aniela 13.05.05, 17:25 no, wiecie, ile bylo nog i w ogole? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pieranka Re: i jak i jak? 13.05.05, 18:05 nóg było 6, czyli bez szaleństw. Ale za to widziałam Breza w oryginale. Pośmialiśmy się. Każdy pił inne wino Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: i jak i jak? 13.05.05, 19:23 > Ale za to widziałam Breza w oryginale. Pośmialiśmy się. Aż tak zabawnie wyglada? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: i jak i jak? 13.05.05, 20:07 A krzeslowych i stolowych nie opoliczylas? O szczegolow wiecej sie dopraszam... Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: i jak i jak? 13.05.05, 20:18 wlasnie. co jeszcze liczyliscie? ps aha slyszalam ze mnie nie pozdrawiacie Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: i jak i jak? 13.05.05, 20:37 No więc było tak Panowie Dziewiarze spotkali się pod barem mlecznym Karaluch. CyM odnalazł B. B. twierdził, że miał plan b, na wypadek gdyby były trudności z odnalezieniem jego. otóż postanowił, że będzie w ostentacyjny sposób czytać Pratchetta. I wtedy niechybnie, po nitce do kłębka, zostanie odnaleziony. Ale plan a wypalił i padli sobie w ramiona. nawet nie musieli sobie sprawdzać, czy maja znamiona wielkości jednodolarówki w kolorze kakao ;-) Tu skontaktowali się z centralą, czemu Anchan się nie ma. Centrala udzieliła odpowiedzi, że własnie otrzymała maila, że Anchan przeprasza, ale nie może. A niech to! Natępnie, po Karaluchu, udali się na zwiedzanie BUW-u. Góry nie zwiedzili, bo zamknięta dla nielegitymujących się. Potem gdzieś przepadli. Nie wnikałam gdzie. o 14:30 wszyscy udali się do Jeziora łabędziego. tam spotkałam ich a oni mnie. Emocje pozytywne kipiały. Zamówiono: pinot grigio, shiraz Penfold's oraz Papio, co powtórzono. Po przesiędnięciu się na kanapę, okazało się, że sąsiadujemy ze Stuhrem Jr. Śmialiśmy sie do rozpuku. Anegdoty, dykteryjki, komentarze działy się jak ta lala. B. okazało się, że musiał uciec o 17 z minutami. Marszowym krokiem udaliśmy się na dworzec. Było wietrzne słoneczne popołudnie. Coraz dłuższe cienie kładły się na głównych ulicach miasta. Ludzie spieszyli w różnych kierunkach, by dotrzeć do celu i zacząć kontyg. Odnaleziono własciwy peron, bilet i B. zniknął w ciemnym tunelu peronu. Po godzince takoż CyM. A. dostalismy marcepan lubecki. CyM dostał taki w kształcie serduszek, szczęściarz! B. śle całusy, słodkie papatki i miziulce (fuj!) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: i jak i jak? 14.05.05, 16:39 aha lubie takie ladne historie z hepijendem :) az sie rozanielilam cala Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: i jak i jak? 14.05.05, 22:41 To przynajmniej relacja oczy i umysly ucieszylim, powizualizowalim, kronika towarzyska DM! Odpowiedz Link Zgłoś