Dodaj do ulubionych

A moze placki?

23.09.04, 18:42
Tak sobie rozwazam ziemniaczane. :)
Obserwuj wątek
    • ralston Re: A moze placki? 23.09.04, 18:43
      anahella napisała:

      > Tak sobie rozwazam ziemniaczane. :)
      >
      >
      A może by tak zamiast rozw-ażyć usm-ażyć? Chętnie załapię się na sępa ;)
      • anahella Re: A moze placki? 23.09.04, 18:45
        ralston napisał:

        > Chętnie załapię się na sępa ;)

        Jestem wegetarianka - sepa do plackow nie dodam;) ale cebule to i owszem. I od
        serca sypne ziolami.
        • ralston Re: A moze placki? 23.09.04, 18:49
          anahella napisała:

          > ralston napisał:
          >
          > > Chętnie załapię się na sępa ;)
          >
          > Jestem wegetarianka - sepa do plackow nie dodam;) ale cebule to i owszem. I
          od
          > serca sypne ziolami.
          >


          Wegetarianka? To nie tylko na sępa się nie załapię, ale i tak po cichutku
          boczkiem też nie?
          • anahella Re: A moze placki? 23.09.04, 18:50
            ralston napisał:

            > Wegetarianka? To nie tylko na sępa się nie załapię, ale i tak po cichutku
            > boczkiem też nie?

            Jak sie ubierzesz a cebulke to moze sie uda;)
            • ralston Re: A moze placki? 24.09.04, 11:22
              Albo schudnę jak szczypior? :)
    • freewolf Re: A moze placki? 23.09.04, 19:12
      anahella napisała:

      > Tak sobie rozwazam ziemniaczane. :)

      A omlet też przewidziany?
      Ze świerzymi konfiturami truskawkowymi?
      Tak ładnie proszę:
      bi.gazeta.pl/im/2105/m2105442.jpg
      • saunne Re: A moze placki? 23.09.04, 20:03
        Podobno nasze placki ziemniaczane są prawie nieznane na zachodzie Polski... Aż
        mi się wierzyć nie chce...
        • ralston Re: A moze placki? 23.09.04, 20:15
          To jeszcze nic w porównaniu z tym, że na Węgrzech nie znają placka po węgiersku
          a w Atenach ryby po grecku. Na półwyspie bretońskim zaś zapytani o fasolkę po
          bretońsku robią wielkie oczy. Za to w Wielkich Oczach - fasolkę po bretońsku
          znają ;)
          • anahella Re: A moze placki? 23.09.04, 23:26
            ralston napisał:

            > Za to w Wielkich Oczach - fasolkę po bretońsku
            > znają ;)

            a gdzie sa Wielkie Oczy?
            A w Bretanii bylam i tez szukalam sladow fasolki. Bez skutku:)
            • ralston Re: A moze placki? 24.09.04, 09:29
              anahella napisała:

              > a gdzie sa Wielkie Oczy?
              > A w Bretanii bylam i tez szukalam sladow fasolki. Bez skutku:)
              >

              Jak to gdzie??? Przecież już pisałem - na połudnowy zachód od pięciu sosen!
              Ktoś tu nie czyta uważnie ;)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10955&w=7387402&a=7420986
        • ogabignac Re: A moze placki? 23.09.04, 20:30
          Som, som.
          A nazywaja sie "plyndze" (w Poznaniu).
    • anahella W temacie placków:) 02.10.04, 14:45
      Kubek kefiru (taki pollitrowy), szklanka maki, dwa jajka. Szczypta soli i
      lyzeczka proszku do pieczenia. Wymieszac mikserem na mase jednolita.
      Jablka wydrazyc i obrac ze skrorki, pokroic w plasterki. Nakladac na gorąca
      patelnie z olejem z zachowaniem zasady: im mniej ciasta tym lepiej. Po zdjeciu
      z patelni posypac cukrem albo posmarowac konfitura.

      W sumie nie planowalam dzis stania przy garach ale niechcacy kupilam bardzo
      kwasne jablka. Cos trzeba bylo z nimi zrobic:)
      • juliettamasina Re: W temacie placków:) 02.10.04, 17:39
        Dzień dobry :)
        Czy znasz także przepis na najlepsze na świecie placki ziemniaczane?
        Mam zamówienie ze Szkocji, oni tam tego w ogóle nie znają:)
        • all2 Re: W temacie placków:) 02.10.04, 19:23
          Anahella chyba wyszła po zakupy na następny tydzień - jakby co...
          To ja ją wyręczę.
          Proszę bardzo, placki ziemniaczane:
          Tarte surowe ziemniaki, 1 jajko, mąka, drobno posiekana cebula, sól, pieprz.
          Wszystko razem wymieszać i smażyć na oleju.
          Ilość mąki zależy od ilości i wodnistości ziemniaków - docelowo ma być
          konsystencja gęstej śmietany.
          Z fanaberii - można dodać odrobinę mleka albo trochę przetartych gotowanych
          ziemniaków - placki mają wtedy delikatniejszy smak.
          Inne opcje: rozgnieciony ząbek czosnku, zioła.
          Tylko czy te placki nie wystygną, zanim dojadą do Szkocji? ;)
          • anahella Re: W temacie placków:) 02.10.04, 21:03
            all2 napisała:

            > Anahella chyba wyszła po zakupy na następny tydzień

            nieeee wena mnie dopadla;)

            - jakby co...
            > To ja ją wyręczę.

            ja cebule tre razem z ziemniakami. Na placki czasem leje duszona papryke albo
            pieczarki. A moja przyjaciolka polewa gesta, kwasna smietana. Mama posypywala
            cukrem, ale to nie jest moja ulubiona opcja.
            • juliettamasina Re: W temacie placków:) 03.10.04, 00:04
              Dziękuję bardzo :)
              Moja mama też polewa śmietaną. Ciekawa byłam proporcji, bo jak to tym
              oszczędnym ludziom wytłumaczyć "na oko"? A wysyłać będę tylko przepis, placki
              sami przygotują. Wyobraźnia podpowiada mi kilka możliwych mutacji, jakim może
              ulec nasz placek pod wpływem innej kultury kulinarnej.
      • all2 Re: W temacie placków:) 02.10.04, 19:28
        Dzisiaj skazana jestem na kuchnię wirtualną, więc... :)

        anahella napisała:

        > Kubek kefiru (taki pollitrowy), szklanka maki, dwa jajka. Szczypta soli i
        > lyzeczka proszku do pieczenia. Wymieszac mikserem na mase jednolita.
        > Jablka wydrazyc i obrac ze skrorki, pokroic w plasterki. Nakladac na gorąca
        > patelnie z olejem z zachowaniem zasady: im mniej ciasta tym lepiej. Po
        zdjeciu
        > z patelni posypac cukrem albo posmarowac konfitura.

        Zamiast kefiru może być też jogurt naturalny albo zsiadłe mleko.
        A zamiast proszku do pieczenia łyżeczka sody.
        Można dodać do ciasta cukier waniliowy i rodzynki.
        To samo, ale trochę inaczej.
        Gotowanie jest proste ;)
        • anahella Re: W temacie placków:) 02.10.04, 21:05
          all2 napisała:

          > Dzisiaj skazana jestem na kuchnię wirtualną, więc... :)

          Gdybym wiedziala to podeslalabym kilka:) Posmarowane powidlami sliwkowymi
          bylyby debesciarskie.
          • all2 Re: W temacie placków:) 02.10.04, 22:15
            To zwykłe lenistwo - po prostu nie chciało mi się wstawać od komputera :) W
            związku z tym zjem same powidła ;)
            • ralston Re: W temacie placków:) 02.10.04, 22:25
              A bajkę o powidłach znasz?
              • all2 Re: W temacie placków:) 02.10.04, 22:39
                a tej to nie znam :)
                • ralston Re: W temacie placków:) 02.10.04, 23:22
                  all2 napisała:

                  > a tej to nie znam :)

                  To jest krótka bajka o powidłach:

                  A po widłach dziura w plecach... ;)
                  • habitus Re: W temacie placków:) 03.10.04, 00:10
                    Po widłach to co najmniej 2 dziury, a najczęściej 4. Jedna dziura jest po:
                    - motyce
                    albo
                    - siekierze
                    albo
                    - szpikulcu do lodu
                    albo...
                    Niedobrze jest robić niepotrzebne dziury w powłokach skórnych. Ni w plecach, ni
                    w innych obszarach. Całkowicie wystarczają te dziury, które są.
                    I to jest właśnie ekologia...
                    • awee Re: W temacie placków:) 03.10.04, 01:01
                      habitus napisała:

                      > I to jest właśnie ekologia...

                      :)))))))))))
                      • habitus Re: W temacie placków:) 06.10.04, 22:21
                        awee napisała:

                        > habitus napisała:
                        >
                        > > I to jest właśnie ekologia...
                        >
                        > :)))))))))))
                        Z ekologi się, Aśćka, śmiejesz. :)
                        Nieładnie, nieładnie...
                        • awee Re: W temacie 08.10.04, 09:16
                          mam pozwolenie :]
    • habitus Re: A moze placki? 03.10.04, 00:11
      anahella napisała:

      > Tak sobie rozwazam ziemniaczane. :)
      I tak, zgodnie z tradycją, zaczęło się o plackach, a skończyło na pleckach :))))))
      • zaklinacz_koni Re: A moze placki? 03.10.04, 17:11
        habitus napisała:

        > I tak, zgodnie z tradycją, zaczęło się o plackach, a skończyło na
        > pleckach :))))))

        A i tak najfajniej jest jak placki kończą na twarzy. :)
        • anahella Re: A moze placki? 03.10.04, 17:20
          zaklinacz_koni napisał:

          > A i tak najfajniej jest jak placki kończą na twarzy. :)

          Te moje skonczyly w buzi. ;)
    • ralston Re: A moze placki? 03.03.05, 13:55
      A placuszki ziemniaczane będę robił jutro na kolację. Usmażyć więcej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka