Dodaj do ulubionych

terapia sensoryczna

11.04.05, 22:18
Czy to pomoga? czy któraś z mam wprowadzała to?
Aneta
Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: terapia sensoryczna 11.04.05, 23:20
      nie wiem czy mysle o tym samym, bo ja mysle o integracji sensorycznej i na
      takie zajecia moj synek uczeszcza - efekty sa znakomite, ale powtarzam, nie
      wiem czy o to pytasz...
      pzdr fajka
      • aneta68 Re: terapia sensoryczna 11.04.05, 23:33
        Tak chyba o to. Byłam u psychologa, który prowadzi takie terapie. Jak narazie
        zakupiłam "szczotkę" ale zbieram siły. Mam małą szczotkować przez 2-tygodnie co
        2-godziny, bujać, kręcić, zwijać w koc i odwijać. Jakieś uciski na głowę, barki,
        biodra itd. Ma słuchać Mozarta.
        coś takiego?
        Pzdr
        Aneta
        • fajka7 Re: terapia sensoryczna 11.04.05, 23:52
          w ogolnym zarysie cos takiego :)))
          tylko ze my chodzimy na zajecia, ktore obejmuja wymienione przez ciebie rzeczy
          oraz wiele innych i sa podzielone tematycznie;
          w domu robimy elementy w trakcie zabawy
          te rzeczy z bujaniem, kocami, namiotami, tunelami itd. bardzo pomagaja na
          poprawienie orientacji w przestrzeni, wyczucie odleglosci i ogolnym radzeniu
          sobie z otoczeniam blizszym i dalszym;
          pomagaja faktycznie i widze efekty, ktore dosc szybko sie pojawily, a dziecko
          mam z tych ciezszych
          te blizsze cialu zajecia - stymulacja masazami, szczotkami, scierkami, cieplo,
          zimno, wysoko, nisko, glosno itd. itp. sa chyba jeszcze wazniejsze- po prostu
          nakrecaja rozwoj, fachowo tego nie ujme, zwlaszcza o tej godzinie, ale moj
          synek zaczal chetniej uzywac rak, dotykac wszystkiego co sie da, interesowac
          sie bardzo swiatem otaczajacym, dokonywac prawidlowych wyborow, no - rozwinal
          sie i tyle
          tak wiec polecam z zastrzezeniem, ze zajecia musza byc dobrane do dziecka i
          konkretnych dysfunkcji, bo musi sie wyrownac proporcja sensoryczna u twojego
          konkretnego dziecka
          pzdr fajka
          • magggi Re: terapia sensoryczna 12.04.05, 11:00
            Napiszcie jak dotrzeć do takich zajęć, gdzie szukać - jesteśmy ze Śląska.
            • aneta68 Re: terapia sensoryczna 12.04.05, 15:51
              My jesteśmy z Warszawy. Byłyśmy na takim spotkaniu w Elpisie. W Helenowie jest
              też taki ośrodek gdzie jest SI. W CZD ma powstać też. No ale to wszystko
              Warszawa i okolice. W Elpisie nie zapisano nas na nic (może szkoda) kazano
              wykonywać w domu pewne zadania. Moja mała ma nadwrażliwość dotykową (dlatego też
              szkotkowanie) - poznane chyba po tym, że nie lubi dotykać różnych faktur;
              nadwrażliwość słuchową - bo łatwo się rozprasza, nie potrafi się skupić nad
              zadaniem i nadwr. na światło, słońce (łzawi strasznie). Nie chce trzymać w ręku,
              nie chce się całować (przesyła jedynie buziaki). Tylko ja tego nie widziałam i
              jakoś nie zwracałam na to wszystko uwagi dopiero dowiedziałam się tam. Ale z
              chęcią poszłabym na turnus.
              PZDr
              Aneta
            • fajka7 Re: terapia sensoryczna 13.04.05, 18:43
              my to mamy w osrodku rehabilitacyjnym w pakiecie ze tak powiem; potrzebny jest
              terapeuta SI i tyle, czyli pedagog albo psycholog wyszkolony w tych sprawach
              pzdr fajka
    • osmag Re: terapia sensoryczna 14.04.05, 08:51
      Również fizjoterapeuta
      • magggi Re: terapia sensoryczna 14.04.05, 16:30
        Dziękuję, już trochę rozeznałam temat, chyba się załapiemy w naszym wsiowym
        ośrodku, ale tu to dopiero raczkuje.
        Zastanawiam się czy sprzęt odgrywa w tym ważną rolę?
        Bo jeśli tak, to nasz ośrodek pewnie totalnie nie przygotowany.
    • osmag Re: terapia sensoryczna 14.04.05, 20:57
      Powinna być platforma podwieszana, hamak, deskorolka trochę miejsca i inwencja
      twórcza terapeuty.
      • aneta68 Re: terapia sensoryczna 14.04.05, 21:12
        My byłyśmy u Pani psycholog, która prowadzi taką terapię. Powiedziała nam, że
        nie musimy chodzić jak narazie na żadne zajęcie (a szkoda) dała tylko długą
        listę jak postępować, co robić, jak bawić się z dzieckiem. I tu nie jest
        potrzebny sprzęt. Dowiedziałam się naprawdę dużo ciekawych żeczy o których nie
        miałam pojęcia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka