Dodaj do ulubionych

lubicie wesela??

10.06.02, 15:51
Bo ja już mam dość. Niedługo mam kolejne wesele w rodzinie i raczej nie
pojedziemy. Jeszcze pół biedy, jeśli jest w tym samym mieście, ale jak trzeba
gdzieś jechać....a potem takim półprzytomnym wracać....Wesela są na dłuższą
metę imprezami nudnymi, sztampowymi i męczącymi. Chodzi mi głównie o te duże,
na 100-200 osób. Co innego kameralne przyjątko dla najbliższych. Sama takie
miałam, i żal mi ludzi, którzy wydają majątek na nakarmienie i nachlanie się
masy często nieznanych sobie ludzi. A oni potem i tak ich obgadają.... (choćby
jak ja teraz ;))
Obserwuj wątek
    • anma Re: lubicie wesela?? 10.06.02, 17:05
      W 100% się zTobą zgadzam. Nie cierpię wesel i tego rodzju "spędów" rodzinnych.
      Sama też (to znaczy z mężem) miałam przyjęcie w domu na około 25-30 osób.
      Dokładnie trudno powiedzieć boo kilka osób z sąsiedztwa pojawiało sie i
      znikało:-))
      Był to nasz świadomy wybór po doświadczeniu paru wesel u innych. Połowa ludzi
      się nie zna i nie pozna na takim weselu, najwyżej pojedyncze osoby....
      Para młoda często nawet nie zamieni słowa z większością gości bo nie ma na to
      czsu, bawi się w wąskim gronie najbliższej rodziny i znajomych.
      Jest jeszcze parę argumentów przeciwko weselom, pewnie znalazłoby się pare za
      (zabawa, wydarzenie raz w życiu) ale mnie one nie przekonują...
      pzdr
    • ignatz Re: lubicie wesela?? 10.06.02, 17:40
      Lwia czesc mojej rodziny mieszka na wsi, totez wesela tam zazwyczaj maja miejsce. I sa to najfajniejsze dni. Przyznam sie Wam, ze wiejskie wesela (takie na 250 osob i z muzyka "majteczkiw kropeczki") to jest to, co lubie. Przynajmniej sie czlowiek wyszaleje.
    • Gość: aja Re: lubicie wesela?? IP: *.pekao.com.pl 11.06.02, 11:43
      Ciągle te same zabawy, łapanie wianka, macanie po kolanach itd.....Masy obcych
      ludzi, dziadki tkwiące beznadziejnie za stołem, zmęczone dzieci śpiące po
      kątach, rozgrzebane jedzenie na talerzach, podpici i spoceni faceci, których
      widzisz pierwszy (i może ostatni) raz w życiu, a proszą cię do tańca, czy
      raczej szarpania....i to ma być "wyszalenie się" ? Dzięki, wolę jednak inne
      imprezy.
    • rezurekcja Re: lubicie wesela?? 11.06.02, 12:38
      W ogole nie lubie takich spedow. Poniewaz nie pije i nie lubie tanczyc, wiec z
      przyjemnoscia nie bywam. Z ulga przyjmuje do wiadomosci, ze jestem zaprosozona
      tylko na slub. I miewam problem, jak komus drazliwemu wytlumaczyc, ze nie bede
      na weselu.
      • Gość: ddd Nienawidzę!!! IP: 2.4.STABLE* / 10.1.100.* 11.06.02, 12:51
        Właśnie miałem iść na wesele kuzynki I nie idę.Jedyne wesele które miło
        pamiętam to była impreza kumpeli.Ale tam bawilismy sie nie skrępowani rodzina i
        w samym młodym towarzystwie.

        Pzdr
        • pletwa3 Re: Nienawidzę!!! 11.06.02, 13:23
          No proszę, okazuje się, że większość wesel nie lubi (ja też). Mowię to nie
          tylko na podstawie tych kilku wypowiedzi, wielu moich znajomych czy rodziny
          myśli podobnie. Wesela lubi (na razie) moja nastoletnia córka, ale ona była
          dopiero na 2 czy 3, jeszcze się nie znudziła.
          Mam pytanie - PO CO w takim razie ludzie upierają się przy wydawaniu ogromnych
          pieniędzy na te nikomu niepotrzebne spędy????
          • ola46 Re: Nienawidzę!!! 12.06.02, 13:15
            a byliscie na jakimś małym oryginalnym weselu, ciekawy lokal jakies
            atrakcje ????
            • Gość: dar Re: Nienawidzę!!! IP: 2.4.STABLE* / 10.1.100.* 12.06.02, 14:57
              Własnie że nie byłem na żadnym orginalnym weselu.Wszystkie to dokładnie tak
              samo wygladajace spendy.Kościół,obiad,tańce,alkohol.Spoceni i pijani
              wujkowie.Ciotki w smiesznych kreacjach.Tragedia.Nudnie i załośnie.I po co tyle
              kasy na to wydawać?

              Pzdr
    • Gość: melba Re: lubicie wesela?? IP: 2.3.STABLE* / 10.217.1.* 12.06.02, 15:25
      Ja nie lubię ani ślubów ani weseli. I jedno i drugie przytłacza mnie przewidywalnością i często sztuczną
      atmosferą powszechnej szczęśliwości. Skromny ślub w małym kościółku i wesela w ścisłym rodzinnym gronie, a
      potem zaraz miesiąc miodowy w jakimś fajnym miejscu, to jest to co lubię...
      pozdrawiam wszystkich bez względu na stan cywilny;)
    • wij-drewniak Re: lubicie wesela?? 12.06.02, 15:59
      Na moim weselu było własnie około 200 osób. I to tylko najbliższa rodzina. Było fajnie. Nie rozmawiałam z każdym,
      nie bawiłam się z każdym. Ale wszyscy bawili się znakomicie, między innymi dzięki zespołowi który wymyslał
      atrakcje dla wszystkich. Moje koleżanki, które pochodzą z rejonów gdzie duże wesele to takie na 80 osób mówiły
      że nigdy jeszcze nie wybawiły się tak. I wcale nie gustują w muzyce disco polo - zresztą u nas jej nie było,
      uprzedzilismy zespół. Nie było tez pijanych wujków. Nie to żebym pasjami uwielbiała wesela, ale czasem jest to
      fajne. Nie moglismy zrobić małego przyjęcia, bo rodzina zbyt liczba i znajomych masa (znajomi - 40 osób, nie byli
      zaproszeni ci z pracy)
      • Gość: ma Re: lubicie wesela?? IP: *.acn.waw.pl 13.06.02, 13:23
        Udane tak duże wesele, to rzadkość. Nasi sąsiedzi pochodzą ze wsi. Mniej wiecej
        co 2 tyg. jeżdżą w swoje strony na takie właśnie wielkie wesela. Zastanawiamy
        sie nawet, skąd u nich tylu ludzi do żeniaczki. Po powrocie przywożą kasety
        wideo i "każą" oglądać. To jest naprawdę straszne. Ten koszmarny
        wystrój "sali", ten sposób podawania potraw, spoceni, podpici ludzie w
        wymiętych garniturach i przydeptanych butach! Ta ohydna muzyka w wykonaniu
        miejscowego zespołu, a przede wszystkim idiotyczne konkursy! Ale najlepsze jest
        to, że oni potrafią się przy tym świetnie bawić i zupełnie nie rozumieją, że
        dla nas to widowisko jest żałosne. Bardzo się lubimy, ale gust mamy krańcowo
        rozbieżny.
        • Gość: Yv Re: lubicie wesela?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 00:37
          Moim zdaniem, sam pomysł wesela się przeżył.
          Dla stony organizującej to przede wszystkim ogromne wydatki, które prawie nigdy
          się nie zwracają( chyba że robi się wesele na wsi w remizie strażackiej z
          własnego prowiantu + bimber).
          Dla zaproszonych - prosta kalkulacja: w Warszawie i okolicach, jeżeli sie idzie
          na wesele średnio bliskiej rodziny, wypada dać w kopercie co najmniej 200 zl od
          osoby lub prezent za mniej więcej taką sumę. Na weselu czekają cie atrakcje
          typu: orkiestra, która niemiłosiernie fałszuje i wszysko śpiewa na jedno
          kopyto, żarcie, na które po drugiej zmianie już nie możesz patrzeć, plus
          rodzinka swoja i obca, z którą wypada się "komunikować". A przecież za te
          pieniądze ( od pary wychodzi co najmniej 400 zł) mozna tak się wyszaleć łacznie
          z kolacją w dobrej restauracji i zwiedzeniem kilku dyskotek w ciągu nocy -
          jakość i jedzenia i muzyki nie do porównania.
          Pozdrawiam wszystkich przeciwników "tradycyjnych wesel".
          Niedługo takie imprezy będą organizowywane tylko w skansenach jako pokazy "jak
          to dawniej bywało..."
          • Gość: Una Re: lubicie wesela?? IP: 62.233.135.* 25.06.02, 10:10
            Macie rację, tradycyjne wesela to nuuuudaaaaa i chyba powoli staną się
            przeżytkiem (oby!), wszystkie są do siebie podobne, ciągle te same zabawy i ten
            sam schemat. Najpierw ślub, na którym wszyscy trzymają jeszcze fason (chociaż
            znam strony, z których pochodzi moja mama, gdzie wesele zaczyna się o 9 rano!!!
            i na ślub większość idzie już nieźle podchmielona...), potem obiad i państwo
            młodzi jadą do fotografa (parę lat temu moja koleżanka zmieniła kolejność, był
            straszliwy upał i chyba bała się, że się jej makijaż rozpłynie i zaraz po
            ślubie pojechali "zdjąć się" w Botaniku, potem w studio foto, a goście czekali
            karnie w szczerym słońcu półtorej godziny (!) pod szkołą, w której miało być
            przyjęcie). "Zabawy" stare jak świat, przy których można usnąć już
            wymienialiście.
    • Gość: sarat Re: lubicie wesela?? IP: 5.3R1D* / *.pg.com 25.06.02, 15:44
      Problem w tym, ze kazdy psioczy, ale niewiele osob postanawia, ze swojego
      wesela nie zrobi. Bo jak mnie zaprosili to i ja musze zaprosic, co ludzie
      powiedza itd. Skutek jest taki, ze i mloda para sie meczy i rodzice wyrzucaja w
      bloto kase i jeszcze wiekszosc cywilizowanych gosci weselnych sie nudzi i
      kombinuje, co tu zrobic, zeby zabic czas albo w ogole nie miec klopotu i nie
      isc, bo to i noc zarwana i wymeczy sie czlowiek i jeszcze musi dac kase. Do
      tego zalani wiesniacy (bo zwyczaj wesel pokutuje najczesciej na wsiach, a czym
      biedniejsza rodzina tym wiecej dzieci i okazji do zeniaczki), fermentujace
      salatki i zielona wedlina na stolach, a przede wszystkim te prymitywne i
      prostackie zabawy o polnocy - macanie kolanka czy siadanie na krzeslach. O
      muzyce w rodzaju disco - polo i angielskojezycznych przebojach spiewanych przez
      lokalna kapelke nie znajaca angielskiego ani w zab nie ma sie co rozwodzic.
      Ja i moja zona zadowolilismy sie dwugodzinnym rautem, koreczki, tort, troche
      alkoholu, muzyka Kenny G. na saksofonie w tle (z plyty), zadnych tancow, na
      stojaco (jak to raut) i pa, pa, dzieki ze wpadliscie. A jak ktos sie obrazil,
      ze nie wydalismy 30.000 na zabawe, to juz jego broszka i tak 70% ludzi na
      weselu to kompletnie obce osoby. Tylko do tego TRZEBA MIEC ODWAGE, moi drodzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka