brezly
16.05.13, 08:01
Troszkę onirycznie, mimo że poranek słoneczny.
Przemierzam obrzeża centrum Pagórkowa, mijając takie sobie brzydactwo architektoniczne, mieszkalne, na oko - połowa lat 60'. Nic, przy czym by człowiek głowę do góry zadzierał aby na dach popatrzeć. Ale coś miauknęło, zakrakało, czy co tam, dość że spojrzałem w górę. A na dachu stoi, tyłem do mnie, mojego wzrostu ale w barach szersza, Statua Wolności. Na biało pomalowana.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu że miało to jakiś związek z napotkaniem dziesięć minut wcześniej drobnej, atrakcyjnej damy w mundurze polowym z naszywką "US Air Force".