Dodaj do ulubionych

Krzywe sciegi

22.01.04, 04:25
No normalnei jeszcze sie otrzasnac nie moge po tym funfromhellu z Frytkom u
Wuceta (a raczej Szamba), co to go zalinkowali na Plazy.
Dzizas. Polaczenie najgorszego sortu ubeka z Tartuffem i Savonarola. A ludzi
to bawi i rechocza - albo starannie dobrani albo solidnie oplaceni, albo
itoito. No chocby nie wiem jaka lampucera i grzechotka byla ta Fryta, to za
taki numer powinien Szambiarz po ryju obskoczyc od kogokolwiek. Albo lepiej -
zeby ktos go do takiego tokszola zaprosil i tam przed kilkumilionowa publika
zmienil w sciere. Siemu nalezy.

Przepraszam za te smuty ale normalnie az mna zatrzeslo.
Chujom precz. Muerte a los juyos !!!
;o)
no, juz mi lepiej...

muchos miziacos i papultzos

CyM
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Krzywe sciegi 22.01.04, 07:51
      No nie chce mi sie to otworzc, happily. Sie nie przejmuj Baloo, to tylko trick
      medialny - on gra wiekszego koltuna niz jest a ona wieksza cos_tam niz jest.
      Pracownicy mediow w dziale 'kontrowersjujemy'. Tematyka szyroko wicie pojyntego
      nierzadu w konekscie uchwal dotyczacych systemu wartosci jest jak perpetuum
      mobile, i to w dwoistym znanczeniu - ze sie sama napedza i ze nikt rozwiaznia
      problemu nie znajdzie (od paru tysiecy lat). Ja wogole mysle ze antropolog
      kulturowy to by dialog Frytki z Cejrowskim umiescil w centrumie spektrumu i
      jakos nazwal, ja wiem - silnikiem pop kultury, czy co? No bo zwroc uwage ze
      szeroko pojynte qurestffo dowolnej plci, orientacji, konfiguracji i
      multipletowosci, potrzebuje zakompleksionego, agresywnego koltuna jak nie
      orzymierzajac smiglo oporu powietrza. Bezen nie pofrunie. Czym ma szokowac
      pracownik maskultury typu Frytka jak juz wszystko bedzie wolno, he?
      Dlatego potrzebni jak tlen sa tacy jak ten:
      info.onet.pl/857809,12,1,0,120,686,item.html
      IMHO, wogole nie ma o czym gadac. To sluzy wylacznie puszczaniu reklam w przerwach.
      • tkanina.czy.dzianina Re: Krzywe sciegi 22.01.04, 10:08
        > IMHO, wogole nie ma o czym gadac. To sluzy wylacznie puszczaniu reklam w
        przerw
        > ach.
        Masz racje Brez w calej rozciaglosci.
        Tyle ze to tak wkurza pomimo calej swiadomosci gry medialnej po najmniejszej
        linii oporu.
        Oceniam siebie jako raczej
        bimbajaca sobie osobe na to co ludzie robia, o ile nie wyrzadzaja sobie
        krzywdy,
        i ze nie poruszy mnie tandeta i kicz, bo sama mam dobry gust (a jakze, mam miec
        zly, czy co?), ale
        od BB poczawszy jestem porazona. Mysle ze to miks osiagniecia pewnego wieku
        przeze mnie i przkroczenia ostatniej bariery kiczu. Potem juz nie mozna uzyc
        tego slowa, bowiem stracilo ono racje bytu poprzez brak punktu odniesienia.

        Nie ogladam tv, co trwa od lat, bo rzadzi radio w moim zyciu
        obecnie z trudem znosze trojke - slucham jedynki, dwojki (czasami) i biski (w
        porywach)
        nie gardze kultura pop, lubie jej niektore przejawy (a powiesc to skad sie niby
        wziela?)ale jak widac, trzeba zastanawiac sie nad wyborem WSZYSTKIEGO
        Nie chce byc ciotka klotka i sie swiecie obruszac, ale ta wszechogarniajaca
        NUDA i SZTAMPA i PRZEWIDYWALNOSC mnie nudzi i oslabia a coraz mniej sil mam aby
        temu przeciwdzialac i podawac sobie szczepionki np w formie Eca czy Bulhakowa
        etc.
        hołk
        • cordonec_y_mulina Re: Krzywe sciegi 23.01.04, 01:47
          Znaczy kochaniency chyba nie zrozumielismy sie.
          Koniecznie musisz Brezly stanac na glowie czy czymkolwiek innym niz nogi i
          obejrzec to cos. Bo my czasami sobie pofilozujemy przyjemnie i
          niezobowiazujaco, jak na klerkow i zdystansowanych chumanistuf przystalo, ale w
          tym wypadku to jest troche inaczej.
          I niewazne czy ktoras z telewizji puszcza to wylacznie jako nosnik reklam, to
          nie ma tu nic do rzeczy, rownie dobrze moglaby puscic jakas fajosko amerykansko
          szczelaninke albo czterech pancernych i klosa, i tez by im nioslo te swistaki
          ze sreberkami czy inne czypsy, kropelki na czubeczku i superokazyjne komurki.
          Tu jest inaczej.
          Szambiarza wdzialem juz kilka lat temu, gdy jeszcze calkiem niewinnie (no,
          znaczy z dzisiejszej perspektywy patrzac) robil za enfant terrible i stukajac
          kubkiem w blat robil z siebie raz w tygodniu durnia przez kwadrans. Ot taki
          blazen, jakich wielu, mlody pszennoburaczany dupek szczycacy sie swoja
          pszennoburaczanoscia i ciemnogrodzienstwem.
          Frytkie tez widzialem, akurat w inkryminowanym programie BiBi, albowiem
          poniewaz bauer, u ktorego wywczasowalem sie mial za oknem talerz , dzieki
          ktoremu odbieral m.in. polska telewizje. No to se przez tydzien BIBi
          obejrzalem, a w nim Frytkie. No, grzechotka z niej byla przednia , glupia jak
          but i jak caly ten program (ktory jednak ogladalem co wieczor przez tydzien ,
          hehehe, przyznaje sie bez bicia), to fakt. No i akurat to, ze sie tam
          pokokosila w bombelkach z tym drugim bubkiem, to akurat nie bylo najbardziej
          zniesmaczajace w calej tej zabawie, bo calosc byla znacznei gorsza. No wiec
          okej, wyszlo na to, ze gupia, ze taka byla i taka zostala. Wyszlo na to, ze,
          jak to pieknie ujela Misiania, ma ekonomiczne podejscie do swojego odwloka, no
          i co z tego, nie ona pierwsza, nie ostatnia i przede wszystkim nie jedyna.
          Akurat nikomu krzywdy nie robi, a w tym wypadku najwieksze kuku zrobila sobie
          sama.
          I tak to widzialem do wczoraj, zupelnie zreszta nie wiazac jednej postaci z
          druga (no bo skad?). No i jesli chodzi o odbior Frytki to niewiele sie
          zmienilo, ale jesli chodzi o Szambiarza, to owszem. Albowiem poniewaz wczoraj
          zobaczylem , jak ten cwany kutas sciaga do swojego "programu" te durna
          panienke, serwuje jej zestaw pytan, przy ktorych normalnego "szarego sledczego
          ubeka" skreciloby z zazdrosci, nastepnie wyzywa ja od portowych dziwek (ale w
          taki sposob, zeby nie mogla go zaskarzyc w sadzie), po czym jeszcze zarzuca jej
          wulgarnosc i wali kazanie na temat moralnosci. i wszystko przy wtorze
          rechoczacej radosnie publiki. I jakos do nikogo nie doralo, ze najgorsza
          portowa dziwka przy takim ubeko-tartuffie to moglaby za Joanne d'Arc robic z
          wielkim powodzeniem. To, ze mogla tam nie isc to jest inna sprawa, nawet nie
          bardzo jej wspolczuje, bo pewnie polowa z tego, co one jej powiedzial , do
          niej nie dotarla. Zreszta, dostala troche kasy za udzial, wiec bedzie miala w
          razei czego czym nosek wytrzec. Niewazne.
          Najbardziej wkurwil mnie (no tak, takie slowo, zadne inne nie pasuje) ten styl
          przesluchania polaczonego z kazaniem i z podkreseniem wlasnej krysztalowosci i
          swietojebliwosci. Ze ten zlamas wystepowal "w imieniu w i w obronie" wdow,
          sierot, dzieci po-, na- i wypoczetych, Narodu, Najjasniejszej Trzeciej, Boga,
          i Moralnosci. Aha, jeszcze o szacunku dla intymnosci i kobiety zdaje sie cos
          wspomnial, w rzyc chedozony. I przypomne, ze to nie byly jakies prywatne
          pijackie belkoty po czwartej flaszce na dwoch ze szwagrem u cioci Ziuty na
          imieninach, tylko program tiwi o podobno kilkumilionowej ogladalnosci. Czyli
          kilku milionom ludzi to odpowiada, bo sadze, ze w poprzednich programach
          Szambiarz wykazywal ten sam typ humoru. No i pamietam, ze ten gosc organizuje
          gdzies tam w Polsce coroczne zloty Ciemnogrodzian, czyli Prawdziwych Zdrowych
          Trzonowcow Narodu. On nagania (w dodatku bez specjalnego wysilku, bo grunt
          podatny) glosujacych na te cala menazerie od Giertychoparysa po Lepperobubla. I
          wiem, ze ten piewca Cnot Wszelkich i Wolnosci Jednostki , gdy bedzie trzeba,
          zorganizuje piekny i zgrabny wiecyk poparcia albo potepienia czy tez mala
          akcyjke wybijania szybek tudziez zombkuf. I jak to ma tak wygladac, to ja juz
          wolalbym glosowac na komuchow, w mysl starego hasla "lepszy zlodziej niz
          bandyta". I prosze mi nie mowic, ze on tylko tak udaje wiekszego koltuna niz
          jest. Nawet jesli, to on tak udaje od ponad 10 lat i ta maska to juz jest jego
          twarz (ze uzyje tego eufemizmu). I w takim wydaniu to juz nie jest koltuneria
          tylko zwykle palkarstwo.
          A propos mass-mediow, czyli tzw. przekaziorow : nuda , sztampa i kicz
          wszystkich Bigbraderow, Barow i Idoli razem wzietych to jest z maly pikus w
          porownaniu ze zdziczeniem , jakie reprezentuje ten żolądź.

          No i moglbym tak jeszcze dlugo, ale Wam daruje ;o)

          Muchos misiacos, papultzos y busiacos. Muerte a los juyos.

          CyM
          • brezly Re: Krzywe sciegi 23.01.04, 08:04
            Zda mi sie Baloo, ze my sobie nie przeczymy. Co wiecej, to co piszesz pokazuje
            ze masskultura kupila Ciemnogrodziaka dla populacji widzow Ciemnogordzkich. I
            tym samym zostal po gombrowiczowsku upupiony z geba. I to przestaje byc grozne,
            a stary gombro sie chichra. Nie grozi nam zadne buchbachem (jak zdajesz sie
            sugerowac) bo sie skonczy buchnieciem smiechem.

            Znaczy, jeszcze co tego co Frufr napisali: nnajgorsze w tych Bigbraderach to
            jest to co te wszelkie inne idole pokazaly, nie tylko w pl. Ze istnieje cala
            wielka warstwa ludzi, mlodych zwlaszcza, ktorzy niejako na wejsciu widza nad
            soba sufit. Z racji wyksztalcenia, wychowania, urodzenia, genetyki nie maja
            szans przebic sie do takiego zycia jak im reklamy do nich skierowane pokazuja w
            TV. Wogole nie bardzo maja sie szanse przebic. Jedyna metoda jest , mowiac po
            kwantowemu 'tunelowanie przez bariere'. I taka jest zasadnicza idea tego
            programu. Ze jak bedziesz tak przecietny jak ci, ktorzy sa pod w/w sufitem, a
            jednoczesnie wywiniesz calego siebie na druga strone i dasz sobie zamontowac
            kamere w odbytnicy - to moze uda ci sie przejsc na druga strone wielkiej rafy. Syf.
            • brezly Re: Krzywe sciegi 23.01.04, 08:22
              O!
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1880660.html
            • czarnajagoda Re: Krzywe sciegi 23.01.04, 09:02
              hm, inkryminowanego wywiadu nie słyszałam, więc się i do niego nie odniosę...
              i tak w ogóle zboczę z tematu, ale tylko odrobinę... otóż nie wrzucałabym Idola,
              do jednego worka z BB, Barem itp., bo w Idolu to coś trzeba było umieć, żeby
              zaistnieć... przeciętność i beztalencie, tak premiowane w BB i tp, były
              zasadniczo tępione w Idolu...
              co do politycznego Idola: bez sensu, bo w końcu Leppera, Giertych i kilku innych
              tego typu juz mamy...
              • brezly Re: Krzywe sciegi 23.01.04, 09:09
                Hmm, znaczy niby tak, ale co sie pchalo na poczatku pchalo sie z tej samej
                motywacji. To troche jak z popularnoscia gier liczbowych, wiesz. W Brazylii to
                nawet jest/byla loteria w 'zwierzeta'. Obrazki sie obstawialo, zeby analfabeci
                mogli brac udzial.
                • czarnajagoda Re: Krzywe sciegi 23.01.04, 09:32
                  swoją drogą po tym, jak jury potraktowało beztalencia i wszelkiej maści
                  oryginałów w eliminacjach do I edycji, dziwiłam się tym beztalenciom i debilom,
                  które sie pchały do II i III edycji...
                  • brezly Nonieno 29.01.04, 09:00
                    tygodnik.onet.pl/1609,1147500,felieton.html
                    • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 09:48
                      może za młoda jestem byb mnie to oburzało, może do pewnych rzeczy po prostu nie
                      przywiązuję wagi, ale rzeczony artykuł jakoś nie robi na mnie wrażenia...
                      • brezly Re: Nonieno 29.01.04, 10:03
                        Jagutka, ci dwaj panowie F.i P., tam wzmiankowani, byli wplywowymi, zwlaszcza w
                        dziedzinie kultury i edukacji, dzialaczami formacji, za ktorej oficjalnie
                        dopuszczony podrecznik do Przysposobienia Obronnego okreslal Jezego Giedroycia i
                        jego Kulture jako wrogi osrodek wywiadowczowo-dywersyjny, osrodek, ktorego
                        esencja istnienia byla dzalalnosc agenturalna przeciwko Polsce. Jak ktory uczen
                        nie naumial sie nazwiska Giedroycia na pamiec w tym kontekscie to mogl w
                        sprzyjajacych okolicznosciach dostac pale. A teraz ci dwaj, wykorzystujac
                        wynikajaca z poznego urodzenia niewiedze pokolenia twojego i mlodszych podpinaja
                        sie dla celow marketingowych do nazwiska kogos, kogo oficjalnie za swej kariery
                        opluwali, w ramach spelnienia warunku sin equa non dla kariery tej robienia. To,
                        w pelni swiadomie uzywam porownania, jakby jakis 'naukowiec' nazistowski, nie z
                        pierwszej linii, ale majacy wplyw na ustawy norymberskie, przechowal sie w
                        powojennych Niemczech i zalozyl uczelnie imieniem, ja wiem, Sigmunda Freuda,
                        Alberta Einsteina czy innego przedstawiciela 'niearyjskiej nauki'.

                        Na to nie ma paragrafu, za to sie nalezy kop w dupe, obawiam sie.
                        • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 10:27
                          znaczy to nie jest tak, że ja nie wiem, kto to Pastusiak, a kto to Girdroyć, i
                          jak się o nim mówiło w PRL - tak młoda, to ja już nie jestem ;))
                          tyle, że ja się staram żyć teraźniejszością, nie myśleć, co pewni ludzie mówili
                          i robili za poprzedniego ustroju, bo mogłabym paranoi dostać... takie rzeczy
                          traktuję po prostu jako kolejny element surrealizmu politycznego... tak samo jak
                          walę Millera o wejście Polski do UE, czy Kwaśniewskiego o wejście Polski do NATO...
                          • brezly Re: Nonieno 29.01.04, 10:39
                            czarnajagoda napisała:

                            > takie rzeczy
                            > traktuję po prostu jako kolejny element surrealizmu politycznego...

                            Zgoda. W najlepszym razie. Surrealizm moze sie ocierac o pornografie, nie ma
                            przeciwskazan.

                            >tak samo jak
                            > walę Millera o wejście Polski do UE, czy Kwaśniewskiego o wejście Polski do NAT

                            Znaczy, chyba jest subtelna roznica. Jak to kiedys mawiano w Moskwie: nie
                            mieszajties' obyknaviennawo kur'estwa z miezhdunarodnoj palitikaj :-)
                            Ale to juz wykracza poza tematyke wlokiennicza. Tyle na ten temat.
                            To na poliszyznie jest lovely.

                            > O...


                            • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 10:44
                              brezly napisał:

                              > To na poliszyznie jest lovely.
                              w gruncie rzeczy znam lepsze kawałki, ale dla różnych przyczyn nie bardzo mogę
                              podrzucić je na forum ;((
                              • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 12:58
                                eno wez podrzuc, nie badz taka.

                                Tamto tez niezle, kaciki ust samorzadnie mi sie uniosly ;o)
                                • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 13:02
                                  może kiedyś, jak już nie będize aktualne (brzmieć zawsze będzie świetnie ;))
                                  • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 13:07
                                    nowezno. Co to, jakas tajemnica panstwowa ? To chociaz mejlem wyslij,
                                    kurdebalans,no.
                                    • brezly Re: Nonieno 29.01.04, 13:32
                                      I mi tez. Mejlem.
                                      • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 13:52
                                        gołębie wyleciały z gniazda...
                        • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 12:39
                          aaaa, to o to Ci chodzilo, Brezly, bo ja myslalem, zejestes zdruzgotany i
                          pograzony we wspolczuciu dla stolecznyh problemow komunikacyjnych ;o)


                          A tak serio, to dokladnie tak samo to odbieram. Moze to jednak sprawa
                          pokoleniowa oraz wina klopotow z pamiecia (znaczy , ze za dobra ona jest,
                          niestety). Frelak i Pastusiak jako kadra szkoly im.Giedroycia rzeczywiscie
                          kwalifikuja sie wylacznie do kopa w dupe. Brakuje tam jeszcze Krasickiego
                          Ignacego, Kura, Gontarza i paru innych zasluzonych. Tak samo Pastusiak i
                          Broniarek jako propagatorzy wejscia Polski do NATO. Tak samo (choc z innej
                          polki) Kropiwnicki jako lustrator i Sumienie Narodu (byly politruk - gorliwy
                          wykladowca Jedynie Slusznej Ekonomii Politycznej) itepe itede. I cala masa
                          Niezanych Opozycjonistow i Bojownikow o Demokracje (znaczy, oni wowczas byli
                          nieznani jako Bojownicy ;oD). Jest ich jeszcze wiecej niz Bylych Legionistow z
                          Pierwszej Kadrowej w 1935. O klopotach z pamiecia juz zreszta tutaj
                          pisalismy.I pewnie jeszcze nie raz i nie dwa ten watek sie przewinie przez
                          nasze przewijarki.

                          • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 12:45
                            A z drugiej strony, moze wlasnie dobrze jest , jak jest. To , ze moga zyc i
                            publicznie funkcjonowac wszyscy, lacznie z szujami. I ze te nasze klopoty z
                            pamiecia juz nikogo w zasadzie nie obchodza. W koncu wiadomo, ze zawsze tak
                            bylo, ze najuczciwszym czlowiekiem w naszym miesteczku byl prokurator, a i on
                            prawde mowiac ... ;o)
                            • brezly Re: Nonieno 29.01.04, 13:39
                              Znaczy ja mysle ze jednak lepiej jak sie funkcjonariusze wstydza. Jak publicznie
                              wychodzi cos co osobom prywatnym uchodzi. Jest jakis zwiazek miedzy istnieniem
                              czynnika wstydu tak rozumianego a stopniem zdziczenia obyczajow w tym obszarze
                              gdzie sie rozni Nowa Zelandia od Nowej Gwinei. Jakos ekperymentalnie widac ze
                              ludziom sie lepiej zyje w krajach, ktorych szef partii kosnerwatywnej rezygnuje
                              z kariery politczynej zlapany na proawdzeniu samochodu po kielichu, a ministerka
                              od czegos zlapana na placeniu sluzbowa karta za prywatne zakupy, niz tam gdzie
                              'jest wicie rozumiecie, nie udowodniono, to sa fakty prasowe, nie widze powodu
                              abym mial z tego powodu'. Taniej to prostu wychodzi.
                              • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 13:50
                                o, z tym to się akurat zgodzę, ale jakoś trudno mi wizualizować sobie
                                wstydzącego się jakiegoś naszego polityka (no, może paru by się znalazło, ale to
                                jednostki)
                                • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 13:56
                                  Nie tylko naszego, naprawde nie mamy na bezwstyd monopolu. Taki dajmy na to
                                  Prezydent jednej z przodujacych demokracji swiata, produkujacej slynne wina,
                                  sery i szybkie pociagi, to mialby na ten temat cos do powiedzenia ...

                                  ;o)
                                  • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 14:07
                                    no, taki prezydent USa, który twierdził, że nalezy rozróżnaić krzywoprzysięstwo
                                    od zwykłego kłamstwa pod przysięgą pewnie tyż mógłby to i owo powiedzieć...
                              • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 13:50
                                a to ja sobie jeszcze poprzerwuje ;o)

                                To co napisales jest oczywiscie oczywiste, ale to jest jeszcze inny temat,
                                raczej blizszy prokuraturze i dziennikarzom (przynajmniej w zalozeniu). Ale o
                                czym my mowimy, skoro druga co do popularnosci zbieranina polityczna (zwana
                                partia) skalada sie niemal wylacznei z wyrokowcow lub przyzslych wyrokowcow, a
                                najskuteczniejszym sposobem unikniecia odpowiedzialnosci karnej za przestepstwo
                                jest zostanie parlamentarzysta.

                                A pierwsze Twoje "Nonieno" dotyczylo bezwstydu zyciorysowego i bozego daru
                                amnezji. I tu zblizamy sie do dyskusji nad gruboscia kreski, ktora wicie
                                rozumiecie , odkreslono przeszlosc. I czy ta kreska jest kreska stanowiaca we
                                wszystkich dziedzinach zycia. Ale to juz inna historia, jak mawial Tworca
                                mojego forumowego patrona.
                                ;o)

                                A co do Nowej Zelandii i Nowej Gwinei, to moze byc calkiem na odwrot , niz Ci
                                sie wydaje , hehehe . Chyba, ze Ci sie wydaje inaczej , niz sie domyslilem, ale
                                nie wydaje mi sie ;o))))

                                CyM
                                • brezly Re: Nonieno 29.01.04, 14:01
                                  Ha, no wiesz. Dzwinym trafem ranking Transparency International dotyczyca
                                  stopnia korupcji zawzse an czele umieszca piec krajow, ktore tylko wlacza ze
                                  zmiennym szczesciem o poleznei w pierwszej piatce: .no, .se, .fi, .nz i .dk
                                  I nie od rzeczy bedzie tu przytoczyc co moj znajomek z nz. nadal.
                                  'Tu mieszka 4-5 milionow kudzi'. Jezeli ja dam w pracy jakas plame i mnie nie
                                  zwolnia, beda o tym wiedzieli wszycyc co s amoimi potencjalnymi innymi
                                  pracodawcami. Ale nie tylko to decyduje.
                                  Nadam wam wywiad tekst Zoll z ostatniego TP jak tylko bedzie w Onecie.
                                  • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 14:10
                                    aha, chcem
                                    a słyszeliście że podobno w angielskim nie istnieje odpowiednik naszego
                                    "kombinować"??? w wywiadzie z HGW czytałam (swoją drogą to fajne ma kobieta
                                    inicjały)
                                    • brezly Re: Nonieno 29.01.04, 14:14
                                      Who's HGW? Herbert George Wells?
                                      Ano nie ma? Jak rowniez 'sciagac na egzaminie'. Jest 'oszukiwac na egzaminie'.
                                      Johnowi F. Kennedy'emu toto w kampanii prezydenckiej wyciagnieto.
                                      • czarnajagoda Re: Nonieno 29.01.04, 14:16
                                        Hanna Gronkiewicz Waltz
                                  • cordonec_y_mulina Re: Nonieno 29.01.04, 22:13
                                    zgadza sie, ale NZ to jednak kraj "zachodni", czyli pewien rodzaj zachowan
                                    niezgodnych z ogolnie przyjeta norma jest jednak tolerowany, a w razei czego
                                    zawsze mozna zmienic otoczenie na inny kraj rownie "zachodni", a wiekszy i
                                    ludniejszy. A u Papuasow naruszenie dobrych obyczajow karane jej zaciukaniem i
                                    ewentualnie zjedzeniem. Nawet banicja jest tam rownoznaczna z kara smierci (cos
                                    w rodzaju skazania na samobojstwo). To jednak bardziej dopinguje, moim zdaniem.
                                    I to sie mie rozchodzilo bynajmniej.

                                    Muchos usciscos i pozdruvcos

                                    CyM
                                    • brezly Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 08:10
                                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040130/swiat/swiat_a_2.html
                                      Wczoraj patrzylem jak Nik Gowing prowadzacy glowne wydanie Newsow w BBC z pelnym
                                      spokojem informowal o powyzszym. Niesamowite zupelnie. Czarzasty wydaje sie byc
                                      z innej Galaktyki.
                                      • czarnajagoda Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 10:19
                                        nene, on po prostu jest z Polski i stosuje sie do u nas przyjętych standardów...
                                        • cordonec_y_mulina Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 10:44
                                          tja, standardow.

                                          A Kolega Brezly proszony jest o wstrzemiezliwosc w doborze argumentow. To nie
                                          jest seminarium na temat pogranicza psychopatologii i kryminalistyki.

                                          ;oD
                                          • czarnajagoda Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 10:55
                                            czy ja CIę dobre zrozumiełam: obowiązujące u nas standatdy określasz mianem
                                            pogranicza i psychopatologii??? bo jak tak sobie myślę, że u nas to jest norma
                                            (bo kiedyś zastanawiając się, co to znaqczy normalny, odszłam do wniosku, że to
                                            znaczy taki jak większość, więc to co u takich Angoli jest psychopatologią, u
                                            nas jest normą)
                                            • brezly Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:02
                                              Bo to jest Jagutko tak, ze czlek na emigracj to podlega procesowi kurczenai sie
                                              gruczolu patriotycznego i ji (no co?) pouczac krajowcow co winny a czego nie.
                                              Wkurza tym strasznei i wzbudza odruchyc typu 'byscie tu przyjechali pomieszkac'
                                              etcetera.
                                              Jagutka :-(
                                              • cordonec_y_mulina Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:11
                                                Brezly, co do gruczolu , to chyba jednak nie jest prawda jakoby.

                                                Ja mieszkajac w Polsce mialem w glebokim powazaniu okreslanie sie jako Polaka i
                                                takie tam rozne dziwactwa. Ale po kilku latach pobytu tutaj stwierdzilem, ze
                                                jest to jedno z glownych kryteriow wyrozniajacych , stety-niestety ;o)

                                                Dlatego czytanie polskiej prasy i kontakt z Panstwem Polskim podczas wakacji
                                                troche jednak boli. Moze nawet bardziej, niz gdybym mieszkal w Polsce.

                                            • cordonec_y_mulina Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:07
                                              aha, w rosyjskiej armii w ciagu ostatnich 3 lat 9.000 poborowych zostalo
                                              zabitych lub popelnilo samobojstwo w wyniku dziedowszczyny, zwanej u nas fala.
                                              To tez jest jakas norma.

                                              W Sierra Leone srednia dlugosc zycia wynosi 27 lat. Czyli wg ichnich standardow
                                              jestem juz dyche do przodu.

                                              itede itepe ...

                                              Znaczy ja moge sie pocieszac, ze w wiezieniach i psychuszkach jest gorzej niz
                                              poza nimi, ale co z tego. Proponowalbym okreslac norme na podstawie populacji
                                              nieco szerszych (i moze staranniej dobieranych)

                                              ;oD



                                              • czarnajagoda Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:17
                                                B-Y: jeśli ktoś emigruje, znaczy się, przeszkadzają mu warunki w kraju, zostają
                                                ci, co radzą sobie w takich warunkach, więc im siłą rzeczy pewne rzeczy mniej
                                                przeszkadzają... a o innych wolą po prostu nie myśleć, skoro nie mogą ich
                                                zmienić, a rzeczone rzeczy nie mają wpływu na ich życie... no i generalnie z
                                                boku widzi się lepiej...

                                                Baloo: jeśli za normę uznać tzw. cywilizację zachodnią, to obawiam się, że my
                                                zawsze psychopatologią będziemy... IMHO - zwsze mieliśmy pretensje do bycia
                                                Europejczykami, ale mentalnie to nam do Rosjan znacznie bliżej...
                                                • brezly Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:21
                                                  C i B: chyba moja ironia byla zbyt cienka, taka nanoironia widac.
                                                  C: znaczy IMHO, to jest laciato, ale srednio to tak w pol drogi. Zalezy od tego
                                                  kogos wezmiesz, z jakiej warstwy, z jakiejs czesci pl, z jakim wyksztalceniem.
                                                  A, i tej odrebnosci rosyjskiej tobym nie nie docenial. Znaczy oni sa jeszcze
                                                  rozniejsi niz my sobie wyobrazamy. Dla mnie ewolucja Solzenicyna jest tu znamienna.
                                                • cordonec_y_mulina Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:39
                                                  Jagutko , nie zawsze sie wyjezdza z powodu ze cos strasznie uwiera. Ja nie
                                                  wyemigrowalem tylko wyjechalem (na poczatku mialobyc na rok-dwa) po prostu
                                                  dlatego, ze znalazelm dobrze platna prace i nie musialem dzieki temu zmieniac
                                                  zawodu. Wcale nie jest powiedziane, ze nie wroce w krotkich abcugach.

                                                  Nie chodzi nawet o Cywilizacje Zachodnia, tylko o niekompatybilnosc tego , co
                                                  sie dzieje za drzwiami z tym, czego mamusia, tatus i dziadkowie nauczali. Tylko
                                                  i az tyle. No a teraz jeszcze na wlasne oczy widze tu na miejscu, ze jak jest
                                                  inaczej, to tez dziala (naprawde). I ze nie chodzi tylko o kase.
                                                  ;oD

                                                  Co do bliskosci z roznymi nacjami, to Moj Starszy Brat Blizniak Brezly ma race.
                                                  Jest laciato, a stopnie bliskosci i kierunki sa rozne.

                                                  • czarnajagoda Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 11:50
                                                    cordonec_y_mulina napisał:

                                                    > Jagutko , nie zawsze sie wyjezdza z powodu ze cos strasznie uwiera.
                                                    toteż ja pisałam o emigracji, w sensie, że ktoś wyjeżdża z zamiarem żeby
                                                    wyjechać i żeby na stałe... żadnych wyjazdów w celach li tylko zarobkowych nie
                                                    miałam na myśli...
                                                    >
                                                    > Nie chodzi nawet o Cywilizacje Zachodnia, tylko o niekompatybilnosc tego, co
                                                    > sie dzieje za drzwiami z tym, czego mamusia, tatus i dziadkowie nauczali.
                                                    Tylko i az tyle.

                                                    znaczy mnie się generalnie katolicyzm kojarzy (nie wiedzieć czemu) z hipokryzją,
                                                    a że u nas zjawisko takie jak polakkatolik jest dość powszechne, i dla wielu
                                                    prawdziwa Polska, to Polskakatolicka, to i poniekąd hipokryzję mamy we krwi...
                                                    i ja wiem, że nie należy wszystkiego tłumaczyć historią, zwłaszcza odległą, ale
                                                    ona niestety tez miała wpływ na wykształcenie się pewnych postaw...
                                                  • cordonec_y_mulina Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 12:15
                                                    czarnajagoda napisała:
                                                    > toteż ja pisałam o emigracji, w sensie, że ktoś wyjeżdża z zamiarem żeby
                                                    > wyjechać i żeby na stałe... żadnych wyjazdów w celach li tylko zarobkowych nie
                                                    > miałam na myśli...

                                                    <<<<< no ale rzadko kiedy wiadomo, gdzie granica miedzy jednym a drugim. Bo
                                                    czasami jedziesz na rok a zostajesz dokonca zycia , a czasmi chcesz pryskac na
                                                    stale a tu trzeba wracac po miesiacu. Miedzy tyi skrajnosciami miesci sie cale
                                                    multum "case studies" ;o)
                                                    Najwazniesze zeby zdjac z wyjechanych pietno uciekajacych szczurow,
                                                    cierpietnikow, bogatych wujkow, cwaniakow i co tam jeszcze (niepotrzebne
                                                    skreslic)



                                                    > znaczy mnie się generalnie katolicyzm kojarzy (nie wiedzieć czemu) z
                                                    hipokryzją ,

                                                    <<<< nie wiem czemu, raczej tylko dlatego zte w Polsce dominuje katolicyzm.
                                                    Hipokryzja luterska, katolicka, kalwinska, muzulmanska sa takie same. To jest
                                                    generalnie problem tzw. niewierzacych-praktykujacych oraz roznych tartufow i
                                                    fudamentalistow wszelkiego autoramentu.
                                                    A wojujacy ateisci sa taka sama swolocza, zapewniam cie. Ateizm jako religia to
                                                    jest dopiero zgroza.


                                                    a że u nas zjawisko takie jak polakkatolik jest dość powszechne, i dla wielu
                                                    prawdziwa Polska, to Polskakatolicka, to i poniekąd hipokryzję mamy we krwi...

                                                    <<<< Hipokryzja wszystkim jednaka, moim zdaniem. A nawet wydaje mi sie , ze w
                                                    swej wkurzajacej, jawnej i skrajnej niepoprawnosci, zasciankowosci i
                                                    nietolerancyjnosci Polacy sa znacznie mniejszymi hipokrytami niz zachodni
                                                    tubylcy. Rzekoma tolerancja i otwartosc bywa czesto wynikiem olewactwa lub
                                                    strachu lub braku pogladow lub wlasnie hipokryzji. Nie zawsze ale bywa.
                                                    Co prawda latwiej z tym zyc, ale... No nie wiem co, ale sa rozne ale.


                                                    i ja wiem, że nie należy wszystkiego tłumaczyć historią, zwłaszcza odległą, ale
                                                    ona niestety tez miała wpływ na wykształcenie się pewnych postaw...

                                                    <<<<<< U nas to chyba taka historycznie uksztaltowana postawa jest zamilowanie
                                                    do anarchii, balaganu , prowizorki i wszelkiego typu dzialan partyzanckich we
                                                    wszystkich dziedzinach zycia. ze nie wspomne juz o wszechobecnej i
                                                    wszechogarniajacej "towarzyskosci", ktora moze upupic wszystko i wszystkich i
                                                    kazdego z osobna.
                                                  • czarnajagoda Re: Nonieno-BBC 30.01.04, 12:58
                                                    cordonec_y_mulina napisał:

                                                    > <<<<< no ale rzadko kiedy wiadomo, gdzie granica miedzy jednym a
                                                    > drugim.
                                                    mam na myśli motywację wyjściową...

                                                    > Najwazniesze zeby zdjac z wyjechanych pietno uciekajacych szczurow,
                                                    > cierpietnikow, bogatych wujkow, cwaniakow i co tam jeszcze (niepotrzebne
                                                    > skreslic)
                                                    eno, nie przesadzaj, jeśli ktoś wyjeżdża, bo się tu nie umie zrealizować a wie,
                                                    że klimat inny (np. amerykański), bardziej mu sprzyjać będzie, to nie od razu
                                                    szczur, czy cóś takiego... po prostu nie chce/nie potrafi żyć w takich warunkach
                                                    i szuka bardziej sprzyjających, i ja go nie potępaim...

                                                    > Hipokryzja luterska, katolicka, kalwinska, muzulmanska sa takie same. To jest
                                                    > generalnie problem tzw. niewierzacych-praktykujacych oraz roznych tartufow i
                                                    > fudamentalistow wszelkiego autoramentu.
                                                    e, nie zupełnie... protestantyzm chwali bogacenie się, i księża mogą mieć żony,
                                                    a u nas to się praktykuje (znaczy: każdy dąży do jak największej kasy jak
                                                    najmniejszym kosztem, a księża miewają kobiety), ale głośno się o tym nie mówi,
                                                    bo religia zabrania...

                                                    > A wojujacy ateisci sa taka sama swolocza, zapewniam cie. Ateizm jako religia
                                                    to jest dopiero zgroza.
                                                    pewnie tak, ale ja jestem zwolenniczką państwa nautralnego religijni, i niech
                                                    każdy wierzy w co chce (bądź nie wierzy) jak długo to nie jest sprzeczne z
                                                    obowiązującym prawem....

                                                    w pozostałych kwestiach nie zabieram głosu, bo jako rzekłam, z boku wszystko
                                                    lepiej widać, i w dodatku ma się lepsze porównianie...
    • cordonec_y_mulina Re: Krzywe sciegi 13.02.04, 13:26
      Apropo miedzianych czoleki przyklejenia do stolka. naprawde nie mamy monopolu.
      Najbardziej kulturalna demokracja czyma sie mocno.


      tygodnikforum.onet.pl/322954,2,6281,765,artykul.html
      caramba

      CyM


      • czarnajagoda Re: Krzywe sciegi 13.02.04, 13:55
        o, jakkolwiek to zabrzmi, to miło, że w tej dziedzinie, nasze standardy nie są
        jednye i oryginalne... oczywiście, wolałabym, żeby były inne, ale jednak cieszy
        (?), że nie tylko my...
        • brezly Re: Krzywe sciegi 13.02.04, 13:57
          Zagadka fracnuskiej cywilizacji: jakby nie przejway ich panstwowosci, to bylaby
          calkiem sympatyczna cywilizacja. Ale i tak najwieksze sukcesy w Cywilizacje 2
          mialem jako Aztek.
          • baloo Re: Krzywe sciegi 13.02.04, 14:33
            a wiesz , ze nie gralem ? Od razu na Age of Empires wskoczylem ;o)
            A potem byl bolesny odwyk. Gorszy jest tylko Internet z Forumem i Guglami ;o)
      • cordonec_y_mulina Re: Krzywe sciegi 15.02.04, 03:26
        no a jednoczesnie i rownolegle jest prowadzone sledzwto o korupcje przy
        paryskich remontach szkol. Rywin z Michnikiem to sa takie male pikusie sa przy
        tym, ze joj. 200 milionow francuskich franciszkow poszlo do podzailu meidzy
        trzy glowne partie, wzamian za zamowienia wartosci 12 miliardow. Mniam.
        • cordonec_y_mulina Re: Krzywe sciegi 15.02.04, 03:32
          no i w tymsamym numerze Le Monda, ze plk. Anatolij Kwachnin, jeden z glownych
          rosyjskich mordercow z Czeczenii wlasnie zostal odznaczony francuska Legia
          Honorowa, w nagrode za zaciesninie wiezi rosyjsko-francuskich , jeszcze w
          czasie Serbii i Kosowa.
          Nawet mi sie kurwami rzucac nie chce. Uczciwi ludzie powinni te Legie oddac w
          takim razie, taki na przyklad Geremek.
    • brezly No cos do zarcia dosypuja czy co? 27.02.04, 09:55
      polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FS&NR=2440-2004-08
      Nie przepadam za p. Ludwikiem, jego frankfofilia i sympatiami, ale tu sie z nim
      zgadzam.
      Choina, cos w tej stolowce sejmowej dosypuja ze oni tak systematycznie glupieja.
      Przeciez ten Donald byl ucielesniem zrownowazenia, psiakreff.
      • baloo Re: No cos do zarcia dosypuja czy co? 27.02.04, 11:05
        aha,to przestroga, ze nikt nie moze byc pewny dnia ani godziny i ze kazdego
        moga dopasc sny o potedze.

        Moj ulubiony Miszczu pisal : "Wszak paraliz postepowy najzacniejsze trafia
        glowy"


        Silni, zwarci, gotowi, najlepsza kawaleria swiata, obrotowe przedmurze i
        chrystus narodow frasobliwy. Tudziez "Polska Liga Morska i Kolonjalna". Jednym
        slowem - mocarstwo, paniedziejaszku, nieprawdaz, calom giembom.

        Fuj.

        B.
    • cordonec_y_mulina Re: Krzywe sciegi 18.03.05, 14:28
      a to kiedys byl jeden z watkow dyzurnych
      • vaud Re: Krzywe sciegi 18.03.05, 19:25
        robie rachunek sumienia, gdzie ja bylam, jak sie taki fundamentalne dyskusje
        toczyly. Bylam okazuje sie okazyje sie na wycieczce czyli przszpiegach
        zmorskich. Sprawdziec, czy da sie tu zyc.

        Panie, jak to chyba odszczekam.. Dzis mi szkola zadzwonila proszac, zeby sie
        moja Mlodsza nie dzielila z innymi dzieciami swoja wiedza o rozmnazaniu homo
        sapiens. Tu sapnelam. Mlodsza wlasnie przerabia trzecia ksiazeczke z tej
        wiedzy. Niby wiadomo, gdzie jestem, ale. No juz myslalam, ze przyjada po mnie z
        niebieskim i na sygnale, za to z bransoletkami. Nie ma smiacia. Musze
        powiedziec wreszcie dzieciom o bocianach i kapuscie. No powialo groza i nawet
        nie przesadzam.
        Baloo, pamietasz to szwajcarskie dziecko co je tu wsadzili do wiezienia, bo
        pomoglo sie malej siostrzyczce wysiusiac w ogrodku? W kajdanach chodzilo, (
        rece i nogi) jak ZBRODZIEN. Ratunku.
        • baloo Re: Krzywe sciegi 18.03.05, 21:14
          Jeszcze Cie wtedy tu nie bylo.

          Aha, o kapuscie trzeba koniecznie. O tym dzieciaku w kajdanach pamietam (bez
          szczegolow), a pamietam tez o rodzicu, co to byl scigany w wyniku donosu z
          punktu uslugowego foto-express, ze fotografuje swoje dziecko w wannie . Tja.
          Nie wiem, czy wiesz, ale nasz wspolny znajomy, a Twoj prawie-ze-sasiad chcial
          kiedys byc przedszolankiem, ale tak sie bal oskarzen o wiadomoco, ze zostal
          biotechnoogiem ;o)

          • vaud Re: Krzywe sciegi 18.03.05, 23:04
            baloo napisał:

            > Jeszcze Cie wtedy tu nie bylo.

            ----> masz racje, przytuptalam chyba w marcu w garncu.

            >
            > Aha, o kapuscie trzeba koniecznie. O tym dzieciaku w kajdanach pamietam (bez
            > szczegolow), a pamietam tez o rodzicu, co to byl scigany w wyniku donosu z
            > punktu uslugowego foto-express, ze fotografuje swoje dziecko w wannie . Tja.
            > Nie wiem, czy wiesz, ale nasz wspolny znajomy, a Twoj prawie-ze-sasiad chcial
            > kiedys byc przedszolankiem, ale tak sie bal oskarzen o wiadomoco, ze zostal
            > biotechnoogiem ;o)

            -----> nie wiem ktory, bo nie wiem z gdzie sasiad.
            >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka