Dodaj do ulubionych

XXXIV Spis wpelzow i wypelzow

16.07.10, 08:28
Inauguruje XXXIV.
Wszystko zda sie isc wylacznie rozpedem.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 16.07.10, 09:52
      Kawe niose, dzien dobry. Kanikula trzyma sie mocno.
      Zgadzam sie co rozpędu. We srode po poludniu, po zalatwieniu co mialam do w
      Galii napilam sie goracej wody z pozostawionej w aucie butelki, a nastepnie
      huknełam w betonowy slupek, ktory, przysięgam, wyrósł jak grzyb na parkingu na
      wysokość okolo metra, w tej samej chwili, gdy cofałam auto: perfekcyjnie, na
      osi rury wydechowej (pogiety wylot tejze, otarty zderzak i klapa bagaznika.
      Dzis dzien urzedowy nastal, wiec ide pielgrzymowac od Annasza do Kajfasza; poki
      co tylko +29 w cieniu, a jutro smigam na polnoc w poszukiwaniu wody i ochlody.
      • brezly Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 19.07.10, 10:39
        Cicho wszedzie, glucho wszedzie
        Ktos pracowal a kto bedzie?
        • modliszka61 Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 19.07.10, 10:40
          Jakie tam cicho? Wolne mam i się rozkręcam.
          Cze ,Bre :-}
          • brezly Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 19.07.10, 10:44
            Nic z tego, czeModli, jeszcze prawie dwa tygodnie. Bylo u Lema spoleczenstwo co
            sie skladalo z Dostojnych, Czcigodnych i Tyralow. Staram sie tyrac dostojnie.

            Szwagier dzis wymyslil pojecie "burak duszpastewny".
            • brezly Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 20.07.10, 08:42
              Cieplo nadal ale rano milo. A jakie widoki, jak idzie o ludnosc dojezdzajaca do
              pracy, ho ho ho.

              Poza tym zleksykalizowal mi sie "tramwaj zwany zarzadzaniem".
              • brezly Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 22.07.10, 08:34
                Dzien dobry. Jakos zimniej a duszniej. I jakby coraz mniej sensu. Uwazam za
                dranstwo ze strony Kosmosu abym sie na tydzien przed urlopem musial wyprawiac na
                lokalne krucjaty przeciw Biurokracji, celem wyrwania jej tego i owego co do mnie
                nalezy.
                Fuj.

                • lira_korbowa Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 22.07.10, 09:59
                  Dziś Święto czekoladek ZPC itd. Że też nie pomyślałam o
                  zsynchronizowaniu mej wizyty, gdy 3 dni temu przejeżdżałam przez owo
                  historyczne (ładne!) miasto na wzgórkach...
                  Panie B. współ-odczuwam. Wczoraj w 30 stopniach (dziś ma być
                  apogeum) dyskutowałam z Wielkim Smokiem Podatkowym. Smok zażądał
                  doniesienia w ząbkach Najjaśniejszego Aktu Własności - drobny
                  szkopuł w tym, że rzeczy owej nigdy nie posiadałam, nie posiadam,
                  oraz posiadać nie będę.
                  • brezly Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 26.07.10, 08:41
                    Smoki Biurokratyczne sa z tych najbardziej tepych, to fakt. Boja sie.
                    Wpelz strasznie zaziewany i ogolnie zaspany.
                    • lira_korbowa Ciemność widzę, ciemność 26.07.10, 09:42
                      Protestuję niniejszym przeciw konieczności zapalania wszystkich
                      świateł celem dotarcia do ekspresu kawowego - w środku lata, o godz.
                      9.00.
                      • millefiori Re: Ciemność widzę, ciemność 26.07.10, 15:05
                        Melduje powrot z polnocy z pierwszym deszczem. Wczoraj wieczorem po dluzszej
                        przerwie dopadlam @, a tam pisemna Propozycja-Nie-do-Odrzucenia. A,
                        zapomnialabym, oczywiscie kawe niose. Oj, a co z ta nowa kawa bylo! Bo zwabila
                        zapachem palarni, tamzez zmielona zapachnila samochod ze hej na koncowej trasie
                        z panstwa osciennego, no i dzis o swicie usilowalam ja zaparzyc. Efekt byl taki,
                        ze za pierwszym podejsciem ekspres kawowy odmowil wspolpracy, opluwajac okolice
                        goracymi fusy. Jako ze swit i nadal przed pierwsza kawa, automatycznie
                        powtorzylam rytual - ekspres sie zaparl i plul wokol mokrym fusem i naparem,
                        charczac przy tym rozglosnie. Pomyslalam, ze sie maszyna z braku uzytkownia
                        przez ponad tydzien popsula, ale kontrolnie przeplukalam ekspresowe wnetrznosci
                        wraz z sitkiem wrzatkiem, wszystko szlo jak nalezy, nastepna porcja kawy do
                        sitka, podczepienie, wajcha - fusy w pelnym rozbryzgu po okolicy i pol kuchni w
                        grubszej warstwie do sprzatania. Po trzecim podejsciu obudzilam sie na tyle,
                        zeby wpasc na pomysl, ze moze kawa jest za drobno zmielona i sie maszyna
                        zapycha. Czwarta probe zaparzenia z obserwacja wlasciwej przepuszczalnosci sitek
                        podjelam w takim ustrojstwie, co sie kawiarka chyba zwie, a sklada z metalowego
                        koszyczka, szklanki do koszyczka, nadstawki z wklesloscia i sitkiem we dnie do
                        ustawienia na szklance, do wkleslosci kawa, do nadstawki sitko tlokowe z
                        uchwytem, docisiecie do wkleslosci z kawa, do tego wrzatek, a na to przykrywadlo
                        - na szklanke patrze - nic nie ciurka z sitka. Znaczy, zmielono kawe drobno, do
                        uzytku w ekspresie z filtrem papierowym. Piate podejscie - stara kawa do starego
                        ekspresu - wajcha - i kawowy napar poplynal jak nalezy. Przez kawiarke nowa
                        kawa przesaczala sie chyba z pol godziny, (bo tyle mi zeszlo na wypicie piatej,
                        a pierwszej z sukcesem o poranku przyrzadzonej kawy, ablucjach i ogarnieciu
                        sie); zastalam ja zimna i dokapujaca jeszcze. Na takie stresy o poranku przed
                        Powaznymi Rozmowami nie bylam przygotowana. Cisnienie skoczylo mi chyba az pod
                        100, nawet bez zadnej kawy. Z Powaznych Rozmow zas wynikla zwerbalizowana
                        oferta dlugiego kontraktu zasiedzeniowego za plotem, w zwiazku z czym jade jutro
                        obgadac szczegoly oko w oko nad papierami, a nastepnie za plot obejrzec na
                        miejscu to, na co sie mam zdecydowac. Tak wiec niniejszym podbijam karte i lece
                        dalej.
                        • brezly Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 08:53
                          Tak, tak, pani Fiorciu, problem Grubosci Mielenia to przyczyna zarzewia, nie da
                          sie ukryc.

                          Pani rzuci kiedy detalem tego Nowego Projektu.

                          Wpelz przed urlopem przedostatni.

                          Zachwyt lekturowy nad pojeciem golebia co chce pozostac anonimowy. Wsrod dziczy
                          kudlatej i Szoszonow.
                          Jak to ktos trzezwo gdzie indziej zauwazyl "i wsrod golebi wampiry".
                          • modliszka61 Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 09:02
                            Wszystko wskazuje na to,że w ekspresie pani Millki zamieszkało jakieś zwierzątko
                            futerkowe.....
                            Cze,Bre :-}
                            • brezly Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 09:04
                              Dzicz kudlata? CzeModli :-)


                              Chodzi po lbie trawestacja pewnej piesni z festiwalu w Kolobrzegu. "Szli na
                              zachod pracownicy...". To sie nazywa ze komus palma odbija, bodajze.
                              • lira_korbowa Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 09:20
                                jw.
                                Cze Wszyss..., a coście zawiesili w cieniu drzew?
                                To ja sobie strawestuję taką pieśń:
                                "Już od rana, rozedrgana,
                                młotem pne-u-matycznym".
                                • brezly Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 09:24
                                  Suwaki logarytmiczne zawiesilim. NO wykonuje to w wersji "szli na zachod urzednicy".
                                  CzeLiro:-)
                                • modliszka61 Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 09:24
                                  lira_korbowa napisała:
                                  > "Już od rana, rozedrgana,
                                  > młotem pne-u-matycznym".
                                  A ja sobie inaczej radzę. ;-}
                                  • lira_korbowa Re: Ciemność widzę, ciemność 27.07.10, 09:34
                                    Żarty żartami, o świcie ostatnią rzeczą, której pragnę, jest młody
                                    robotnik o spoconym torsie, z młotem udarowym w krzepkiej dłoni.
                                    PS. Oni szli szlakiem Wielkiej Niedźwiedzicy, że przypomnę.
                                    • millefiori Luxy z Lux 27.07.10, 10:13
                                      Dzien dobry Kolektywowi, zaświecilo i przygrzalo znowu. Kawe przedwyjazdowa
                                      niose i na walizce przysiadam przed podroza. Pani Modliszko, zwierze futerkowe
                                      zostalo zwiezione z nowa kawa. Moze nie tyle nawet futerkowe, co luskowe, bo w
                                      antykwariacie za dwiema granicami stad wygrzebalam przesliczna, cud-miod retro
                                      nieobnoszona torebke z weza, w kolorze no wlasnie, miod wrzosowy z kawa. W sam
                                      raz do nagrodzonego kapelusza z wielkim rondem, przetworzonym a la pirog
                                      Nelsona, przez doszycie (z tylu) i podpiecie kwiatem z pekiem powiewnych pior
                                      (z przodu) opadajacej na plecy i nos aureoli. Pani Liro, wspolczuwam, i mam
                                      nadzieje, ze mlotowy nie zamieszka aktywnie pod pani oknem na najblizsze pol
                                      roku, co mi sie zdarzylo w miescie P. Panie Brezly, wieczonym wczorajszym
                                      golebiem na fabryke glowne zreby podalam.
                                      • millefiori PS 27.07.10, 10:14
                                        I nie wedziec czemu od wczoraj mam rozsypama sygnaturke...
                                      • brezly Re: Luxy z Lux 27.07.10, 10:25
                                        Tak, tak, wlasnie przeczytalem i sie zachwycilem L.Jeżem (dla Pani to ja nawet
                                        na polskie klawiature czasem przelanczam) jako futurom.
                                        • millefiori Re: Luxy z Lux 27.07.10, 10:38
                                          Dziekuje. Ja tez sie zachwycilam perspektywa, tfu, byleby nie zapeszyc, tfu, raz
                                          jeszcze i o kciuki ziewiarskie juz na wszelki wypadk prosze.
    • buka007 Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 02.08.10, 12:27
      wpadłam omieść księgę z pajęczyn lipcowych,
      oj, gdyby to pan Kierownik zobaczył.. :-)
      • millefiori Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 03.08.10, 09:03
        O, slusznie pani uczynila, dzien dobry. Z kawa i dzida bojowa przebiegam w
        wielkim pedzie.
        • millefiori Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 12.08.10, 20:37
          Przebiegam z kawą i mrelami dla nocnej zmiany, darz dziew!
          • jan.kran Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 13.08.10, 00:04
            Dziew Darz !!!
            Kran Nocna Zmiana:)
            • lira_korbowa Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 13.08.10, 00:54
              To ja też se pomrelam po nocy, a co!
              A noc piękna, nawet jakieś gwiazdy widać. Tylko spadać coś te
              Perseidy nie chcą tu w mieście.
              • millefiori Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 13.08.10, 09:02
                Dzien dobry, z kawą do Pomsocu pomykam zanim zaladuje sluzbowe los bambetlos i
                pognam dziać w terenie. Sierpniowy kawalek nieba z tymi spadającymi jest u
                Pani,pani Liro, chyba wczesniej niz u mnie, bo tu od około 23 sie zaczynaja
                skuteczne wypatrywania.
                To, jak wyżej - darz, darz, obfitego udziewu! - i jade.
                • drzejms-buond Re: XXXIV Spis wpelzow i wypelzow 16.08.10, 11:05
                  jakbym wpełzł ale tylko w połowie...
    • brezly Wpelz pourlopowy, pracowniczy 23.08.10, 08:41
      Ja sie pytam, gdzie ten nagly przyplyw energii, co?

      Dziendybry Kolektywowi. Donosze ze mnie donioslo. Zdjecia juz czesciowo sa, ale
      beda.
      Pani Modliszka to caly cykl o jednostce plywajacej ma obiecany.
      • modliszka61 Re: Wpelz pourlopowy, pracowniczy 23.08.10, 17:44
        Dzień dobry,Bre :-}
        Przez chitynę zda li się mi,że to będzie krokodyl modlitewny,co trzyma pacierze
        i przesuwa je pospiesznie. ;-}
        • brezly Wdep srodowy 25.08.10, 08:49
          Spokoj, cisza, szczescie. No, sanatorium nie fabryka.
          Sierpien w branzy to jak luty u niedzwiedzi.
          • brezly Re: Wdep srodowy 25.08.10, 08:49
            Herbatki tancujace mozna by urzadzac.
            • lira_korbowa Re: Wdep srodowy 25.08.10, 21:01
              Wakacje som, Panie Kerowniku.
              Donosze uprzejmie, że penetrujemy Sudety. Jutro planowana inspekcja
              u braci czeskich.
              PS. Dziewiarze byli wczoraj, lniani. To tak skuli alibiego.
              • millefiori Czołg czwartkowy excelowy 26.08.10, 15:58
                Hihihi, herbatniki tańcujące...
                Z kawa pelzne, na gąsienicach, bo szpilki naa arkuszach obmiaru polamawszy do
                cna. Jeszcze 24 strony, po 43 punkty w kazdej.
                A, pani Liro, przysluchiwalam sie wczoraj, naocznie i nausznie, koncertowi
                ulicznemu z udzialem lirnika korbowego.
                • brezly Naplyw poniedzialkowy 30.08.10, 08:47
                  Tytul ksiazki czytanej przez wspolpasazerke: "Skandaliczna oferta". Na okladce
                  motyw romansowy, na 100%.

                  W czytanej gazecie z pl. cytuje sie psychologa, przedstawiajac go jako autora
                  "Hustawka emocjonalna jako technika manipulacji". I kto teraz zaprzeczy ze
                  czasem cos dobrze nazwac to jakby odkryc? :-)
                  • brezly Dojd wtorkowy 31.08.10, 09:13
                    O jak dziwnie. Aha, nie pada:-)

                    Ddybbry.
                    • lira_korbowa Re: Dojd wtorkowy 31.08.10, 13:44
                      A u nas niedojd wtorkowy. I wręcz przeciwnie - pada, a nawet leje.
                      A na Kasprowym śnieży. Wot, lato.
                      • brezly Pójd środowy 01.09.10, 08:53
                        Czemu właściwie "ujdzie" jak "pójdzie"?

                        Snieg na Kasprowym, a na Pagorkach rano czuc butwienie. Czas placka ze sliwkami
                        nadszedl, by ujac rzecz optymistycznie.

                        Ddybry.
                        Znaczy mnie dzis ujal bilbord na stacji. Taka akcja reklamowa tu trwa, system
                        internetowej rezerwacji hoteli sie prezenetuje. Za pomoca plakatow z
                        endemicznymi celebrytami, rodem z TV show nadawanych poza pasmem najwiekszej
                        ogladalnosci. Na tych plakatach zachwalaja uroki nocowania w hotelach.
                        Dzis mnie ujela plastikowa blondynka, przedstawiana jako "TV Moderatorin" (moze
                        prowadzic program jakis), o standartowych ksztaltach typu "Photoshop sie przy
                        niej nie napracuje". Rzeczona radosc spania w hotelu oglasza zdaniem "W lozku
                        rozmiaru Kingsize wyglada sie tak pieknie szczuplo". Ujela mnie tak koncepcja:
                        chudniecie przez powiekszanie mebli.
                        • lira_korbowa Re: Pójd środowy 01.09.10, 11:21
                          brezly napisał:
                          > system internetowej rezerwacji hoteli sie prezenetuje.

                          Bardzo zwięzła literówka :-)
                          Znaczy się prezentuje za pomocą netu.
                          A dziś, niestety - labotomia.
                          • brezly Re: Pójd środowy 01.09.10, 11:33
                            Szeregi tornistrow ciagna sie az po horyzont? Jak w "Reducie Ordona"?
                            • brezly Czwolg czwartkowy 02.09.10, 09:15
                              Lotom dzis.
                              • millefiori Plusk poniedzialkawy 06.09.10, 15:43
                                Niose wiadro z kawa. Dluga szychta dziś sie kroi, a biome, ze tfu, tfu. I jutro tez. A pojutrze w droge...
                                • millefiori Re: Plusk poniedzialkawy 06.09.10, 17:57
                                  Z powodu braku furażu przesuwam sie na inne pozycje robocze, odlaczajac jednocześnie od kabli. Pa!
                                  • millefiori Los bambetlos 11.09.10, 08:48
                                    z auta wywleczone, dobra z Oj zwiezione do przetwórstwa przetworzone w części (grzyby), a ogórki czekają na swa kolej (sloikow cos malo). O, i miętówkę na miodzie z gąszczy wybujałej mięty ogrodowej właśnie nastawiłam, poświęcając w tym zbożnym celu 0,7 l rodzimej okowity.
                                    Zostawiajac druga poranna kawe ide pobiegac, coby mozg zmulony wielogodzinna jazda dotlenic.
                                    • immanuela Re: Los bambetlos 11.09.10, 20:22
                                      o, Pani Fiorciu, przepis na oną mietówkę, plizzz!
                                      • brezly Napelz wtorkowy 14.09.10, 08:49
                                        Wczoraj wyczytane, nocom.

                                        "Chiński smok i hiszpańska in(a)kwizycja."

                                        finanse.wp.pl/kat,7092,title,Chinski-smok-i-hiszpanska-inakwizycja,wid,12662479,wiadomosc.html?ticaid=1ae20
                                        Troche jak od nas, nie? Ale w sumie da sie dzis widzic swiat jako miejsce starcia inkwizytorow z akwizytorami. Amerykanin jeden ujal to jako "Dzihad kontra McSwiat".

                                        A mnie sie jeszcze placze po lbie inne pytanie: czy na Antylach ktokolwiek jest za czymkolwiek?

                                        • millefiori Re: Napelz wtorkowy - beznetowy 14.09.10, 14:28
                                          I na Antypodach tak samo maja. Dzien dobry, z kawa wisze na kablach sasiedzkich, nawet nie tyle przez sciane, bo sygnalu sie nie dalo uchwycic, tylko dom dalej, wyjsciowo. Bo padl i telefon, i net. Tak zgodnym chorem, wczoraj z rana. Pod wieczor, po 3 interwencjach, objawil sie telefon. Netu nie ma, podobno w centrali wyglada na to, ze wszystko dziala, ale ze nie dziala, to technik ma przyjsc w mgliscie nieokreslonym terminie. A tu ferwor skladania makatek do wysylki i szlag. To siedze teraz na hali i czekam na kolejna paczke z fredzelka do zaplecenia.
                                          • millefiori Sroda-kartka na lodowce - pani Immci o mietowce 15.09.10, 14:10
                                            Pani Immciu kochana!
                                            Przepis na mietowke "Namietna" (znakow polskich nie mam juz z kretesem, bo na sasiedzkiej maszynie klepie goscinnie podlaczona, beznecie w mej chacie, uoj!) Ale do adremu:
                                            sloik litrowy wziac,
                                            miete z ogrodu sciac
                                            Umyc, obrac i lisci
                                            Upchac do sloja ile sie zmisci;
                                            Przesypujac po drodze,
                                            Cukrem trzcinowym (2 lyzki)
                                            I miodu dodac tylez samo,
                                            Wodeczka zalac, by liscie zatopic, zabeltac, zakrecic, w ciemne miejsce utknac
                                            I na 2 dni zapomniec.
                                            Po 2 dniach - zabeltac, odstawic, zapomniec,
                                            I tak przez 10 dni.
                                            Potem wszystko zacnie zlac do flaszki przez lejek z filtrem papierowym
                                            (moze byc taki od kawy)
                                            I popijac w okolicznosciach przyjemnych
                                            Napoj zielonkawo-zlotawy,
                                            aromatyczny i wytrawno-slodki (przy uzyciu 40% wodki powinna wyjsc Namietna Namietowka o mocy ok 35%.)
                                            • millefiori Re: Sroda-kartka na lodowce - pani Immci o mietow 15.09.10, 14:13
                                              Lece z powrotem na wlasny plac boju, oczywiscie zostawiam kawe w dzbanku pod czapka, bo coraz zimniej, przynajmniej na moim terenie.
                                              • brezly Sroda nowa 22.09.10, 08:39
                                                Nic specjalnego. Zlota niemiecka jesien (tak tu mowio). Tytul ksiazki widzianej w pociagu: "Zaufaj mi slepo".
                                                Wpelzam pogodnie.
                                                • modliszka61 Re: Sroda nowa 23.09.10, 09:41
                                                  Czy ten tytuł to aby nie inserat kulawego literata z inwitacją konkretnego partnera do wspólnej podróży ?
                                                  • brezly Re: Sroda nowa 23.09.10, 11:41
                                                    Chyba nie do mnie. Mnie dopadaja na ogol w pociagu maniacy pewnych dzialow techniki. Natchnieni spawalnicy, ewangelisci mechaniki gruntu, adwentysci idealnej pompy prozniowej, zlotousci specjalisci od techniki zamocowan w budownictwie, te sprawy.
                                                  • modliszka61 Re: Sroda nowa 23.09.10, 19:18
                                                    brezly napisał:
                                                    Mnie dopadaja na ogol w pociagu maniacy pewnych dzialow tech
                                                    > niki. Natchnieni spawalnicy, ewangelisci mechaniki gruntu, adwentysci idealnej
                                                    > pompy prozniowej, zlotousci specjalisci od techniki zamocowan w budownictwie, t
                                                    > e sprawy.
                                                    Wie Pan,to się układa w bardzo spójny szyk.Mądre księgi mówią,że jeżeli chcemy zobaczyć swoje myśli,rozejrzyjmy się wokół i pamiętać należy te słowa;myśli stają się rzeczami.każdy efekt,który Pan widzi,posiada swój określony powód,który istnieje w pana wewnętrznym mentalnym świecie.To takie wewnętrzne widzenie rzeczy,na które Pan reaguje.
                                                    A ten wczorajszy tytuł książki ? ;-} Niech Pan sobie włączy uważność na to "blind" i zanotuje,czy coś podobnego się po raz wtóry pojawi.
                                                    Nie na darmo Pan go sobie zapamiętał. :]
                                                  • brezly Re: Sroda nowa 24.09.10, 08:52


                                                    >Mądre księgi mówią,że jeżeli chcemy
                                                    > zobaczyć swoje myśli,rozejrzyjmy się wokół i pamiętać należy te słowa;myśli sta
                                                    > ją się rzeczami.każdy efekt,który Pan widzi,posiada swój określony powód,który
                                                    > istnieje w pana wewnętrznym mentalnym świecie.To takie wewnętrzne widzenie rzec
                                                    > zy,na które Pan reaguje.

                                                    Ale to ze sie mysli staja rzeczami to dziala tak bardziej indywidualnie czy kolektywnie? Innymi slowy widziany stan rzeczy jest rezultatem moich mysli, czy tez wynikiem tego co mysla wszyscy dookola?

                                                    Istotne to, gdyz widziany swiat swiadczy badz o moich myslach, badz o myslach otaczajacej Ludzkosci.

                                                    Ja pani powiem, ze gdyby pani tu sugerowala ze to ten pierwszy wariant: ze to moje mysli, a inni widza inaczej, to ja bym polemizowal z takim modelem ze my to subiektywnie postrzegamy. Pani sobie wystawi ilus tam ludzi stojacych w zatloczonym pociagu, albo kolejke po mieso w dawnych czasach. Kazdy zdawal sie postrzegac to samo. To by pasowalo na drugi model: kazden chcial miesa albo usiasc (wysiasc). Wszyscy mysleli o tym samym i te mysli stawaly sie rzeczami. No :-)
                                                  • modliszka61 Re: Sroda nowa 24.09.10, 13:41
                                                    To działa i indywidualnie (ale o tym wie tylko Pan,gdy wnikliwie obserwuje) ,i kolektywnie (jako potęga zbiorowa splątanych umysłów).Na ten kolektyw wzajemnie się generujący dam przykład.
                                                    Powszechne jest nagłe pojawianie się Najświętszej Panienki na brudnych szybach klatek schodowych najczęściej.Myśli Pan,że lud wierny widzi rozmazany brud ,składając tam kwiaty ,zapalając znicze i modląc się gorliwie ? Zawsze może Pan sprawdzić realność ich widzenia , informując ,co Pan tam widzi.Ale nie polecam tego sposobu. ;-}
                                                    Mój sąsiad,na przykład ,widzi wszędzie nagie kobiety i raz nawet miał stłuczkę,bo mu się ukazała na billboardzie LED.Zarzuca mnie kalendarzami i filmami z takowymi , i nie przyjmuje ,że jestem w temacie i to dla mnie nie atrakcja.
                                                  • brezly Re: Sroda nowa 24.09.10, 16:43
                                                    Aha, juz rozumiem paniowy punkt widzenia. No tak :-)

                                                    Z tym sasiadem to, wie pani... Sa takie koty co z milosci do czlowieka znosza mu zlowione gryzonie. Za nic taki nie pojmie ze dla kogos innego to nie atrakcja. Facet w tym wzgledzie to podobny kotu. Nie wiadomo czy to kot ma instynkt, czy to instynkt ma kota.
                                                  • modliszka61 Re: Sroda nowa 24.09.10, 19:20
                                                    brezly napisał:
                                                    > . Facet w tym wzgledzie to podobny kotu. Nie wiadomo czy to kot ma instynkt, c
                                                    > zy to instynkt ma kota.
                                                    Ta druga opcja wydaje się u faceta bardziej czytelna.Pierwszej należy się tylko domyślać,bo ma nieprzewidywalne oblicza.
                                                  • brezly Re: Sroda nowa 26.09.10, 09:20
                                                    Taki basic instinct? Czyli instynkt piwniczny?
                                                  • brezly Re: Sroda nowa 26.09.10, 09:20
                                                    Przepraszam, sprowadzajacy do parteru.
                                                  • modliszka61 Re: Sroda nowa 26.09.10, 17:20
                                                    Na strych raczej.
                                                  • brezly Poniedzialek 27.09.10, 08:46
                                                    Rudoczerwono sie robi na Pagorkach, choc w Miedzyrzeczulkowie jeszcze nie.

                                                    W pociagu uslyszal mi sie w glowie termin "ozdoby z epoki brazu solaryjnego".
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 28.09.10, 18:11
                                                    no piękne, piękne te ozdoby, Brezu! piegi na nosie, jaśniejsze ramiączko spopod stanika, etc.
                                                  • brezly Sroda, zycia uroda 29.09.10, 08:50
                                                    Ano, Imm. Mmm... :-)

                                                    Meld wpelzny.
                                                  • brezly Czwartek, cos tam zatarte 30.09.10, 08:49
                                                    Nuda na budowie.
                                                  • drzejms-buond Re: Czwartek, cos tam zatarte 30.09.10, 09:58
                                                    a ja myslałem,ze ten wątek jest dla ujeżdżających w siną dal i z niej powracających

                                                    podbijam kartę i idę na kawę..
                                                    wróć!
                                                    na ziółka
                                                  • lira_korbowa Re: Czwartek, cos tam zatarte 30.09.10, 16:47
                                                    Wyzip, wyzip totalny.
                                                    Robota była, co to nawet tego ułamka sekundy na podbicie karty nie dozwoliła.
                                                  • brezly Piatek, zycia poczatek 01.10.10, 08:54
                                                    Jak pisala kiedys Matka Zalozycielka:-)

                                                    Okropnie mnie ucieszyl (brzydko, fakt), ten artykul, czy jak to nazwac:

                                                    wyborcza.pl/1,75248,8448117,Ta_szwajcarska_ksenofobia.html
                                                  • drzejms-buond Re: Piatek, zycia poczatek 01.10.10, 10:14
                                                    ale czemu ucieszył?
                                                  • brezly Re: Piatek, zycia poczatek 01.10.10, 10:24
                                                    Bo nic lepiej nie uczy jak praktyczne doswiadczenie zasady: "nie czyn drugiemu co tobie niemile" :-)
                                                  • brezly Poniedzialek, zaziewalek 04.10.10, 08:40
                                                    Ech... Ale, no dobrze, niech bedzie.
                                                    Nie mam syndromu Boomtown Ratsow.
                                                  • brezly Wepch wtorkowy 05.10.10, 08:38
                                                    Kawotwory jakies by sie przydaly.
                                                  • aga_piet Re: Wepch wtorkowy 05.10.10, 08:52
                                                    Wpełzłam sobie zachęcona innymi wpełzami brezlego. Mogę i kawę stworzyć, nie ma sprawy.
                                                    - Siarczyście podaję :)
                                                  • brezly Re: Wepch wtorkowy 05.10.10, 09:11
                                                    Czesc :-)
                                                    A propos zwierzat roznych, Agu, to myje dzis rano zeby (baaardzo wczesnie bylo, bo ja fizyczny pracownik jestem), kiedy do lazienki wpada NO. Na pol zaspana a na pol usmiana po pachy. I pyta: wiesz, co mi sie wlasnie snilo?
                                                    -Na wszelki wypadek odlozylem szczoteczke, bo wiem czego mozna oczekiwac.
                                                    -Ekhem, .. no? - mowie.
                                                    - Szlam sobie zamarznietym jeziorem i zobaczylam trzech ludzi, sasiadow moich rodzicow z Jeziorkowa Warminskiego. Kapali niedzwiedzia w przerebli.
                                                  • aga_piet Re: Wepch wtorkowy 05.10.10, 10:43
                                                    Cudne :))) To dobry sen - "sąsiada kąpiącego niedźwiedzia w przerębli widzieć - udana inwestycja".
                                                  • brezly Re: Wepch wtorkowy 05.10.10, 11:02
                                                    "Gabka mu leb przy tym myjacego" - wyjedziesz na szkolenie :-ßß
                                                  • brezly Sroda nie Doda 06.10.10, 08:52
                                                    Choc slonce swieci. Nic nie rozumiem z tego, co mam w planie dzis zrozumiec.
                                                    Ech....Niedlugo dojdzie do tego ze sie kanalarz z hydraulikiem nie porozumie, bo beda mieli inne paradygmaty i aparat pojeciowy.
                                                  • aga_piet Re: Sroda nie Doda 06.10.10, 09:53
                                                    Wszystko zależy od dnia cyklu. Czasem trzeba po prostu przeczekać - zrozumiesz za tydzień-dwa.
                                                    Gorzej kanalarz z hydraulikiem - czasem funkcje są tak wrednie umiejscowione w czasoprzestrzeni, że rzadko się stykają.
                                                  • brezly Re: Sroda nie Doda 06.10.10, 10:03
                                                    Ekhe, czeAgu, ja akurat jestem w sytuacji kanalarza, co czyta pismo od hydraulika i w koncu pojmuje ze kiedy tamten pisze "jest druga rura - urojona" to znaczy ze woda sie leje :-) A dodatkowo w swiecie realnym w pokoju za sciana ktos, czyje imie niech bedzie zapomniane, wlaczyl wiertarke do betonu bo mu trzeba dziur w scianie. Jak ja w takich warunkach moge zglebiac ezoteryczne aspekty tlumaczen miedzygatunkowych, he?
                                                  • aga_piet Re: Sroda nie Doda 06.10.10, 10:51
                                                    Wbrew pozorom ezoteryczne aspekty tłumaczeń międzygatunkowych mogą być w takich warunkach zgłębione od innej zupełnie strony, do tej pory niedostępnej, nieaktywnej. Czasem potrzeba jakiegoś nowego bodźca. Tu - w mieszance pisma od hydraulika z dźwiękiem młota pneumatycznego widzę perspektywę nowego poznania (nie mylić z Poznaniem). I to bez, za przeproszeniem, dopalaczy.
                                                    W sumie to aż Ci zazdroszczę.
                                                  • brezly Re: Sroda nie Doda 06.10.10, 11:17
                                                    Ojej, ze niby stany mistyczne? :-) Ale gdyby polaczenie huku wiertarki z poczuciem bezradnosci umyslowej rzeczone dawalo, to kazdy blok z wielkiej plyty rozbrzmiewalby glosami ludzi mowiacych jezykami aniolow.
                                                    A to co glownie slychac to raczej nie jest niczym podobnym :-)
                                                    Ja tez zaraz zaczne to jedno slowo z siebie wyrzucac, w jezyku Stanislawa Aniola.

                                                    PS. Agu, ty znasz rysunki Garyego Larsona, poswiecone kurom? :-)
                                                  • aga_piet Re: Sroda nie Doda 06.10.10, 15:38
                                                    Nie znałam ale chętnie poznam. Właśnie zakręciłam włosy i wybieram się na dłuższą wizytę w gugielu.
                                                  • brezly Re: Sroda nie Doda 06.10.10, 20:25
                                                    Gugiel ci za wiele nie pokaze bo jego prawnicy scigaja za umieszczanie jego rysunkow.
                                                    Dwa przyklady:

                                                    www.funpic.hu/files/pics/00007/00007125.jpg
                                                    www.funpic.hu/files/pics/00001/00001486.jpg
                                                  • brezly Czwartek, podlogi beda zdarte 07.10.10, 08:40
                                                    Serio. Klado nam nowo w pracy i mamy rozkaz opuscic pomieszczenia pracownicze do 15.30. Jedni chca na piwo, inni sie ostrzyc.
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 09:21
                                                    I jak tam, panie brezly? Mam nadzieję, że nie śmierdzi lakierem.
                                                  • aga_piet Wpełz piątkowy, euforyczny, wyjątkowy 08.10.10, 09:27
                                                    Od kilku miesięcy piątki powodują u mnie początkowoweekendową euforię. Przedtem pracowałam w niepełnym wymiarze tygodniogodzin. Pełen wymiar wzmaga docenienie weekendu.
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 09:29
                                                    Nie wiem, czy mi wcięło posta, czy go nie wysłałam - zawierał pytanie o stan podłóg i troskę o stan dróg oddechowych (spowodowaną niepewnością użycia lakieru).
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 09:45
                                                    Nie, czeAgu, nie smierdzi. Nie przyszli. Dostalim majla ze przyjdo pozniej. Hak im w smak, w poniedzialek jedziem (rururururu:-)) silna ekipa na montaz na delegacje, niech rwom.

                                                    Docenianie weekendu w wyniku przejscia w stan pelnopracowniczy - jasne.
                                                    A jeszcze pamietam jak ci klawiatura sie dziwnie zachowywala, jezeli kojarzysz:-DD
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 09:53
                                                    Nie-ee. Jak dziwnie? Kiedyyy? W związku z euforią weekendową? Wskutek zalania alkoholę?
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:03
                                                    Eee, pare lat temu. Mialas dodatkowe, spontaniczne stworzenie dopisujace swoje, w bezposredniej bliskosci klawiatury:-) Niektorym to koty chodza po klawiaturze :-)
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:07
                                                    Aaano :) Stworzenie poszło do I klasy i z klawiatury korzysta już bardziej świadomie :)
                                                    Czasy ircowe (czatowe?) - faktycznie kopę lat.
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:10
                                                    Tyz, ale i na Kozmo :-) Rururururu:-)
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:14
                                                    Na Kozmo to nie było przeszkadzanie :D
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:17
                                                    Nie mylmy dwoch roznych efektow. :-)))

                                                    Wlasnie mnie zachwycilo cos w GW:-)

                                                    img99.imageshack.us/img99/9606/zdziczaleosiedle.jpg
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:27
                                                    Cudne :D Dzie to? Rzucisz linką bezpośrednią?
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:33
                                                    Prosze bardzo:

                                                    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8464877.html
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 10:40
                                                    Łeee, a to Mondrian i Malewicz są, achaa. Mnie się ten "czarny kwadrat" skojarzył z monitorem komputera i ikonkami (tam gdzie okna).
                                                    Generalnie pomysł super. U nasz w Gdańsku na Zaspie robią muralesy na wielkopłytowych blokach.
                                                    www.mmtrojmiasto.pl/5736/2009/5/29/murale-ozywiaja-blokowiska-na-zaspie-wideo?districtChanged=true
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 11:21
                                                    Idea OK, mnie ujelo okreslenie "zdziczale osiedle". Jakos tak sobie wyobrazilem ze najwiekszy blok zostaje przywodca, taki alfa-budulec i gdzies sobie sie takim stadem przemieszczajac.

                                                    Agu, krotka @ zaraz ci napisze, bo mam pytanie offline.
                                                  • aga_piet Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 11:58
                                                    Scenka ze zdziczałym osiedlem idealna do Monty Pythonów :)

                                                    PW pojszło.
                                                  • brezly Re: Czwartek, podlogi beda zdarte 08.10.10, 12:11
                                                    Wlasnie o tego typu wizualizacje idzie:-)

                                                    Zdziczale osiedle buduje wielkiego, drewnianego borsuka:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka