izabela1976
06.06.06, 13:26
Dzisiaj byłam z synkiem na wizycie u lekarki od rehabilitacji w CZD. W mojej
ocenie ta wizyta nic nie wniosła ani dla lekarki ani tym bardziej dla nas.
Myślałam chociaż, że uda nam się załapać na jakiś turnus usprawniający
rozwijający intelektulanie. Ale też nic tego. Powiedziała nam, że zapisze nas
wtedy kiedy będziemy mieć rehabilitację ruchową, czyli ostatni tydzień
września. I co ja mam robić z dzieckiem do tego czasu?
Oni myslą, że jak dadzą nam w ciągu roku 2 pięciodniowe turnusy to stan
psychoruchowy to mój synek dogoni rówieśników?
Nietety nie stać mnie na płatną rehabilitantke, która przynajmniej raz w
tygodniu by ćwiczyła z małym a mnie pokazywała zestaw ćwiczeń do
samodzielnego wykonywania. Niby ćwiczę z małym w domu tak dużo jak się da.
Ale co z tego gdy np. zestaw ćwiczeń przestaje być już aktualny dla synka?
Mam sama wymyslać ćwiczenia, tak na chłopski rozum?
Musiałam sie trochę wyżalić...