ogabignac Talk show. 06.01.04, 18:14 Bo obnaża ludzkie uczucia w sposób obrzydliwy, wręcz pornograficzny. Chociaż poznaję głębię i różnorodność tych uczuć to po takich programach czuję się z nich wyprany. To programy po których nie pozostaje już żaden skrawek prywatności. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Talk show. 06.01.04, 19:08 Zawsze się znajdą ludzie gotowi zrobić wszystko aby tylko zaistnieć przez pięć minut, aby tylko mogli zobaczyć i usłyszeć siebie w telewizji. Dlatego gorsi są moim zdaniem ci namiętnie oglądający - szok staje się szybko nudną, więc chcą więcej, więc telewizja dostarcza coraz kontrowersyjniejszych podniet, które jeszcze szybciej się nudzą. Telewizja jak medium nigdy nie dorówna kinu w odziaływaniu na ludzki zmysł estetyki. Dlatego jako szybki przekaźnik informacji epatuje wstrząsającą informacją. Niemieckie talk show i tak chyba są grzeczne w porównaniu z amerykańskimi... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: Talk show. 07.01.04, 10:14 Malo brakowalo , a byl bym wciagniety do progr. Rozmowy w Toku TVN. Rok , moze pol roku temu zapraszali mnie, do tego programu w zwiazku z programem o ludziach jakajacych sie. Dzwonili do mnie z 2 razy. Przegadalismy chyba z poltorej godziny przez tel. Nie pojechalem chodz zapewniali mi zwrot kosztow i anonimowosc, wycofalem sie i nie pojechalem, takie pranie wlasntych brudow.... Chodz nie ukrywam mialem chec wylozyc kawe na lawe...... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Talk show. 07.01.04, 02:21 ogabignac napisał: > Bo obnaża ludzkie uczucia w sposób obrzydliwy, wręcz pornograficzny. > Chociaż poznaję głębię i różnorodność tych uczuć to po takich programach > czuję się z nich wyprany. To programy po których nie pozostaje już żaden > skrawek prywatności. Z jednym sie zgadzam, nienawidze talk shows, ale zdaje mie sie z zupelnie innych powodow (chyba ze ty mowisz o reality-TV, ale to inna para kaloszy). Gdzie widzisz "glebie, roznorodnosc i prywatnosc". Przeciez tam wszystko jest precyzyjnie wyrezyserowane. "Celebrity", ktore przychodzi gadac, wie dokladnie co powie, jakie granice przekroczy, a przed czym sie cofnie. Wszystko jest wymodelowane i przecwiczone. Glos bardziej uniesiony niz normalnie, przesadzona gestykulacja, obowiazkowe rechotanie sie po kazdym zdaniu. W talk-shows dowiadujemy sie o jego uczestnikach tylko tyle, ile jest mu/jej potrzebne do tworzenia ich wlasnego image. Jeszcze jeden zabieg czysto komercyjny / reklamowy, ktory maskaraduje jak tzw "rozrywka". Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Talk show. 07.01.04, 08:07 Aand miał chyba na myśli tak-shows z udziałem tzw "zwykłych ludzi". Są obrzydliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Talk show. 07.01.04, 10:39 Pamiętam talk shows z udziałem najzwyklejszych ludzi robione kiedyś przez Manna i Maternę. I były całkiem ciekawe. Zapraszali po prostu kogoś o ciekawym hobby lub ciekawych umiejętnościach. Pamiętam na przykład pana, który robił drewniane rowery. Bez użycia kawałka metalu... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Talk show. 09.03.04, 18:06 A propos bania się piorunów, to pamiętam jak kiedyś w burzę dwie niewiasty zamknięte w namiocie typu igloo złapały za aluminiowe maszciki podtrzymujące daszek nad wejściem i odrzuciły dalekim łukiem z obawy, że będą ściągać pioruny. W efekcie nabrały sporo wody do wewnątrz, bo nie naciągnięta należycie zewnętrzna powłoka przestała dobrze chronić :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Talk show. 09.03.04, 18:15 Można by tak rzec. Przerażenie musiało być wśród nich okrutne, bo po jakimś czasie między grzmotami dały się słyszeć jakieś głośne modlitwy :) A rano było dużo suszenia, choć w obozie ktoś zaczął rozpowszechniać pogłoskę, że to bynajmniej nie z powodu deszczu ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Talk show. 09.03.04, 18:15 hehw mysmy w gorach uciekali od piorunow po zelaznych drabinach... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Talk show. 09.03.04, 18:18 przypinajac sie metalowymi karabinkami, i z plecakami z metalowym stelazem - zapomniala dodac, a to bardzo wazne ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
oka4 Re: Talk show. 11.03.04, 06:34 I pewnie wszyscy byli metalowcami? :))) chatka_ napisała: > przypinajac sie metalowymi karabinkami, i z plecakami z metalowym stelazem - > zapomniala dodac, a to bardzo wazne ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Talk show. 09.03.04, 18:18 No - to musiało być duże przeżycie. Mam nadzieję, że spodni nie trzeba było prać :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Talk show. 09.03.04, 18:31 trzeba bylo, ale pranie musialo poczekac do nastepnego dnia, spodnie i buty nocowaly wiec na zewnatrz kapsuly :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Talk show. 09.03.04, 18:47 Hehehe - tutaj przypomina mi się inna historia z innych gór i z innych jeszcze czasów. Otóż jeden z uczestników wędrownego obozu na skutek ciągłego odżywiania się konserwami doznał powszechnej w takich okolicznościach dolegliwości - zaparcia. Cierpiał nieco z tego powodu a że nie było na podorędziu jakichś farmakologicznych substancji rozluźniających postanowił sobie pomóc w inny sposób. Napił się wody, ale nie ze strumienia gdzieś wysoko, tylko w trakcie przemarszu przez jakąś wieś. Z początku nic się nie działo - ale czas i bakterie robiły swoje :) W którejś z następnych wsi napatoczyła się knajpka z piwem. Upał doskwierał więc taką okazję przepuścić byłoby grzechem... Czasy były jednak takie, że kolejka długaaaaachna - swoje trzeba było odstać w oczekiwaniu na kufel, który musiał się zwolnić. W kolejce trzeba było się zmieniać, zwłaszcza jak się dotarło już do środka budy, bo zaduch był straszny, chuch gastronomiczny wokół itp. Tak się złożyło, że na naszego nieszczęśnika przypadła kolej na stanie w największym ścisku - tuż przy kontuarze. A tam już nie było szansy na danie zmiany. Biedak przestępywał coraz bardziej z nogi na nogę. Trzymał się dzielnie aż do chwili gdy gazy zebrały mu się w takiej ilości, że nie zdzierżył i piardnął. Po tym - wokół zrobiło się nie wiedzieć czemu luźniej. Bernard dostał zmianę a sam wystartował w stronę drewnianej sławojki. Mistrz Woronin by się takiego sprintu nie powstydził. Wstydził się za to chyba Bernard, bo jakiś taki czerwony na twarzy biegł :)))) Ale to jeszcze nie koniec. Jak już się zamknął w środku - to zaczęło go czyścić porządnie. Długo nie wychodził. Tymczasem wyobraźcie sobie kilkudziesięciu facetów, każdy po kilku kuflach i każdy dobija się do środka :) Bezskutecznie - Bernard postanowił bronić deski jak niepodległości. To oczywiście nie mogło trwać wiecznie bo pęcherze też mają określoną pojemność - więc delikwenci nie mogąc dostać się do środka zaczęli po prostu sikać stojąc wokół sławojki. Deski - jak to deski - szpary miały liczne... Po wyjściu Bernard cały nadawał się do prania. Nie tylko spodnie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Kminku ? 10.03.04, 08:11 Dlugo zastanawialam sie czego nie lubie,ale tylko kminek przyszedl mi do glowy.No,moze jeszcze brak tolerancji,bezmyslnosc,uprzedzenia,egoizm ( nie ten zdrowy )glupota,materializm....ale czy to trzeba argumentowac ? Chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Kminku ? 10.03.04, 09:35 przyjaciolka1 napisała: > Dlugo zastanawialam sie czego nie lubie,ale tylko kminek przyszedl mi do > glowy.No,moze jeszcze brak tolerancji,bezmyslnosc,uprzedzenia,egoizm ( nie ten > zdrowy )glupota,materializm....ale czy to trzeba argumentowac ? Chyba nie. Pozwolę sobie zapytać jeszcze o taką sprawę jak "manana"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: Kminku ? 10.03.04, 10:10 Maniane mozna podciagnac pod brak punktualnosci,ale nie jest to to,czego nie lubie,tylko to co mnie wnerwia. :-))))))) A tak przy okazji....nie dalej jak wczoraj pisalam,ze nie petam sie juz po innych forach ( forumach ? kurcze,nigdy nie wiem )Dzis mnie cos tknelo i zajrzalam na tamto forum.Intuicja ! Ktos zauwazyl,ze mnie nie ma i to dzis , kilkanascie minut przed tym jak mnie tknelo. Widze,ze to tajemnica Poliszynela ( wie ktos skad sie wzielo to okreslenie ? - ciekawa jestem )gdzie sie szlajalam przed TT. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Kminku ? 10.03.04, 10:27 Poliszynel - typowa postać teatru lalek we Francji. Nadmiernie gadatliwy - stąd powiedzenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: Kminku ? 10.03.04, 10:30 Dzieki. Nie wiedzialam.Czlowiek sie uczy cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kminku ? 10.03.04, 10:34 przyjaciolka1 napisała: > Dzieki. Nie wiedzialam.Czlowiek sie uczy cale zycie. I głupi umiera. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: idiotycznych melodyjek 10.03.04, 22:02 na mobile phone, ryczacych tak glodsno, ze slychac je na odleglosc 100 m. I mobile phones w ogole - jescze jedno narzedzie zniewolenia za ktore sami placimy. Odpowiedz Link Zgłoś