olo53
27.04.05, 22:52
Jest taki miejsce gdzie lubie siadac, skarpa u nas nazywaja, widac stad Tatry
czasami, gory w ktorych przeżyłem piekne chwile. I przychodza dwie
dziewczynki, na oko cztery lata trzymajace sie za raczki, staja kolo mnie i
jedna do drogiej: tu jest koniec swiata – parsknalem mimowolnie, popatrzyly
podejrzliwie i sobie poszly, a ja jak glupi pilem to swoje piwo, i zostalem z
tym pytaniem – gdzie jest koniec swiata?