brezly
13.02.04, 14:42
W gory, w gory mily bracie
Tam przygoda czeka na cie
Pisal kiedys Pol Wincenty
Miast spokojnie czekac renty
Pam pam param pam
Przez to haslo pana Pola
Bardzo ciezka nasza dola
Kto zyw w miescie w polu lesie
Uporczywie w gore pnie sie
Pam pam param pam
O, jednego tam widzicie
Wlasnie wylazl -jest na szczycie
Spojrzal dumnie nieslychanie
I zawolal: no co, dranie?
Pam pam param pam
Po czym dalej, hen ze szczytu
Sypac poczal akt, monitul
Tu uchwala a tam bilans
Bo to nie ma jak se wylazl
Tam pam param pam
I tak przez te glupie rymy
W gore, w gore sie wznosimy
Zamiast popracowac w dole
Zrobic krzeslo zorac pole
Tam pam param pam
Nie, nie dla nas stad korzysci
My bedziemy w gorach bladzic
Bosmy, kurwa, alpinisci!
Ale nas ten Pol urzadzil!!
Tam pam param pam