Dodaj do ulubionych

Na czym moze polegać problem?

07.12.07, 16:43
Postaram sie krótko. Synek urodził się przec cc, dostał 10 pkt. Ciąża
spokojna, donoszona. W pierwszym miesiącu życia stwierdzono WNM.
Rehabilitowalismy małego w 2 seriach po 10 zabiegow (masaże+bobath) w dośc
dużym odstępie czasowym. I tu 2 sprawy.
1.Zaczal raczkowac w wieku 7 miesięcy. W wieku 8,5 miesiaca sam stanął w
łóżeczku i tego samego dnia zaczął chodzić trzymając się poręczy. W ciągu
tygodnia nauczył się sprawnie poruszać przy meblach, niestety cały czas na
palcach. Od jakiegoś czasu chodzi w butkach profilaktycznych i jest lepiej
choć tez próbuje stawać na paluszkach. Od tego czasu nie zrobił prawie żadnego
postępu a minęły ponad 4 miesiące. Chodzi za ręce ale ma jakąś blokadę-musi
czuć dotyk inaczej nie ruszy. Rehabilitantka zauważyła, że właściwie chodzi
sam ale potrzebny mu dotyk. W zasadzie mięsnie nie są spięte. Od neurologa
niczego się nie dowiedziałam, zresztą wizyta trwała 5 min. łącznie z
rozebraniem i ubraniem dziecka ;-( Wybieram sie teraz do innego. Na czym może
tu polegać problem? Wiem, że bez obejrzenia dziecka niewiele da sie
powiedzieć. I druga sprawa-w zasadzie ważniejsza.
2. Rączki. Zaciskał piąstki, po pierwszej turze rahabilitacji( w wieku 3
miesięcy)rozluźnił i nie było problemu z zaciskaniem. Pozornie jest wszystko w
porządku, dziecko od dawna posługuje sie chwytem pęsetkowym, wrzuca klocki
przez otwory do takiej kuli, podaje przedmioty. Ale często ręce leżą np. na
spacerze w wózku, rączki układa wzdłuż ciała i może nie ruszać nimi przez 1,5
h. Nie chwyta za poręcz, nie bawi się zabawkami, rozgląda się na boki, wydaje
różne odgłosy a rączki spokojnie leżą. W wieku 8-9 miesięcy kiedy kładłam
chlebek na talerzyk schylał się i chciał jeść jak piesek mimo, że wszystkie
spotkane przedmioty brał do buzi. Teraz nauczył się i produkty "suche: jada
sam, ale picia z butelki samemu nie jestem w stanie go nauczyć. Kiedy podaje
mu sie przedmiot nie wyciąga od razu rączek, obserwuje i dopiero po dłuższej
chwili dotyka jednym paluszkiem a potem ewentualnie bierze. Jak juz ma w
swoich rękach potrafi manipulować. Nauczenie go klaskania i robienia papa jest
niemożliwe. Ogólnie posługuje sie rękami, ale dzis rehabilitantka tez nie
potrafiła powiedzieć gdzie jest jakaś blokada. Chciała zainteresowac go
zabawkami, żeby zobaczyc jak raczkuje i chodzi ale niczym nie dał się skusić.
Gdzie tu może tkwić problem?
Na koniec dodam, że ćwiczenia na piłce są dla niego nie do przyjęcia. Dziś
powstała koncepcja, że może to kwestia błędnika? Mały nie ma też lęku
wysokości jeśli tak można to nazwać-ma 13 miesięcy i ciągle próbuje skakać na
główkę z kanapy. Poza tym jest bardzo radosnym i ruchliwym dzieckiem. Umysłowo
jak najbardziej w normie. Fizykoterapeuta po ostatnim badaniu stwierdził, że
wszystkie odruchy ma prawidłowe. Stwierdził lekką asymetrię, która tylko przy
pewnych wzorcach się uwidacznia. Sama nie wiem co o tym myśleć? Wiem, że są
dzieci z o wiele większymi problemami-ja jednak chciałabym zrobić co w mojej
mocy by wszystko u dziecka jak najszybciej wyrównać.
Jesli ktos odpowie-dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • osmag Re: Na czym moze polegać problem? 08.12.07, 18:02
      Jak Sama zauważyłaś mimo szczerych chęci bez zbadania dziecka i
      osobistej oceny jego motoryki spontanicznej trudno jest odpowiedzieć
      na pytania. Na zdjęciach ( uroczy chłopczyk) też niewiele,niestety
      widać. Jak wyglądają reakcje podporowe?
      • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 08.12.07, 20:36
        Dzięki za miłe słowa o synku ;-)
        Od początku nie znosił leżeć na brzuszku. Na rehabilitację jeździlismy w cyklach
        10 dni pod rząd po pół godziny. Po pierwszej turze (miał wtedy około 3
        miesięcy)sytuacja nieco się poprawiła - dalej nie lubił ale już nie płakał
        przeraźliwie i ładnie trzymał głowę. Zresztą już w szpitalu tuz po porodzie
        ładnie trzymał główkę i wcale nie zdziwiło to lekarzy ani położnych, które
        pomagały przystawiać go do piersi. Wszyscy się zachwycali jaki to on silny ;-( a
        ja cierpiałam katusze próbując karmić piersią bo spinał się i tak zaciskał
        buzię, że jak jedna z położnych włożyła mu palec do buzi to aż krzyknęła i
        wyrwała ten palec bo nie spodziewała się czegoś takiego.
        Druga tura rehabilitacji była w piątym miesiącu życia. Wytrzymywał wtedy kilka,
        kilkanaście minut leżenia ale bardzo niechętnie. Siedział już dość stabilnie ale
        trzeba było go sadzać. Nie robilismy tego często. Niedługo po zakończeniu
        rehabilitacji zaczął sam przewracać się na brzuszek i odwrotnie. Jednocześnie
        jeszcze w czasie ostatnich ćwiczeń w trakcie rehab. cały czas nie wiedział do
        czego służą rączki-tzn. brał zabawki, grzechotki, potrząsał nimi. Wytrącany z
        równowagi w ogóle się nie podpierał. Przy ćwiczeniach na piłce-kulanie do przodu
        płakał przeraźliwie. Chodziło o to by wreszcie użył rąk do podporu ale on płakał
        niemiłosiernie i stawał na głowie a ręce lądowały pod piłką. Ćwiczyliśmy z nim
        duzo w domu aż zaczął używac rąk i potem błyskawicznie przeszedł do
        czworakowania. Kilka dni się pokiwał w pozycji czworaczej i zaczął sprawnie
        raczkować. Teraz zdarza mu sie przy raczkowaniu unosić nieco stópki-nie zawsze
        ale dość często. Poza tym raczkuje sprawnie.

        Ja wiem, że czeka nas wizyta u innego neurologa bo ta pani do której chodzimy to
        jakaś jedna wielka pomyłka. Zastanawiam się jednak wciąż w czym problem. Pani
        która rehabilituje naszego smyka mówi, że wiele jest teraz dziwnych
        "przypadłości". Niedawno miała dziewczynkę, której nie zdiagnozował żaden
        neurolog a problem miała podobny-w pewnych sytuacjach nie używała rąk.
        Acha-jest jeszcze jedna rzecz-mimo wielokrotnego powtarzania siadu z pozycji na
        plecach używając mięśni skośnych brzucha nie robi tego do dziś. Zawsze siada z
        pozycji na brzuchu.
        Za wszelkie sugestie będę wdzięczna-oczywiście nie traktuję tego jako diagnozy.
        Ciekawi mnie jednak co może być przyczyną takiego a nie innego zachowania
        dziecka. A skoro masz praktykę w tej dziedzinie to może przyjdzie Ci coś do
        głowy w naszej kwestii. Kiedy mówię komuś, że chodzę z małym na rehabilitację to
        sie dziwią i pytają dlaczego skoro mały wygląda i zachowuje się normalnie. I
        pozornie tak jest, ale w pewnych sytuacjach widać wyraźnie, że zachowuje się
        inaczej.
        • iwpal Re: Na czym moze polegać problem? 09.12.07, 15:00
          Dzieci urodzone przez CC należy szczególnie obserwować pod katem
          nadwrażliwosci dotykowej, przydałby sie doświadczony w maluchach
          terapeuta integracji sensorycznej do oceny Twojego dziecka.
          Niechęć do leżenia na brzuszku, trudności z podporem, niechęć do
          chwytania zabawek, bardzo szybko wystęujacy chwyt szczypcowy (pewnie
          po to, by "ominąc" prawidłowy chwyt dłoniowy), trzeba by sprawdzić
          jakośc czworakowania i tego, jak wygląda kontakt rączek z podłożem.
          Poza tym, rzczywiscie mozna skonsultowac dziecko jeszcze z innym
          neurologiem pod kątem WNM, bo już od urodzenia było ono widoczne
          (gdy noworodek "ładnie trzyma głowę" i napina sie przy karmieniu -
          to pod tym kątem należy to rozpatrywać).
          • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 09.12.07, 17:16
            dzięki za odpowiedź. Ostatnio zasugerowała prawdopodobieństwo nadwrażliwości
            dotykowej rehabilitantka do której chodzimy. Jednak ja nie zauważyłam by dotyku
            pewnych rzeczy nie lubił. Od samego początku pokazywałam mu różne faktury,
            rzeczy zimne/ciepłe, miękkkie/twarde itd. i nigdy nie protestował...Nie ma też
            problemu z ubieranie, rozbieraniem.
            • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 09.12.07, 17:18
              odnośnie czworakowania-dłonie rozprostowane, ręce nogi
              naprzemiennie-rehabilitantka generalnie zadowolona choć mały przy raczkowaniu
              czasami unosi stopy co jednak jej się nie podoba.
              • osmag Re: Na czym moze polegać problem? 09.12.07, 23:14
                Co to znaczy unosi stopy? Ciężar ciała przenosi na kolana? Jak długo
                raczkuje?
                • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 10.12.07, 13:47
                  raczkuje mniej więcej od 7 miesiąca a dziś skończył 13. Czasami idąc na
                  czworaka unosi lekko stopę. Czasami robi tez tak gdy stoi w pozycji czworaczej.
                  Opiera się na rozprostowanych dłoniach i kolanach i leciutko uniesi stópkę-tak
                  2-3 cm nad ziemią (nie dotyka paluszkami podłoża.) Nigdy nie jest tak, że obie
                  stopy są uniesione i nie zawsze je unosi choć dość często się to zdarza.
                  • osmag Re: Na czym moze polegać problem? 10.12.07, 14:43
                    To unoszenie jest nieprawidłowym wzorcem ruchowym. Na szczęście nie
                    zdarza się częst, więc myślę, że nadal potrzebujecie intensywnej
                    rehabilitacji, najmniej 1x w tyg. ze specjalistą i codzienną -Waszą.
                    Zdecydowanie bardziej kompetentny neurolog.
                    Jeżeli chodzi o przyczyny takiego a nie innego zachowania ruchowego
                    dziecka, to niestety bez zobaczenia dziecka na własne oczy trudno
                    doradzać. Ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Dla prawidłowego rozwoju
                    postawy dziecka oraz pełnej integracji wszystkich zmysłów.
                    • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 10.12.07, 15:03
                      Wielkie dzięki. Właśnie próbuje się zarejestrować do innego neurologa-u naszej
                      pani doktor wizyta z ubraniem, rozebraniem, diagnozą i przejrzeniem dokumentów
                      trwa 5 min (mierzyłam czas z zegarkiem w ręku);-(
    • osmag Re: Na czym moze polegać problem? 12.12.07, 00:33
      To niestety znaczy, że dziecko nie jest badane wogóle. Dziecko
      trzeba rozebrać i poobserwować jego motorykę spontaniczną, zbadać
      odruchy neurologiczne, pozycje ułożeniowe i dopiero na tej podstawie
      można coś o rozwoju dziecka powiedzieć.
      • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 12.12.07, 17:37
        Jestem za to bardzo zadowolona z wizyt w poradni rehabilitacyjnej. Zarówno
        fizjoterapeuta, który bada i kieruje na rehabilitację jak i osoby, które
        rehabilitują małego są bardzo dokładne i wiele uwagi mu poświęcają. Ale już
        czekam na wizytę u innej pani neurolog i mam nadzieję, że więcej sie dowiem.
        • osmag Re: Na czym moze polegać problem? 13.12.07, 13:34
          To musisz się trzymać rehabilitanta. Często może więcej powiedzieć o
          dziecku i wcześniej zauważyć wszelkie problemy właśnie z racji tego,
          że dłużej może obserwować dziecko i jego zachowanie podczas ćwiczeń
          i swobodnych zachowań.
          Jestem ciekawa co Wam powie nowy neurolog.
          • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 13.12.07, 15:07
            Neurolog niestety dopiero w styczniu-po wizycie na pewno napisze co powiedział.
            A zarówno rehabilitant jak fizjoterapeuta powiedzieli mi wiele-mnóstwo
            informacji, porad, wszystko tłumaczą bez problemu. Mówią co robią i czemu ma
            służyć itd. Póki co nauczył się klaskać i sam trzymać butelkę z czego jestem
            bardzo zadowolona ;-)
    • azibod Re: Na czym moze polegać problem? 13.12.07, 16:35
      Witaj,
      przeczytałam Twój list i jedyne co moge doradzic to udanie sie do
      naprawde dobrego specjalisty neurologa,kiedy ja z moim synkiem bylam
      u naszego neurologa po raz pierwszy- spedzilam w gabinecie 50
      minut,a pani doktor zbadała go pod katem wszystkich mozliwych
      odruchów, pewne wzorce odruchowe były dzieki Bogu w porzadku, ale
      wykryła tez szereg odstepstw od normy, co wytrwakla praca i
      intensywna rehabilitacja da sie z czasem zniwelowac. Pozdrawiam i
      wytrwalosci zycze.
      • julia78 Re: Na czym moze polegać problem? 16.12.07, 17:56
        W piątek byłam jeszcze u "starej" pani neurolog, która po badaniu(jak zwykle
        pobieżnym-tzn. stuknęła w kolanko, pomacała nóżki i tyle-całość trwała około 7
        minut)stwierdziła, że jest idealnie. Żadnego wywiadu, nic. Ostatnio byłam u niej
        0,5 roku temu i twierdziła, że jest zagrożony porażeniem mózgowym a teraz nawet
        dokładnie nie zbadała. Byłam na tej wizycie tylko dlatego, że zależało mi by
        pozostać w programie wczesnej interwencji-nie chciałam, żeby wyrzucili mnie za
        niesubordynację.
        Ostatnia tura rehabilitacji wydaje mi się że przynosi duże efekty. Cykl trwa 10
        dni pod rząd i zostały nam jeszcze 3 wyjścia a Staś w ciągu tego czasu nauczył
        się klaskać, trzymać butelkę i kilka razy sam zrobił po 1-2 kroczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka