Dodaj do ulubionych

Obiadek II

31.01.04, 19:49
Ten watek zapoczatkowala Ruda Kitka,wiec przypominam jej 1 post:
Jak juz sobie podyskutujecie o sprawach waznych i powaznych (na które chyba
specjalnie wpływu nie macie)to moze pochwalicie się
co tam dzisiaj na obiadek u Was było.Ja miałam bardzo skromny i prosty(bo za
długo siedziałam przed kompem i na większe zakupy
czasu nie było),barszczyk zabielany z ziemniaczkami i naleśniczki(z
dżemem,marmoladą lub powidłami).Wiem,ze bywaja bardziej
wyrafinowane dania,czasami się wysilę ale przy tak ponurej pogodzie,to nie
mam specjalnie konceptusmile.Pochwalcie sie ,to moze i
innym w wymyslaniu pomozecie.A w końcu na to co na stole,wpływ mamy dużysmile)).
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Obiadek II 31.01.04, 19:50
      Przepis na kurczęce piersi podam jutro (po konsultacji z Alfredką1).
    • glodn-y Re: Obiadek II 31.01.04, 19:57
      Kasza jęczmienna,klopsiki w sosie pieczarkowym(więcej pieczarek niż klopsików)
      Surówka z marchewki z chrzanem,ogórek konserwowy,ćwikła.
      1/8 banana,1/4 pomarańczy,2 łyżki lodów sos z ajerkoniaku,to deser.
      ps
      a ...piwko,ale to po cichutku????
      • marialudwika Re: Obiadek II 31.01.04, 20:18
        Ten watek obiadkowy jest superfajny.Bo najgorzej wymyslic CO na obiad...Jak sie
        wie,co inni robia z miejsca ma sie wiecej inwencji!!!Bravo Rudakitka!!Pozdro
        ml
        • mammaja Re: Obiadek II 31.01.04, 21:10
          Brawo Glodny,wreszcie mozesz zmienic ksywe!
          • glodn-y Re: Obiadek II 31.01.04, 21:14
            Dlaczego?
            Po kaszce to zawsze głodny!
            • mammaja Re: Obiadek II 31.01.04, 23:20
              A po czym nie? Po kartofelkach czy kluseczkach?
    • wedrowiec2 Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 16:21
      Kura po żydowsku /przepis od zaprzyjażnionej znawczyni kuchni żydowskiej/. Na
      oliwie smażymy dużą cebulę pokrojoną w grubą kostke.Filet (pierś kurczęcia)
      taczamy w mące (jeżeli są grube - ścieńczamy, będzie więcej), osmażamy na
      ostrym ogniu z obu stron na złoty kolor, wrzucamy usmażoną cebulę, duży ząbek
      czosnku, posypujemy obficie mieloną słodką papryką, świeżo zmielonym czarnym
      pieprzem i skrapiamy sosem sojowym (musi być w bardzo dobrym gatunku).
      Podlewamy wodą i dusimy, nie za ostro, 30 - 40 minut. Doprawiam łyżką bardzo
      gęstej śmietany, wysokoprocentowej. Jeżeli ma być "zdrowiej", to zaprawić
      jogurten Danone`a.

      Papryka, cukinia, cebula. Papryki, najlepiej o różnych kolorach, pokroić w
      grube paski, cebulę takoż w grube plastry pokroić, cukinie w talarki. Kolejność
      wrzucania na patelnię: cebula a gdy się zeszkli dodać paprykę, cukinię, trochę
      soli, dużo grubo zmielonego czarnego pieprzu, zioła prowansalskie i trochę
      kminku (dla łatwości trawienia). Aha, wszystko to robimy na oliwie. Staramy się
      nie mieszać a potrząsać i nie przykrywać bo traci potrawa barwę i "rozdeptuje
      się".
      • marialudwika Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 17:33
        Wedrowcze Mila,ja Ciebie chyba ozloce!!!!!bardzo interesujacy przepis i jutro
        wprowadze go w zycie bo brzmi mniam-mniam!!!Jedno pytanko tylko czy
        czosnnek /zabek/ caly,czy zmiazdzony?I czy moga byc ziola wloskie na miejsce
        prowansalskich?Ewentualnie napisz mi, prosze,jakie ziola w tych prowansalskich
        sa?Pozdrowka Ci sle!
        ml
        • wedrowiec2 Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 17:48
          To jest przepis bazowy. Czosnek dodajemy w całości, chyba, że chcesz miec
          przewagę smaku czosnkowego, to wtedy możesz pokroić np. 2 ząbki. Zioła
          prowansalskie kupuję gotowe (mieszanka Knorra lub Kamisa). W ich skład wchodzą
          rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia, mięta pieprzowa, cząber ogrodowy,
          lebiodka i majeranek. Jeśłi nie mam gotowej mieszanki, to dodaję tymianek,
          majeranek i pieprz ziołowy. Można zwiększyć ilość papryki i nie dodawać zbyt
          dużo aromatycznych ziół. Mozna też dodac łyżeczkę (wg uznania) curry w proszku.
          Kombinacji jest bardzo dużo. Praktycznie rzecz biorąc, za każdym razem powstaje
          inna potrawasmile
          • mammaja Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 18:35
            Przepis bardzo zachecajacy i nadaje sie nawet dla osob odzywiajacych
            dietecznie! Wyprobuje! U mnie dzisiaj byly te schabowe - ale natarlam oliwa i
            przyprawa do miesa wieprzowego na jakies 2 godziny - potem szbko osmazylam na
            oliwie i udusilam w glabszej patelni - dodajac na koncu 1 lyzke smietamy 12 %-
            bo dzis dzien dobroci dla stolownikow,do tego kasza gryczana surowka "po
            zydowsku" ze sklepu b.pyszna,fasolka zielona z mrozonki.I niestety te faworki
            czylki chruscik na piwie,ale zapakowalysmy sympatii corki cale pudelko i
            zbral.Samo smazenie bylo za to rodzinnym happeningiem,bo dzialalismy
            kolektywnie.
            • marialudwika Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 21:38
              Najchetniej juz zaczelabym gotowac!!!Tyko niestety dziecko
              kury/biologiczne,naturalnie chowane-jesli to prawda/ musi sie odmrozic!Ziola
              poszczegolne mam ale paru ingrediencji brak.Zaraz pieke quiche z serem i
              broccoli bo umre z glodu!!!!
              ml
              • wedrowiec2 Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 21:45
                Też bym zjadła, ale w zamrażalniku nie mam ani kawałka brokułów. Podaj przepis,
                oczywiście jak już zjesz, nie chciałabym, byś padła z głodu przy komputerze.
      • wedrowiec2 Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 22:57
        Papryka duszona z cukinią służą oczywiście jako jarzyna, a nie jako integralna
        część kuraka.
        • marialudwika Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 23:23
          To papryke etc. nalezy zrobic OSOBNO???????Jestem w stresie
          ml
          • marialudwika Re: Przepis podany na prośbę ML 01.02.04, 23:24
            Quiche jest juz zrobiona,hm i w domu tylko ja sieodgrzewa w temp. 200stopni 30
            min.Pozdrowka
            ml
    • ada296 Re: Obiadek II 01.02.04, 23:29
      z przepisami Wedrowca już się spotykałam na innych forach
      chodzi za mną teraz kurczak na słodko
      a to mój przepis na jedzenie w 20 minut (co ważne - moje dzieci to jedzą)

      piersi z kurczaka a'la Zbilat
      Składniki:
      2 podwójne piersi z kurczaka, 20 dkg pieczarek,250 ml śmietanki 30
      proc.,paczka zupy cebulowej Knorra, oliwa do smażenia



      Sposób przyrządzania: Podawać piersi w całosci. Lekko przyrumienić na
      oliwie/nie rozbijac/odlać tłuszcz, posypać zupą cebulową i cienko
      posztkowanymi pieczarkani, zalać śmietaną. Patelnie przykryć i dusić a małym
      ogniu 20 min.UWAGA!!!NIE SOLIĆ!! Podawać z ryżem.
      do tego dodaję mnóstwo koperku
      i czasem zupę pieczarkową - też Knorra

      pozdrawiam
      • ada296 a wiecie co... 01.02.04, 23:48
        ja wiem, że od tego jest forum kulinarne ale tutaj jest tyle wspaniałych pań
        domu, że chciałabym prosić o przepisy na szybkie obiadki
        proste ale fajne
        kiedyś lubiłam gotować
        eksperymentowałam
        potem to gdzieś poszło
        ale z nowym rokiem odkryła w sobie ochotę "do garów"
        cieszę się,że robię dzieciom obiady
        takie normalne
        czy w miarę normalne
        ale obiady
        tylko, że pomysłów czasami brakuje
        a na wyższą szkołę kulinarną nie mam ochoty
        po pracy chcę szybko podgotować obiad na następny dzień
        i mieć tzw. świety spokój
        pozdrawiam smile
        • wedrowiec2 Popieram Adę:) 02.02.04, 15:19
          Świetny pomysł (i na piersi i na podawanie przepisów). Istnieje wprawdzie forum
          kuchnia, ale ruch tam panuje duży, przepisy często są udziwnione i trudno
          wyłapać coś "normalnego".
          • marialudwika Re: Popieram Adę:) 02.02.04, 15:41
            I ja popieram!!!!!Mozemy ten nasz obiadek kontynuowac!Bardzo mily watek!!Kiedys
            mielismy taki "jedzeniowy",ale poszedl w zapomnienie..Najgorsze dla mnie jest
            wymyslenie CO ZROBIC NA..a jak poczytam Was z miejsca problem jest rozwiazany.
            Dzis zrobilam kurcze wg Wedrowca,niebawem bedzie degustowane,ale zapomnialam
            kupic smietanesad(((.No coz,bedzie bez...nastepnym razem "z".Do dziecka kury
            bedzie makaron ryzowy..Pozdro
            ml
            • ada296 Re: Popieram Adę:) 02.02.04, 20:55
              przepis Wedrowca ściągnięty z innego forum smile

              "Nie wiem, czy ten przepis będzie Ci odpowiadał, ale jest wielokrotnie
              sprawdzony (dla mnie podstawowa forma jedzenia kurczęcia). Piersi kroi się na
              kilka kawałków, osmaża na bardzo gorącym tłuszczu (oliwa z oliwek), zalewa
              wodą
              i dodaje się rodzynki, cynamon, suszone śliwki itd. Oprócz tego oczywiście
              sól,
              pieprz i drobno pokrojona cebulę. Piersi dusza się na wolnym ogniu, aż mięso
              zmięknie i powstanie ciemny, słodki sos z rozgotowanych owoców."

              zrobiłam dzisiaj
              na początku dałam chyba za mało owoców
              ale w końcu ma ten sos jakiś smak
              jutro będziemy jeść

              pozdrawiam
              • wedrowiec2 Po obiedzie 02.02.04, 20:58
                daj znać o stanie zdrowia rodziny. Może najpierw sama spróbuj, dzieci
                oszczędzając...
                • marialudwika Re: Po obiedzie 03.02.04, 16:25
                  Dzis na obiadek ravioli funghi porcini +sos pomidory/marscapone.Pierozki tylko
                  do ugotowania a sosik do odgrzania.Do tego surowka z cykorii a na desre jogurt z
                  jagodami..Reasumujac obiad "zyczliwy" dla zwierzat,hm.Wegetarianka nie
                  jestem,jadlam dzis wedline..Pozdro
                  ml
                  • mammaja Re: Po obiedzie 03.02.04, 19:28
                    Poniewaz obiecalam Młodej ze pojade z nia do laryngologa znalazlysmy sie ok.15
                    na Pl.Wilsona bardzo glodne. Zachecajaco wygladala restauracyjka Staromodna -
                    mile panie z obslugi - wiec wpadlysmy cos jesc.Nigdy wiecej - niby duze
                    porcje,efektownie podane ,ale ze smaku czuje sie tylko sos serowo smietanowy -
                    a to mialy byc nalesniki "cztery pory roku " i jakis makaron z tunczykiem, a
                    jezcze czekalysmy na to przeszlo pol godziny.
                    I wcale nie tanio.W domu za to mialybysmy uczte.
                    • glodn-y Re: Po obiedzie 03.02.04, 19:36
                      mammaja napisała:

                      > Poniewaz obiecalam Młodej ze pojade z nia do laryngologa znalazlysmy sie
                      ok.15
                      >
                      > na Pl.Wilsona bardzo glodne. Zachecajaco wygladala restauracyjka Staromodna -
                      > mile panie z obslugi - wiec wpadlysmy cos jesc.Nigdy wiecej - niby duze
                      > porcje,efektownie podane ,ale ze smaku czuje sie tylko sos serowo smietanowy -

                      > a to mialy byc nalesniki "cztery pory roku " i jakis makaron z tunczykiem, a
                      > jezcze czekalysmy na to przeszlo pol godziny.
                      > I wcale nie tanio.W domu za to mialybysmy uczte.

                      Gzie Ty widziałaś Staromodną na pl. Wilsona??
                      • mammaja Re: Po obiedzie 03.02.04, 19:39
                        To jest tak - jak z pl. Wilsona idziesz w dol w strone Wisly i masz delikatesy
                        na rogu,potem spozywczy i bank ,a potem jest ta knajpka ,to juz nie jest
                        dokladnie pl.Wilsona, ale nie wiem jak sie nazywa ,chociaz czesto tam
                        jezdze.Mam sprawdzic na planie? (ta okolica Kina Wisla)
                        • ewelina10 Re: Po obiedzie 03.02.04, 19:50
                          No to minęłyśmy się dzisiaj. Czy to nie przypadkiem Krasińskiego ? I ja tam
                          bywam załatwiając sprawy służbowe, a za ciorta nie wiem jaka jest nazwa tej
                          stylowej kawiarenki.
                        • glodn-y Re: Po obiedzie 03.02.04, 20:24
                          "retro"?? dawny sklep rybny:
                          w 70-tych po karpia na wigilję 4 godz tam stałem
                          • glodn-y Re: Po obiedzie Ps 03.02.04, 20:31
                            Ale wtedy ,fajnie się stało,bo w "pko" był kiedyś KOSMOS.
                            "Restaurant" i bar ,a w barze ,setka pod żółty serek,ech to były
                            czasy,to się nie wrati.
                            ps
                            Gdzie dzisiaj sete na stojaka??????????
    • ada296 Wedrowiec 03.02.04, 19:56
      jestem wredna i na diecie
      przepis wypróbowałam na dziecku
      sama nie jadłam
      smakowało mu
      pozdrawiam
      • wedrowiec2 Re: Wedrowiec 03.02.04, 20:28
        Kamień spadł mi z serca....
        • mammaja Re - Ewelina& Glodny 03.02.04, 20:35
          Rzeczywiscie to jest Krasinskiego - dla mnie zawsze konczyla sie na
          pl.Wilsona, a to jest cd. - o sklepie rybnym nic nie wiem - chociaz mam tam
          mnostwo znajomych ,a moj maz urodzil sie i wychowal na Kaniowskiej - po drugiej
          stronie tegoz Krasinskiego.Teraz wszystko zabudowane przez stacje metra -
          ciekawe jak to rozwiaza ,ale to juz inny watek!
          • glodn-y Re: Re - Ewelina& Glodny 03.02.04, 20:38
            Nie cd. ale początek,zawsze od Wisły,numery się zaczynają
            • glodn-y Re: Re - Mm 03.02.04, 20:50
              Spytaj meza czy??na wagaarach nie bywał w rejonie cytadeli,pewnie
              tak bo to Jego rejon.
              A zabawa w indjan była tam przednia,chaszcze jak nad Amazonką.
              nie wspominając ,że z dziewczyną też było gdzie się schowac,to
              troszeczke póżniej.
              • mammaja Re: Re - Mm - do Glodnego 03.02.04, 21:24
                Napewno bywal ,ale tez duzo na Legii na basenie ,(juz z tymi dziewczynami),a
                co ,ciebie tez rzucilo z Zoliboraz na te manowce?
                • glodn-y Re: Re - Mm - do Glodnego-Mm 03.02.04, 21:32
                  Zapach sosnowych lasów.

                  Zauważyłas jak od 2 dni za wał sie azieli??
    • jakbar2 Re: Obiadek II 03.02.04, 20:54
      Dstałam wirusa.Mój syn siedział u mnie kilka godzin.Zrobiłam mu omlet z
      gruszką. 2 jajka, 2 łyzki mąki, 2 łyżki mleka, jedno z jajek odzzielić, coby
      zrobić piane, z niewielka iloscią soli, do tego nakroiłam jedna gruszkę i
      dodałam troszkę cukru.Obiadek w 10 minut i pychowy. Kłopot z odwracaniem
      omleta, nie umiem.
      • mammaja Re: Obiadek II 03.02.04, 21:44
        W tym rzecz,ze omlet to nie nalesnik - nie trzeba obracac! Nalezy tak
        podnosic krawedzie omleta (czy omletu?) ,zeby surowe jajko splywalo stopniowo
        pod spod.Robimy to ze wszystkich stron "dookola" - jezeli potrzeba smazymy
        najpierw na wiekszej "fajerce" - chwyta bardziej z bokow - poten na mniejszej -
        dosmaza sie srodek.Bez przewracania uzyskuje pyszna konsystencje - od dolu
        bardziej spieczona - i tak naogol skladamy z czyms.Z gruszka - pycha - !
        • mammaja Re: Obiadek II 03.02.04, 21:45
          A tego wirusa dostalas do kompa czy w formie jednostki chorobowej ?
          • marialudwika Re: Obiadek II 04.02.04, 17:19
            Dzis obiadek dla leniwych..ten sam,co byl przedwczoraj...Pozdrowka
            ml
            • marialudwika Re: Obiadek II 06.02.04, 14:28
              Dzis mam na obiadek zupke z cukinii a na drugie dorsz po andaluzyjsku /z
              oliwkami i pomidorem/a do niego makaron penne .
              Co bedzie u Was???Pozdro
              ml
              • wedrowiec2 Re: Obiadek II 06.02.04, 14:39
                Zdrowo odzywiasz się MLsmile Zupa cukiniowa to wyrób własny czy sklepowy?
                Ja już jestem po obiedzie. Dzis byłu klopsiki (mięso 1/3 kurze, 2/3 wieprzowe)
                duszone w sosie lekko paprykowym, ryż i marchewka z groszkiem.
                • marialudwika Re: Obiadek II 06.02.04, 14:56
                  Oczywiscie wlasnej roboty!!!!Wchodzi w jej sklad 90% cukinii,a reszta to
                  kartofle dwa,jedna marchew i troche selera.Calkowicie wegetarianska/mamy goscia
                  wegetarianina na obiedzie/.Pycha.Chetie bym zroila klopsiki z dziecka kury,ale
                  nie wiem jak.Chodzi mi nie o sosik a ale o sam klopsik/-iki/.Pozdrowka!!!!!Z
                  gory dziekujac za wskazowki!!!!
                  ml
                  • wedrowiec2 Re: Obiadek II 06.02.04, 15:13
                    Mięso zmielone i doprawione jak kotlety mielone (sól, cebula, pieprz,
                    majeranek). Mamy z tego trzy dni jedzenia: dzień pierwszy - normalne kotlety.
                    Dzień drugi i trzeci: z mięsa zrobić lekko spłaszczone kulki (średnica ok. 5
                    cm), osmażyc na oliwie z obu stron, podlać wodą i dusic z przyprawam (jak w
                    duszonych piersiach kurczaczych). Szybko dochodzą do stanu jadalnoścismile
                    Lubię cukinię, w przyszłym tygodniu spróbuję zrobic zupę.
                    • ewelina10 Re: Obiadek II 06.02.04, 15:34
                      ..... a gołąbki trzeciego dnia.
                      • wedrowiec2 Re: Obiadek II 06.02.04, 16:09
                        ewelina10 napisała:

                        > ..... a gołąbki trzeciego dnia.

                        Ani ja, ani Alfredka nie jesteśmy az tak pracowitesmile W tym samym dniu jest
                        smażenie i duszenie. Klopsiki są na dwa dni. Jeśli jem obiad u rodziców, to
                        porcję na następny dzień zabieram do domu i odgrzewam w kuchence mikrofalowej.
                        Gołąbki to inna wspaniała potrawa...
                    • marialudwika Re: Obiadek II 06.02.04, 16:05
                      Planuje zrobic klopsiki z jarzynkami!!!Dzieki Wedrowcze!!!!Pozdrowka
                      ml
              • glodn-y Re: Obiadek II 06.02.04, 21:25
                Makaron do ryby!?!??
                Obrzydlistwo!
                Świat schodzi na psy,(nie uwłaczając tym czworonogom).
                • marialudwika Re: Obiadek II 06.02.04, 21:29
                  Byl bardzo dobry!!A do ryby byl sosik,ryba nie byla mdla i wogole to kuchnia
                  andaluzyjska!!!!PYCHA!!!
                  ml
          • jakbar2 Re: Obiadek II 09.02.04, 16:43
            Wirusa dostał comp i ja ( ale spoko, to nie ten sam wirus) Dziękuję za naukę
            omletową. Dzisiaj znowu zrobiłam i stwierdziłam, że nieprzewracany jest dużo
            lepszy.
            Pozdrawiam wszystkicj łakomczuchów, Magda
      • andulka7 Re: Obiadek II 06.02.04, 16:02
        Nie lubię gotować...
        Ale czasem muszę...
        Więc wybróbuję kilka Waszych przepisów.

        Sama mogę podać tylko przepis na piwne rożki. To JEDYNE ciasto jakie CZASEM
        robię, bo potrzebne jest do niego piwo. Wystarczy 1/2 szklanki, a resztę
        zawartości flaszki można zużyć wewnętrznie, chi, chi

        A więc na mąkę (około dwóch szklanek) sypię startą na dużej tarce jarzynowej (a
        uprzednio zmrożoną w zamrażalniku) margarynę i wyrabiam ciasto dolewając
        stopniowo 1/2 szklanki piwa. Wałkuję jak na pierogi (może być ciut grubsze) i
        nakładam farsz: konfitura, mięso, co kto chce. Zalepiam brzegi i wkładam do
        nagrzanego piekarnika. Pieką się do zarumienienia - z 15 minut (zależy
        od "poweru" piekarnika) i w tym czasie spokojnie wypijam reszte piwa. Rożki
        konfiturowe czy dżemowe po upieczeniu posypuję cukrem pudrem. Mięsne można jeść
        jako drugie danie, z surówkami. I wszystko, cała filozofia. Żadnych jajec,
        żadnej śmietany. A i tak jakie tłuste !!!
        Smacznego smile))
        • marialudwika Re: Obiadek II 06.02.04, 16:04
          Pyszne musza byc!!!!Takie cosie moze zrobie w weekend..Skladniki sa!!!
          Pozdrowka dla Was !!!!!
          ml
          • lablafox Re: Obiadek II 06.02.04, 20:36
            Ja dziś robiłam placki ziemniaczane czyli plyndze , po poznansku , ale na
            szybko .Kupiłam mrożone , jakiejś niemieckiej firmy,jak domowe . Pychota .
            Lx
            • mammaja Re: Obiadek II 06.02.04, 20:45
              Zrobilam pstraga - natarlam oliwa i przyprawa do ryb - a potem upieklam na
              folii w piekarniku .Byl pyszny! Malzonek tez mial dodatkowo placki ziemniaczne
              (gotowe) - on nie ma diety,nie moge go w koncu glodzic. Poprzednie dwa dni -
              danie przypadkiem zaimprowizowane - poniewaz zapomnialam rozmrozic piers tego
              dziecka kury ,scinalam platki jak wiorki - uduszone na oliwie z mieszanka
              warzyw i przyprawami byly daniem szybkiem i b.dobrym - ze spagetti al dente.
              • lablafox Re: Obiadek II 06.02.04, 20:54
                Uwielbiam pstrągi. Jedliśmy je w Warszawie "U Samsona" obok kościoła św.
                Jacka , ostatnio 2 lata temu .
                Hahaha pstrąga jadłam któregoś stycznia 04 , ostatni raz. To ostatnio dotyczy
                Samsona.
                Najpyszniejsze natomiast jadaliśmy w Borach Tucholskich . Świeżo złowione ,
                świeżo wędzone u leśniczego w wędzarence z jałowcem . Jadaliśmy jeszcze
                cieplutkie. Te pstrągi , w dzieciecej licytacji, przebiły wakacje we Włoszech.
                Jedna z koleżanek mojej Magdusi była na wakacjach we Włoszech ( 1993 rok)
                potem chwaliła się tym wyjazdem bardzo, w pewnym momencie nasze dziecko z
                powaga wypaliło "A wędzone pstrągi od Stacha leśniczego jadłaś? Nie? to co ty
                wogóle wiesz? "I poszła sobie z pogardą na twarzy , a za nią koleżanki.
                Lx
                • marialudwika Re: Obiadek II 07.02.04, 16:28
                  Dzis,jak zwykle w sobote,obiadek dla leniwych-zupa wczorajsza i pizz mozzarella
                  z pesto.Pozdrowka
                  ml
                  • lablafox Re: Obiadek II 07.02.04, 16:44
                    My dziś jedliśmy wątróbki z indyka + wszystkie do nich "okoliczności".
                    Lx
                    • marialudwika Re: Obiadek II 08.02.04, 15:17
                      Dzisiejszy obiadek to kawalek lososia z rusztu i ziemniaczki +salata.Na deser
                      jogutr z owocami i herbata.Pozdro
                      ml
                      P.S.Szkoda,ze nikt nic nie pisze..taki sympatyczny wateksmile))))
                      • jackussi pomidorowa 08.02.04, 16:32
                        A właśnie miałem załozyć wątek o gotowaniu pomidorowej.Dzisiaj się tym param.A
                        tu taka niespodzianka.Tyle super przepisów.jestem słomianym wdowcem i hm..
                        trochę to kłopot .. bo ja nie gotuje - ja eksperymentuję. A eksperymenty -
                        wiadomo ,albo się uda albo nie.
                        No i pomidorowa już prawie gotowa a czegoś w niej brakowało. No i...
                        wycisnąłem do niej cytrynę ii...jest super.
                        Pomidorowa musi być kwaśna.
                        jcssi
                        Ps: a jeden z pzrepisów przesłałem na @ firmową.Mam nadzieję,że nie są
                        opatentowane
                        smile
                        • glodn-y Re: pomidorowa 08.02.04, 17:12
                          NIE!!nie! nie!
                          Profanacja,pomidorowa w niedziele???
                          W niedziele to tylko rosół,a pomidorowa to w poniedziałek.
                          Ktoś tu chce nam jakąś ...... podłożyc smile))))
                          • jackussi Re: pomidorowa 09.02.04, 06:46
                            Ale pzreciez pomdorowa to "uszlachetniony" rosół.
                            I masz racje głodny - ona jest na dzisiaj czyli poniedziałek
                            • marialudwika Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 15:17
                              Pseudogulasz,wlasnej roboty i gnocci,surowka z kapusty kiszonej z oliwa.A u Was?
                              ml
                              P.S. Jutro tez zrobie zupke pomidorowa,ale bez soku z cytryny.
                              • wedrowiec2 Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 15:26
                                Zupa pomidorowa górąsmile Dziś miałam ją na obiad. Na deser ... nie wiem jaka to
                                ma nazwę - stygnąca galaretka owocowa miksowana z mlekiem w puszce i
                                pozostawiona do zastygnięcia - i herbata.
                                • mammaja Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 15:42
                                  Obiadek ugotowany na niedziele ,udalo sie rozszerzyc na poniedzialek.A wiec
                                  rosol z makaronem,krory pewno jutro przybieze postac rzeczonej
                                  pomidorowej ,gdyz glownym biorca zupki jest malzonek - pieczen cieleca z
                                  salatka buraczana ,kartofelki ,bez deseru!
                                  • lablafox Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 16:07
                                    Hahaha ja też dziś miałam pomidorową z ryżem.
                                    Lx
                                    • mammaja Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 18:08
                                      Lbx! Po tobie spodziewam sie smiechu ,konczacego sie na e zamkniete! Zadne
                                      ha,ha,ha! (patrz watek o smiechu).
                                      • lablafox Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 18:52
                                        Czytałam , niestety od zawsze śmieję się szerokim hahaha i to czasami hahaha
                                        do rozpuku. Hehehe i na dodatek z e zamknietym jest ograniczającym radość .
                                        Próbowałam po przeczytaniu twojego wpisu.
                                        Wybacz, hahaha , że Cię zawiodłam.
                                        Lx
                                        • mammaja Re: Obiadek na dzis 09.02.04, 19:38
                                          Aleaz skad ,ja [rzeciez tylko zartuje,ho,ho,ho.....
                                          • lablafox Zioła do zup 10.02.04, 00:18
                                            Zioła do zimowej zupy




                                            Ziołowy ogródek warto mieć pod ręką, np. na kuchennym parapecie lub balkonie.
                                            Fot. Krzysztof Duklas / AG




                                            Aleksandra Łapuć 19-12-2003, ostatnia aktualizacja 18-12-2003 16:52

                                            Zupa zimowa. Czym różni się od letniej? Jest trochę tłuściejsza, bardziej
                                            sycąca, ale przede wszystkim rozgrzewa. Dobrze przyprawiona i lekko pikantna
                                            daje łagodne ciepło rozlewające się po całym ciele...

                                            Latem najprzyjemniej jest mieć mały ogródek pełen ziół. Kto jednak nie ma
                                            ogrodu, może te pożyteczne i piękne rośliny uprawiać w donicach na tarasie, a
                                            nawet na kuchennym parapecie. Ostatnimi laty są na rynku świeże zioła
                                            sprzedawane w doniczkach. Warto mieć taki maleńki kuchenny ogródek i zamiast
                                            sypać zimą do zupy pieprz czy ostrą paprykę, korzystać z dobrodziejstwa
                                            aromatycznych ziół. Ich olejki eteryczne działają również dietetycznie -
                                            zwiększają wydzielanie soku żołądkowego, pobudzają apetyt i przeciwdziałają
                                            wzdęciom.

                                            Kminek do tłustej zupy

                                            To zioło większość osób kojarzy wyłącznie z pieczywem. Każdy wie, że kminek to
                                            małe ziarenka, którymi posypuje się bułki. Rozgryzienie przypieczonego owocu
                                            kminku nie każdy ocenia jako przyjemność, ale nie warto z tego powodu
                                            całkowicie eliminować go z jadłospisu. Zmielone nasionka kminku dodane do zupy
                                            (w ilości nie większej niż pół łyżeczki na średniej wielkości garnek)
                                            podkreślają smak i doskonale komponują się z innymi ziołami. Kminek nie bez
                                            powodu jest składnikiem bardzo wielu mieszanek przyprawowych. Ponieważ
                                            składniki olejku kminkowego wzmagają proces trawienia, pasuje najlepiej do
                                            tłustych zup jarzynowych czy ziemniaczanych z dodatkiem mięsa lub jarskich.

                                            Kminek zwyczajny (Carum carvi) w stanie naturalnym rośnie na łąkach,
                                            pastwiskach i przydrożach. Lepiej jednak nie zbierać go samodzielnie, gdyż
                                            roślinę tę łatwo pomylić ze śmiertelnie trującym szczwołem plamistym (Conitum
                                            maculatum) należącym do tej samej rodziny selerowatych.

                                            Kminek można za to z powodzeniem uprawiać w ogrodzie lub na tarasie w donicy.
                                            Choć jest rośliną dwuletnią, często zakwita dopiero po trzech lub czterech
                                            latach. Nie ma też wybitnych walorów dekoracyjnych. Jednak mając własny
                                            kminek, możemy korzystać nie tylko z jego owoców, ale także z liści, których
                                            nie kupimy w sklepie. Warto go posiać w części warzywnej ogrodu - świetnie
                                            nadaje się do uprawy współrzędnej z roślinami strączkowymi.

                                            Lebiodka nie tylko do pomidorowej

                                            Ta roślina również znakomicie poprawi smak naszej zimowej zupy. Wbrew
                                            powszechnej opinii nadaje się nie tylko do potraw z pomidorami, pizzy i
                                            spaghetti, ale także do potraw z jaj i fasoli. Świeże liście lebiodki można
                                            dodawać też do sałatek. Lebiodka pospolita (Origanum vulgare), zwana także
                                            oregano lub dzikim majerankiem, rośnie pospolicie w miejscach suchych,
                                            trawiastych, często na brzegach lasów. Możemy ją bez obawy zbierać ze
                                            stanowisk naturalnych. Warto jednak posadzić tę roślinę w ogrodzie, można ją
                                            uprawiać na skalniakach czy niskich rabatach. Szczególnie efektowne są
                                            kolorowe odmiany lebiodki, np. 'Compact pink flowered' o bordowych łodygach,
                                            różowoliliowych kwiatach i intensywnie zielonych, ostro pachnących liściach. Z
                                            kolei odmiana 'Aurea' ma liście żółtozielone, które delikatnie pachną. Obie
                                            odmiany mają ładny, zwarty pokrój i świetnie wyglądają pośród niskich bylin.
                                            Nie mają dużych wymagań, są łatwe w uprawie, nie lubią tylko nadmiaru wilgoci.
                                            Raz posadzone na słonecznym stanowisku, z roku na rok będą się coraz bardziej
                                            rozrastały. W donicach dobrze czują się odmiany 'Country Cream' o białych
                                            kwiatach i gęsto rosnąca 'Compactum'.

                                            Lubczyk do krupniku

                                            Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale) pochodzi z Iranu. W stanie dzikim
                                            rośnie prawie wyłącznie w Alpach i Pirenejach - nie znajdziemy go na naszych
                                            łąkach. Warto więc posadzić w swoim ogródku przynajmniej jedną roślinę. Będzie
                                            dobrze wyglądał z tyłu ziołowej rabaty, bowiem dorasta do 2 m wysokości. Można
                                            też spróbować uprawiać go w dużej donicy na tarasie. Lubczyk jest rośliną dość
                                            żarłoczną, wymagającą ciepłego i żyznego stanowiska. Raz zadomowiony, będzie
                                            nam służył przez wiele lat. Znajdźmy więc dla niego dobre miejsce i nie
                                            przesadzajmy go - bardzo tego nie lubi. Świeże lub wysuszone liście lubczyku
                                            nadają smakowity aromat zupom, sosom i potrawom z mięsa. Trzeba ich jednak
                                            używać z umiarem. Z korzenia tej rośliny wyrabia się znaną przyprawę maggi.

                                            Cząber do zupy rybnej

                                            To główny składnik pieprzu ziołowego - wyostrza smak zupy rybnej, pieczeni,
                                            fasoli, a także sosów. W naszym klimacie cząber ogrodowy (Satureja hortensis)
                                            nie przetrzymuje zimy i jest uprawiany jako roślina jednoroczna wysiewana
                                            wiosną. Cząber ładnie wygląda i dobrze się czuje w doniczkach, które ustawiać
                                            należy w miejscach bardzo słonecznych, np. na południowym tarasie. Lubi glebę
                                            o odczynie zasadowym, co łatwo osiągnąć, posypując ją sproszkowanymi
                                            skorupkami od jajek. Uszczykiwanie pędów można prowadzić przez cały okres
                                            wegetacji, ale najwyższą zawartość olejku cząber ma na początku kwitnienia.
                                            Dobrze jest więc ściąć wtedy roślinę, przeznaczając zebrane ziele do suszenia,
                                            zaś kolejne odrosty zużywać na bieżąco. Do zupy wrzuca się ziele zmielone na
                                            proszek lub całe gałązki cząbru, które po ugotowaniu się usuwa.
    • edeka5 Re: Obiadek II 10.02.04, 15:16
      Polędwiczki wieprzowe duszone z cebulą, jabłkami i tymiankiem, ryż i kapusta
      pekińska z sosem vinegret.
      • marialudwika Re: Obiadek II 10.02.04, 15:39
        Bardzo smakowity musi byc ten obiadek Edeko!!!Moglabys uchylic rabka
        tajemnicy,jak dokladnie przyrzadzasz poledwiczki?.Z gory dziekuje.
        U mnie tortellini z serem+ sos ze swiezej rucoli/ta swiezosc raczej z nazwy
        poniewaz polprodukty/ i wlasnej /swiezej roboty/ zupka z pora i
        kartofelkow.Pyszna.Na deser herbata i wafelki czekoladowe.Pozdro
        ml
        • wedrowiec2 Re: Obiadek II 10.02.04, 15:47
          Na obiad gulasz, ale nie z mięsa gulaszowego, a z pięknego mięsa wołowego (ma
          pieczeń). Do tego ryż i surówka z kapusty pekińskiej. Deser taki sam jak
          wczoraj (zastygająca galaretka ubita z mlekiem z puszki).

        • wedrowiec2 Re: Obiadek II -do ML 10.02.04, 15:48
          Na Forum Kuchennym jest aktualany wątek polędwiczkowysmile
          • marialudwika Re: Obiadek II -do ML 10.02.04, 16:44
            Dzieki!!!A jest moze wateksurowki z kapusty pekinskiej???Czy to jest salata
            krucha..jakas dzis ciemna masa jestem,hm.Pozdro
            ml
            • wedrowiec2 Re: Obiadek II -do ML 10.02.04, 16:57
              Tak wygląda kapusta pekińska. W sprzdaży jest na ogół brdziej blada, a
              właściwie ma żółtawe zabarwienie.
              www.markom.krakow.pl/~mce/kapusta_p.jpg
              wiem.onet.pl/wiem/013ad7.html
              Wątki kapuściane widziałam, ale nie pamiętam czy były samodzielne, czy
              towarzyszyły innym przepisom.
              • marialudwika Re: Obiadek II -do ML 10.02.04, 17:25
                A!!!! To toto zdaje sie tutaj nazywa sie andiwja...ale pewna to nie jestem,hm
                Pozdrowka od tepej
                ml
                • wedrowiec2 Re: Obiadek II -do ML 10.02.04, 17:40
                  Nie, to nie to samo. Endywia jest odmianą cykorii. Ma bardziej postrzępione
                  listki. Pozornie jest podobna do kapusty pekińskiej, ale jest kilka razy od
                  niej mniejsza.
                  • marialudwika Re: Obiadek II -do ML 13.02.04, 22:53
                    U nas chinska kapusta polska nazywa sie PAKSOI!!!!!!A chinska kapusta tez
                    jest,ale inaczej wygladasmile))))Pozdrowka
                    ml
        • edeka5 Re: Obiadek II 10.02.04, 15:51
          Polędwiczki (całe) obsmażam na gorącym oleju i przekładam do rondla. Na
          pozostałym oleju smażę pokrojoną cebulę i dodaję ją do rondla z polędwiczkami.
          Całość posypuję tymiankiem i dodaję pokrojone cienko jabłka. Dolewam troszeczkę
          wody i duszę na malutkim ogniu. Oczywiście trzeba też posolić, ale to trochę
          później. Polędwiczki kroję na porcje podając na talerze.
          Nie jestem entuzjastką gotowania, tak że to co robię zawsze jest proste i
          nieskomplikowane.
          • wedrowiec2 Re: Obiadek II 10.02.04, 16:00
            W sobotę zaproszę rodziców na obiad. Podawane będą polędwiczki a`la Edeka.
            • mammaja Re: Obiadek II 10.02.04, 21:26
              Ja takze bardzo dziekuje - naogol robilam w formie szybko smazonych bitek,ale
              ten przepis bardzo mi sie podoba. Na obiad pomidorowa z niedzielnego
              rosolu ,ale zrobilam poyszne kluseczki francuskie. Potem corka dobila nas
              wspaniala szarlotka na cieplo z lodami. Upiekla po mistrzowsku i do jutra do
              obiadu nic nie zjem! Szarlotka wystarczyla za drugie i deser!
              • dan8 Re: Obiadek II 11.02.04, 02:04
                Kazda z nas ma jakas potrawe,ktora smakuje domownikom i jednoczesnie jest
                latwa w wykonaniu.
                Moze wymienmy sie przepisami.

                Jedna z takich przyrzadzanych przezemnie potraw sa nadziewane piersi kurze.
                Piersi kurze rozbijam na dosyc cienkie platy.
                Na patelni na oliwie przysmazam pieczarki z cebula,jak sie zarumienia miksuje
                je ,wykladam do miski, przyprawiam sola i pieprzem,dosypuje startego cheddar
                sera,dobrze wymieszam.
                Takim nadzieniem smaruje rozbite piersi kurze,zawijam w rulon i smaze na
                oliwie,zawsze kladac na spod patelni miejsce zawiniecia,zapobiega to
                rozwinieciu sie piersi.
                Smaze ok.20 min,pod przykrywka.
                Takie ruloniki wygladaja pieknie po przekrojeniu,bardzo smaczne sa tez na
                zimno.
                • edeka5 Re: Obiadek II 11.02.04, 08:14
                  Niczym nie spinasz ruloników? Nie zdarza się, że się rozpadają?
                  Chętnie spróbuję, ale może za pierwszym razem część zepnę metalowymi szpilami
                  do zrazów, żeby chociaż rodzina miała ładne ruloniki. Niespinane wypróbuję na
                  sobie.
                  • marialudwika Re: Obiadek II 11.02.04, 12:09
                    Odkad jest obiadkowy watek zaczelam chetniej podchodzic do obiadkow!!!A te
                    ruloniki z dziecka kury bede spinac wykalaczkami!!!Jestescie super!!!Pozdro
                    ml
                    • dan8 Re: Obiadek II 11.02.04, 14:11
                      Nie spinam tych roladek,tylko dosyc mocno zwijam rulonik,na tyle na ile sie da.
                      A jak mam mniej czasu,to piersi nie rozbijam,nacinam ja gleboko i powstaje cos
                      w rodzaju kieszeni i tam wkladam nadzienie.
                      • wedrowiec2 Re: Obiadek II 11.02.04, 14:54
                        Obiad miałam podobny do wczorajszego. różnica polegała na tym, że zapomniałam o
                        tzw. zielonym, czyli jarzynach, warzywach itd. Papryka spkojnie została i czeka
                        na moją lepszą pamięć.
                        • marialudwika Re: Obiadek II 11.02.04, 14:57
                          A u mnie wczorajsz/pysznosci!!!/zupka z porow i gulasz z przeddwczoraj
                          +"ichnia" kasza perlowa +cykoria duszona na jarzyne.Na deser jogurt z owocami
                          lesnymi.Pozdro
                          ml
                          • marialudwika Re: Obiadek II 12.02.04, 17:16
                            Dzisiejszy obiadek to dziecko kury w potrawce/w sosie koperkowym/+ ryz.Do tego
                            mizeria.Deseru i zupy NIET.Pozdro.A co u Was?Autorka watku nie odzywa sie...
                            ml
                            • wedrowiec2 Re: Obiadek II 12.02.04, 17:38
                              Na obiad był makaron z sosem pogulaszowym, surówka z tartej marchwi, selera i
                              jabłka ze śmietaną. Deser - ciasto cytrynowe (z proszku Oetkera) posypane
                              wiórkami kokosowymi i herbata. Było to dość dawno, więc teraz zrobię koktajl
                              truskawkowy z mrożonych truskawek (już mają temperaturę pokojową, a stukturę
                              rozdeptaną), kefiru i śmietany.
                              • bodzio49 Re: Obiadek II 12.02.04, 18:28
                                Obiadek był wczorajszy ale niezły. Rosołem z wołowinki i kasza z gulaszem.
                                Niestety bez deserka. Za to herbatke właśnie popijam z prawdziwą Becherovką.
                                Obowiązkowo przywożę zawsze z Czech poza rumem oczywiście.
                                • mammaja Re: Obiadek II 12.02.04, 22:43
                                  A moja corka upiekla wczoraj pyszny schabik ze sliwkami - wiec na obiad byla
                                  kasza ,schabik w pysznym sosiku i surowka z selera i marchwi tez!
                                  • marialudwika Re: Obiadek II 13.02.04, 17:05
                                    Dzisiaj befsztyki i bagietka...Malo czasu na "kucharzenie".Pozdrowka
                                    ml
                                    • mammaja Re: Obiadek II 13.02.04, 17:58
                                      Skuszona powodzeniem z zeszlego tygodnia -znowu zrobilam pstraga - natarty
                                      przyprawa do ryb piecze sie na folii ok.1/2 godziny,a duzy,patroszony kosztowal
                                      8zl.Trzy osoby mialy obiadek- do tego wczorajsza kasza,kilka pieczarek z
                                      patelni i brokuly na parze. Wszystko to robi sie przez te pol godziny pieczenia
                                      ryby.Polecam.Herbatka i niskokaloryczny sernik.
                                      • lablafox do Mammajki 13.02.04, 22:10
                                        Gdzieś tu umieściłaś przepis na faworki na piwie, nie mogę znaleźć.
                                        Lx
                                        • glodn-y Re: MM ??? 13.02.04, 22:15
                                          Jednego pstrąga na trzysad(??
                                          rodzinke chcesz zagłodic? czy "skąpiradło"smile)
                                          • lablafox Do Głodnego 13.02.04, 22:33
                                            Gdzie tw twoje przepyszne polędwiczki , tez nie mogę je znależć.
                                            Lx
                                            • mammaja Re: Do Głodnego 13.02.04, 23:04
                                              Pstrag byl duzy - najedlismy sie ,zarloku! A na faworki na piwie moge napisac:
                                              pol szklanki zoltek ,pol szklanki piwa i maki "ile wezmie" ,zeby dalo sie
                                              walkowac. (zasada - ila zoltek ,tyle piwa.) Pysznie rosna!
                                              • mammaja Re: Do Głodnego 14.02.04, 15:52
                                                Poprostu sie nazarlam! Meksykanskie danko z jarzyn z fasola + piers
                                                kurczaka .Na deser winogrona.Do obiadu Egri Bikaver 1996. Walentynkowo.I
                                                przepiekny kwiat do tego!
                                                • marialudwika Re: Do Głodnego 14.02.04, 15:59
                                                  Zupka z selera,tortille na modle toskanska/ odgrzane w mikrofali/ +wino biale
                                                  Orvietto.Na deser francuskie ciastka z wisniami.Do tego czerwone roze i
                                                  czerwona zapalniczka w ksztalcie serca..Coz wiecej chciec!!!Pozdro
                                                  ml
    • glodn-y Re: Obiadek II Wracam do pstrąga 14.02.04, 18:57
      A nie był to czasem SUM ? smile)
      ps
      bo pstąg na trzech,to jak 1/2 na trzech,posmakujesz tylko ,
      ale najeść to się nie najesz!
      • felinecaline Re: Obiadek II Wracam do pstrąga 14.02.04, 19:14
        Co prawda rzadko, bo rzadko, ale czasem gotuje w domu ( w niedziele, ktore sa
        jedynym dniem, kiedy mam czas i mozemy zjesc spokojnie razem domowy obiad.
        Bedzie: "salade des ïles" czyli soroweczka o skladzie: pomidor, grapefruit,
        pedy palm, avocado, kukurydza, krewetki i sos, o sklad ktorego mnie nie
        pytajcie, kupuje gotowy "koktailowy", pewnie jest w Carrefurze chociazby.
        Na drugie natomiast nedzie kaczuszka a wlasciwie same udka, bo to bezsens
        kupowac cala na 2 osoby i wyrzucac szkielet. Kupuje wiec zawsze porcje, jak nie
        udka to filety, jeszcze lepsze, bo smaza sie blyskawicznie (w opiekaczy do
        miesa. Z udkami bedzie wiecej ceregieli; juz sie marynuja w oliwie z oliwek
        przyprawionej czosnkiemn pieprzami roznymi, imbirem i galka muszkatolowa. To
        iczie na patelnie typu "wok" i sie pitrasi do miekkosci, w pol drogi podlane
        jakims alkoholem. oczywiscie dochodzi do tego jeszcze cebula, suszone sliwki
        lub morele i odrobina "mniodku". Winko: Cabernet d'Anjou oczywiscie. Inna
        wersja mojej kaczuszki to w stylu "à la lesniczyna": zamiast owocow duszone
        grzyby. Do tego kasztany, sliwki z marynaty (bo po kiszonych ogorkach juz tylko
        wspomnienie zostalo. Deser? truskaweczki. Nieee, bez smietanki (tzn Kicur niech
        tam sobie zje z bita, ja wole "dziewicze").
        • marialudwika Re: Obiadek II Wracam do pstrąga 14.02.04, 19:56
          Pyszny obiad!Cz\y truskawki swieze,czy mrozone?
          ml
          • mammaja Re: Obiadek II Wracam do pstrąga 14.02.04, 19:59
            No kto zacznie nowa setke obiadkow?
            • glodn-y Re: Obiadek II Wracam do pstrąga 14.02.04, 20:05
              Pytek sumiasty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka