23.02.05, 22:15
Mój Kacperek ma 4 miesiące i WNP ;-( Niestety również z niego straszny
nerwusek. Przy piersi ciągle afery ,niech no tylko mu zacznie słabiej
lecieć ;-) a czasem to już na dzień dobry ma gdzieś mojego cyca i pręży się,
wygina ,wrzeszczy ile sił. Dni bywają różne.Jednak przez 4 miesiące wyszkolił
juz mnie że sam może poleżeć co najwyżej 5 minut, nowa grzechotka go
zainteresuje co najwyżej na 3 minuty , stara na pół minuty , z gołą dupcią
poleży cichutko o minutę dłużej niż w rajstopkach a tak w ogóle to na okrągło
się złości awanturuje , a w robieniu mostków to chyba chce pobić rekord ;-))
Od miesiąca się rehabilitujemy i efekty średniomierne ze wskazaniem na
mierne.Powiem więcej -nie znosi ćwiczeń , buntuje się coraz większą ilością
mostków ,ale mimo wszystko czasami są chwile ,że jest aniołkiem ;-)))
Pzdr.M.
Obserwuj wątek
    • magda_poland Re: nerwusek 25.02.05, 14:32
      Mój po urodzeniu do gdzieś 6 m-cy był straszny nerwus, wścieklizna po prostu.
      Zastanawiałam się nawet, czy te WNM ma z tym związek. Nie lubił być przewijany,
      przebierany, myty, wszystko było źle. Jedna pani neurolog coś delikatnie w
      stronę autyzmu nas podsuwała, bo był taki niespokojny na wizycie. Ale-było
      minęło. Stopniowo zaczął sie oswajać z rzeczywistością, przestał być taki
      delikatny i nietykalski. Teraz jest super, milusiński strasznie. Być może ma to
      związek właśnie z ustąpieniem napięcia? No i wcześniej nie znosił ćwiczeń, darł
      się po 15-20 minutach. Teraz godzinę wytrzymuje, czasami z cichym skarżeniem
      się, ale jest to już zupełnie inne dziecko.
      • luzix U mojej niuńki to samo 27.02.05, 15:18
        tez ma WNM - tak nam przynajmniej wpajają. Ostatnio pediatra powiedziała że
        wszystko jest z nią ok a neurolog badając Zuzię upuściła ją aż mała uderzyła
        się w główkę no i się zaczęło: wycie, wycie, krzyk i na tej podstawie pani
        oceniła wysokie WNM...!!!Nie wspomnę ile strachu się najadłam i omal nie
        nawrzeszczałam na śpiącą paniądr. Każdy mój wypad z małą do lekarza to dla mnie
        męki. Jestem cała mokra i trzęsę się z nerwów zanim ubiorę, zawiozę, przebadam
        i odwiozę ją do domu tak się rzuca i histeryzuje. Mostki to jej specjalność,
        niedługo łóżeczko się rozleci...W ogóle nie mam na nic czasu bo muszę skakać z
        nią po pokoju żeby była zainteresowana i nie płakała. Choć nie powiem zdarza
        się że bywa spokojna i nawet się sama zabawi.
        pozdrawiam
        L
        • qdachi Re: U mojej niuńki to samo 28.02.05, 11:18
          Dziewczyny napiszcie mi coś bliżej o WNP. Nie wiem co to jest, ale opis
          zacowania maluchów bardzo przypomina mi nasze dziecko. Był rehabilitowany z
          powodu wzmożonego napięcia i już jest wszystko ok. Mnie martwi jego zachowanie,
          szybko0 się złości i przy tym robi mostki, wygina się że problem go utrzymać
          itd.
        • qdachi Re: U mojej niuńki to samo 28.02.05, 11:35
          Dodam jeszcze, że mały wszystko wymusza piszczeniem, "rzucaniem" się, aby jest
          coś nie po jego myśli wygina sie do tyłu i piszczy lub kładzie się na
          podłodze.Czasami boję się podchodząc do niego jak coś szkudnuje, że zrobi sobie
          krzywdę. W nocy od kilku miesięcy robi sobie 2 godz. pobudkę i nie umie zasnąć,
          często usypia na rękach, ale jak nie chce spać to wyrywa się, robi mostki że
          czasami trudno go utrzymać. Ale nikt mi o WNM nie mówił. Martwię się, proszę
          napiszcie coś o tym.
          • luzix Re: U mojej niuńki to samo 28.02.05, 13:59
            U mojej córki przejawia się to ponoć prężeniem się i prostowaniem głównie gdy
            trzyma się ją na rękach i stawianiem oporu w ten własnie sposób gdy próbuje się
            np połączyć jej rączki do klaskania lub wygiąc nóżki do brzuszka. Dziś jadę na
            konsultacje to rehabilitanta Pawła Zawitkowskiego i dowiem się o co chodzi. Jak
            mu opisałam objawy u kojego ziecka to stwierdził że nie wykluczone że to po
            prostu taki charakterek:))
            Może Twój Maluch też ma taki "charakterek"
            pozdrawiam
            Luiza
            • luzix Re: U mojej niuńki to samo 01.03.05, 07:50
              Wczoraj byłam na konsultacjach u P.Zawitkowskiego i już wiem, że to nie WNM
              tylko nadaktywność mojego dziecka, które nie bardzo wie jak z nią sobie
              poradzić. Na kilku spotkaniach będę się uczyć jak ją poskromić:)))
              FAcet jest niesamowity. Obracał nią na wszystkie strony 1,5h a ona super
              zadowolona!No...pod koniec tylko zaczęla grymasić a potem spała jak aniołek!
              Facet mnie pocieszył i uspokoił a wiem że ma ogromne doświadczenie i sukcesy na
              swoim koncie.
              Grunt to dobry REHABILITANT!!
          • qdachi Re: U mojej niuńki to samo 28.02.05, 14:07
            WNM o zapewne wzmożone napięcie,a WNP to pomyłka w literówce? Neurolog
            trierdzi, że wzmożonego napięcia już nie ma, a czy zachowania zostają, przecież
            te odgięcia, mostki są typowymi zachowaniami towarzyszącymi napięciu. Już nic z
            tego nie rozumiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka