzyszenia Kawalerów Orderu Wojennego Krzyża Grunwaldu. Niewtajemniczeni odróżniają zapewne weteranów uhonorowanych orderem od zaprzyjaźnionych z nimi "młodzików". P. Wiaderek ma 66 lat - tyle, ile mają dziś ludzie urodzeni w 1944 - na szczęście oni już nie musieli uczestniczyć w walce z nazistowskim okupantem.
* 6. P. Wiaderek [i]odwrócił kota ogonem[/i], cytując dość perfidnie wybrane fragmenty decyzji sądu i budując na nich wyjątkowo agresywne zarzuty wobec swego przeciwnika wyborczego. Liczy on bowiem na niewiedzę mieszkańców naszej gminy oraz na poparcie kilku osób, które w przypadku jego wygranej naiwnie spodziewają się "ogrzać" przy władzy.