Dodaj do ulubionych

quo vadis polska "super produkcjo"

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 17:01
no i jak sie Wam podoba najwiekszy gniot polskiego kina ostatniej dekady? ja
jestem wstrzasniety - film jest tak zly, ze az.... eeech. cztery gwaizdki w
Wyborcze, szanowna Gazet to dla mnie skandaliczny dowod Waszej, no wlasnie
czego? ignorancji? braku odwagi? jak dla mnie to co zrobiliscie, to: 1 gwiazdka
za film, 2 za sienkiewicza, 3 za kawalerowicza a 4 za reklamy sponsorow filmu w
gazecie. I jak teraz mysle o tym ze polskie szkolnictwo, ktore jak wiadomo
znajduje sie w nieustajacym stanie zapasci finansowej, wyda nieprawdopodobne
pieniadze na przymusowe projekcje dla biednych uczniow, to za przeproszeniem
zygac mi sie chce. Gdybym mial pieniadze osobiscie wykupilbym ogloszenie
nawolujace do ogolnonarodowego bojkotu tego calkowitego gniota. a drugie z
prosba do Kawalerowicza by na emeryture wreszcie przeszedl. a trzecie z
ROZPACZLIWYM apalem o zaprzestanie produkcji serialu telewizyjnego... Drodzy
internauci, jesli nie macie co zrobic z 20 zl i zamierzacie je wydac na ten
film, naprawde lepiej kupcie komus biednemu cos do zjedzenia, albo po prostu
idzcie na cos innego. Jedyna stosunkowo uczciwa recenzja tego filmu wyszla spod
reki W. Kota w Newsweeku - lepiej to przeczytac zanim sie straci blisko 3
godziny na te PORAZKE.
Obserwuj wątek
    • Gość: rywald Re: quo vadis polska IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 20:10
      Właśnie tę "super???produkcję" obejrzałem.Jestem porażony i mam ochotę
      powiedzieć p.Kawalerowiczowi to co rzekł Petroniusz Neronowi:szanowny
      reżyserze, rób wszystko tylko nie ekranizuj więcej takich arcydzieł jak "Quo
      vadis".A przy okazji, czy ktoś zna na co zostały wydane te ogromne pieniądze
      przeznaczone do powstawania w/w filmowego kiczu?Chyba nie wszystkie poszły na
      rachunki za sztuczne kwiaty w sztucznych,rzymskich ogrodach?Bedę wdzięczny za
      informację.
      • Gość: Anka Re: quo vadis polska IP: 10.20.0.* / 195.205.6.* 15.09.01, 20:15
        Przesadzacie. Pewnie, że to nie jest arcydzieło, ale jakie wspaniałe role
        zagrali Linda i Trela. Przynajmniej dla nich warto ten film zobaczyć.
        • Gość: rywałd Re: quo vadis polska IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 20:39
          Popis aktorski Treli i przyzwoita gra Lindy, który niezły poziom osiągnął w
          ostatniej godzinie filmu, nie są w stanie zatuszować licznych braków,
          dostrzegalnych już od pierwszego kadru. Diabeł tkwi w szczegółach, o czym
          zapomniał reżyser, scenograf i większość aktorów.Przykłady? Oto kilka:
          morze sztucznych kwiatów na pierwszym, drugim i ostatnim planie, absolutnie nie
          rzymskie kreacje dworu Nerona (aż dziwne, że w takim towarzystwie p.Bajor
          pozytywnie się wyróżniał), skromność wegetariańskiej uczty na początku filmu
          (głównym składnikiem menu były winogrona i smutne resztki wina), wyjątkowa
          schludność na arenie: lwy chodziły czyściutkie jakby wprost z kąpieli, trącając
          z dużą niechęcią plastikowe szczątki umazane farbą, wielkokrotne powtórki tych
          samych szczegółów ataku lwów na chrześcijan, a szczytem finezji jest opowieść
          św.Piotra o wydarzeniach, w których uczestniczył snuta w trzeciej osobie (to
          był tam czy nie?).
          Można by jeszcze długo wymieniać, ale nie zmienia to ogólnego złego wrażenia,
          że zebrano za mało pieniędzy i nie starczyło na scenografię, bo pochłonęły je
          gaże gwiazd polskich telenowel.
          Chyba Sienkiewicza należałoby za tego gniota przeprosić!
        • Gość: mz Re: quo vadis polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 20:45
          aniu droga, oni po prostu dobrze zagrali, tak jak w kazdym normalnym,
          przyzwoicie robionym filmie powinni grac aktorzy. i wybacz ale mysle, ze w
          kinie swiatowym klasy C, mozna znalezc wiele wybitnych rol, ktore niestety
          nigdy przez nikogo nie zostaly zauwazone, poniewaz film nalezal do klasy C. quo
          vadis do wlasnie tej klasy nalezy i proby ratowania tego gniota, mowieniem o
          wielkich kreacjach dwoch czy trzech aktorow jest, jak dla mnie, grubym
          nieporozumieniem. W chwili gdy polski film, podobnie jak i gospodarka, przezywa
          KRYZYS, za zmarnorawienie najwiekszego w historii polskiego kina budzetu,
          powinno sie dozywotnio zakazywac pracy zawodowej tym ktorzy sa temu winni. Kase
          na filmy dostaja emeryci tacy jak Kawalerowicz, ktorze chelpia sie faktem
          nieznajomosci najnowszych produkcji filmowych (co widac, slychac i czuc) a
          ludzie z odrobina swiezego talentu musza rzezbic w G.... Ten film jest tak
          naszpikowany szkolnymi bledami, ze powinien byc pokazywany w szkolach filmowych
          jako material szkoleniowy O TYM JAK FILMOW NIE ROBIC. a te bledy to m. in
          asynchrony dzwieku, fatalne montaze drugiego planu (lektyka, slynne lwy),
          sztucznosc aktorow (dobry rezyser filmowy prawie kazdego amatora potrafi tak
          poprowadzic, ze jego gra przynajmniej nie razi), absurdalne ciecia w niektorych
          scenach.... to tyle jako zupelny amator moglem dostrzec. jako zupelny amator
          wynudzilem sie smiertelnie i jako amator nie moge zniesc, ze ten gniot ma byc
          promowany za granica Polski (poumieraja biedni dysdrybutorzy z zalu na stanem
          polskiego kina) i jako amator nie moge scierpiec, ze masowo szkoly w calej
          Polsce beda wyrzucac w bloto mnostwo kasy, na przymusowe pokazy dla uczniow.
          film jest SKANDLALICZNY. A WSZYSCY GRZECZNIE KLASZCZA I MOWIA, ZE FILM JEST
          POPRAWNY. rzygac sie chce.
          pozdr
    • Gość: PROTEUS Re: quo vadis polska IP: *.tme.com.pl 15.09.01, 21:19
      Od pewnego czasu chodze do kina glownie na te filmy ktore w gazecie wyborczej dostaja zle recenzje,
      omijajac te ze wspanialymi. Dlaczego? Bo Panowie i Panie od recenzji najzwyczajniej nie ogladaja
      filmow i zpisuja z prospektow reklamowych. Prosta zasada dobry prospekt -dobry film, nie ma
      prospektu - zly fim. Jesli chodzi o Quo vadis to prosmy opacznosc by nikt za granica nie kupil tego
      dziela- w tej chwili nasze filmy sa na swiecie nie obecne po quo vadis moga byc nie proszone!!!
    • Gość: mmm Re: quo vadis polska IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 21:26
      Brawo mz! Ogladalam wczoraj ta kleske polskiego filmu. Masz racje ze jest to
      film AMATORSKI do tego jescze ARCHAICZNY. Aktorzy (z malymi wyjatkami)
      wyglaszaja napuszone monologi a w tle stoja grupki poprzebieranych w
      przescieradla statystow. Wrazenia mniej wiecej jak z teatrzyku w podstawowce na
      sali gimnastycznej. Naprawde szkoda tych pieniedzy i pracy ludzi, ktorzy byli w
      to zaangazowani. A jak pomysle ze maja to pokazywac na swiecie jako polska
      super-produkcje to mam ochote na jakis maly sabotazyk - ukrasc tasmy albo co,
      bo wstyd troche... A co najgorsze - macie racje - nikt glosno nie powie ze to
      skandal i marnotrawienie kasy, wszyscy bede grzecznie klaskali bo to przeciez
      patriotyczny obowiazek...
      • Gość: Malgosia Re: quo vadis polska IP: *.ipt.aol.com 15.09.01, 22:43
        Los sprawil, ze zyje poza granicami kraju. Teskno mi za wszelkiego rodzaju
        informacjami o zyciu, kulturze i sztuce Polski. Dlugo oczekiwalam na Quo Vadis.
        W najblizszym czasie beda i tutaj (tylko kilka seansow dla polonii, nie jest to
        odpowiedni czas na promocje - zbyt bliskie polozenie Ameryki) wyswietlac te
        superprodukcje - jak ja nazywacie. Nie wiem jednak czy sie wybiore do kina.
        Powod jest prosty. Zdazylam juz przeczytac recenzje we Wprost. Dzisiaj natomist
        Wasze wypowiedzi potwierdzily moja decyzje o pozostawieniu na koncie 30
        dolarow. Wole wypozyczyc Faraona.
    • Gość: Swiatlo Co tam gra aktorska. Czy sa momenty? IP: *.potlnd1.or.home.com 16.09.01, 01:37
      Wlasnie, slucham tej dyskusji o grze aktorow, ale dlaczego nikt nie mowi czy
      momenty byly?
      No wlasnie, czy byly? :-)

      Swiatlo
    • Gość: Polka Re: quo vadis polska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 09:59
      Z rozgoryczeniem stwierdzam,żę jest w naturze moich Rodaków, żeby sponiewierać
      z błotem wszystko to, co jest dobre i wyzwala pozytywne emocje. Nie ma sensu
      iść na film, jeśli z góry zakłada się, że będzie się go oglądało zimno
      analizując :grę aktorów, scenografię i reżyserię z osobna. Takie wyrachowanie
      nie pozwala dostrzec tego, co naprawdę w tym filmie jest piękne, co urzeka, co
      łapie za serce. Krytykować jest bardzo łatwo, szczególnie siedząc w fotelu. A
      już apogeum buty jest próba krytyki ekranizacji dzieła Sienkiewicza jako
      sentencji obrazów, ktore nie mają ze sobą związku - świadczy to o nieznajomości
      dzieła Sienkiewicza. Jeśli jesteś Polakiem, to przynajmniej nie przyznawaj się,
      że nie czytałeś "Quo vadis" - równie dobrze mógłbyś przyznać się publicznie, że
      jako Polak nie czytałeś Konstytucji, nie znasz Hymnu państwowego i nie wiesz
      kto jest Papieżem.
      Z poważaniem - Polka.
      • Gość: PROTEUS Re: quo vadis polska IP: *.tme.com.pl 16.09.01, 12:51
        DROGA POLKO!!!
        Czytajaac sienkiewicza mozna byc wzruszonym, przestraszonym , moze drgac serce i mozna byc polakiem i
        polka oczywiscie. Dlatego nie wolno wybaczac gdy ktos w imieniu nas wszystkich robi z lektury bzdury. To ze
        jest to film zly niech chocby swiadcza gwizdy po seansie ktory ogladalem w pierwszym dniu wyswietlania. A na
        sali byli ludzie na pewno nastawieni pozytywnie ale po dwoch i pol godzinie nudnego pokazywania monologow
        bez akcji i ducha trudno zachowac optymizm. nie wszystko co nasze jest dobre
      • Gość: Saracen Re: quo vadis polska IP: *.legnica.dialog.net.pl 18.09.01, 21:31
        Kochana Polko!!!!
        Kocham kino i jeśli oglądam film, to chcę go przeżywać. Czy to zrozumiałe?
        W przypadku filmu Kawalerowicza jest mi po prostu wstyd. Ten film to
        nieporozumienie. Jego twórcy udowodnili, że są oderwani od rzeczywistości.
        Kochanie, możesz się obrażaći wyzywać, ale prawda jest taka: 710 mld starych
        złotych ktoś "przewalił". A co do papieża: przynajmniej człowiek się zdrzemnął
        podczas projekcji. QV powinni sprzedawać jako skuteczny środek usypiający.
        Szkoda tylko, że udupiono parę filmów kosztem tego nieporozumienia made in
        Poland. Siemka, piszcie: przemek.saracen@wp.pl
      • Gość: dot. Re: quo vadis polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 18:30
        a co ma urzekac,'łapac za serce',jesli wlasnie nie gra aktorow,scenografia,
        sposob prowadzenia historii przez rezysera?!?przeciez na to wlasnie sklada sie
        film!!
        i jakkolwiek niektorzy aktorzy graja w quo vadis niezle,nie zmienia to faktu ze
        juz dawno nie ogladalem filmu tak chłodnego,tak strasznie obojetnego...bardzo
        mi przykro,ale to nie jest tylko moje odczucie...
    • Gość: mac Re: quo vadis polska IP: *.sulecin.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 14:46
      a jak zagrał polski eks-super-judoka Rafał Kubacki?
      • Gość: Kama Re: quo vadis polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 11:12
        W kategorii czarno - białe, a właściwie czarno - czarne dla mnie było szare.
        Zgadzam się że nie jest to nawet cień super produkcji, mnie też wkurzył
        papierowy Rzym a w nim drewniany Paweł Deląg. Natomiast zarzuty iż film nie
        budzi żadnych emocji poza frustracją nie dokońca mnie przekonują. Mnie
        osobiście film poruszył, sprawił,że po raz kolejny zastanowiłam się nad istotą
        chrześcijaństwa, dekalogiem. Idąc do kina nie oczekiwałam jedynie barwnego show
        ( którego zresztą nie zobaczyłam). Dlatego sądzę że warto pójść do kina z dwóch
        powodów: po pierwsze żeby zobaczyć jak wydać 12 mmln. dolarów na papierowe
        dekoracje, a po drugie dać sobie szanse pomyślenia nad aktualnością dekalogu,
        którą żadko dają nam amerykańskie superprodukcje
        • Gość: rywałd Re: quo vadis polska IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 13:29
          masz rację jeśli chodzi o wartość przesłania.Ale tak naprawdę to nie zasługa
          tego co oceniamy- czyli filmu.To przecież zasługa dzieła jakim jest książka
          Sienkiewicza.Myślę,że nikt, kto czytał ją,nie siedział na filmie myśląc, co
          będzie dalej, jak rozwinie się akcja.Stąd wartość treści jest poza dyskusją.Ale
          tak było i przed pomysłem P.Kawalerowicza,by ją zekranizować.Dziś jednak
          widzimy film, który jest metodą przekazania owej, ponadczasowej treści i o tym
          narzędziu rozmawiamy.Oceniając go na super!!!!jedynkę!Ps.Proszę:nie pokazujcie
          go za granicą!
    • Gość: dorota Re: quo vadis polska IP: *.*.*.* 18.09.01, 14:43
      Podpisuje sie pod wszytkimi krytycznymi uwagami. Ktos wspomina o zimnym
      podjesciu do filmu. Moze moje tak, ale mojej 14 letniej corki napewno nie.
      Stwierdzila, ze jest to najgorszy film jaki w ostatnim czasie widziala.
      Odezwa sie od razu ci ktorzy posadza o przyzwyczajenie do filmow amerykanskich.
      Otoz nie Pan Tadeusz , bardzo jej sie podobal. Ten film nie mial zbudowanej
      atmosfery.
    • Gość: m@rcin Re: quo vadis polska IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 19.09.01, 20:40
    • Gość: Swiatlo Czy ktos mi wreszcie odpowie czy byly momenty? IP: *.easypower.com 21.09.01, 22:05
      Prosze uprzejmie
      Dziekuje
      • Gość: DSD Re: Czy ktos mi wreszcie odpowie czy byly momenty? IP: 212.33.88.* 22.09.01, 14:53
        Wiesz, na filmie nie bylem i chyba nie pojde, ale sadzac po reakcjach innych to
        momenty powinny byc na sali, kiedy jakies pary zaczna sie nudzic po pierwszej
        godzinie filmu. Dobrze sie rozgladaj dookola ... :-)))

        P.S. W/g reklamowek filmu - momenty owszem sa, ale rownie podniecajace co
        tablica 'Budowa narzadow rozrodczych czlowieka' w podreczniku do VI klasy.
    • Gość: Siksa Re: quo vadis polska IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 23.09.01, 08:18
      Ludzie zgłupieliście? Ten film jest dobry. Linda jest świetny, Trela wspaniały.
      Pieczka rewelacyjnya Bajor przechodzi sam siebie. Ma swoją poetykę, jest
      widowiskowy. Bardzo podoba mi się również debiutujący Rafał Kubacki.
      Miarę filmu mierzymu miarą aktorstwa, a nie dekoracji filmowych, ktore w tym
      wypadku było trudniej zrobić niż w Panu Tadeuszu". Tam wystarczyło skorzystac z
      pleneru w skansenie, który był już w 10 innych filmach i nawet w Podróżach
      kulinarnych Roberta Makłowicza.
      Mnie się podobał i mam odwagę to przyznać. Ciekawę dlaczego inni , którzy z
      kina wychodzili zachwyceni, tutaj filmu nie bronią?
      • Gość: Ira Re: quo vadis polska IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.09.01, 14:29
        Byłam, widziałam, nie zachwyciłam się, niestety. Blamaż i żenada. Straszna
        amatorszczyzna. Toż większość ról drugo i trzecioplanowych, to wystąpienia ze
        szkolnego teatrzyku. Wchodzi sztywny gostek na scenę, kłania się , następnie
        wypręża i recytuje bezbarwnym głosem swoją kwestię. Ale co tam drugi plan! Cud-
        dziewica Ligia porusza się jak drewniana lalka i przemawia drewnianym
        głosem. "Miłuję cię, Marku!" prawie przez nos. A tak dużo panienka opowiadała,
        jak to chciała w papierową postać Ligii tchnąć życie, stworzyć kobietę z krwi
        i kości, bardziej do niej samej podobną. Widocznie mniej w niej życia niż w
        papierowej postaci z książki. Przerobiła papier na drewno. Na jej tle to i
        Deląg wypadł lepiej. W końcu zawodowy aktor.
        Najbardziej mnie zirytował komiksowy sposób narracji i montaż rodem z
        brazylijskich telenoweli. Szereg najistotniejszych scen następujących po sobie
        w ten sposób, jakby montaz robił ktoś po godzinach albo na kolanie. Sceny zaś
        pochlastane do niezbędnego minimum. Chyba scenariusz powstał przez powycinanie
        nożyczkami fragmentów kartek powieści i posklejanie taśmą w całość. Najbardziej
        widoczne było to w scenie, w której Piotr i Paweł wchodzą do atrium dmomu
        Miriam. Postać Pawła z Tarsu jest dotychczas tak mało widoczna, że nawet nie
        pamięta się jego obecności i prawdę mówiąc nie widzi się go, ani nie
        rozpoznaje. A tu nagle aktor wygłasza wprost do kamery krótki monolog. Paweł z
        Tarsu jako filip z konopii.Przez chwilę zasatnawiałam się, co się dzieje.
        Trzeba na gwałt przypomnieć sobie scenę z książki, żeby załapać o co chodzi. I
        praca kamery ! Jakby ktoś dopadał jej w biegu, niekoniecznie operator, kręcił
        co najpilniejsze i leciał dalej.
        Nie wiem też, co właściwie znaczyć miała ostatnia scena filmu, gdy wracający do
        Rzymu Piotr ukazany jest na tle panoramy współczesnego Rzymu. (Zerżnięte
        z "Lawy"). Czy mamy teraz wpaść na to, że "Quo vadis" ma wymowę uniwersalną?
        Toż trzeba byłoby od poczatku ten film robić inaczej! Czy to ukłon w stronę
        Papieża? Czy przy tym jeszcze aluzja do naszego swiata jako Rzymu=Babilonu, do
        którego namiestnik chrystusowy na stolicy piotrowej przychodzi, aby go zbawić
        od wiecznego potępienia? A niechby nawet, tylko na tle całego filmu wygląda to-
        to jak kwiatek przy kożuchu vel wół u karety.
        Bajor, Linda i Trela uratowali ile się dało. Ale "nec Hercules contra plures",
        a nawet trzech Herkulesów, gdy gniot większy niż niesmiertelna Hydra.
        Z mało radosnym pozdrowieniem, szczególnie dla wzruszonej patriotycznie
        Polki... <:-(
    • Gość: arkady Re: quo vadis polska IP: 194.129.43.* 24.09.01, 15:05
      Plus z minusem
      Generalnie, jezeli chodzi o rozwoj akcji i gre aktorska to film mi sie podobal
      i w tym zakresie by nie biadolił. świetnie zagrał Bajor,Treala,Linda,Deląg, zaś
      najsłabiej wypadli moim zdaniem Kubacki i Mielcarz. Ten pierwszy waży ze 200 kg
      a glos ma jak 13letni chlopczyk, ta druga zas " grala" tą sam mina przez caly
      film, zero aktorskiego kunsztu. Zdecydowanie kapitalnie Trela, 6 z plusem.
      Natomiast efekty specjalne pozostawiaja wiele do życzenia. W szczególności
      walka zbykiem, choć ponoć prawdziwa to wcale tego na ekranie nie bylo widac.
      Dalej, rozszrpywanie przez lwy wygladalo tandetnie. Kiedy lwy szarpaly ludzi to
      brak bylo krwi, dopiero po akcji, reżyser uznał, że musi być trchę krwi i
      zaserwował nam " sklep miesny" ze sztuczną wędliną-bo widać było, że postać z
      wyłupionym okiem w pierwszym kadrze to manekin. 4 krotnie oglądałem Gladiatora
      i tam krew była ściśle zespojona z akcją u nas zaś lała się ale po akcji.
      No i na tej niepełnej recenzji bym zakończył.
    • Gość: 123 Re: quo vadis polska IP: *.gazeta.pl 24.09.01, 15:56
      Naprawde, poszedlem pozystywnie nastawiony. Lubie filmy spokojne, "stateczne", z przeslaniem i inne tam takie.
      Ale to, co zobaczylem na QV, bylo po prostu straszne. Tandetna scenografia (kicz i sztucznosc w kazdym
      szczegole), zero pomyslu na film (to sie nazywa zla rezyseria), brak emocji lub emocje wielce prymitywne (patrz:
      dziecko wyszarpywane przez lwa z ramion matki). Film, ktory NICZYM nie zaskakuje, niczego nowego nie
      odkrywa, wprowadza. Kino prowincjonalne, zrobione na kolanie, ma sie wrazenie, ze film wrecz
      niskobudzetowy i amatorski. W pewnym momencie musialem wrecz odwracac wzrok od ekranu, bo wstyd mi
      bylo patrzec mnie sztuczne kwiaty powtykane w trawnik albo fototapete udajaca Rzym. Wiem, ze marudze teraz
      jak jakis gnojek, ktory chodzi na filmy historyczne wypatrujac zegarka lub adidasow u aktorow, ale natlok tandety
      scenograficznej zatyka wrecz dech w piersi. Rezyser kiedys w wywiadzie mowil, iz nie ma zamiaru odtwarzac
      Rzymu, lecz go jedynie "sugerowac". Ale albo powinien do konca udawac, ze akcja sie dzieje w starozytnym
      miescie, albo po prostu zbudowac dobra scenografie. A tak to wyszlo cos zupelnie beznadziejnego. Przez
      pierwsza godzine film calkiem sie dobrze oglada, ale tylko i wylacznie za sprawa genialnych kwestii Petroniusza.
      Ale to oczywiscie zadna zasluga rezysera. Zreszta, wszystko, co w tym filmie wartosciowe, pochodzi od
      Sienkiewicza.
      • Gość: Miras Re: quo vadis polska IP: *.wat.waw.pl 25.09.01, 14:50
        Cześć!!
        Zaraz po powrocie z urlopu do Warszawy wybierałem się na ten świeżutki i tak
        głośno okrzyczany "super produkcją" wypiek naszych utytułowanych wszak
        filmowców, okraszony całą "pierwszą ligą" polskich aktorów, olimpijczykami i
        czym tam jeszcze... i pewnie bym doświadczył tego olśnienia, gdyby nie mnóstwo
        pracy, która jak zwykle czeka po urlopie i telefon do koleżanki, która właśnie
        doświadczyła tego niepowtarzalnego przeżycia i... owszem dobrze grają Linda i
        Trela, no i lwy... a co z resztą, już nie jest "super", a może nie potrzebnie z
        naszym kinem robimy zamach na amerykańskie super produkcje, czy nasze powoli
        klarujące się i nabierające rodzimego charakteru kino, potrzebuje takich super
        dzieł, a może to tylko ambicja niektórych, lekko nie nadążających za młodymi
        panów... nie wiem, ale wiem jedno, na film nie pójdę, zostanę przy książce,
        zwłaszcza po tym co tu jeszcze przeczytałem. Przy tym wszystkim co wokół tego
        filmu stworzono, całym zamieszaniu, a potem jego recenzjach i ogólnym wrażeniu
        ludzi, którzy to widzieli, nasuwa się dziwna i paradoksalna w tym kontekście
        myśl, " Dokąd idziesz polskie kino? "
        • Gość: Vittis Re: quo vadis polska IP: 212.160.147.* 26.09.01, 10:01
          wyglądana to, że szanownemu Reżyserowi zabrakło pomysłu na dobry film i chciał
          podłączyć się do fali filmowo-narodowego entuzjazmu wywołanego ekranizacjami
          PT. i OiM. Gdyby ktoś zrobił z tego komedię z Lindą (co ty, k... wiesz o
          starożytnym Rzymie :-))))) ) i Pazurą, byłoby o niebo lepiej, śmieszniej i
          taniej. Przecież nie musimy ciągle "srać marmurem" (przepraszam, cytowałem
          z "Amadeusza").
          pozdrawiam
          • Gość: MICHAL Re: quo vadis polska IP: *.skane.se 30.09.01, 06:01
            Ciekawy jestem czy ta produkcja sie zwroci?Mysle o stronie finansowej.
            Z drugiej strony .JAK MOZNA BYLO POWIERZYC REZYSERIE 78 letniemu
            starcowi, ktory kilka udanych filmow zrealizowal w latach piecdziesiatych.
            • Gość: michal52 Re: quo vadis polska IP: *.ipt.aol.com 07.10.01, 03:22
              Film kosztowal 18 Mln $, to znaczy, ze sie zwroci jesli pojdzie na QV ok 12 Mln
              widzow... Pamietajmy, ze w Polsce do kina chodzi zwykle ok. 4 Mln, a to chyba
              nie jest film na zagranice (moze by go sprzedac do Indii? Tam podobno maja 20
              miliardow widzow rocznie...)
    • Gość: Odem Re: quo vadis polska IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 16:21
      Czytałem "Qvo vadis" cztery razy.Książka ,w przeciwieństwie do filmu ,bardzo mi
      się podoba.Siedząc w kinie patzrylem jak ludzie wychodzą.Ja wytrwałem do
      końca.Nie spotkałem osoby, której ten film się podobał.Dno.
      • Gość: Ika Re: quo vadis polska IP: 127.0.0.* / *.gliwice.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 18:23
        Gość portalu: Odem napisał(a):

        >Siedząc w kinie patzrylem jak ludzie wychodzą.Ja
        wytrwałem do
        > końca.Nie spotkałem osoby, której ten film się
        podobał.Dno.

        Ja znam kogos komu sie podobalo..... Moja tesciowa (no
        comments), wybiera sie na to drugi raz z wlasnej woli...
        Pierwszy raz byla z klasa (jest polonistka). Po prostu
        zgroza :-(((

        Pozdrowienia
        Ika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka