alex.4
14.01.04, 17:30
Zacznę od kilku zabawnych rzeczy
Czy przypadła wam do gustu Szeloba? Wydaje się, że Tolkien miał słąbość do
pajaków. Słabość ta wynikła jeszcze z czasó dzieciństwa, kiedy Tolkien
mieszkał w Afryce południowej. Jak był mały ugryzła go olbrzymia tarantula.
dzięki pomocy mamki (która wyssała ranę) wyszedł cało. Ale w utworach
Tolkiena Szeloba pojawia się kilka razy: szeloba, pajaki w mricznej puszczy w
Hobbicie, wreszcie w Silmarilionie...
Imiona krasnoludów pojawiające się w Hobbicie są wziętę z Eddy Poetyckiej.
Edda poetycka zostałą spisana w Islandii X wieku i zawiera mitologię
skandynawów. Dla Tolkiena językoznawcy i filologa był to bardzo bliski
tematm, więc tworząc swoją mitologię często donosił się do mitów
germańskich...
Język elfów quenya został stworzony na podstawie i podobieństwie do języka
finów. Jak widać coś z Elfów zostało....:)
Tolkien był konserwatystą nie lubił techniki. Dlatego to co związane jest z
postępem jest u niego złe. A dobre jest to co stare, tradycyjne... dlatego
saruman musiał zdradzić...