vaud
10.05.04, 02:34
Dziajcie pieknie, drodzy rzemieslnicy, a ja tymczasem bede wlec toboly i
czemadany na druga strone ulicy. Przyjedzie zawartosc kontenera, ktora czeka
juz od miesica na rozpakowanie,i (podobno) rozparceluja nam i rozpakuja te
200 kartonow. Rownoczesnie zabiora wypozyczone meble ze starej dziupli. A w
tym wszystkim my z walizkami i drobiazgiem lazienkowo- lodowkowym w
strumieniach deszczu ( bo zapowiadaja deszcze niespokojne, co nam potargaja
sad) tam i z powrotem po schodach z trzeciego i na trzecie pietro.