Dodaj do ulubionych

Ja nic nie wiem - proszę o rady itp.

07.03.05, 19:35
Cześć!
Jestem mamą 6 miesięcznego Kajetana. Mieszkamy we Wrocławiu. Miesiąc temu
nasza pani doktor pediatra zauważyła, że jest on za bardzo wiotki i nie chce
podnosić się do siadana ciągnięty za rączki. Dostaliśmy skierowanie do
neurologa. W piątek byliśmy na wizycie i pani dr Krawczyk – Kuczyńska
stwierdziła obniżone napięcie mięśniowe i asymetrię - synek trzyma główkę
bardziej na prawą stronę, przez co chętniej posługuję się ręką lewą. Tak
wogóle to on urodził się z prawą rączką przy główce, ale porażenia splotu
barkowego nie było (dostał 10 pkt Agar). Neurolog oceniła rozwój fizyczny
Kajtka na 3-4 miesiące. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitację. Jednak pani
dr sama nie wiedziała, jaką metodą go rehabilitować, bo przyczyn
neurologicznych tego opóźnienia nie stwierdziła. Z wywiadu dowiedziała się od
nas, że mały słabo przybierał na wadze, miał anemię, ostatnio rozwolnienie.
Zasugerowała, aby najpierw wyjaśnić przyczyny tych zaburzeń, a dopiero
później (czyli za ok. 2 tyg.) zgłosić się na rehabilitację. Powiedziała, że
we Wrocławiu można rehabilitować dziecko w Promyku Słońca, Puchatku i na
Dobrzyńskiej. Chociaż stwierdziła, że Dobrzyńskiej to akurat nie poleca, bo
tam mówią rodzicom, że ćwiczenia raz w tygodniu są wystarczające, a w naszym
przypadku, przy tak słabym napięciu mięśniowym to zaleca ćwiczenia 5 razy w
tygodniu.
Dzisiaj postanowiłam zarejestrować się na tą rehabilitację do Puchatka (tam
właśnie byliśmy u neurologa) i pani rejestratorka kazała mi przyjechać
osobiście z tym skierowaniem w godzinach pracy lekarza. Pojechałam i okazało
się, że na skierowaniu pani doktor nie napisała, jaką metodą ma być Kajetan
rehabilitowany. Lekarka jak mnie zobaczyła to powiedziała, że przecież my
mieliśmy najpierw przebadać dziecko, a dopiero później rehabilitować. Ja
stwierdziłam, że jestem świadoma, iż na tą rehabilitację będziemy musieli
czekać, więc wolę się zarejestrować wcześniej. Rejestratorka zapytała się
lekarki czy ma nas umówić na Bobath czy na Vojtę. Lekarka powiedziała, że na
Bobath i tak nie ma miejsc, więc ma na zapisać na Vojtę. Zostaliśmy zapisani
na 24 marca i mamy też wyznaczoną wizytę za tydzień.

Gdyby nie ta asymetria to bym się tym wszystkim aż tak strasznie nie
przejmowała, bo bzurne wydaje mi się zakładanie, że każde dziecko powino w
danym miesiącu robić to, to i to. Przecież każde dziecko jest inne i rozwija
się w indywidualnym tempie.

Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale ja w tym temacie jestem zupełnie
zielona. Myślałam, że skoro neurolog zaleca gimnastykę 5x na tydzień to tak
nas umówią. Pewnie te 4 razy w tygodniu to bym musiała sama opłacać (i jak
domniemywam wtedy by się pewnie nawet wolne miejsca na Bobath znalazły).
Proszę napiszcie mi, na co powinnam zwracać uwagę i co powinna wiedzieć.
Czytam to forum i niektóre rzeczy mnie zastanawiają. Np. dlaczego dzieci z
obniżonym napięciem:
- czasem nie można szczepić, a jeśli tak to szczepionkami acekularnymi (my
zawsze tak szczepiliśmy i teraz też neurolog powiedziała, że mam przekazać
pediatrze, że nie ma przeciwwskazań do szczepień),
- nie można takiego dziecka zabierać na basen (my się właśnie zapisaliśmy na
naukę pływania dla niemowlaków, w środę mamy pierwsze zajęcia i już nie wiem
czy mamy iść czy nie),
- ile razy w tygodniu NFZ refunduje rehabilitację i ile takich zajęć będziemy
mieli, umówieni jesteśmy na 2 spotkania, a co dalej.
Może ktoś mi poleci jakieś strony internetowe, gdzie mogłabym się tego
wszystkiego dowiedzieć.
Będę wdzięczna za wszelkie rady!



Obserwuj wątek
    • iza_luiza Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 22:17
      Witaj w naszym skromnym gronie :)))
      Najpierw odpowiem na pytania końcowe. Jeśli chodzi o szczepienia, to generalnie
      szczepionki acelularne (czyli martwe) są bezpieczniejsze niż zywe. Wiadomo,
      nieżywy wirus mniej zaszkodzi niż zywy :) Poza tym u dzieci z problemami
      neurologicznymi czasem wystepują komplikacje poszczepienne, szczególnie po
      szczepionkach działających na system nerwowy, tj polio lub krztusiec. Mój
      Maciek tego najlepszym przykładem, po szczepieniu polio rehabilitacja cofnęła
      się 2 mies. do tyłu.
      Jeśli chodzi o basen, to woda rozluźnia, czyli obniża napięcie, co u dzieci z
      już obnizonym napięciem nie jest ponoć wskazane.
      A jeśli chodzi o rehabilitację z NFZ, to wszystko zależy od twojej
      przebojowości, niestety. U nas w kraju tak już jest. Mi się nie udało dotąd
      wogóle załapać na bezpłatną rehabilitację, są widoki na kwiecień, ale jest
      wiele mam, które na taka chodzą nawet codziennie. Musisz mieć odpowiednie
      skierowanie i znaleźć miejsce i termin. Być może będziesz musiała do tego
      interesu dopłacić. Walcz jak lwica, bo rehabilitacja raz w tygodniu to rozrywka
      a nie leczenie. Szczególnie, że dziecko ma już pół roku. Vojty być może
      rehabilitant cię będzie uczył, ale dobrze byłoby jakbyście też poszli na
      bobath, żebyś poznała całe tajniki odpowiedniej pielęgnacji dziecka w
      prawidłowy sposób, to ogromnie ważne. Poza tym Vojta sama w sobie może nie być
      wystarczająca, powinnaś sprawdzić obie metody, zobaczyc jak dziecko na nie
      reaguje, która lepsza, a byc może nawet je połączyć. Najlepiej znaleźć
      rehabilitanta, który stosuje obie zależnie od potrzeby.
    • monkastonka Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 22:37
      Witam krajankę z Wrocławia :))))))))) !!!!!!!!!!!!
      My też chodzimy do dr Kuczyńskiej
      ale na rehabilitację do Puchatka
      • jalla1 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 22:51
        My też będziemy chodzić na rehabilitację do Puchatka!!! Proszę napisz ile razy
        w tygodniu wy chodzicie i na jakie zajęcia (jak metoda).
    • fajka7 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 22:52
      czesc,
      jesli chodzi o rozwoj fizyczny- prawda jest ze kazde dziecko rozwija sie w
      swoim tempie i nie wszystkie w konkretnym miesiacu musza robic to samo, ale sa
      tez pewne normy, czyli jednak pewne rzeczy powinny zaczynac robic w okreslonym
      wieku plus minus 2 mce; jesli neurolog ocenia 6 miesieczne dziecko na 3-4
      miesiace to jednak wyglada na pewne opoznienie;
      oczywiscie z tymi diagnozami roznie bywa i z lekarzami tez, ale nie ma co na
      dzien dobry podwazac diagnozy, lepiej sprawdzic, zeby potem nie zalowac, ze sie
      cos zaniedbalo :)
      rehabilitant na pewno ci powie jak sie sprawy maja

      jesli dziecko ma obnizone napiecie miesni, nie powinno chodzic na basen, tak
      jak iza napisala, dodatkowe rozluznienie miesni spowolni rozwoj i to bedzie
      widoczne - nam nawet zabroniono stosowanie zbyt dlugich kapieli w wannie, czyli
      to nie jest jakis tam drobiazg, faktycznie ma wplyw
      na rehabilitacji powinnas zostac nauczona prawidlowej pielegnacji, ktorej nie
      wolno ci zlekcewazyc; jesli trafisz na dobrego rehabilitanta pokaze ci wszystko
      dokladnie i rownie dokladnie musisz sie do tego stosowac, czyli kazda czynnosc
      wykonywana przy dziecku: podnoszenie, ukladanie, ubieranie i to kazdej czesci
      garderoby, rozbieranie, kapanie, przewijanie i karmienie;
      to wszystko na poczatku troche przeraza i wydaje sie dziwne, ale jak sie
      wprawisz, to odruchowo bedziesz wykonywac te czynnosci - cos jak prowadzenie
      samochodu
      to bedzie twoj najwazniejszy wklad w rehabilitacje i tylko od ciebie bedzie
      zalezalo jak szybko rehabilitacja sie zakonczy, poniewaz tylko ty bedziesz
      mogla zapewnic maluchowi calodobowe cwiczenia w ten sposob- kazdy prawidlowy
      ruch to krok do przodu, kazdy nieprawidlowy to 2 w tyl, bo utrwala zle nawyki i
      rozwala wykonana juz prace
      i na koniec - wiotkie dzieci slabo czuja swoje cialo, w zwiazku z tym powinno
      sie z nimi obchodzic konkretnie np. solidne usciski, chwytanie za raczke czy
      nozke, dosc ciasne rajstopy, zeby czulo ze ma nogi, zadne tam laskotki,
      oczywiscie nie przesadzajac, zeby siniakow nie narobic :))
      jesli chodzi o zajecia, ich ilosc itd. to w kazdym miescie jest inaczej - u nas
      raz na tydz 40 min w osrodku to luksus, ktory sobie wychodzilam, reszta
      prywatnie
      a poniewaz twoje dziecko jest zdrowe to na pewno sie wkrotce skonczy i to
      pelnym sukcesem
      pozdrawiam, fajka
      • jalla1 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 22:59
        Z tym basen to mnie nastraszyłyście. Nie wiem teraz co robić.
        • fajka7 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 23:10
          sie nie denerwuj tylko zapytaj rehabilitanta- powiedz ze tak slyszalas i czy w
          waszym wypadku ma to zastosowanie :))
    • ewelina41 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 07.03.05, 23:06
      Witam!
      Moja Maja ma teraz 17m sama prowadzę jej rehabilitację metodą Vojty od 4mż jest
      dosyć cięzkim przypadkiem i nic nie wskazywało że będzie to tak długo trwało.
      Od początku prowadzi nas neurolog z Wrocławia. Maja miała wzmożone napięcie i
      bardzo wyraźną asymetrię, ćwiczenia prowadziłam codzienie zaczynając od pięciu
      razy dzienie, później 4x teraz jesteśmy na 3x w czwartek jedziemy do kontroli i
      mam nadzieje że zejdziemy do 2x,
      moim zdaniem nie powinnaś lekceważyć asymetri, jest cięzka do wyleczenia tak
      przynajmniej było w naszym przypadku no i wiążą z nią poważne problemy jak wady
      postawy, moje dziecko miało już wyraźną skłonność do skoliozy, ma również
      asymetrię twarzy prawy policzek jest mniejszy w stosunku do lewego,
      skoro mieszkasz we Wrocławiu to podejdź do "Promyka Słońca" na ul. Swobodnej
      przy dworcu PKS, tam jest bardzo dużo rehabilitantów.
      Powodzenia
      • silver36 Bobath. 05.10.05, 12:28
        Mam pytanie do Olgi, moje dziecko ma skonczone 5 miesiecy i slabo trzyma glowke
        na brzuchu, nie na wyciagnietych rekach. Ma terz prawostronna asymetrie, cwicze
        z nia Vojta 2,5 m. i jeszcze mam pare wizyt w Promyku do zrobienia. P.neurolog
        zalecila pozniej przejscie na Bobath bo mala sie robi b. nerwowa.
        Czy mozesz mi cos napisac o tej metodzie? Reh. od Vojty pisza ze nie warto
        zmieniac na Bobath, bo jest mniej skuteczna, ale ja juz mam dosc Vojty i
        dziecko tez.
        B. prosze o odpowiedz.
    • olga25 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 08.03.05, 19:55
      Jeżeli chodzi o zajęcia na basenie, to jest to naprawdę bardzo indywidualna
      sprawa. Basen sprawdza się zarówno u dzieci z obniżonym napięciem jak i u
      dzieci z podwyższonym napięciem.wazna jest aktywność dziecka na zajęciach-jeśli
      dziecko wiotkie jest aktywne, rusza się w wodzie to opór wody sprawi,że
      napięcie będzie "budowane". U dzieci w podwyższonym napięciem przez odpowiednią
      stymulację osiągamy skutek odwrotny. Jeśli chodzicie do Pulsantisu to moze się
      spotkamy-prawdopodobnie w najbliższą sobotę będę tam konsultowała
      dzieci "basenowe"(oczywiście nieodpłatnie)-jestem terapeutką NDT Bobath(pracuje
      w Promyku i Otto-Prodencie). Jesli masz jakieś pytania dotyczące terapii-jestem
      otwarta:)
      • jalla1 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 08.03.05, 21:47
        My chodzimy na zajęcia do Pulsantisu, ale w środy (tak właściwie to jutro
        idziemy pierwszy raz). Może na tych środowych też się pojawisz?
    • olga25 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 09.03.05, 17:20
      Nie mam fizycznej mozliwości pojawienia sie w środę, ale pytaj prowadzących
      kiedy odbędą sie konsultacje i zapraszam w sobotę(jeszcze do końca nie wiem w
      którą).
      • jalla1 Re: Ja nic nie wiem - proszę o rady itp. 09.03.05, 17:31
        Już dzisiaj zostaliśmy poinformowani o takiej możliwości i oczywiście chętnie
        przyjedziemy na te konsultacje. Mam nadzieję, że uda się je zorganizować już w
        najbliższą sobotę.
        W czasie zajęć na basenie obie instruktorki zwróciły mi uwagę, że powinnam się
        zgłosić z synkiem, bo widzą, że on z pewnością wymaga konsultacji.
    • aaga8 Basen 06.10.05, 10:44
      u nas było tak, że dopóki Jaś nie stanął solidnie na nogach i dopóki nie chodził
      mieliśmy zakaz basenu - teraz juz mamy przyzwolenie - raz w tygodniu, równolegle
      z calą masa innych "zajęć sportowych".
      • jalla1 Re: Basen 06.10.05, 19:07
        Mojemu dziecku basen nie zaszkodził, a nawet powiedziałabym, że bardzo pomógł,
        bo zaczął stawiać pierwsze SAMODZIELNE kroki w wieku 10,5 miesiąca, a teraz
        mając 13 miesięcy to już biega. Nasza rehabilitacja trwała bardzo krótko, bo
        tylko 2 miesiące.
        Z tym basenem więc różnie bywa.
        • fajka7 Re: Basen 06.10.05, 21:46
          no to super - tak naprawde to sprawa bardzo indywidualna, a to co bylo pisane
          wyzej to ogolna tendencja
          po prostu z basenem trzeba uwazac i juz, nie jest zakazany, ale powiedzmy -
          niezalecany
          w kazdym razie skoro staneliscie na nogi po 2 mcach to serdecznie gratuluje -
          wkrotce zapomnisz o calej sprawie
          pozdrawiam, fajka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka