default
10.06.02, 15:51
Bo ja już mam dość. Niedługo mam kolejne wesele w rodzinie i raczej nie
pojedziemy. Jeszcze pół biedy, jeśli jest w tym samym mieście, ale jak trzeba
gdzieś jechać....a potem takim półprzytomnym wracać....Wesela są na dłuższą
metę imprezami nudnymi, sztampowymi i męczącymi. Chodzi mi głównie o te duże,
na 100-200 osób. Co innego kameralne przyjątko dla najbliższych. Sama takie
miałam, i żal mi ludzi, którzy wydają majątek na nakarmienie i nachlanie się
masy często nieznanych sobie ludzi. A oni potem i tak ich obgadają.... (choćby
jak ja teraz ;))