Dodaj do ulubionych

kołnierz na szyję na kręcz karku

09.01.06, 12:36
Mam pytanie!Czy jakieś Wasze maleństwo nosiło taki kołnierz?Mamy taki
przepisany i czekamy na niego. Wczesniej ćwiczyłyśmy metodą Bobathów i
wyszłyśmy z asymetrii, ale główka pochyla się dalej w bok jak przy kręczu
karku, jest przechylona, jednak nie mamy kręczu. Jak wasze maluchy reagowały
na ten kołnierz?Jak szybko się to wyprostowało?
Obserwuj wątek
    • olisek1 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 09.01.06, 13:03
      witaj, my tez uslyszelismy ze gdy maly (onm,asymetria) usiadzie,a przechylenie
      głowy nie ustapi- bedzie kolnierz.lekarka twierdzi,ze to sie sprawdza- o ile
      dziecko zgodzi sie,nie nasila reakcji odgieciowej,natomiast rehabilitanci nie
      chca slyszec o kołnierzu..
      powiedz mi,jak dlugo walczyliscie z asymetria?my cwiczymy( w domu Vojte,w
      osrodku NDT )od póltora miesiaca- maly ma w tej chwili 4 miesiace-i jak po 2,3
      tyg cwiczen było widac efekty cwiczen,tak teraz jest znowu gorzej-glowa
      mocniej pochylona...
      Nie wiem jak to tłumaczyc,jestesmy dopiero na poczatku diagnostyki.
      Powiedz,mi prosze po czym mozna sadzic,ze dziecko wychodzi z asymetrii,jezeli
      głowa nadal pochyla sie w bok?u nas rowniez wykluczono przykurcz miesniowy...
      co moze ta głowke "trzymac"w niewlasciwym ulozeniu???
      • agam26 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 09.01.06, 14:04
        my mamy taki kołmierzy. Natalka(obecnie 4m) ma go od 2 miesięcy. Przyznam,ze
        nosi go niewiele po godzinę dziennie i do fotelika samochodowego. Chyba go
        zaakceptowała. Ma lekki kręcz szyi-napięty mięśień i idzie dosyć opornie. I z
        tego powodu jest też asymetryczna.My ćwiczymy z rehabilitabtką obroty
        głowy,które wygladają jakby rehabilitantka chciałą sktręcić kark. Mała przy tym
        okropnie płacze. Podobno długo się rehabilituje takie przypadłosci.
        Własnie napisz jak długo walczyliście z asymetria i co dawało największe efekty?
        • renard1 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 09.01.06, 15:20
          Oj walczymy DLUGO!Ćwiczymy od lipca :-( codziennie miałysmy ćwiczyć 3 razy
          dziennie NDT Bobath, ale różnie to wyglądało. Przy pierwszej serii zabiegów,
          tzn to samo co w domu + masaże ćwiczyłam 2, 3 razy dziennie, ale częściej 2
          razy.Niestety nie miałam wsparcia ze strony rodziny w tej kwestii, mała
          strasznie płakała i nadal płacze, ja nie miałam siły, nie mogłam tego
          udźwignąć, i tylko tyle ćwiczyłyśmy. Po kontroli lekarka powiedziała, ze za
          mało cwiczeń, no wiec sie zawzięłam i ćwiczyłam 4 razy dziennie. Trwało to tak
          ok 30-40 minut, bo mała płakała i musiałam sie strasznie namęczyć zeby sie nie
          zanosiłą. Ale pomogło!!!Zaczęła trztymać główkę bez płaczu, nie wykrzywiałą się
          leżąc na wznak w rozek, zaczęła się prawidłowo ruchowo rozwijać. No i lekarka
          po kolejnej wizycie powiedziała, że nie musimyt jeździć na ćwiczenia tylko
          ćwiczyć w domu. A do kontroli za miesiac. No i ćwiczyłam po 3 razy dziennie.
          Ale po miesiacu przestałam. Nie wiem czemu. Do kontroli poszlismy za 2 miesiace
          od ostatniej, tak sie złozyło, bo mieszkamy daleko od ośrodka. No i pojawiło
          sie to przekrzywianie główki. Zapisała nam właśnie te cwiczenia "urywania
          karku" lae tylko w osrodku. W domu to co było. No i nie pomogło, a w domu ze
          wzgledu na to ze wiecej mnie nie było niż było, i miałąm problemy z samą sobą i
          mężem, to te ćwiczenia nie wygladały tak, jak powinny. No i kołnierz.
          Dostaliśmy skierowanie do laryngologa, czy to nie od uszu (wady w słyszeniu) i
          okulisty (od oka, np. astygmatyzm. Dzieci pochylają wtedy główkę w jedna
          stronę , żeby wyostrzyć sobie wzrok). Uszy w porządku, jeszcze musimy isc na
          badanie wzroku. Czekać na kołnierz mamy 5 tygodni, bo sie go zamawia. Mamy
          chpodzic cały dzień w nim. Boję sie tego, bo mała nie jest skora do takich
          rzezcy. Kontrola po miesiącu.Boję się tego, ze to nie tylko mięśniowe
          nieprawidłowości, ale coś jeszcze.Ale nie myślę o tym na razie.
        • renard1 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 09.01.06, 15:22
          Walczyluiśmy wiec około 5-6 mieisęcy. Ale najważniejsze częste ćwiczenia. w
          domu. ja to trochę zbagatelizowałam, trochę brak wsparcia. Mam okropne wyrzuty
          sumienia z tego powodu, ale stało się. Ćwicz jak najwiecej, to najlepszy efekt
          daje. Dla mnie to było niesamowicie trudne.
          • agam26 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 09.01.06, 15:47
            dla mnie też.mam rehabilitantkę prv, ale to spory koszt. nie wyobrazam sobie
            jezdzic do poradni w której nawet nie ma poczekalni dla niemowlaków, przewijaka
            itp.tym bardziej ze zima, małą sie zgrzeje na ćwiczeniach i łatwo o przeziebienie.
            nie wiem czy sama bym ćwiczyła bo mi sece miękknie jak mała płacze. wiem, ze to
            dla jej dobra bo ta głowa czasami sie tak bardzo przechyla. dzisiaj idziemy do
            neurologa bo Nanka stała sie napieta i wygina się w łuk. no i zaczęła spać z
            rączkami w dół.Podejrzeam wzmozone napięcie mięśniowe. jakby tego kręczu było
            mało.:(
            Natalka
            • renard1 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 09.01.06, 16:42
              Dla nas taka wyprawa to koszmar, zwłaszcza w zimę. Dojeżdzamy raz w tygodniu 40
              min. Napisz co powiedziała neurolog. My tez musimy sie wybrać. A najbliższy
              daleko daleko.Trzymaj sie
              • agam26 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 10.01.06, 14:42
                witam
                neurolog stwierdziła że jest oki, nie ma WNM. Mała ani razu się nie wygięla,nie
                prostowała nóżek( jakby wiedziałą ze jest na obserwacji:).mała ma asymetrię
                głowki(z tyłu) i tak już podobno jej zostanie.Potwierdziła kręcz i zaleciła
                masaże i obroty na szyję.mała ćwiczy 2-gi tydzień a nie widać efektów,ani trochę.
                • osmag Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 12.01.06, 06:41
                  jeżeli jest to kręcz to w obecnej chwili nie stosuje się już masaży a ni
                  ćwiczeń biernych typu rozciąganie, bo można wyżądzić więcej krzywdy niż pomóc.
                  Czy dziecko miało USG, który potwierdził kręcz? Czasami niestety nasi lekarze
                  stawiają taką diagnoze sugerując się jedynie ustawieniem głowy, a to za mało.
                  • agam26 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 12.01.06, 10:14
                    nie nie miała robionego usg, ma wyczuwalnie napiety mięsień. Do nas przychodzi
                    rehabilitantka z poradni reh. i nie widzę zadnych efektów. najpierw robi
                    masaż,potem obraca ucho do barku i zaczyna robić obroty głowy, ale mała tak sie
                    napina i płacze ze moze uda sie jej zrobic kilka półobrotów i to wszystko.
                    potem ćwiczy obracanie z pleców na boki, podpiera na łokciu, na brzuchu i stuka
                    nózkami o siebie.czasmi jest terapia czaszkowa( nie wiem po co, bo to takie
                    dodytaknie chyba na niby:() Nie jestem zadowolnona z tej rehabilitantki bo mała
                    ani ciu ciut nie trzyma głowy lepiej. nawet na brzuchu mniej wytrzymuje niż
                    przed rehabilitacją, po 2 min głowa jej leci( ma 4,5M) gdzie wczesnej po 10 min
                    tak lezała.nie wiem co robic, bo czas płynie a tu żadnej poprawy:( jakie są
                    inne ćiwczenia na krecz , skoro masazy się już nie robi?
                    • agam26 do osmag 12.01.06, 10:15
                      napisz proszę jakie ćwiczenia się teraz robi na kręcz, moze moja p.
                      rehabilitantka zacznie cos innego.pls
    • ex-samantha Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 24.02.16, 11:32
      Moja córeczka ma kręcz szyi. Obecnie ma 15 miesięcy i zastanawiamy się nad kołnierzem ortopedycznym. Znaleźliśmy świetną rehabilitantkę ale dopiero gdy skończyła 9 miesięcy. Wcześniej były ćwiczenia rozciągające. Pomagały tylko doraźnie. Na dodatek spowodowały obniżenie barku. Wiecie takie rozciąganie siłowe szyi spowodowało skrócenie strony rozciąganej. Nie wiem czy to kiedyś minie. Trochę już brak mi sił. Mnóstwo opinii lekarskich. Wiele sprzecznych zaleceń. Teraz jest trochę lepiej ale do ideału daleko. Ja bym ten kołnierz zastosowała jak najszybciej. Niestety czasem pozostaje tylko leczenie operacyjne.
    • wenika33 Re: kołnierz na szyję na kręcz karku 25.04.16, 12:35
      Lekarz doradził mi to samo, kiedy byłam na badaniach z synkiem. W przypadku mojego synka kołnierz się sprawdził. Kupowaliśmy kołnierz dla niego tutaj - viteacare.com/ mają bardzo dobry sprzęt rehabilitacyjny zwłaszcza dla dzieci. Poleciła mi go koleżanka, która również korzystała z ich sprzętu przy rehabilitacji córki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka