Dodaj do ulubionych

Diabełki Charliego

20.02.04, 23:18
Świat staje na głowie. Kobity napadają z nożem w ręku. Toż to strach do tańca
nieznajomą poprosić!

kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1151052&KAT=241
Obserwuj wątek
    • freewolf Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:22
      ralston napisał:

      > Świat staje na głowie. Kobity napadają z nożem w ręku. Toż to strach do tańca
      > nieznajomą poprosić!

      Szczerze – jak na ten kraj i jego „normy”, to jakoś mnie to nie zdziwiło.
      • ralston Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:24
        freewolf napisał:

        > ralston napisał:
        >

        >
        > Szczerze – jak na ten kraj i jego „normy”, to jakoś mnie to n
        > ie zdziwiło.


        Jaki "ten" Wolfie? To jest nasz kraj. On jest nasz...
        • alex.4 Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:31
          mamy rownouprawnienie...
          choc w tej dziedzinie to nie jest specjalnie pozytywne...
          pozdr
        • freewolf Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:33
          ralston napisał:

          > Jaki "ten" Wolfie? To jest nasz kraj. On jest nasz...

          Cytuję mojego znajomego: "Ani ten kraj mój, ani twój. On jest społeczny -
          niczyj."
          Nie napiszę, czy się z nim zgadzam, czy nie. Chcę sprowokować do dyskusji.
          • alex.4 Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:35
            jesli zyjemy w nim, to jest on nasz...
            pozdr
            • ralston Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:36
              alex.4 napisał:

              > jesli zyjemy w nim, to jest on nasz...
              > pozdr


              Kalu Uche też w nim żyje...
              • alex.4 Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:38
                ale nie czuje sie z nim zwiazany...
                Mnie zawsze w pewnym momencie zaczyna czegos za granica brakowac... dlatego
                zawsze wyjezdzam na miesiac...
                pozdr
              • alex.4 Re: Diabełki Charliego 20.02.04, 23:38
                a wracajac do diabelkow...
                znak czasu?????
                pozdr
          • ralston Twój kraj jest tu... 20.02.04, 23:40
            TANIEC AFGAŃSKICH GóRALI

            Twój kraj jest tu gdzie ty jesteś, to jest twój kraj
            twój kraj ma zapach twojego ciała
            nie zabierajcie mnie ode mnie
            nie zabierajcie mnie nigdzie
            nie nie
            kiedy zapach twego nieprawego ciała wypełnia pokój
            a pokój kołysze się upity
            a wspomnienia i cienie kręcą się i mieszają
            po troszku uciekają, wymazują się wzajem
            wtedy tańcz
            tańcz niecierpliwie
            tańcz taniec afgańskich górali
            wspomnienia tułaczki wracają
            wspomnienia tego szaleństwa
            tego rozstania
            wracają po trochu
            i ziąb bezdomności wraca
            przychodzi do mego pokoju
            pod mój sufit
            chce mnie zabrać
            O moje wspomnienia, ojcze, dziadku, wujowie i stryjowie,
            ogrody i stawy Tabryzu
            O smutku mojej matki w letni wieczór
            O moje wspomnienia,
            wspomnienia mojej tułaczki
            nie zabierajcie mnie ode mnie
            nie zabierajcie mnie nigdzie
            nie nie
            kiedy pachnie maciejka i granaty i pigwa i dziki rabarbar
            i moja ciotka i szafran i pomarańcze i mój wujek i rahatłukum,
            rahatłukum co mnie kołysze
            O me kochane kołyszące rahatłukum

            Moja babcia nie żyje, ciotki nie żyją i stryj też nie żyje
            część was nie żyje we mnie
            więc czemu pachniecie życiem?
            czemu jest jeszcze oddech życia w mojej piersi?
            nie pozwól im zabrać mi oddechu
            nie pozwól im mnie ściąć
            moja nieprawa miłości, nie pozwól im
            nie puszczaj mnie ze swych objęć
            włosy na twej piersi są miękkie
            moja głowa zawsze ku niej się skłaniała
            ku temu krajowi spokoju, krajowi wiecznego kwietnia
            pozwól mi tu zostać,
            pozwól mi tu zostać na zawsze
            objęcia twojego kraju
            objęcia wiersza
            kraju matki
            kraju wiersza
            moja nieprawa miłości,
            nie pozwól im zabrać mnie od ciebie
            nie pozwól im, nie
            nie zabierajcie mnie nigdzie


            /Ziba Karbassi/
            • alex.4 Re: Twój kraj jest tu... 20.02.04, 23:43
              a propos zapachow... podobno starsi anglicy lubia przyjezdzac do Polski, bo
              opalanie weglem kamiennym wydaje specyficzna won, won, ktora kojarzy sie im z
              dziecinstwem...
              pozdr
            • freewolf Re: Twój kraj jest tu... 20.02.04, 23:49
              Opowieść pewnego emigranta
              (Jacek Kaczmarski)

              - Nie bój się, nie zabraknie. To krajowa czysta.
              Ja, widzisz, przed wojną byłem komunista,
              Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem Żyd,
              A jak Żyd nie był kimś, to ten Żyd był nikt.
              Może stąd dla świata tyle z nas pożytku,
              Że bankierom i skrzypkom nie mówią - ty żydku!

              Ja bankierem nie byłem, ani wirtuozem,
              Wojnę w Rosji przeżyłem, oswoiłem się z mrozem
              I na własnych nogach przekroczyłem Bug
              Razem z Armią Czerwoną, jako Politruk.
              Ja byłem jak Mojżesz, niosłem Prawa Nowe,
              Na których się miało oprzeć Odbudowę.

              A potem mnie - lojalnego komunistę
              Przekwalifikowali na manikiurzystę.
              Ja kocham Mozarta, Bóg - to dla mnie Bach,
              A tam, gdzie pracowałem - tylko krew i strach.
              Spałem dobrze - przez ścianę słysząc ludzkie krzyki,
              A usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.

              W następstwie Października tak zwanych „wydarzeń”
              Już nie byłem w Urzędzie, byłem dziennikarzem.
              Ja znałem języki, nie mnie uczyć, jak
              Pisać wprost to, co łatwiej można pisać wspak.
              Wtedy myśl się zgodziła - niechcący być może,
              Żem się z krajem tym związał - jak mogłem najgorzej.

              Za tę hańbę zasługi - Warszawa czy Kraków -
              Gomułka nam powiedział - Polska dla Polaków.
              Już nie dla przybłędów Pospolita Rzecz -
              Wiesław, jak Faraon, popędził nas precz.
              I szli profesorowie, uczeni, pisarze,
              Pracownicy Urzędu, szli i dziennikarze.

              W Tel Awiwie właśnie, zza rogu, z rozpędu
              Wpadłem na byłego kolegę z Urzędu
              I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd -
              Czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?
              Nie umiałem, jak on, chwały czerpać teraz
              Z tego, że się z bankruta robi bohatera.

              Wyjechałem. Przeniosłem się tutaj, do Stanów.
              Mówią - czym jest komunizm - ucz Amerykanów.
              Powiedz im, co wiesz, co na sumieniu masz,
              A odkupisz grzechy i odzyskasz twarz.
              A ja przecież nie umiem nawet ująć w słowa,
              Jak wygląda to, com - niszcząc - budował.

              I tak sam sobie zgotowałem zgubę:
              Meloman - nie skrzypek, nie bankier - a ubek,
              Oficer polityczny - nie russkij gieroj.
              Ani Syjonista, ani też i goj!

              Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe, stań,
              Z tą Polską związanym pępowiną hańb!
              Jak ja powiem Jehowie - Za mną, Jahwe, stań,
              Z tą Polską związanym pępowiną hańb!
              • alex.4 Re: Twój kraj jest tu... 20.02.04, 23:52
                M.Staszczyk pisal warszawe w Londynie, gdzie pracowal w jakies knajpie. Kiedy
                byl 8 miesiecy w Londynie zapadl na tesknote za rodzinnym miastem...
                pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka