Dodaj do ulubionych

zajęcia pozaszkolne

07.11.13, 15:52
co robiliście we wczesnej młodości po szkole?
ja chodziłam do ogniska muzycznego, grałam na flecie poprzecznym.

instrument mam nadal, ostatnio coś mi strzeliło do łba, odgrzebałam go oraz "wybór etiud na flet",
i oddałam się muzykowaniu.

przypomniałamm sobie, jaka to rozkosz!!! (dla mnie, sąsiadów wolę nie pytać...)
ta wibracja powietrza, te soczyste dźwięki...

macie takie coś, do czego lubicie wracać? albo do czego moglibyście wrócić, ale jeszcze nie było okazji?

jeżeli kiedyś to lubiliście - polecam!
kuracja odstresowująca i odmładzająca, jakich mało.
:~)
Obserwuj wątek
    • maly.jasio bomby , rakiety i petardy... 07.11.13, 15:57
      wtedy jeszcze nie bylo terroryzmu - wiec skladniki do nich np. pyl aluminiowy, siare,
      czy nadmanganian potasu - mozna bylo spokojnie kupi w sklepie z chemikaliami...
      • stephanie.plum Re: bomby , rakiety i petardy... 07.11.13, 16:03
        to też było grane, z bratem i jego kolegami.
        pamiętam tylko, że używaliśmy bielinki, i czegoś jeszcze. śmierdziało nieprzytomnie, robiliśmy wybuch i w nogi.

        ale do wybuchów jakoś mnie nie ciągnie.
      • nie.mam.20 Re: bomby , rakiety i petardy... 07.11.13, 22:59
        Jasienq, blizniaku! To byly czasy, a na starosc to nam tylko ciepla sympatia do przedstawicielek plci odmiennej od normalne zostalo.
    • mmagi Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 16:06
      nie próbowałaś z fleta przerzucić sie na coś innego;)?
      • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 16:12
        ooo, a na co można by się przerzucić?
        :~D
        • nie.mam.20 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 23:02
          no, fagot to chyba odpada, ale okaryna? Albo oboj? Albo duzy flet? Sa ludzie potrafiacy jednoczesnie grac na wielu instrumentach. Czlowiek orkiestra za ktorym panny sznurem.
    • coffei.na Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:13
      o jaaa!!
      chowałyśmy się z siostrami w snopkach ze słomy,takich ręcznie "ubieranych" przez kobiety,
      a jaką urodę zapewniało bieganie na bosaka po rżysku..podobno :)

      albo te marchewki pyszne z naszego pola spożywane po lekkim otrzepaniu z nich piasku w trawie..
      zapach świeżo skoszonej trawy i zwożenie jej do stodoły w małej "dwukółce" i te pokłute tyłki widłami i grabiami
      no i oczywiście at the first place : picie mleczka prosto ze "strychów"!!

      " Wsi spokojna, wsi wesoła!
      Który głos twej chwale zdoła?
      Kto twe wczasy, kto pożytki
      Może wspomnieć zaraz wszytki? "
    • paco_lopez Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:18
      po lekcjach chodziłem z kolegami grac w piłkę, a w zimę na sanki, bo mieliśmy fajną górkę za szkoła.
      • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:32
        o jak pewnej zimy poszłam na fajną górkę na sanki to wróciłam z obtłuczoną kością ogonową, ale górka była ogromna.
        • paco_lopez Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:37
          a ja przyszedłem z rozciętą wargą zakwalifikowaną do zszycia. tamtym razem jeździliśmy na butach po oblodzonym stoku z garbem, z którego wyskakiwaliśmy bawiąc się w skoki narciarskie. jak piandrolnołem o glebe...............
          • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:42
            to my na innej górce - własciwie drodze staraliśmy sięjechać tak daleko by wpaść do wielgachnego rowy . Miałam najcięższe sanki i najdalej jechały :), kolega ze mną jeździł - fajnie sięwpadało do tego rowu, bo później trzeba było z niego wyjść. Jejku, ile człowiek w młodości miał przygód :D
            • mila2712 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:05
              My zjeżdżaliśmy z górki nie na sankach ale na tornistrach.
              Chodziliśmy na łyżwy, robiliśmy anioły na śniegu. A potem staliśmy w klatce przy kaloryferze i suszyliśmy czapki, rękawiczki.
              Latem był basen, wyprawy do lasu. To były czasy :)

              Tak było wiele niezapomnianych przygód....
              • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:12
                pamiętam zimę, kiedy w nocy , świecił księżyc cały okrągły z taką otoczką, mróz straszny bo snieg zmnrożony był na amen , a my tzn dzieciaki , wycinaliśmy z tego śniegu takie koła - medale wielachne :). Później jak patrzyłam na dzieciaki sąsiadów to już tak się nie bawiły.
                Teraz jako dorośli nie utrzymujemy ze sobą kontaktu , ale jako dzieciaki cała podstawówkę przebawiliśmy się razem. fajnie było .
                Płynełaś na krze? :)
                ja się zagapiłąm w odpychaniu kry od brzegu rzeki , tzn tak się zaangażowałam że wlazłam na lód i odepchnełam od brzegu. dobrze, że sięnie utopiłam. Ta rzeka była podczas roztopów była dość głęboka i bardzo rwąca.
                • mila2712 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:17
                  Nie, takich przygód nie miałam.
                  Można rzecz, że byłam grzeczną Milą :)
    • kseniainc Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:28
      fajowy wątek;-)
      po lekcjach , to zalezy w jakim wieku(?)
      Grało się w siatę,biegało z kijem niczym karabin po plaży jako Marusia;-)
      Późniejszym czasem, 3km w jedną stronę się spacerowało by zaciągnąć bucha z 1papierosa w 5osób;-)
      spotkania w harcówce......
      SKS.......
      • kseniainc Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:47
        My z koleżankami byłyśmy nauczycielkami-miałyśmy pełen profesjonalizzz dzienniki,inne fryzjerkami były..ło matko i córko jaką byłam wredną polonistką;-p
        • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:43
          byłaś wredną polonistką ?????????????

          a nie lubiłaś może takiego brunetka tłuścioszka...w drugiej ławce siedział..... choć obryty był to i tak dwóje mu stawiałaś.... to Ty?????
          • kseniainc Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 11:14
            pulpeciku, wtedy się nie spoufalałam z uczniakami i teraz też nie mam zamiaru;-p
    • sl.13 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:42
      Ale takie zorganizowane, czy nie? Ja chodziłam na gimnastykę i tańce. Z niezorganizowanych, to multum, najbardziej lubiłam bawić się w chowanego albo na budowach (ach, te lata 90-te i zero zasad bhp). Nie przepadałam za podchodami i graniem w gumę, lubiłam trzepak i huśtawki. Zimą sanki i takie plastikowe jabłko do zjeżdżania. A na fali japońskiej kreskówki całe podwórko grało w baseball - była drużyna męska i żeńska. Kuźwa, czasami chciałabym się cofnąć o 20 lat.
      • sl.13 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 19:43
        Aaa, zawsze chciałam jeździć konno, ale jako że od dzieciństwa miałam lęk wysokości, to nie dałam rady. A były dwa podejścia.
    • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:03
      my na osiedlu bawiliśmy się w "niewidzialną rękę".
      podrzucaliśmy różne - w naszym mniemaniu niezbędne - rzeczy okolicznym staruszkom.
      na przykład - kapustę kwaszoną przez okno.
      :~D

      najbardziej lubiłam budować szałasy
      chyba syndrom wicia gniazda wcześnie mnie dopadł.

      bardzo dobrze też skakałam przez płoty; własna ciotka mnie nauczyła.
      • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:14
        :D
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: zajęcia pozaszkolne 09.11.13, 01:27
        Niewidzialna ręka - isnpirowane Niziurskim? (czy totalnie mi się pomyliło)
    • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:23
      ale nerwowo tu dziś ! hehehehe
      • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:26
        ?
        • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:33
          hahahahaha....nnniiie....jest ok.....spoko...luz...to nie Ty..... mogę Ci na priva coś wysłać ale się boje że dolby surround może przerość rzeczywistość wirtulaną do tego stopnia, żę realna będzie nie do przyjęcia ;)
    • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:28
      a wracając do wątku, to grałam w ręczną i siatkówkę na sks-ie, uczyłam się gry na mandolinie, trochę jakieś harcerstwo kółka organizowało, ale nie wypaliło, i sporo czasu spędzałam z książkami z biblioteki :) (chyba sama czytałam te książki :)
      • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:29
        a i co jakiś czas wyciągam mandolinę ze strychu ale brakuje w niej strun i co jakiś czas z powrotem tam wędruje. Nie, nie próbuję grać i tak znałam chyba tylko Suliko :).
        • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:30
          i pojedziemy na łów , na łów towarzyszu mój :D
          • jan_hus_na_stosie2 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 02:30
            gree.nka napisała:

            > i pojedziemy na łów , na łów towarzyszu mój :D

            no i greenka znów przed spaniem winka się napiła ;)

            • gree.nka Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 07:30
              nie, ja nie piłam, ale to były sympatyczne wspomnienia :)
    • neojeriomina Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:30
      Ty chodziłaś na zajęcia pozaszkolne na lekcje muzyki, a ja miałam lekcje muzyki w ramach normalnej szkoły. A że byłam mała i głupia, to robiłam wszystko, żeby od tego zwiać (tzn. lubiłam grać, nie lubiłam ćwiczyć i ćwiczenia unikałam - nauczyłam się tego i polubiłam dopiero w liceum tak na dobre).
      Przede wszystkim czytanie książek. Założyłyśmy w 4 kl. podstawówki z takimi trzema koleżankami "Klub Książki" - polegało to na tym, że każda z nas wpisywała wszystkie książki "swoje" do specjalnego zeszytu, po spisie następowała tabelka: data wypożyczenia, data oddania, wnioski. Taka koleżeńska biblioteczka. Bardzo się tym przejmowałyśmy, pamiętam, że moje książki opatrzyłam samoprzylepnymi karteczkami wewnątrz okładki i przybijałam na nich daty wypożyczenia prawdziwym datownikiem, co podpatrzyłam w osiedlowej bibliotece :) Klubu Książki pozazdrościły nam inne koleżanki, więc potem on się rozrastał. Poza tym bawiłam się jakimś rękodziełem, makramy, modelina itd. Rodzice ciągle się bali o moje ręce, więc na takie podwórkowe zabawy (rower, huśtawki, gonitwy itd.) to niestety tylko w wakacje mogłam sobie pozwolić.
      • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:35
        wróciłać???????????

        kocham Cię!!!!
        • magadanskaya Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 22:57
          ja tez ;D
        • system.tzw.edukacji Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 00:52
          > kocham Cię!!!!

          Tym razem to już Ci się, erotomanie, grubo pomyliło.
          • nie.mam.20 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 01:09
            czemu, uwazasz, ze poza pewna slawa, Mario nie jest w stanie szalec za inna?
            • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 10.11.13, 15:54
              nie.mam.20 napisał:

              > czemu, uwazasz, ze poza pewna slawa, Mario nie jest w stanie szalec za inna?

              ale to co przecież przez "neo" jest wciąż tę samą kobietą....a że latka lecą to warto sobie nick odświeżyć.... ja będę sobie odświeżał z upływem czasu poprzez zwielokrotnianie G...np mariuszg3, mariuszg4 itd...
    • berta-death Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:45
      Czytam wątas i oczom nie wierzę, wszystkie się chuliganiły. Ja to grzeczne dziecko byłam, szkoła dom, angielski, pianino a nie jakieś mieszanki saletrowe czy masakrowanie twarzy na sankach.
      Czekam czy któryś z panów się przyzna, że śpiewał w poznańskim chórze. W końcu to też zajęcie pozalekcyjne było, mimo, że w ramach szkoły chóralnej.
      • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:52
        przecież piszę, że na flecie grałam,
        w spódniczce do kolan w szkocką kratę, białej bluzce i podkolanówkach.
        umiałam też dygać, no i mówić po francusku.
        bon chic, bon genre, a Ty tylko chuligaństwo dostrzegasz
        :~D

        a Greenka grała na mandolinie i książki czytała!
      • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:52
        ja się przyznałem ale mnie wycięli hahahah a nie chce misie powtarzac....
      • neojeriomina Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 20:52
        Nie wszystkie :P ja od skrzypiec uciekałam do książek :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 02:28
          nie no, kolejna nicka zmieniła, to jakaś nowa moda czy co? ;)

          może i ja zmienię, np. na jan_hus_pod_stołem albo coś w ten deseń :)

      • miau.weglowy berta 08.11.13, 08:30
        a co masz do panow z poznanskiego choru tej? ;P
        ja znam jednego slowika, bardzo w porzadku byl, nawet kiedys popelnilismy duet na goscinnych wystepach za granico. no ;)
      • sl.13 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 09:55
        A miałaś tak, jak niektóre moje koleżanki, że nie mogły w ogóle oglądać telewizji, a na podwórko mogły wyjść tylko tam, gdzie je widać z okna (mowa o 14-latce, nie 8-latce)? Btw. ja mając 12 czy 13 lat pierwszy raz zafarbowałam włosy, taką pianką zmywalną, na czerwono czy tam rudo. Pochodzę z bardzo niepatologicznej rodziny, czasy się zmieniły, czy co?:)
        • berta-death Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 11:04
          Prawie, z wyjątkiem tego telewizora. Tylko co po telewizji dostępnej 24h/dobę skoro to peerelowska telewizja z 2 programami. Nawet jak człowiek chciałby pogrzeszyć tą niższą formą rozrywki to nie było jak.
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 21:00
      Regularnie chodziłam po szkole na karate - to był pomysł wujka z Ameryki.
      We własnym gronie: mieszkaliśmy w blokowisku blisko plaży, więc biegało się tam z byle powodu, podczas każdej pogody. To było takie nasze "podwórko", lepsze niż blokowe, bo z nieograniczoną piaskownicą.
      • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 21:04
        karate, to niezły pomysł.
        przydało się...?
        a nieograniczonej piaskownicy zazdroszczę - my mieliśmy tylko wybetonowane bajoro w parku, do łowienia kijanek.
        • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 21:31
          Karate czy sie przydało... no na refleks tak i na pewno na ego.
          A co do plaży. Każdy rejon ma cośtam. U nas te długie bloki co się z nich cała Polska i Europa śmieje, ale za to nad morzem (no zatoką ściślej). Co kto lubi.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 02:38
          mój kolega w podstawówce też chodził na karate, po kilku miesiącach zrezygnował po tym jak na podwórku dostał w dziób od rówieśnika, który karate nie znał ;)

        • miau.weglowy Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 08:32
          mi sie judo przydalo
          zwlaszcza w tramwajach, kiedy widac bylo judoge w przezroczystej (czasami celowo) siatce
          niezly magnes na chlopakow byl
    • light_in_august Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 21:25
      Wisiałam na trzepaku. Albo zjeżdżałam na tyłku z lodowej górki.
      Przez chwilę chodziłam na kółko plastyczne i taniec towarzyski, ale jakoś nie miałam do tego serca. Dzieciak musi się wyszaleć w dzieciństwie, a nie jakies tam zajęcia dodatkowe... ;)
    • hhesse Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 22:16
      Ja chodziłam na karate. 4-5 razy w tygodniu. Przerwałam, gdy zaczęłam studia bo mi zwyczajnie czasu brakowało i strasznie żałuję.
      A teraz to już za późno... Taka solidna dawka sportu odstresowuje na pewno, a jak odstresowuje to i odmładza, ale jakoś już się na takich hardcorowych treningach nie widzę :-(
    • headvig Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 22:48
      ja też grałam na flecie ale prostym :P chodziłam na kółko muzyczne, chemiczne i z angielskiego. a tak to jeszcze w badmintona grałam namiętnie i udzielałam się w kościele :P
      • mariuszg2 Re: zajęcia pozaszkolne 10.11.13, 15:47
        headvig napisała:

        > ę w kościele :P

        sypałaś kwiatkami?
    • magadanskaya Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 22:54
      ja kończyłam szkołę muzyczną.
      podobnie jak Ty - flet poprzeczny :D Może jakiś duecik?:D
      • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 10:35
        granie w duecie to była najlepsza rzecz, jakiej "dostąpiłam" w tej dziedzinie.

        ale u mnie z talentem tak sobie, więc szybko odpadłam :~(

        a Ty, grasz jeszcze?
        • magadanskaya Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 13:28
          Czasami, raczej rzadko. Częściej śpiewam :) Jak chcesz usłyszeć, to moge Ci przesłac coś na prv :)
          • stephanie.plum Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 21:05
            no pewnie, że chcę usłyszeć!!!
            :~)
            • magadanskaya Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 21:57
              pojszło ;D
    • nie.mam.20 Re: zajęcia pozaszkolne 07.11.13, 23:24
      moje dziecinstwo to Park Agrikola, Park Kultury i Wypoczynku obecnie imienia kogos.
      Chodzilem do Domu Kultury i Palacu Mlodziezy. Owczesne hobby zamienilem na zawody wykonywane.
      Psocilismy z chlopakami, zima jazda na sankach, lyzwach, dykcie, tornistrze. mam za soba skok ze skoczni narciarskiej (ale na sankach) w Agrikoli. Sanki nie przezyly, ja tak.
      Latem rowerem do Wilanowa ulica Czerniakowska, dalej .....
      Duzo czytalem, robilismy rakiety, modele szybowcow. Przez dziure w plocie chodzilismy do kina Jutrzenka (latem), wbiegalismy na stadion na zawody lekkoatletyczne. W sali katechetycznej gralismy w pingponga. Mielismy ulubione kolezanki z klasy.
      • miau.weglowy Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 08:40
        skok na sankach, znaczy sie innowator od dziecinstwa ;D

        my z sasiedztwem taki jakby prywatny klub sportowy sobie zalozylismy i niemal dzien w dzien organizowalismy sobie zawody lekkoatletyczne, tudziez rozgrywki w noge, siate i tenisa. w zimie lyzwy i narty gdzie sie dalo.
        indywidualnie rowerek na dosc dlugich trasach
        i maniakalne czytanie
        (o mojej naiwnosci w przestawianiu zegarow, by uniknac cwiczen na forteklapie juz tu pisalam. nie udalo sie, ojciec neistety znal sie na zegarku)
        piekne czasy to byly, oceniajac pod wzgledem ilosci posiadanego przez mnie wolnego czasu...
        • nie.mam.20 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 09:35
          powyzsza lista nie jest wyczerpujaca, przyznalem sie tylko do ogolnie akceptowanych form spedzania wolnego czasu. W lekka atletyke tez sie bawilismy. Bylem dobry na wytrzymalke. Lyzwy - normalka, Agrikola albo korty Legii. W lecie basen Legii (drozszy), ale wiecej znanych luzdzi. Agrikola tansza, ale dla dfzieci. W tamtym czasie Legia to byl w zasadzie jedyny basen, pozniej doszla Agrikola i Gwardia, o rzece nie wspominam, bo byla brudna.
          To o nas jest
          www.youtube.com/watch?v=yufs0U09Xy8
    • jan_hus_na_stosie2 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 02:34
      od 6-7 klasy szkoły podstawowej codziennie chodziłem po szkole grać w koszykówkę, codziennie... nawet w zimę, tylko trzeba było wcześniej boisko odśnieżyć, ludzie patrzyli na nas jak na wariatów :D

    • gree.nka ale tu wszyscy w dzieciństwo popłyneli :D 08.11.13, 10:34
      i pewnie wszyscy durnie się uśmiecha do monitora grzebiąc w pamięci wspomnien
      • maly.jasio green.ka - gdybys byla chlopcem... 08.11.13, 11:20
        gree.nka napisała:
        > i pewnie wszyscy durnie się uśmiecha do monitora grzebiąc w pamięci wspomnien


        green.ka - gdybys byla chlopcem...
        tobym oczekiwal, ze wspomnisz Twoja sluzbe jako ministrant ne plebanii w Waszej.Wsi...
        i co tam xionc Proboszcz z wami czynil...

        a jako dziewoji - to chyba tylko sadzenie kwiatkow w ogrodku i ganianie za gesiami Ci zostalo ?
        (do wspomnien...)
        • gree.nka Re: green.ka - gdybys byla chlopcem... 08.11.13, 12:00
          kiedyś gęsi mnie faktycznie goniły :)
          i zerwany z łańcucha byk- wówczas wszyscy spierniczaliśmy do domu :) a tak ładnie się zapowiadało szukanie żołędzi w parowie :)
          Ja mam sporo takich wspomnień
          ale podobno nie opowiada historyjek ten co nic nie robił
          • kseniainc Re: green.ka - gdybys byla chlopcem... 08.11.13, 12:06
            za mna kiedy biegła grupa indyków,miałam na sobie fartuszek niewiedziec czemu czerwony-do dzis nie przepadam za tym kolorem;-)
            Robiło się laleczki z kukurydzy, a potem uprawiało kanibalizm-pycha były słodziuśkie.....;-)
      • mila2712 Re: ale tu wszyscy w dzieciństwo popłyneli :D 08.11.13, 19:02
        durnie to nie......ale są miłe wspomnienia :)
    • wpieniona Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 22:17
      Chodziłam na wiele kół zainteresowań, ale najbardziej lubiłam koło tkackie. :

      [img]https://www.muzeumwlokiennictwa.pl/images/Articles/_images/midi_423.jpg[/img]
    • samuela_vimes Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 22:35
      chodziłam na ceramikę, nie odnowiłam hobby, bo moje rzeźby wyglądały jak kupy. A i kiedyś mamusia zapisała mnie rytmikę, to tej pory nie czuję rytmu, ale po pary głębszych muzyka mi w tańcu nie przeszkadza.
      • magadanskaya Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 22:39
        moje rzeźby wyglądały jak kupy

        :D
        Spójrz na to z innej strony - może po prostu stworzyłaś nowy prąd w sztuce - kupizm ;D Nie mylić z kubizmem :D
        • samuela_vimes Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 23:12
          > :D
          > Spójrz na to z innej strony - może po prostu stworzyłaś nowy prąd w sztuce - ku
          > pizm ;D Nie mylić z kubizmem :D

          no cóż, można rzec, że tworzyłam z figury jak z brązu. ;-) Wybaczcie dzisiaj młoda ma jakieś rozwolnienie :-(
    • tymon99 Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 22:41
      uczyłem się obcego języka w bibliotece publicznej, póki mi lektora nie internowali :D
    • skrytapiromanka Re: zajęcia pozaszkolne 08.11.13, 22:55
      11 lat byłam harcerką :) w szkole podstawowej i w gimnazjum chodziłam na tańce, przyjeżdżał do nas "pan z miasta" i nas uczył. uprawiałam też biegi i bardzo żałuję, że nie kontynuowałam w czasie studiów, bo byłam niezła. w LO chodziłam na zajęcia teatralne. a przez większość czasu trochę zazdrościłam kuzynkom z miasta możliwości - zawsze chciałam tyyyyyyle robić, niestety na wsi, gdzie jest 300 mieszkańców trudno o multum zajęć pozaszkolnych. na studiach trener mówił, że dobrze pływam i pytał, gdzie trenowałam, ja na to, że czasem pływałam w Warcie ;) z zajęć pozaszkolnych z własnej inicjatywy - namiętnie pisałam wiersze, zdarzało się wygrywać różne konkursy.
      z tych wszystkich rzeczy to tylko basen mi niestety został, choć ostatnio miałam szansę popływać w 6 mies. ciąży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka