12.07.04, 15:52
Brezly, tu ciag dalszy o berecie poprosze. A czy on jest ( beret)z
naturalnych wlokien? - bo nienaturalne piekou mnie w oczy, jak sobie dobrze
naciougneu. I czy antenkeu posiada?
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Beret 12.07.04, 15:55
      Znaczy nie wiem, bo zlozylem zamowienie na beret typu Radyjo. Kolor mozesz sobie
      wybrac zeby ci pasowal. Jak masz zielone oczy to czerwony sie najlepiej gryzie ,
      podobno.
      PS: Mysle ze ze wiskoza glownie.
      • vaud Re: Beret 12.07.04, 16:02
        Najgorzej wygladam w zielonym: blado, chorowicie, rachitycznie,
        przezroczystawo, topielcowato. ( a oczy niebieskie mam)
        • brezly Re: Beret 12.07.04, 16:03
          Ehem, zaczyna sie gubic w tematyce.
          Gordyjsko: beret ma sie pyzsnic a nie ty w nim. Kontrprzyklad ze szata nie musi
          zdobic czlowieka. Dostaniesz w kolorze defaultowym zatem.
          • vaud Re: Beret 13.07.04, 14:11
            to moze przynajmniej moge dostac pasujaca torebke?... albo buty...?
            • brezly Re: Beret 13.07.04, 20:55
              Zaraz, zaraz, wątek o berecie jest.
              A sa jakies buty ekstra-radyjne?
              • vaud Re: Beret 14.07.04, 02:02
                no jak to sam beret mam nosic? To zupelnie nie radyjnie. Seksizm, akryl,
                nystatyna i polucja.To sie domagam dodatkow dla odwrocenia uwagi od golego
                meritumu.
                • brezly Re: Beret 14.07.04, 09:52
                  Aha, a także nonoksynol-9 i temu podobne. Świństwo. To dobra, okryj się
                  siermięgą tentatywną a folklorystyczna a ja przeprowadzę pracę studyjne nad
                  płaszczykiem. Każe mi się taki w dwu wersjach: na porę ciepłą ortalionik i
                  gabardynka na porę zimna. Obowiazkowo zapięty pod szyją. Na nogi kaloszki
                  ogolnowojskowe, pokutne.
                  Elegancje zapewni kolnierzyk dopiany, na niedzielę i dni święte. Torba wersji
                  ogólnomigranckiej, ze ścinków polietylotereftalatu, w kratę w barwach
                  tricolouer, może być zielono biały ścieg dla podkreslenia podwaatowania.

                  PS. Myślisz że ten beret przejdzie przez US Custom. Wątki finadametlizmu
                  religijnego w nim, wszak.
                  • vaud Re: Beret 15.07.04, 00:07
                    brezly napisał:

                    > Aha, a także nonoksynol-9 i temu podobne. Świństwo.

                    ------> zapomnielismy o ergonomii i ksylofonie. Pfuj!


                    To dobra, okryj się
                    > siermięgą tentatywną a folklorystyczna a ja przeprowadzę pracę studyjne nad
                    > płaszczykiem.

                    ---------> pod plaszczykiem beretu rozmawiamy o folklorze siermiezno
                    tentatywnym. Pysznosci! Taaa.. plaszczyk musi byc wystudiowany, tak jak cala
                    sylwetka. A jaki kostium planujesz dla siebie, jesli wolno spytac? I czy
                    przewidziales przynajmniej jedno wolne ramie na sztandar, proporzec (odpowiedni
                    tematycznie, np. meczenstwo Sw. Kolendry z Garnkotlukow, albo cuda blog.
                    Histeryka z Wrzeszcza) badz megafon?

                    Każe mi się taki w dwu wersjach: na porę ciepłą ortalionik
                    --------> koniecznie granatowy, szeleszczacy i nieprzepuszczalny. Przenosna
                    sauna.

                    i
                    > gabardynka na porę zimna.
                    -------->sie samo przez sie rozumie. Kolor obojetny.

                    Obowiazkowo zapięty pod szyją.
                    --------> ciasno. I apaszka.

                    Na nogi kaloszki
                    > ogolnowojskowe, pokutne.

                    -------> gora (czyt.: gurou) wystajace podkolanowki.

                    > Elegancje zapewni kolnierzyk dopiany, na niedzielę i dni święte.
                    --------> z recznie dzierganou koronkou. ( niech zyjou dziewiarze!)

                    Torba wersji
                    > ogólnomigranckiej, ze ścinków polietylotereftalatu, w kratę w barwach
                    > tricolouer, może być zielono biały ścieg dla podkreslenia podwaatowania.

                    -------> bardzo decent.

                    >
                    > PS. Myślisz że ten beret przejdzie przez US Custom.
                    -----> jak nie beda znali stopnia Wielebnosci backgroundu, to moze przejdzie
                    bez zgrzytow.

                    Wątki finadametlizmu
                    > religijnego w nim, wszak.

                    -----> poki tu nikogo nie utopili w lyzce dziegciu (idiom. Odsylam do
                    ostatniej Musierowicz), ani nie trzasneli z bicza (idiom), maja wolnosc
                    wyznania w mysl tolerancji i poprawnosci religijnej, amen.
                    • brezly Re: Beret 15.07.04, 15:34
                      vaud napisała:


                      Vaud, najpierw lektura obowiazkowa:
                      tygodnik.onet.pl/1568,1174314,felieton.html

                      > brezly napisał:
                      (..)
                      > ---------> pod plaszczykiem beretu rozmawiamy o folklorze siermiezno
                      > tentatywnym. Pysznosci! Taaa.. plaszczyk musi byc wystudiowany, tak jak cala
                      > sylwetka. A jaki kostium planujesz dla siebie, jesli wolno spytac? I czy
                      > przewidziales przynajmniej jedno wolne ramie na sztandar, proporzec (odpowiedni
                      >
                      > tematycznie, np. meczenstwo Sw. Kolendry z Garnkotlukow, albo cuda blog.
                      > Histeryka z Wrzeszcza) badz megafon?

                      :-))))))))))))))) (Oboje błogosławinei mnie powalili0.
                      Co do kostium dla mnie. Dwie wersje, jako ze rozumiem ze robię za osobe
                      towrzyszącą wiec wybierz.
                      1. wersja komplementarna do beretodyja. Kurtka typu "popluczyny popelinowe po
                      kanadyjce RAFu", zapięta pod szyja, wokól szyi szalik w kolorze feldgrau (tfu
                      tfu, polskich dróg), we wdzięczną kratke typu MHD. Na czerepie pokutnym a nie
                      rubasznym czapka fasonu "zapomnij o mnie" z bocznymi klapkami na zatrzask
                      montowanymi do kopułki.
                      Spodzień o niezapamiętywalnym looku, do tego obuff typu wsuwki męskie luzem z
                      fedzelkami, opcyjnie pólkamsze typu "żeby ci sie nie nalało po rodze do PKSu.
                      Teczka aktówka z imitacji świnskiej skóry wygrana na loterii fantowej na
                      wczasach w DW FWP "Kransoludek" w Dziwnowie w sierpniu 1965.

                      2. Wersja Drugiego Filara Romana. Łeb ogolony na łyso, do ziemi na czarno, runy
                      celtycko-prasłowiańskie na t-shircie (tfu tfu cottonkierezyjce), z przodu napis
                      "Born tu bi praud", z tyłu "Aryjski Front Przetrwania", na spodniach logo "zakaz
                      pedałowania". W kieszeni puzderko na IQ, japońskie, zahaczające o nanotechnologię.


                      > > PS. Myślisz że ten beret przejdzie przez US Custom.
                      > -----> jak nie beda znali stopnia Wielebnosci backgroundu, to moze przejdzi
                      > e
                      > bez zgrzytow.

                      Jak się ten samochód Wielebnego nazywa? maybach? Brzmi semicko , wszak. Moze
                      Mayday by lepiej?

                      >
                      > Wątki finadametlizmu
                      > > religijnego w nim, wszak.
                      >
                      > -----> poki tu nikogo nie utopili w lyzce dziegciu (idiom. Odsylam do
                      > ostatniej Musierowicz), ani nie trzasneli z bicza (idiom), maja wolnosc
                      > wyznania w mysl tolerancji i poprawnosci religijnej, amen.

                      Aha, Bibli wydanie przejrzene i krtytcznie porpawione, he?
                      • vaud Re: Beret 16.07.04, 03:49
                        brezly napisał:

                        > vaud napisała:
                        >
                        >
                        > Vaud, najpierw lektura obowiazkowa:
                        > tygodnik.onet.pl/1568,1174314,felieton.html


                        -----> to tez jak gdyby legenda urbanska byc by mogla.
                        >
                        > > brezly napisał:

                        >
                        > :-))))))))))))))) (Oboje błogosławinei mnie powalili0.
                        > Co do kostium dla mnie. Dwie wersje, jako ze rozumiem ze robię za osobe
                        > towrzyszącą

                        ------->no jasne, bo niewiasta bez towarzysza nieprzyzwoitou jest i przygod na
                        pewno szuka, jak nie przymierzajac ten rozpustny Czerwony Kapturek.

                        wiec wybierz.
                        > 1. wersja komplementarna do beretodyja. Kurtka typu "popluczyny popelinowe po
                        > kanadyjce RAFu", zapięta pod szyja,

                        -----> tu jakby czasem studenckim powialo naftalinowo... ( rozmarzylam sie)

                        wokól szyi szalik w kolorze feldgrau (tfu
                        > tfu, polskich dróg), we wdzięczną kratke typu MHD.

                        -----> widze, widze, mniam


                        Na czerepie pokutnym a nie
                        > rubasznym czapka fasonu "zapomnij o mnie" z bocznymi klapkami na zatrzask
                        > montowanymi do kopułki.

                        --------> bardziej jak Wanka Nikolajewicz czy Sherlock Holmes, ze sie dopytam?

                        > Spodzień o niezapamiętywalnym looku,

                        -------> bo liczy sie wnencze, wnencze, powtarzam!

                        do tego obuff typu wsuwki męskie luzem z
                        > fedzelkami, opcyjnie pólkamsze typu "żeby ci sie nie nalało po rodze do PKSu.

                        ------> praktyczna pani zwycieza z fredzelkami.

                        > Teczka aktówka z imitacji świnskiej skóry wygrana na loterii fantowej na
                        > wczasach w DW FWP "Kransoludek" w Dziwnowie w sierpniu 1965.

                        ----------> bylam, bylam! ...ale nic nie wygralam. Zreszta bylam jakies 10 lat
                        pozniej...to moze latego.

                        >
                        > 2. Wersja Drugiego Filara Romana. Łeb ogolony na łyso, do ziemi na czarno,

                        ---------> w tle zlowieszczo: "prorocza to noc, prorocza to noc"

                        runy
                        > celtycko-prasłowiańskie
                        -------> a ha ha ha


                        na t-shircie (tfu tfu cottonkierezyjce), z przodu napis
                        > "Born tu bi praud",

                        ----->albo : "cyklisci na Madasgaskar!"

                        z tyłu "Aryjski Front Przetrwania",

                        ------> lub: "You're right to be white!"

                        na spodniach logo "zaka
                        > z
                        > pedałowania".

                        -----> Niech zyje heteryczna hulajnoga!

                        W kieszeni puzderko na IQ, japońskie, zahaczające o nanotechnolog
                        > ię.

                        ------> ale tylko nieznacznie, bo "nie bedzie samuraj plul nam w twarz"
                        >
                        >
                        > > > PS. Myślisz że ten beret przejdzie przez US Custom.
                        > > -----> jak nie beda znali stopnia Wielebnosci backgroundu, to moze pr
                        > zejdzi
                        > > e
                        > > bez zgrzytow.
                        >
                        > Jak się ten samochód Wielebnego nazywa? maybach? Brzmi semicko , wszak. Moze
                        > Mayday by lepiej?

                        ------> och nie wiem, niedoinformowana jestem
                        >
                        > >
                        > > Wątki finadametlizmu
                        > > > religijnego w nim, wszak.
                        > >
                        > > -----> poki tu nikogo nie utopili w lyzce dziegciu (idiom. Odsylam d
                        > o
                        > > ostatniej Musierowicz), ani nie trzasneli z bicza (idiom), maja wolnosc
                        > > wyznania w mysl tolerancji i poprawnosci religijnej, amen.
                        >
                        > Aha, Bibli wydanie przejrzene i krtytcznie porpawione, he?

                        --------> skomentowane bez dostepu do zrodla. I tak nie sprawdzou.
      • vaud Re: Beret 12.07.04, 16:29
        brezly napisał:

        >
        > PS: Mysle ze ze wiskoza glownie.

        ------> jak tak, to nie moge na oczy tylko wdziecznie przesune sobie na karczek
        • vaud Re: Beret 19.07.04, 06:00
          co to? nie ma innych chetnych na berecik?
          • brezly Re: Beret jak beret ale tradycja paluszki lizać 21.07.04, 20:35
            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040721&id=my21.txt
            Jakby co to ja chce solniczke.
            • vaud Re: Beret jak beret ale tradycja paluszki lizać 22.07.04, 17:26
              nie moglo byc fasoli, za to byla fasola.
              • brezly Vaud, ty sie lepiej boj. 22.07.04, 21:13
                serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2189295.html
                Oby ci sie povaudzilo:.-)
                • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 04:33
                  Tak myslalam,ze sie czaja strachy na Lachy w tym filmie ( Ewakurz, widzisz????)
                  dlatego zabronie w domu rozmow i aluzji do Shreka, a nawet salaty, bo zielona.
                  • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 08:10
                    vaud napisała:

                    > Tak myslalam,ze sie czaja strachy na Lachy w tym filmie ( Ewakurz, widzisz????)
                    > dlatego zabronie w domu rozmow i aluzji do Shreka, a nawet salaty, bo zielona.

                    I slusznie. A tu masz dalsze wytyczne co do stroju. Przewiduje dla siebie
                    skromne, gustowne OP-2, podgumowane i gazmaske na gebe.
                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=cz&dat=20040717&id=main
                    • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 16:28

                      >
                      > I slusznie. A tu masz dalsze wytyczne co do stroju. Przewiduje dla siebie
                      > skromne, gustowne OP-2, podgumowane i gazmaske na gebe.
                      > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=cz&dat=20040717&id=main

                      ----------> wynajdujesz perly przed swiniami! ( szybko zawiazalam szlafroczek,
                      zeby mi sie ktores bezwstydne kolano nie wylonilo)
                      • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 17:03
                        No o wylajaniajacych (sic!!, nogrozano) sie kolanach to nawet na komputrze wsyd
                        czytac. Szlafroczek winien miec guziczki (do ksotek). A skad widzialas ze sie
                        wylonilo, jak w sypialni po ciemku?
                        • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 17:37
                          brezly napisał:

                          > No o wylajaniajacych (sic!!, nogrozano) sie kolanach to nawet na komputrze
                          wsyd
                          > czytac.
                          -----> Bo z zamknetymi oczami to czyta sie.


                          Szlafroczek winien miec guziczki (do ksotek).

                          --------> guziczkow brak, bo szlafroczek kimonowy jest ( ten od gen. Kimonowa)
                          i z definicji tylko na zwiazadlo sie zawija. A do kostek material zwisa, a
                          jakze. Jedwabny, tkany atlasowo, jednobarwnie, we wzory roslinno-zwierzece (
                          chyba tez zgroza to).

                          A skad widzialas ze sie
                          > wylonilo, jak w sypialni po ciemku?

                          -----> anene, nie w sypialni, tylko w kacie kompurtowym tuz przu wejsciu, przy
                          ktorym ciemno jak w... uchu.
                          Swiatlo plynace z ekranu oswietlilo niewatpliwie alabastrowa biel kolana
                          wylaniajacego sie z fald peniuaru w kolorze izabelowym.
                          • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 17:43
                            Chyba sie juz staczamy, co?
                            A ludzie nie maja katow komputrow przy sypialniach i do pierwszego im nie
                            starcza. Ale przyjdzie general Kimonow i przepedzi zle moce, woda swiecona z
                            rosyjskiego morza, w ktorym wszystkie slwoianskie rzeki sie lacza.

                            U kogo bylo "ze jadalnia byla urzdzona w stylu staroswieckim"? Kolor stefciowy?
                            • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 17:53
                              brezly napisał:

                              > Chyba sie juz staczamy, co?

                              ----> ryjemy nosami w dnie rynsztoka.

                              > A ludzie nie maja katow komputrow przy sypialniach
                              -----> my tez nie.:-) My w przedpokoju.:-(((

                              i do pierwszego im nie
                              > starcza. Ale przyjdzie general Kimonow i przepedzi zle moce, woda swiecona z
                              > rosyjskiego morza, w ktorym wszystkie slwoianskie rzeki sie lacza.

                              ------> amen!
                              >
                              > U kogo bylo "ze jadalnia byla urzdzona w stylu staroswieckim"? Kolor
                              stefciowy?

                              ----> jeszcze Stefci ne wypakowalam, ale sprawdze, jak. Nie wszystkie pudla z
                              ksiazkami dotarly jeszcze. Czesc przyjedzie w ten wtorek. Ach, znowu bede mogla
                              rozpakowywac!!! Cudownie!
                              • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 17:58
                                vaud napisała:


                                >
                                > > Chyba sie juz staczamy, co?
                                >
                                > ----> ryjemy nosami w dnie rynsztoka.

                                Syfilitycznie rozpadnietymi. Nosami.

                                >
                                > > A ludzie nie maja katow komputrow przy sypialniach
                                > -----> my tez nie.:-) My w przedpokoju.:-(((
                                >

                                Ludzie w przedpokojach nie maja miesjca na komputry. Zapasy gromadza. Glodu sioe
                                boja. (Damned if you do, damned if you don't).

                                > > U kogo bylo "ze jadalnia byla urzdzona w stylu staroswieckim"? Kolor
                                > stefciowy?
                                >
                                > ----> jeszcze Stefci ne wypakowalam, ale sprawdze, jak. Nie wszystkie pudla
                                > z
                                > ksiazkami dotarly jeszcze. Czesc przyjedzie w ten wtorek. Ach, znowu bede mogla
                                >
                                > rozpakowywac!!! Cudownie!

                                Kazde rozpakowanie zapowiada nastepne pakowanie. Ying i Yang.
                                • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 18:29
                                  brezly napisał:

                                  >
                                  > > > Chyba sie juz staczamy, co?
                                  > >
                                  > > ----> ryjemy nosami w dnie rynsztoka.
                                  >
                                  > Syfilitycznie rozpadnietymi. Nosami.


                                  -----> mniam, mniam! Jak my jeszcze w ogole jestesmy w stanie sklecic jakies
                                  zdanie?
                                  >
                                  > >
                                  > > > A ludzie nie maja katow komputrow przy sypialniach
                                  > > -----> my tez nie.:-) My w przedpokoju.:-(((
                                  > >
                                  >
                                  > Ludzie w przedpokojach nie maja miesjca na komputry.

                                  ---> oj, to ja przepraszam, ale za to mam slepou kuchnieu. ( i gluchy telefon)

                                  Zapasy gromadza. Glodu sio
                                  > e
                                  > boja. (Damned if you do, damned if you don't).

                                  -> slusznie, zbliza sie Dzien Sadu.(czyt.: sondu)

                                  >
                                  > > > U kogo bylo "ze jadalnia byla urzdzona w stylu staroswieckim"? Kolo
                                  > r
                                  > > stefciowy?
                                  > >
                                  > > ----> jeszcze Stefci ne wypakowalam, ale sprawdze, jak. Nie wszystkie
                                  > pudla
                                  > > z
                                  > > ksiazkami dotarly jeszcze. Czesc przyjedzie w ten wtorek. Ach, znowu bede
                                  > mogla
                                  > >
                                  > > rozpakowywac!!! Cudownie!
                                  >
                                  > Kazde rozpakowanie zapowiada nastepne pakowanie. Ying i Yang.

                                  -----> nadzeijam, bo domek sobie zycze. Moze byc po wuju Tomie.
                                  • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 18:41
                                    vaud napisała:

                                    > -----> mniam, mniam! Jak my jeszcze w ogole jestesmy w stanie sklecic jakie
                                    > s
                                    > zdanie?

                                    Zle przez nas przemawia, przeciez. Moje mowi ze jest glodne i ze na koalcje czas.

                                    >
                                    > ---> oj, to ja przepraszam, ale za to mam slepou kuchnieu. ( i gluchy telef
                                    > on)

                                    Slepo kuchnie, hmm. Ale nie wywyzszy cie to moralnie, dopoki szlafrok bedzie bez
                                    guziczkow, a kolan nie przykryja odpowiednie rajtuzy dzianinowe.

                                    > > Kazde rozpakowanie zapowiada nastepne pakowanie. Ying i Yang.
                                    >
                                    > -----> nadzeijam, bo domek sobie zycze. Moze byc po wuju Tomie.

                                    Cabin? To naprawde ma tytul Uncle Tom's rabin, jak chcesz wiedziec. Deprawujace
                                    i wogole Harry Potterowe.
                                    • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 19:34
                                      >
                                      > Zle przez nas przemawia, przeciez. Moje mowi ze jest glodne i ze na koalcje
                                      cza
                                      > s.

                                      ---->a co dzis daja? Bo u mniej jeszcze nie bylo obiadu i nie wiadomo czy
                                      bedzie, ale za to na kolacje idziemy do Chinczyka z zaprzyjaznionou sousiadkou.
                                      >
                                      > >
                                      > > ---> oj, to ja przepraszam, ale za to mam slepou kuchnieu. ( i gluchy
                                      > telef
                                      > > on)
                                      >
                                      > Slepo kuchnie, hmm. Ale nie wywyzszy cie to moralnie, dopoki szlafrok bedzie
                                      be
                                      > z
                                      > guziczkow, a kolan nie przykryja odpowiednie rajtuzy dzianinowe.

                                      ------> to ja moze jakis twarzowy a rozciagniety dres sobie przywdzieje?
                                      >
                                      > > > Kazde rozpakowanie zapowiada nastepne pakowanie. Ying i Yang.
                                      > >
                                      > > -----> nadzeijam, bo domek sobie zycze. Moze byc po wuju Tomie.
                                      >
                                      > Cabin? To naprawde ma tytul Uncle Tom's rabin, jak chcesz wiedziec.
                                      Deprawujace
                                      > i wogole Harry Potterowe.

                                      ---->uhahaha. Wuj chodzil do rabina? A Tom sie zdziwila. Byl zapewne rowniez
                                      rowerzystou jak sie patrzy i jak sie nie patrzy.

                                      A Harry Potterowe w jakim jezyko przeczytano? Bo jak po polsku, to prosze
                                      poprawic po niemiecku. To tlumaczenie lepsze jest o nieba i sklony.
                                      • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 19:52
                                        vaud napisała:


                                        > ---->a co dzis daja? Bo u mniej jeszcze nie bylo obiadu i nie wiadomo czy
                                        > bedzie, ale za to na kolacje idziemy do Chinczyka z zaprzyjaznionou sousiadkou.

                                        Pulete wzielim i duzo zielska wszelakiego oblanego jak powiedzial moj
                                        ko_laborant germanski "uinegretem" (sic!!). Syr koz i jakie musy. I kawe ze
                                        slotu madame :-))

                                        > ------> to ja moze jakis twarzowy a rozciagniety dres sobie przywdzieje?


                                        Nie bo dres to spodnie, a spodniem kobieta mezczynem kusi poprzez uwypuklenie
                                        ksztaltow. Chyba ze taki lejacy sie, to tak.

                                        > ---->uhahaha. Wuj chodzil do rabina? A Tom sie zdziwila. Byl zapewne rownie
                                        > z
                                        > rowerzystou jak sie patrzy i jak sie nie patrzy.

                                        Aha i knuli komunizm z aborcja na tych rowerach. W stringach. Teoria strun w
                                        kosmologii teoretycznej tez stad przeciez.

                                        >
                                        > A Harry Potterowe w jakim jezyko przeczytano? Bo jak po polsku, to prosze
                                        > poprawic po niemiecku. To tlumaczenie lepsze jest o nieba i sklony.

                                        Polskiem. Siem obaczy.
                                        • vaud Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 20:03
                                          brezly napisał:


                                          > Pulete wzielim i duzo zielska wszelakiego oblanego jak powiedzial moj
                                          > ko_laborant germanski "uinegretem" (sic!!). Syr koz i jakie musy. I kawe ze
                                          > slotu madame :-))

                                          ------> tak Germanie maja problemy z "v" w jezykach obcych. Pan Vaud np. mowi
                                          uery uel (very well) i choc mowi po angielsku swietnie poza tym te " fauy" mu
                                          sie chrzamoca.

                                          > Nie bo dres to spodnie, a spodniem kobieta mezczynem kusi poprzez uwypuklenie
                                          > ksztaltow. Chyba ze taki lejacy sie, to tak.

                                          -----> oooo, tak! Rozciagniety i lejacy. Ksztalty w nim nierozpoznawalne.

                                          >
                                          > Aha i knuli komunizm z aborcja na tych rowerach. W stringach.

                                          ------> zjadlszy mace z krwi niewinniatek



                                          Teoria strun w
                                          > kosmologii teoretycznej tez stad przeciez.

                                          -----> tego nie wiem, chyba, zr strun glosowych, to wtedy umiem uzywac, a nawet
                                          NADuzywac, jak twierdza niektorzy...

                                          >
                                          > Polskiem. Siem obaczy.

                                          ------>Nooooo to tu trzeba nadrobic. Partanina po polsku zrobiona zostala.
                                          • brezly Re: Vaud, ty sie lepiej boj. 24.07.04, 20:17
                                            vaud napisała:


                                            > ------> tak Germanie maja problemy z "v" w jezykach obcych. Pan Vaud np. mo
                                            > wi
                                            > uery uel (very well) i choc mowi po angielsku swietnie poza tym te " fauy" mu
                                            > sie chrzamoca.

                                            Aha, kantun Whaat? :-)) Ale generalnie to Sziwcerdiczowy inglisz jest inaczej
                                            znieksztalcony niz taki np. saksonski albo bawarski. Nie czuc ze to Germanofon
                                            jak sie nie wie. Bo takie np. Romandczyki, na moj sluch, to gna jak kazdy frankofon.

                                            >
                                            > -----> oooo, tak! Rozciagniety i lejacy. Ksztalty w nim nierozpoznawalne.

                                            Precz z ksztaltami wogole. Bezksztaltnosc nie zyje!

                                            >
                                            > >
                                            > > Aha i knuli komunizm z aborcja na tych rowerach. W stringach.
                                            >
                                            > ------> zjadlszy mace z krwi niewinniatek

                                            Zgodnych z EUnormami, dodaj.

                                            >
                                            >
                                            >
                                            > Teoria strun w
                                            > > kosmologii teoretycznej tez stad przeciez.
                                            >
                                            > -----> tego nie wiem, chyba, zr strun glosowych, to wtedy umiem uzywac, a n
                                            > awet
                                            > NADuzywac, jak twierdza niektorzy...

                                            Jest takowa. Superstring theory, no upadek i naturyzm albo naturalizm.

                                            superstringtheory.com/
                                            www.lassp.cornell.edu/GraduateAdmissions/greene/greene.html

                                            > ------>Nooooo to tu trzeba nadrobic. Partanina po polsku zrobiona zostala.

                                            Ich melde gehorsamst, Jawohl!!

                                            • vaud Stringi 24.07.04, 20:35
                                              Amerykanie uwazaja, ze facet w stringach gejowaty zdecydowanie. Zreszta nawet
                                              kapielowki musza miec nogawki, bo inaczej ksztaltow uwypuklenie ( niech zyje
                                              bezksztaltnosc i Czlowiek Ameba!)i gejowatosc ewidentna i jak wiadomo, wstretna.
                                              • brezly Re: Stringi 24.07.04, 20:42
                                                Czlowiek ameba ma jeszcze te zalete ze sie moze wegetatywnie rozmnazac i pciuff
                                                mu nie trza. A ja pciuff nie ma to i pornografii nie ma, orientacji seksualnej i
                                                wyzywajacego stroju i nikomu zadnych Maybachow w brzuch pod sutanne nie wmawia.
                                                I nikt na plaze nie chodzi, bo nikt wogole z wody nie wychodzi, czego i sobie zycze.
                                                • vaud Re: Stringi 24.07.04, 21:08
                                                  brezly napisał:

                                                  > Czlowiek ameba ma jeszcze te zalete ze sie moze wegetatywnie rozmnazac i
                                                  pciuff
                                                  > mu nie trza. A ja pciuff nie ma to i pornografii nie ma,

                                                  ------> no smierc materii, a co najmniej biznesu.;-)))

                                                  orientacji seksualnej
                                                  > i
                                                  > wyzywajacego stroju i nikomu zadnych Maybachow w brzuch pod sutanne nie
                                                  wmawia.
                                                  > I nikt na plaze nie chodzi, bo nikt wogole z wody nie wychodzi, czego i sobie
                                                  z
                                                  > ycze.

                                                  -------> i nikt by tu ze mna i z Toba tych swinst nie wypisywal, niestety.;-(((
                                                  • brezly Re: Stringi 24.07.04, 21:11
                                                    vaud napisała:

                                                    >
                                                    > -------> i nikt by tu ze mna i z Toba tych swinst nie wypisywal, niestety.;
                                                    > -(((

                                                    Znaczy siedzimy przy kompach w czworke teraz, chcesz zaznaczyc? :-))
                                                  • vaud Re: Stringi 24.07.04, 21:22
                                                    brezly napisał:

                                                    > vaud napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > -------> i nikt by tu ze mna i z Toba tych swinst nie wypisywal, nies
                                                    > tety.;
                                                    > > -(((
                                                    >
                                                    > Znaczy siedzimy przy kompach w czworke teraz, chcesz zaznaczyc? :-))


                                                    -------> ...a gdybym napisala:"...ANI z Toba"?
                                                  • brezly Re: Stringi 24.07.04, 21:36
                                                    vaud napisała:

                                                    > brezly napisał:
                                                    >
                                                    > > vaud napisała:
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > -------> i nikt by tu ze mna i z Toba tych swinst nie wypisywal
                                                    > , nies
                                                    > > tety.;
                                                    > > > -(((
                                                    > >
                                                    > > Znaczy siedzimy przy kompach w czworke teraz, chcesz zaznaczyc? :-))
                                                    >
                                                    >
                                                    > -------> ...a gdybym napisala:"...ANI z Toba"?
                                                    >

                                                    Siem gubie. W kontekscie jakby nie bylo pciuff, ze teraz to piszemy my cztery:
                                                    ty, ja i dwie pcie, jedna twoja, druga moja. I znowu Russel, bo czy jak np. ty z
                                                    Fiori piszesz, albo ja z Baloo pisze, to ile pisze? 3 czy 4? Bo bez pciuff to 2.
                                                  • vaud Re: Stringi 24.07.04, 21:44
                                                    brezly napisał:

                                                    > vaud napisała:
                                                    >
                                                    > > brezly napisał:
                                                    > >
                                                    > > > vaud napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > -------> i nikt by tu ze mna i z Toba tych swinst nie wyp
                                                    > isywal
                                                    > > , nies
                                                    > > > tety.;
                                                    > > > > -(((
                                                    > > >
                                                    > > > Znaczy siedzimy przy kompach w czworke teraz, chcesz zaznaczyc? :-)
                                                    > )
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > -------> ...a gdybym napisala:"...ANI z Toba"?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Siem gubie. W kontekscie jakby nie bylo pciuff, ze teraz to piszemy my cztery:
                                                    > ty, ja i dwie pcie, jedna twoja, druga moja. I znowu Russel, bo czy jak np.
                                                    ty
                                                    > z
                                                    > Fiori piszesz, albo ja z Baloo pisze, to ile pisze? 3 czy 4? Bo bez pciuff to
                                                    2
                                                    > .

                                                    Ty ze mna i ja z Toba to to samo. Czyli 2, nie 4.


                                                    Jak bez pciuff, to 2+1, ale skoro wtedy bysmy nie wypisywali, to wcale nas by
                                                    tu nie bylo. Zero?
                                                  • brezly Re: Stringi 24.07.04, 22:11
                                                    vaud napisała:


                                                    > Ty ze mna i ja z Toba to to samo. Czyli 2, nie 4.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak bez pciuff, to 2+1, ale skoro wtedy bysmy nie wypisywali, to wcale nas by
                                                    > tu nie bylo. Zero?

                                                    Nie lapie. Bez pciuff jestesmy 2 ameby. Ja do ciebie: jak u ciebie z zasoleniem.
                                                    Ty do mnie: slabo, ale dla,mnie dobrze bo ja jestem uczulone na potas. Ja do
                                                    ciebie: potas nie jest trendy.
                                                    Jako ameby nie wypisujemy?
                                                  • vaud Re: Stringi 24.07.04, 22:15
                                                    brezly napisał:

                                                    > vaud napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ty ze mna i ja z Toba to to samo. Czyli 2, nie 4.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Jak bez pciuff, to 2+1, ale skoro wtedy bysmy nie wypisywali, to wcale na
                                                    > s by
                                                    > > tu nie bylo. Zero?
                                                    >
                                                    > Nie lapie. Bez pciuff jestesmy 2 ameby. Ja do ciebie: jak u ciebie z
                                                    zasoleniem
                                                    > .
                                                    > Ty do mnie: slabo, ale dla,mnie dobrze bo ja jestem uczulone na potas. Ja do
                                                    > ciebie: potas nie jest trendy.
                                                    > Jako ameby nie wypisujemy?

                                                    -------> SWINSTW nie wypisujemy. No chyba ze potas to dla mnie swinstwo, bo
                                                    jestem uczulona, a dla Ciebie, bo nie jest trendy.:-)Normalnie jednak
                                                    wypisywanie swinst bez pciuff nie jest mozliwe, bo swinstwa o pciach sa wlasnie.
                                                  • brezly Re: Stringi 24.07.04, 22:20
                                                    vaud napisała:

                                                    >
                                                    > -------> SWINSTW nie wypisujemy. No chyba ze potas to dla mnie swinstwo, bo
                                                    >
                                                    > jestem uczulona, a dla Ciebie, bo nie jest trendy.:-)Normalnie jednak
                                                    > wypisywanie swinst bez pciuff nie jest mozliwe, bo swinstwa o pciach sa wlasnie

                                                    Aha! Ja jak kazdy przdownik pracy nie grzesze inteligencja, wiec dopiero teraz
                                                    pojolem. No, swinstw nie. Chociaz co my mozemy wiedziec o tym co jest swinstwem
                                                    dla amebuff.
                                                    Ale to dobrze ze pciem sa. Mozna se swinstwa wypisywac... Taka refleksja...
                                                  • vaud Re: Stringi 24.07.04, 23:00
                                                    brezly napisał:


                                                    > Aha! Ja jak kazdy przdownik pracy nie grzesze inteligencja, wiec dopiero teraz
                                                    > pojolem. No, swinstw nie. Chociaz co my mozemy wiedziec o tym co jest
                                                    swinstwem
                                                    > dla amebuff.

                                                    ------> podstawienie komus niby-nozki?

                                                    > Ale to dobrze ze pciem sa. Mozna se swinstwa wypisywac... Taka refleksja...

                                                    ------> Niektorzy nie tylko wypisuja, ale ja nie wiem, czy to moze byc prawda.
                                                  • brezly Re: Stringi 24.07.04, 23:15
                                                    vaud napisała:


                                                    >
                                                    > ------> podstawienie komus niby-nozki?

                                                    No, i na pewno jakis amebowy Jachowicz to pietnuje. Albo zbytnie epatowanie
                                                    retikulum endoplazmatycznym, albo dlubanie w rzeskach.

                                                    >
                                                    > > Ale to dobrze ze pciem sa. Mozna se swinstwa wypisywac... Taka refleksja.
                                                    > ..
                                                    >
                                                    > ------> Niektorzy nie tylko wypisuja, ale ja nie wiem, czy to moze byc praw
                                                    > da.

                                                    Tak, ale zagranica. Albo w telewizji.

                                                    >
                                                    >
                                                  • vaud Re: Stringi 24.07.04, 23:25
                                                    brezly napisał:

                                                    > vaud napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ------> podstawienie komus niby-nozki?
                                                    >
                                                    > No, i na pewno jakis amebowy Jachowicz to pietnuje. Albo zbytnie epatowanie
                                                    > retikulum endoplazmatycznym, albo dlubanie w rzeskach.

                                                    ----> przerosniete mitochondrium? Wydatne jadro komorkowe?
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > Ale to dobrze ze pciem sa. Mozna se swinstwa wypisywac... Taka refl
                                                    > eksja.
                                                    > > ..
                                                    > >
                                                    > > ------> Niektorzy nie tylko wypisuja, ale ja nie wiem, czy to moze by
                                                    > c praw
                                                    > > da.
                                                    >
                                                    > Tak, ale zagranica.
                                                    -----> zepsucie, zgnilizna, brzydkie choroby, a miejscami i psychiatrzy.

                                                    Albo w telewizji.

                                                    -----> to sa platne programy, ktorym mowimy stanowcze NIE!
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                  • brezly Re: Stringi 24.07.04, 23:29
                                                    vaud napisała:

                                                    >
                                                    > ----> przerosniete mitochondrium? Wydatne jadro komorkowe?

                                                    Jedzenie glonow w srode?


                                                    > -----> zepsucie, zgnilizna, brzydkie choroby, a miejscami i psychiatrzy.
                                                    >
                                                    > Albo w telewizji.
                                                    >
                                                    > -----> to sa platne programy, ktorym mowimy stanowcze NIE!

                                                    Aha, i ktorym sie bedziemy przypatrwyac z cala stanowczoscia (moje ulubione
                                                    zdanie z ChP).
                                                  • vaud Re: Stringi 24.07.04, 23:37
                                                    brezly napisał:

                                                    > vaud napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ----> przerosniete mitochondrium? Wydatne jadro komorkowe?
                                                    >
                                                    > Jedzenie glonow w srode?

                                                    ---> z ketchupem, ze sie tak dzis upre na te przyprawe ( swinstwo to jest,
                                                    jesli dodoawane do wszystkiego, no do WSZYSTKIEGO).


                                                    >
                                                    >
                                                    > > -----> zepsucie, zgnilizna, brzydkie choroby, a miejscami i psychiatr
                                                    > zy.
                                                    > >
                                                    > > Albo w telewizji.
                                                    > >
                                                    > > -----> to sa platne programy, ktorym mowimy stanowcze NIE!
                                                    >
                                                    > Aha, i ktorym sie bedziemy przypatrwyac z cala stanowczoscia (moje ulubione
                                                    > zdanie z ChP).


                                                    -----> rehehe, bo trzeba dobrze poznac obyczaje wroga
                                                  • brezly Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich 28.07.04, 21:28
                                                    Co łączy Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich, Ogólnopolski Związek
                                                    Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Polskie Stowarzyszenie Morskie - Gospodarcze
                                                    im. E. Kwiatkowskiego, Stowarzyszenie Rodzina Polska, Stowarzyszenie Polskich
                                                    Prawników Katolickich, Związek Lekarzy Polskich.

                                                    Odpowiedź jest tu:
                                                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20040728&id=po21.txt
                                                  • millefiori Re: Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich 28.07.04, 21:33
                                                    Zaraz zaraz. Kolor to byl izabelowy. Zoltawougrowobrudny. O ile pamietam, od
                                                    Izabelli Katolickiej, tej od Ferdynanda Aragonskiego malzonki sie wziela
                                                    nazwa, bo rzeczona Izabella obiecala koszuli nie zmienic, dopoki Granada nie
                                                    zostanie z rak Maurow wzieta, Taka Kartagina znaczy. Dlugo to trwalo, jak
                                                    domyslic sie po kolorze krolewskiej koszuli mozna.
                                                  • vaud Re: Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich 07.08.04, 04:47
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Zaraz zaraz. Kolor to byl izabelowy. Zoltawougrowobrudny. O ile pamietam, od
                                                    > Izabelli Katolickiej, tej od Ferdynanda Aragonskiego malzonki sie wziela
                                                    > nazwa, bo rzeczona Izabella obiecala koszuli nie zmienic, dopoki Granada nie
                                                    > zostanie z rak Maurow wzieta, Taka Kartagina znaczy. Dlugo to trwalo, jak
                                                    > domyslic sie po kolorze krolewskiej koszuli mozna.


                                                    --------> piekny kolor i taki szlafrok mam wlasnie. Moze czysty, a moze brudny.
                                                  • brezly Kolor izabelowy i do Vaud 08.08.04, 20:30
                                                    Co do Izabeli, to ciekawe czy berecik mohairowy by tyle wytrzymyal, ale
                                                    anegodtka mniooodzio.

                                                    Vaud, do lektury, a obrazki se poogladać. Pokazać lawińskiej czesci famuły,
                                                    niech maja za swoje!
                                                    serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2218196.html
                                                  • brezly Re: Kolor izabelowy i do Vaud 08.08.04, 20:31
                                                    O kalwińską częśc mnie szło.
                                                  • vaud Re: Kolor izabelowy i do Vaud 10.08.04, 04:47
                                                    brezly napisał:

                                                    > Co do Izabeli, to ciekawe czy berecik mohairowy by tyle wytrzymyal, ale
                                                    > anegodtka mniooodzio.


                                                    >
                                                    > Vaud, do lektury, a obrazki se poogladać. Pokazać lawińskiej czesci famuły,
                                                    > niech maja za swoje!
                                                    > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2218196.html


                                                    -------> ja nie moge dojsc do siebie po obrazku gornym z prawej: "Wlosiasta
                                                    niewiasta" ze tak ja sobie nazwe roboczo. No co ona robi tam?! Sie pytam na
                                                    zgliszczach puszczy? Szlafrok jej znikneli? Beret jej podprowadzili? Wypustki i
                                                    nibynozki wypina i nic sie nie fstydzi ona.
                                                  • brezly Re: Kolor izabelowy i do Vaud 10.08.04, 10:30
                                                    vaud napisała:


                                                    > -------> ja nie moge dojsc do siebie po obrazku gornym z prawej: "Wlosiasta
                                                    >
                                                    > niewiasta" ze tak ja sobie nazwe roboczo. No co ona robi tam?! Sie pytam na
                                                    > zgliszczach puszczy? Szlafrok jej znikneli? Beret jej podprowadzili? Wypustki i
                                                    >
                                                    > nibynozki wypina i nic sie nie fstydzi ona.

                                                    Co ona robi? Jest przedmiotem stosunkow cywilnoprawnych, a nawet obrotu towarowo
                                                    pienieznego. Yahoutka ci to lepiej wytlumaczy.

                                                    Vaud, ty nie pamietasz jak my kiedy na plazy z Aniela kontemplowali wykroczenie
                                                    z lat 80' pod haslem 'wprowadzenie do obrotu masy miesno-tluszczowej poza
                                                    istniejacym systemem reglamentacji'. Aniela wtedy westchenla: kiedys to byly
                                                    fajne wykroczenia.
                                                    >
                                                    >
                                                    l
                                                  • vaud Re: Kolor izabelowy i do Vaud 10.08.04, 15:32
                                                    ja te no wymiane towarowo pieniezna i owszem chwilami zapoznaje, jednakowoz
                                                    mjeu f sfjeutym mjejscu ona razi przeciez naiwnie. ( ciasniej zwiazuje
                                                    szlafroczek juz na sam widok a nawet sluchok)Swieci mezowie ich owieczki sie
                                                    rozpraszaja duchem (a co niektorzy rowniez cialem) na takie widoki, wszak.
                                                  • brezly Re: Kolor izabelowy i do Vaud 10.08.04, 15:36
                                                    Owieczki sie moze i rozpraszaja, jak nie przymierzajac neutrony na jadrach, ale
                                                    baranki sie gapia jak na malowane wrota, jednakze. To jest marketing w
                                                    srdeniowiecznym tego slowa znaczeniu, albo jahrmarkt, po naszemu.

                                                    A wogole to mi sie barman z baru COCOFLI pryzpomnial ten od Kolakowskeigo, u
                                                    ktorego Szatan z Jehowa toczyli dyskusje, a on byl bezstronny i tylko
                                                    sprzedawal. Znasz to?
                                                  • vaud Re: Kolor izabelowy i do Vaud 10.08.04, 21:10
                                                    Nie znam. Rozwin.
                                                  • brezly Re: Kolor izabelowy i do Vaud 11.08.04, 08:13
                                                    Rozwinac jest ciezko, ale sprobuje za czas jaki.

                                                    Jedno opowiadanie z tego zbiorku jest tu:
                                                    www.mhkm.mud.pl/ksiega/ulubione/proza/salomon_czyli.html
                                                    Caly zbiorek nazywa sie:
                                                    Klucz niebieski albo Opowieści budujące z
                                                    historii świętej zebrane ku pouczeniu i przestrodze
                                                  • vaud Re: Kolor izabelowy i do Vaud 12.08.04, 05:15
                                                    ehehehehehe
                                                  • brezly Boj sie dalej, Vaud 13.08.04, 14:59
                                                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040813&id=my13.txt
        • brezly Kacik prozy poetyckiej 12.08.04, 11:49
          'Tam stół rodzinny, którego zadaniem jest umacnianie więzi, zastępuje stół w
          barze, stołówce, restauracji albo ulica, na której zajada się hamburgery,
          popijając coca-colą. Brak harmonii, ładu, porządku powoduje rozluźnienie więzów
          rodzinnych.'

          Jak ulica ladnie nakryta, ja wiem?
          • brezly Beret do skanowania /att. Vaud 24.01.05, 08:18
            Vaud,
            Mam cos co dzis zeskanuje i ci posle. Beret na berecie i wszystkie mohairowe.
            • vaud Re: Beret do skanowania /att. Vaud 24.01.05, 08:23
              Widze, ze wszyscy dzis od rana o wykopaliskach. Dzie Baloo?

              Skanuj mocno,
              skanuj szczerze
              tysiac razy
              raz po raz
              moze wtedy ci uwierze
              ze prawdziwy mohair masz
              • millefiori Re: Beret do skanowania /att. Vaud 24.01.05, 08:26
                Cicikaty taki?
                • vaud Re: Beret do skanowania /att. Vaud 24.01.05, 08:31
                  i drapioucy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka