bei 26.02.05, 14:46 pleas-ę o skuteczny sposobik:)- a nawet ze dwa.... czy martwa nuda- to dobra nuda? Kiedys miałam taki młyyyyn, że marzyłam...tęskniłam za nudą... a teraz sie przywitam:):) Witajcie- w WASZEJ bajce:) jestem Bea:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pinkpanther Re: zabijanie nudy.... 28.02.05, 10:41 a nudą trzeba się zaprzyjaźnić i ją oswoić choć nie ma na nią uniwersalnego sposobu ja nudę uwielbiam i też za nią bardzo tęsknię! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: zabijanie nudy.... 28.02.05, 13:19 ja najbardziej lubię taki sposób: leżenie w łóżku, najlepiej z kimś miłym do przytulania (nie mam tu na myśli kota, choć też jest miły), brandy do picia i ewwntualnie coś w tv....bardzo miła odmiana nudy.... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka zabita nuda zmartwychwstanie 28.02.05, 14:25 od jutra zaczne tesknic za nuda witaj, bea, w bajce pisze samymi malymi literkami, bo w drugiej lapie trzymam kanapke i mi sie ciezko i wolno pisze Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: zabita nuda zmartwychwstanie 01.03.05, 10:30 oj a ja głodna jestem jadę do domu na śniadanie Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 20:18 w kosmos z dymem z papierosa... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:04 zeby tylko nie dostala raka nudnopluc Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:09 raka to my, co najwyżej dostaniemy...ale w końcu na cos trzeba umrzeć ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:11 ja bym wolala na co innego, ostatnio umieranie na raka jest popularne, wole isc pod prad Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:16 musimy to przemyśleć...zbierzemy oferty i wybierzemy tę najbardziej atrakcyjna i niezbyt drogą Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:25 i cos szybkiego. w koncu zyjemy w epoce fast foodow Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:27 szybko ale malowniczo! musi być duzo krwi... Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:35 przemieszanej z fast foodowym tluszczem Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:37 czarną wątrobą i płucami....i dłuuugim sznurem jelita cienkiego Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:41 to bedzie cudowne! Lepsze od Marzanny! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:45 jesteśmy bardzo twórcze...może same powinnyśmy zacząć malować? Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:54 Czy zamiast farb mozemy uzywac kosmetykow? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 02.03.05, 21:57 w sztuce nowoczesnej wszystkie chwyty dozwolone Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 03.03.05, 09:04 na te mertwe szczątki?...przecież jesteś wegeterianką! Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: A jej martwe szczatki 03.03.05, 09:15 ooooooooops wyszło szydło z worka Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 03.03.05, 09:34 hahaha...now wiesz, pantery są zwykle mięsozerne! ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: A jej martwe szczatki 03.03.05, 10:04 kończę z udawaniem! Uwielbiam krwiste befsztyki! Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A jej martwe szczatki 03.03.05, 10:08 pinkpanther napisała: > kończę z udawaniem! Uwielbiam krwiste befsztyki! ..z soi? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: zabijanie nudy.... 17.03.05, 17:20 zabijmy dziś nudę w ufo...a jutro w psie Odpowiedz Link Zgłoś
columbia kino 11.04.05, 11:22 wczoraj byliśmy w kinie Pasaż na filmie "kontrolerzy"...bardzo nam sie podobał, mimo drobnych dłużyzn w drugiej połowie.... Odpowiedz Link Zgłoś