jarek-ny
14.06.04, 01:23
Zaczynam lubic ameryke.
Moja dotychczasowa opinia byla taka, ze Stany to dobry kraj dla tych, ktorzy
lubia firmowe ciuchy, szpanerskie samochody. Generalnie - dobra materialne.
Jest to tez panstwo troche policyjne i z mnostwem glupich moim zdaniem
zakazow - n.p. zakaz kapieli w oceanie noca i palenia ognisk na plazy.
Totalny brak dobrego smaku, prostactwo. Kulturowo sa tylko troche za nami,
ale do Norwegow czy Szwedow dzieli ich cala przepasc.
Jezeli zaczynam lubic Stany, czy to znaczy, ze staje sie takim samym
prostakiem?