Dodaj do ulubionych

Pociąg z chlorem

11.03.04, 09:42
To już piętnaście lat minęło od tego groźnego wypadku. Pamiętacie ten dzień?
Mi zawsze w oczach stoi obraz zapłakanej profesor od geografii. Mieszkali na
Ciepłej - to dosyć blisko było. Gdyby nastąpił wyciek raczej nie mogliby
liczyć na skuteczną ewakuację... Zresztą wcale nie jestem pewny, czy miasto i
dzisiaj jest na taką ewentualność przygotowane...
Obserwuj wątek
    • hawk.eye Re: Pociąg z chlorem 12.03.04, 06:37
      Byłem wtedy w 8 klasie podstawówki. Uczyłem się w Sz. P. nr 11 przy ul.
      Poleskiej. Pamietam, że miałem wtedy lekcję fizyki z panią Jurkowską. Na lekcje
      weszli żołnierze z jakimś urządzeniem, przeszli się po klasie i kazali wszystkim
      wyjść z sali i iść do domu i nie wychodzić z niego. Z paroma kumplami poszliśmy
      na ul. Towarową, żeby zobaczyć co się dzieje. Pamiętam, te przewrócone wagony i
      kupe straży pożarnej, wojska i policji, no i oczywiście tłum gapiów.
      • ralston Re: Pociąg z chlorem 12.03.04, 21:24
        Sprawdzali, czy nie ma chloru?, czy jak? Czyżby nie mieli pewności, co do
        szczelności cysterny? Ja sam tych wagonów nie widziałem. Natomiast tłum gapiów
        świadczył w tym wypadku o jakiejś ignorancji władzy. Powinni ich wszystkich
        stamtąd ewakuować. Przecież było ryzyko, że przy próbie podnoszenia cysterna
        może się rozszczelnić...
        • dzikaa Re: Pociąg z chlorem 13.03.04, 15:10
          ja byłam jeszcze w przedszkolu.. mieściło się ono na Ciepłej.. pamiętam, że
          mama i tata zabrali mnie i szybko pojechaliśmy do babci.. kazali mi buzie
          zakryć szalikiem.. tylko tyle pamiętam z tego wszystkiego
    • annabl Re: Pociąg z chlorem 13.03.04, 17:33
      Bylam na spacerze z babcia i poszlysmy zobaczyc co sie stalo. I pamietam, ze
      lezalo jakies takie wywalone na boku duze szare. Tam chyba czesto cos sie
      wywracalo. Wrocilysmy do domu.
      Emocje podobne do tych z picia jodu w srodku nocy.
      • ralston Re: Pociąg z chlorem 13.03.04, 21:59
        Kurczę ja jod dopiero rano piłem. Przy jodzie bardziej byłem wystraszony...
        • przyjaciolka1 Re: Pociąg z chlorem 13.03.04, 22:08
          O pociagu z chlorem nie slyszalam,ale jak trzeba bylo pic jod,to bylam
          baaaardzo gruba.Stalo sie w maju,a Mia urodzila sie 2 czerwca.
    • ralston Re: Pociąg z chlorem 14.03.05, 11:44
      Właśnie kolejna rocznica minęła. Dobrze, że ruska blacha na cysternach
      wytrzymała...
    • anahella Warszawskie katastrofy 16.03.05, 04:20
      Nie zapomne wybuchu Rotundy PKO. Mieszkalam i chodzilam do szkoly w
      srodmiesciu, blisko banku. Uslyszelismy wybuch, w stolowce zadzwieczaly
      szklanki. Wracalam do domu Al. Jerozolimskimi i widzialam zaplakane tlumy,
      jedna kobieta miala podarty na plecach kozuch, wrzeszczala i glosno plakala.
      Ktos wyjmowal jej z kozucha odlamki szkla.
      Pobieglam do domu sprawdzic, czy moja mama akurat nie byla w banku, wiem ze
      tego dnia sie wybierala. Szczesliwie byla cala i zdrowa.
      Kuzyn byl wtedy studentem w szkole pozarniczej. Zabrali jego i kolegow do akcji
      ratunkowej tak, jak stali: nawet nie pozwolili zabrac czapek i rekawiczek,
      mimo ze byl mroz. Przybiegl na chwile do nas, zeby pozyczyc cos cieplego.
      Zachowywal sie jak chory psychicznie: uśmiechal sie glupkowato, opowiadal ze
      smiechem co tam widzial. Potem mama mi wytlumaczyla, ze to jest taka reakcja na
      wstrzas psychiczny.

      Jeszcze wczesniej widzialam pozar Domu Dziecka (dzisiejszy Smyk). Smrod byl
      straszny, mimo ze od Smyka do nas byl kawalek w nie bylo czym oddychac. Pozar
      byl wieczorem i chyba w niedziele, wiec szczesliwie sklep byl zamkniety. Strach
      pomyslec, ile byloby ofiar gdyby pozar wybuchl w srodku dnia handlowego.
      • ormond Re: Warszawskie katastrofy 16.03.05, 06:11
        anahella napisała:

        > Nie zapomne wybuchu Rotundy PKO.

        Bylo wtedy mnostwo plotek, ze to byl zamach bombowy, ale ponoc to byla to
        jednak awaria instalacji gazowej - tak odrazu pisala Trybuna Luda, ale wlasnie
        dlatego nikt nie wierzyl.

        Wciaz pamietam dowcip o tym jak to tuz przed wybuchem w Rotundzie, ludzie
        slyszeli odglos ulatniajacego sie gazu: Cyk, cyk, cyk, cyk ....
      • ormond Re: Warszawskie katastrofy 16.03.05, 06:15
        Co do warszawskich katastrof, to na mnie najwieksze wrazenie zrobily dwa
        wypadki Ilow-62. Zginelo w nich kilkaset osob. Oba spowodawane ustrkami
        technicznym samolotow - ruskiego zlomu ktore z nakazu partii byl eksploatowny
        przez LOT - mawialo sie wtedy: "lepsza kila od Ila".
        W jednym z nich zginela znana naonczas piosenkarka Anna Jantar.
        • ralston Re: Warszawskie katastrofy 16.03.05, 09:51
          ormond napisał:

          > Co do warszawskich katastrof, to na mnie najwieksze wrazenie zrobily dwa
          > wypadki Ilow-62. Zginelo w nich kilkaset osob. Oba spowodawane ustrkami
          > technicznym samolotow - ruskiego zlomu ktore z nakazu partii byl eksploatowny
          > przez LOT - mawialo sie wtedy: "lepsza kila od Ila".
          > W jednym z nich zginela znana naonczas piosenkarka Anna Jantar.


          ...której nagrobek na cmentarzu wawrzyszewskim ze dwa lata temu jacyś wandale
          pochlapali farbą.
          A po tej katastrofie pamiętam napis jaki pojawił się wyryty cyrklem na jednej z
          ławek w I LO w Białymstoku:
          "Chcesz być pyłem - lataj Iłem"
          • kotwicz69 Re: Warszawskie katastrofy 16.03.05, 15:13
            I jeszcze jedno powiedzonko, dotyczace LOTu z "tamtych" lat:
            LOTem blizej....ziemi ;).

            kotwicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka