Dodaj do ulubionych

Wyginanie pleckow do tylu

12.06.09, 19:20
Witam,

Moj synek niedawno skonczyl 3 miesiace i od jakis 3 tyg zaczal sie
wyginac do tylu (glowa mocno wygieta do tylu), teraz doszlo jeszcze
machanie nozkami (jak by zamach) i zaczyna sie zloscic. Robi to
tylko w ciagu dnia, lezac na macie, w kojcu. Nie wiem czy to proby
przekrecania sie boczke, czy cos niepokojacego? Spi przewaznie na
wznak, nie zaciska piastek. Mieszkam w Holandii i tutaj problem WNM
jakby nie istnial. Pytalam pediatry, powiedzial ze taka jego natura.
Synka ogladala rehabilitantka i stwierdzila ze to tez taka jego
uroda.

Poza tym, ladnie trzyma glowke lezac na brzuszku, ladnie podnosi
podnoszony za raczki, a nawet zauwazylam ze jak lezy na moich
uniesionych kolanach to kilka razu zdazylo mu sie samemu podniesc
glowke.

Aha - Poniewaz czesto w czasie snu i zabawy przekreca glowke w lewa
strone, mamy kilka wskazowek od rehabilitantki jak to korygowac, ale
to zadne cwiczenia - raczej zaslanianie buzki z lewej strony zeby
patrzyl w prawo i mobilizowanie do patrzenia w prawo.

Poradzcie czy powinnam sie upierac, zeby go ktos jeszcze obejrzal
czy to jest tworczy sposob mojego synka na przekrecanie sie na
boczek?
Obserwuj wątek
    • yula Re: Wyginanie pleckow do tylu 13.06.09, 17:56
      ja bym skonsultowałam jeszcze z jednym rehabilitantem. Jeśli też stwierdzi że to
      w porządku to może tak jest?
      • zuziakasi Re: Wyginanie pleckow do tylu 16.06.09, 21:00
        jezeli wygina się do tyłu to raczej ma wzmożone napięcie międzyłopatkowe, odgina przy tym również głowę, może też jest kwestia napięcia karku, musiałabym zobaczyć. Nie pozostawałabym przy stwierdzeniu, ze "taka jego uroda" szukaj lepiej dobrego specjalisty, wiem, ze u Was kiepska niestety rehabilitacja:((
        generalnie dziecko na coś takiego "nie umrze" ale od nierozluźnionego napięcia mięśniowego później jest ADHD
    • kugorki Re: Wyginanie pleckow do tylu 18.06.09, 20:44
      nie jest terapeutką, wypowiem się więc jako mama zdrowych dzieci :)

      moje obydwie córki (2,5 roku i 4,5 miesiąca) miały tak, że mocno wyginały się do
      tyłu. zaczynało się to pod koniec 3 miesiąca, wtedy wyglądało to niepokojąco.
      teraz, gdy młoda ma 4 miesiąca już nie wygląda to strasznie, zwłaszcza że wiem
      jak to się skończyło u starszej-odwracaniem na bok. u moich tak właśnie
      było/jest-sposób na oglądanie świata :) przy starszej się martwiłam (chodziłam
      na rehabilitację w związku z asymetrią ułożeniową-ukłądała się w lekkie C),
      pytałam o to, ale wg testów było ok.

      teraz jestem też o tyle spokojna, że młoda -tak jak sama piszesz- przyciąga
      głowę do klatki piersiowej, co by wskazywało, że kark nie jest raczej "ściągnięty".

      co do asymetrii, ja polecam ćwiczenie polegające na złożeniu nóżek do siebie
      stopami (uważając na odwiedzenie w biodrach!), złapaniu do stópek dłoni-i tak
      trzymając cztery kończyny obracać na boki, zwracając na siebie uwagę dziecka. w
      ten sposób "wszystko" idzie razem, dziecko wyczuwa boki, obracanie i
      jednocześnie "środek" swojego ciała. no i jest niezła zabawa :D

      a patrzenie w lewą stronę-zauważ, czy podchodzicie z tej strony, czy łóżko jest
      prawą stroną do ściany, albo lewą w stronę drzwi/okna. może tam jest coś
      bardziej interesującego?! :)

      pozdrawiam :)
      • monisia900 Re: Wyginanie pleckow do tylu 19.08.09, 18:56
        nie chce cie martwic, ale moj syn podobnie sie zachowywal. teraz ma prawie 8 lat
        i jest dzieckiem z problemami zdrowotnymi. takie odginanie do tylu moze podobno
        swiadczyc o asymetrii w mozgu-to slyszalam od niejednego lekarza. zas
        niezaciskanie piastek tez moglo swiadczyc-tu sa zdania pp0dzielone-np o malym
        napieciu miesniowym. ale ja juz sama nie wiem co jest prawda, bo jezdze z synem
        do lekarzy odkad skonczyl 2 latka i do tej pory nie postawiono trafnej diagnozy.
        fakt faktem jest tak, ze syn ma podejrzenie autyzmu i problemy z mysleniem, z
        koncentracja, z zachowaniem rownowagi. miedzyczasie tez slyszalam rozne diagnozy
        np: uposledzenie umyslowe, ADHD, porazenie mozgowe, choroba genetyczna,
        metaboliczna i ciort wie co jeszcze.
        ale podsumowujac: wiem jedno, ze nie powinnam sluchac lekarzy ze jest ok, jak
        byl maly. mysle ze jkabym wtedy cos zadzialala, to syn by byl teraz w o wiele
        lepszym stanie:(.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka