Dodaj do ulubionych

Młodzi-starzy

IP: 157.25.164.* 03.06.02, 12:13
hej!

co sądzicie o ludziach, mających po naście lub dwadzieścia kilka lat,
zachowujących się i myślących jak ludzie w wieku co najmniej średnim? chodzi mi
o takie cechy jak:
- brak poczucia humoru i ogólna sztywność;
- u mężczyzn niemodna marynarka lub wyciorany sweter, u kobiet kostium i
sweterek a la "prowincjonalna nauczycielka";
- faceci: prawie obowiązkowo zapuszczona broda (uwaga: nie 'kozia bródka' ale
regularne obleśne wąchy i brodzisko;
- jeśli okulary, to tylko niemodne;
- brak zainteresowania życiem towarzyskim, imprezami itp.
- uśmiech: co najwyżej wymuszony
- przywiązanie do tradycji, konwenansów;
- podkreślanie własnej powagi i dorosłości (np. przedstawianie się: "Jestem
magister Jan Kowalski";
- pseudoinelektualny styl wypowiedzi (tzw. bełkot)
- (to już niekoniecznie) - u kobiet zainteresowanie życiem rodzinnym, chęć
szybkiego posiadania dzieci, u facetów - ponadprzeciętne zainteresowanie
polityką;
(podkreślam, że nie trzymam się kurczowo każdego, z wymienionych podpunktów, po
prostu chciałem pokazać pewne cechy)

znacie takich? a może sami w sobie odnajdujecie w/w cechy? jak sądzicie, czym
jest to uwarunkowanie, czemu niektórzy ludzie tacy są? wpływ rodziny i
otoczenia? a może konformizm? czy raczej jego brak?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Młodzi-starzy 03.06.02, 14:44
      moze to zwylky brak funuszy na "modne" ?
      sposob wychowania
      towarzystwo w jakim sie obracaja

      inne powody - czasami natury medycznej
    • Gość: Olivia Re: Młodzi-starzy IP: 193.178.168.* 03.06.02, 16:13
      Gość portalu: eyemakk napisał(a):

      > > o takie cechy jak:
      > - u mężczyzn niemodna marynarka lub wyciorany sweter, u kobiet kostium i
      > sweterek a la "prowincjonalna nauczycielka";

      sprobuj ubierac sie inaczej pracujac w pewnych instytucjach lub firmach przy
      dzisiejszym bezrobociu. Ja sie tak ubieram mimo iz wole jeansy. Oczywiscie moge
      zakladac inne ciuchy po pracy np. po godzinie 18-19. ale czasami jestem tak
      zrypana, ze mi sie nie chce.

      > - faceci: prawie obowiązkowo zapuszczona broda (uwaga: nie 'kozia bródka' ale
      > regularne obleśne wąchy i brodzisko;

      Moj maz ma taka cere, ze jakby sie golil codziennie na gladko to by mial
      wypryski i rany ciete. Nie kazdy ma buzke jak "pupka niemowlaka"

      > - brak zainteresowania życiem towarzyskim, imprezami itp.

      Po 9 czasami 12 godzinach pracy to normalka. Zauwaz tez, iz sa tacy co pracuja i
      sie ucza.

      > - uśmiech: co najwyżej wymuszony

      jak mi sie kaza w mojej amerykanskiej firmie bez przerwy usmiechac to mi sie
      rzygac chce i po pracy sie nie usmiecham w ramach odpoczynku.

      > - przywiązanie do tradycji, konwenansów;

      to chyba nie jest wada.

      > - podkreślanie własnej powagi i dorosłości (np. przedstawianie się: "Jestem
      > magister Jan Kowalski";

      Zgadzam sie. To jest chory snobizm. Niektorzy jeszcze podkreslaja
      swoje "szlacheckie pochodzenie" - totalna kila.

      > - pseudoinelektualny styl wypowiedzi (tzw. bełkot)

      zgadzam sie w 100 %


      • Gość: eyemakk Re: Młodzi-starzy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 23:25
        ...co tylko udowadnia moją teorie, ze praca udupia człowieka.

        odnosnie brody: nie chodzilo mi o lekki zarost, wiem, mi tez czasem golenie
        podraznia skóre... mialem na mysli dłuuuugasne, wstretne oblesne i paskudne
        brodzisko jak u bin ladena:)
        • quba Re: Młodzi-starzy 04.06.02, 08:19
          nic nie myslimy - nich sobie po prostu żyją, nie każdy moze być wesolkiem, i
          nie kazdy ma powody aby być nim
          pozdr
          :-)
        • Gość: Pradera Re: Młodzi-starzy IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 17:38
          Gość portalu: eyemakk napisał(a):

          > ...co tylko udowadnia moją teorie, ze praca udupia człowieka.
          >
          > odnosnie brody: nie chodzilo mi o lekki zarost, wiem, mi tez czasem golenie
          > podraznia skóre... mialem na mysli dłuuuugasne, wstretne oblesne i paskudne
          > brodzisko jak u bin ladena:)

          A może jak u Szymona Kobylińskiego śp? A może jak u Chrystusa? A może jak u
          Fidela? Dlaczego zaraz bin ladena? Ja lubię swoją brodę i nie mam zamiaru z niej
          rezygnować dlatego że komuś się źle kojarzy.

    • Gość: BD Re: Młodzi-starzy IP: 195.136.251.* 04.06.02, 10:45
      Witam,

      Gość portalu: eyemakk napisał:

      > co sądzicie o ludziach, mających po naście lub dwadzieścia kilka lat,
      > zachowujących się i myślących jak ludzie w wieku co najmniej średnim?

      Są dojrzali ;-)

      > - brak poczucia humoru i ogólna sztywność;

      To akurat nie zależy od wieku.

      > - brak zainteresowania życiem towarzyskim, imprezami itp.

      jw.

      > - przywiązanie do tradycji, konwenansów;

      jw.

      > - (to już niekoniecznie) - u kobiet zainteresowanie życiem rodzinnym, chęć
      > szybkiego posiadania dzieci

      To akurat jest jak najbardziej normalne. W każdym razie zdecydowanie lepsze niż
      model intelektualistki zafascynowanej "gender studies" czy podobnymi głębokimi
      problemami ludzkości.

      > znacie takich? a może sami w sobie odnajdujecie w/w cechy? jak sądzicie, czym
      > jest to uwarunkowanie, czemu niektórzy ludzie tacy są? wpływ rodziny i
      > otoczenia? a może konformizm? czy raczej jego brak?

      Wiesz, eyemakk, Ty masz chyba jakiś problem ze sobą :)

      Faceci w garniturach Ci się nie podobają, dojrzali młodzi ludzie Ci się nie
      podobają, kobiety chcące mieć dzieci Cię dziwią. Jak Ty chcesz być socjologiem,
      skoro wykazujesz tak tragiczny brak zrozumienia dla ludzkiej różnorodności?

      Czy według Ciebie jedyny akceptowalny model, to luzak z generałem Che na
      koszulce, lubiący imprezować, gadający lewacko - politycznie poprawne bzdury o
      zniewoleniu reszty ludzkości przez kapitalistyczny wyzysk, i od czasu do czasu
      udowadniający wyższość interpretacji Lacana nad interpretacją Derridy?
      (i na dodatek utrzymywany z podatków płaconych przez sztywniaków w garniturach).

      Ludzie są różni, kwadratowi i podłużni :) Nie wiem czy jest sens dociekać
      psychoanalitycznie dlaczego ktoś nosi niemodne okulary. Równie dobrze można
      dociekać dlaczego ktoś nosi modne, albo ktoś lubi imprezować - może to właści Ci
      modni luzacy mają jakieś kompleksy, problemy w dzieciństiwe, czy brak równowagi
      opiatów w mózgu...
      Życzę więcej tolerancji i mniej pseudoproblemów!

      pozdrawiam,

      BD
      • Gość: eyemakk Re: Młodzi-starzy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 22:36
        i po co dyskutowac na tym forum, przyjdzie taki BD, czy jak mu tam i wszystko
        zniszczy; ja wiem, chłopie, ze wszyscy sa różni. tak samo jak wiem, ze nie
        zrozumiales mojego posta; czy ja mowilem, ze popieram lewaków? dla mnie kazdy
        rozpolitykowany frajer jest frajerem, czy to lewacki czy prawicowy. co nie
        znaczy, ze nie daje im zyc. sztywniackim brodaczom a la chrystus tez daj zyc.
        tylko si im dziwie ze są słabi. i nie pisz mi, ze to ja jestem słaby. bo
        pomylisz sie, zanim to napiszesz.


        pozdrawiam
    • Gość: Krzychoo Re: Młodzi-starzy IP: 195.114.189.* 05.06.02, 23:03
      Gość portalu: eyemakk napisał(a):

      > hej!
      >
      > co sądzicie o ludziach, mających po naście lub dwadzieścia kilka lat,
      > zachowujących się i myślących jak ludzie w wieku co najmniej średnim? chodzi mi
      >
      > o takie cechy jak:
      > - brak poczucia humoru i ogólna sztywność;

      To może wynikać z charakteru albo ciężkich przejść.

      > - u mężczyzn niemodna marynarka lub wyciorany sweter, u kobiet kostium i
      > sweterek a la "prowincjonalna nauczycielka";
      > - faceci: prawie obowiązkowo zapuszczona broda (uwaga: nie 'kozia bródka' ale
      > regularne obleśne wąchy i brodzisko;
      > - jeśli okulary, to tylko niemodne;
      > - brak zainteresowania życiem towarzyskim, imprezami itp.

      Bo np.wstąpili w związek małżeński i nie mają czasu albo tak się w sobie
      zakochali.

      > - uśmiech: co najwyżej wymuszony
      > - przywiązanie do tradycji, konwenansów;
      > - podkreślanie własnej powagi i dorosłości (np. przedstawianie się: "Jestem
      > magister Jan Kowalski";
      > - pseudoinelektualny styl wypowiedzi (tzw. bełkot)
      > - (to już niekoniecznie) - u kobiet zainteresowanie życiem rodzinnym, chęć
      > szybkiego posiadania dzieci, u facetów - ponadprzeciętne zainteresowanie
      > polityką;
      > (podkreślam, że nie trzymam się kurczowo każdego, z wymienionych podpunktów, po
      >
      > prostu chciałem pokazać pewne cechy)
      >
      > znacie takich? a może sami w sobie odnajdujecie w/w cechy? jak sądzicie, czym
      > jest to uwarunkowanie, czemu niektórzy ludzie tacy są? wpływ rodziny i
      > otoczenia? a może konformizm? czy raczej jego brak?

      Gdy zaczął się Big Brother moi starzy marudzili,ze to lipa ja wprost przeciwnie
      oglądałem pierwsze odcinki.Oni oglądali je razem ze mną.Potem wyszło tak,że ja
      już się tym znudziłem a oni oglądali pierwszą edycję do ostatniego odcinka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka