brezly
16.01.04, 13:35
.. ze mi sie zechce jeszce cos dzis zrobic. Wiec moge podziac zanim sie po to
piniogrinio udam.
Acha, co do ksiazek. Czytam P-ej, 'Porwanie Baltazara Gabki' i caly czas mnie
przesladuje problem - Lem, Dzienniki gwiazdowe, Rybicja Pinty i Smoki
prawdopodbienstwa. Skad sie wzielo ze dwa krakusy wpadly na pomysl
przedstawienia systemu totalitarnego jako kraju moczacego sie bez sensu w
wodzie, rzadzonego przez wladce o imionach odpowiednio Wielki Deszczowiec i
Wielki Wodnik Rybon Ermezyneusz, do teg obaj z upodobaniem mowiacy o smokach
(to akurat do zrozumienia) i obaj zafascynowani psychologicznymi problemami
smokow wieloglowych (Smok Mlekopij i spory glowy lewej z prawa vs. komentarz
na temat powodow ewolucyjnej kleski smokow wieloglowych)?