cordonec_y_mulina
20.04.05, 18:57
... Was wszystkie i wszystkich , Dziewiarki, Dziewiarze, Dziewcy i Dziewki
przepraszam. Za te cisze i bezodzew i wogle. Znaczy, nie zebym kogos olewal
alboco, cototonie, wrecz przeciwpoloznie, chcialbym korzystajac z okazji
zapewnic, ze ajlafju i pozdrawiam i ze wszystko , co osiagnalem zawdzieczam
naszemu mlodemu i dynamicznemu timowi oraz rodzinie i przyjaciolom i
chcialbym podziekowac ... ale ...
... znaczy tak poza tym, to wujoza i ogolne sfilcowanie. W robocie kuopoty,
skaso kuopoty, z Mundim kuopoty , internet sie zawiesza coirusz po kilka razy
dziennie naamen. I wogle - stara juta.
Tyle tylko, ze wszyscy oprocz nizej podpisanego zdrowi, Szakale odnosza
nieustajace wielopasmowe sukcesy, Pani Baloonowa kfitnie a Niunia rosnie i
rzondzi.
Na dodatek sie okazao, ze jest okazja na Gawre. Prawie podlasem i prawie
zapułceny (tutejszej, nie wawilonskiej). Tyle tylko, ze nawet to pułceny to
zaye duzo yest wiec stresssss i kompinacya co, skond i wogle. I swiadomosc ,
ze jak sie udupi, to na calego i totalnie. I wuala - tak to wyglada. Cus a
la Stalingrad i Borodino, ino jeszcze nie wiem, po ktorej stronie jestem,
zreszta w tej fazie to "nie rzutuje", jak mawiajo starozytni warszawiacy.
Korzystam wiec z totalnego niedoczasu , aby pozdrowic rowniez Uosiowo-
panterkowych Nudziarzy , Plazakuf (pszekaszcie) oraz nowozsojuszowany forumik
telejajeczny. Bajdełej proponuje tameczny pomysł "Make gloves not war"
dopisac jako drugie motto tutejsze. Albowiem jest boski.
Na Blizniakowe przyjscie w chwale postaram sie zameldowac. Scałych sil
siebede starau. Czymajcie mnie "o kuran" coijak, lepiej za posrednictwem
esesmanow niz golebi. Z powodu ze internet nietenteges, jak juz napomykalem.
Matko Zalozycielko - na pewno bede w Wawilonie jeszcze przed Swietem Pracy -
zapewne zawiadomie Cie w najostatniejszej z chwil, kiedy i gdzie winczako bez
filtra dostarczam. Mam nadzieje, ze nie wywietrzauo.
Co sie zas tyczy Lornety y Meduzy w Wawilonie (jedyny wontek na Plazy,
ktory zdazylem skszakuf zlornetkowac) , to istnieje jeszcze slynna
Restauracja Lotos na rogu Belwederskiey y Dolney. Wejscie od Belwederskiey.
Klymaty bywajo tam takie, ze oldskul to przy tym City, Soho, Paryz, Mediolan
i Sanfranciszko cuzamen. Wystroj z czasow "Pomozecie-pomozemy", niczem
dancink w Domu Chuopa Hotel Gromada, a restauracja Varna niech sie schowa do
swojej szatni i tam zaplacze. Ale nie bijo ani nie zaczepiajo, wiec mozna we
dwie bez opstawy sie udac. Znaczy przynajmniej w lecie jeszcze tak tam byuo.
Polecam z calego serca :o)
Y koniec y bomba. Sie kiedys odezwe. Ostanciezboge.
Muchos buziacos, papultzos y miziacos
Vuestro para siempre
Cordonec y Mulina