brezly 27.09.05, 15:34 Tak zakladam z transparentem "Witamy Krana!". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: Xiega Wchodkow Siodma 28.09.05, 07:38 Wchodze i poprawiam transparent. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Xiega Wchodkow Siodma 28.09.05, 09:10 W zasadzie to mogę wejśc bo będe zaglądać cały dzień coczasjakiś. Mam wolne, w fabryce zapowiedziałam na obu taśmach żeby nie wydawali niepotrzebnie koron na dzwonienie do mnie jakbycobo i tak nie przyjdę. Dzisiaj na obiad będzie sushi nabyte na rogu oraz mam zamiar posprzątac nieco i odespać na zapas. Oraz musze wymyśleć trzy obiady na najbliższe dni ... Idę wygrzebać jakąś ksiązkę kucharską. K. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 28.09.05, 07:38 Wchodze z kawa, ale boje sie ruszyc, zeby nie naruszyc. Wiec zostawiam dzbanek pod czapka i cicho siedze chalturzac na boku w oczekiwaniu Krana. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Xiega Wchodkow Siodma 28.09.05, 13:49 wchodzę by zanęcić forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26334&w=29233740&a=29666550 Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Xiega Wchodkow Siodma 29.09.05, 07:31 Dzien dobre rano. Dzejms, bedziesz relacjonowal rozwoj systuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 29.09.05, 07:55 Dzien dobry. Kawa pod czapka dla wszystkich. Biore wywloczki i ide. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Xiega Wchodkow Siodma 29.09.05, 09:03 dobryden, ja po kawę to zawsze... a potem mogę (chyba że nie mogę) już dziać Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 30.09.05, 07:35 Nowa kawa siedzi w dzbanku pod czapka, tradycyjnie. Przechodze, rozgladajac sie za Mariolo i wolajac jak to echo na puszczy: Mariooooooooooooolaaaaaaaaaaaaaaa.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Xiega Wchodkow Siodma 30.09.05, 08:44 wypiwszy wszystką kawę, coby ze snu otrzeźwieć, przypomniałam siboie właśnie, że idąc na halę jakąś chyłkiem w przeciwnym kierunku przemykającą postać widziałam... byłażby to Mariola??? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 03.10.05, 08:04 Dla porzadku i przykladu sie wpisuje, bo widze, ze kolektyw ostatnio zaprzestal, a jak bedzie premia albo inna komisja rewizyjna, to nas tak za fekwencje i nieprzestrzeganie regulaminu zdyscyplinuja, ze nam Reka nie pomoze. Kawe dla kolektywu tradycyjnie umieszczam na lodowce pod czapka. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Xiega Wchodkow Siodma 03.10.05, 08:10 Tak przed snem to ja tylko decaff pani Fiorciu poranna. Zaraz sie wtulam w Morfeusza; w tych papuciach. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 03.10.05, 08:15 To decaf trzeba zamowic, bo o poranku to jest tu tylko bardzo caf, caf, do kwadratu. Inaczej krosna bym nie dala rady odpalic, a i tak zejscie po schodach do kuchni graniczy ze smiertelnym ryzykiem. Zreszta pani, pani Vodko, zobaczy sama te schody i oceni. Wlasnie wpadlam na pomysl, ze najlepiej to sobie ekspress kawowy u wezglowia ustawic, a nie co rano ryzykowac zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Xiega Wchodkow Siodma 03.10.05, 09:38 mnie to też by się jakaś wzmocniona wersja caff caff przydała, bo gdzie nie spojrzę widze Morfeusza i mam ochotę w jego objęcia wpaść... a tu nie czas na romace tylko prząść trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Xiega Wchodkow Siodma 03.10.05, 14:49 Tu spoznona poslusznie melduje ze weszlam z przerwami na sniadanie, prysznic i Klusie do szkoly. Teraz susze glowe -wyjatkowo: sama sobie - i pobiegne w objecia kaganka oswiaty w wydaniu buszystowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Xiega Wchodkow Siodma 03.10.05, 19:27 Uchylam drzwi w ramach statystyki między szychtą dzienną a nocną. Tak się porobiło... Chyba sobie kaffkę dożylnie zapodam żeby nie usnąć nocnie z jkimś podopiecznym na ręku... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 04.10.05, 07:18 Podrzucam dzbanek z poranna kawa i odbiegam w swit. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Xiega Wchodkow Siodma 04.10.05, 08:24 zaglądam, że nic się nie dzieje, więc tez uciekam w real Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 05.10.05, 08:34 Wchodze z opoznieniem, ale za to z kawa. Opoznienie wywolane jest a/ koniecznscia zawiezienia Delfina do szkoly hen, na samych krancach Budy, b/ powrotem do Zagrody w slimaczym tempie porannego korka, godzina w aucie, przezyta tylko dzieki wlaczonej na full plycie Kings of Conveniance i spiewaniu pelna piersia along. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Xiega Wchodkow Siodma 05.10.05, 10:31 Wypijam kawę, zostawiam placek z węgierkami i zamykam oczy żeby mnie nie kusił. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Xiega Wchodkow Siodma 05.10.05, 10:54 zdowłowana brakiem kawy wyjadam wszystkie węgierki z ciasta i idę zobaczyć co się dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 05.10.05, 15:00 Wnosze nowa kawe, sloik z dzemem sliwkowym i uzupelniam ubytki placka. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 06.10.05, 07:38 Ustawiam dzbanek z kawa w znanym miejscu. Ide dalej, slady zacierajac mariolina miotelka z pior. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Xiega Wchodkow Siodma 06.10.05, 08:47 Kicham na wszystko bom uczulona na pierze. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Xiega Wchodkow Siodma 06.10.05, 09:47 Donoszem zem jestem. Swieto panstwowe a potem padl internet w firmie. Jak ludzie nagle zaczeli ze soba rozmawiac! Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 01:56 anchan napisała: > Wypijam kawę, zostawiam placek z węgierkami i zamykam oczy żeby mnie nie kusił. ----> placek z Wegierkami palce lizac. Ciekawe, ze maja takie sliwki w Budapeszcie.... Moge zagniesc ciasto... Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 08:03 Wchodze, zostawiam dzbanek zielonej herbaty i miche ciemnych winogron i ide spac. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 08:17 Majo takie sliwki, tylko one sie nie nazywaja wegierki:) Dobrze, ze pani, pani Vaudko, te zielona zostawila, pic sie chce jak psu na mroz, nie wiedziec czemu. Zostawiam dzbanek z kawa i ide rozscielic dywaniki dla tych, co dzis rano przybywaja. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 08:37 o ja się doczernię kawą, i za chwilę dozielenię herbatą. A do kawy nieco ociekających tłuszczem pączków zostawię dla po mnie wchodzących. Pączki oczywiście z różą, po wierzchu obficie posypane cukrem pudrem Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 10:07 Aha, to ja doloze papryki czerownej made in Poland co tu zapelnia sklepy ostatnio. Pod Piotrkowem Trybunalskim rosnie, czemus. Z punktu widzenia polek sklepowych w wdziale warzywnym Poslka sprawia wrazeni kraju porsonietego boczniakami, kurkami, pieczarkami, pomidorami i papryko. Natomiast Holandia to kraj papryki i baklazanow. We Francji wmiejscach wolnych od sera i kaczek rosna gruszki. Rosja z kolei to wielki basen sandaczy ciagnacy sie po horyzont. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 10:51 a ja się przez moment zastanawiałam co to są Polki sklepowe w wdziale warzywnym. Jednak tej kawy to trochę mało było, przydałaby się jeszcze jedna na umysłu otrzeźwienie Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 10:58 A nasci, kolejny dzbanek:) Brezly, w Holandii wyrosla marchew, co ja na Wegrzech sprzedaja, a winogrona i nektaryny leca z Wloch, jakby tutejszych nie bylo. Fakt, tutejsze robia sie samobiezne po uplywie 24 godz od kupna, jesli sie ich wczesniej nie pozre. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Xiega Wchodkow Siodma 07.10.05, 15:14 czarnajagoda napisała: > a ja się przez moment zastanawiałam co to są Polki sklepowe w wdziale > warzywnym. ----> ja tez!!!! ja tez!!! i zgorszylam sie malou literou ;-)))))))) Jednak tej kawy to trochę mało było, przydałaby się jeszcze jedna na > > umysłu otrzeźwienie Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch! 07.10.05, 15:26 Nie poszlam do szkoly bo: 1. pram ( nie we Frani, ale prawie) si ( mi, ci , si, nam, wam, sim ) i dzieciom 2.pakuje sie do wyjazdu do Dziewiarki Fiori 3. leje, to od parkingu w szkole do pierwszego dachu bylabym jak wyprana, a nie- odwirowana koldra. Ten argument przewazyl. 4. musze wykonac zakup masla orzechowego ( acha, Fiori, kostium sie znalazl w czystym praniu sprzed 1.5 miesiaca) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:29 Pani Wutko kochana, Pani powie cos o tentego, walorach kalorycznych tego masla orzechowego, co sie po niderlandzku pindekaas nazywa, ze mianowicie cholesterolu to wogole i ze sie chudnie po, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:31 Przeczytalam: "walorach KOLORYSTYCZNYCH" i posoudzilam pana, panie Brezly najmilszy, o probe obrzydzenia mi masla orzechowego... ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:32 nic o tym masle ze sie chudnie. Chudnie sie, jak sie go nie je. A ja to nawet wtedy tyje. :-((((( A tak na serio, to co z tym maslem? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:41 Nooo, za bardzo lubie. A dzis w naszym stehcafe dawali kartki ze chleb z dinklu najlepszy w swiecie, uodpoarnia, wzamnia, immunologizuje, wellnesuje i zapewnia sukces finansowy. Poszukalem po slwoniakch i wyzslo mi ze dinkel tototo o: pl.wikipedia.org/wiki/Pszenica_orkisz Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:44 O rety przeczytalam: dawali KARTKI NA CHLEB... Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:35 rano tost z pelnej maki tymze maslem fistaszkowym plus mala ciarna. i sie chudnie. autopsyjnie,k. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:40 acha, ale potem, to juz sie nic nie je az do nazajutrz? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:49 i jeszcze to "nic" czeba przepic herbatka Bojenmi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:50 I pare kropli roztworu siarczanu miedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:51 Herbatka Laci LeBeau, z autopsji... chudnie sie w zastraszajacym tempie, a ja opisowi nie uwierzylam:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:53 Po prostu lubimy, Delfin i ja, maslo orzechowe. Bardzo lubimy! A nie chce mi sie wlasnorecznie nie tyle ubijac, co ucierac w kamiennym mozdziezu, co kiedys na jakichs naturalnych fairs w Virginii wykonalam i wiem, o czym mowie... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:55 Wykonalas mozdzierz? Jako antyk od razu? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:53 pani tu chudnie, a ja na Jahu gore... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 15:57 Jako ci Pielgrzymi, co z pokladu Mayflower zeszli. Nie mozdziez, tylko maslo z tych orzechow. Crunchy, bo mi reka mdlala. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:00 Cie choroba.... Aha: Moździerz - rodzaj prostego działa strzelającego stromotorowo. Kurcze, bym na tako definicje nie wpadl. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:16 W mozdzerzu lepij sie ubija, ja tam ucieralam taki np mak w makutrze ( mak utrze). Makutre ma? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:18 Ma. Na Sloonsku. Tak samo jak kamienne gary do kiszenia ogorkow. No jakos nigdy sie nie dalo ich zmiescic do auta. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:19 millefiori napisała: > Ma. Na Sloonsku. Tak samo jak kamienne gary do kiszenia ogorkow. > No jakos nigdy sie nie dalo ich zmiescic do auta. A do samolotu? Da sie wniesc mozdzierz? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:30 Nie wiem, ale wiem, gdzie jeszcze do niedawna lezala zgnila skrzynka pociskow do tychze. Moge podac namiary: Beskid niski, wedle potoka, przy sciezce wydeptranej przez buhaje. Cud, ze dostawy swiezej wolowiny przez okno do chalupy nie mielismy:) Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:33 millefiori napisała: > Nie wiem, ale wiem, gdzie jeszcze do niedawna lezala zgnila skrzynka pociskow d > o > tychze. Moge podac namiary: Beskid niski, wedle potoka, przy sciezce wydeptrane > j > przez buhaje. > Cud, ze dostawy swiezej wolowiny przez okno do chalupy nie mielismy:) -----> yhyhy! Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:20 Duze te sloonskie ogorki. Radioaktywne. Takich to lepiej nawet nie probowac pakowac do auta. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:31 Nie radioaktywne tylko ciezkie od olowiu i innych metali (tyz cienzkich) Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:35 millefiori napisała: > Nie radioaktywne tylko ciezkie od olowiu i innych metali (tyz cienzkich) ---> dlatego je jemy ze w-strontem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:37 Coz, taka jego Mendelejewa, tablicowa uroda, tego ogorka spod huty Orzel Bialy (olowiu huty, jakby kto nie wiedzial, oraz jedynego w Pl miejsca recyklingu akumulatorow olowianych) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:18 Bo ze zrymowano "mozdzierzy" z "harcerzy" to wiecie, nie? Mnie by bardziej pasowalo z "mlodziezy", ale co tam. O "mlodziezy rzeznej" slyszeli tez, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:20 Och, tak, sztandarowy przyklad przekladancow dokumentow unijnych:))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:22 Przepraszam uprzejmie, "mlodzierz rzezna" jest okresu, w ktorym nikomu sie o nijakiej Unii nie snilo, chyb ze Unii Raciborz. Wystepowal w glowynch wioadmosciach Dziennika obok "opasow wolowych". A zrymowanie jest tu: www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=o&nazwa=149 Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:27 To sie znaczy czknello:) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:30 No, tego, biurkokracja to zawsze:-)) Mnie sie ostatnio widzi swiat jako miejsce gdzie sie prawa Murphyego spotkaly z prawami Parkinsona. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:42 Ano ano. Z efektem synergii. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:43 I face-liftingu. O ass-liftingu sie zas nie mowi... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 07.10.05, 16:44 Aha, i z mikroelementami. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wszelki duch je maslo orzechowe 10.10.05, 07:37 Panie Breeeezly! Panie BReeeezly! Kaaaaaaaaawa! pan przychodzi, poki swieeeeeza! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Xiega Wchodkow Siodma 10.10.05, 08:41 Teezk ... Na początku transparent powitalny a teraz tylko Brezly dostake kafkę. Inne Dziewiarze to kacza noga? Idę sobie do pakamerki z moim soczkiem i najnowszym odkryciem muzycznym Sigur Ros oraz Dziennikami Gwiazdowymi O! Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Xiega Wchodkow Siodma 10.10.05, 08:48 Kranie, ty tez juz wstalas? Wychodz z pakamery, nastepna kawa juz stoi, a Dziewiarz Brezly jeszcze w lesie, jak widac... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Xiega Wchodkow Siodma 10.10.05, 09:20 Dybry, dybry ja mam jeszcze wakacje. Wczoraj poszlismy za byla granice i nawleklismy duza ilosc podgrzybkow zwanych tu nie wiedziec czemu "grzyby kasztanojadalne". Jakos dziwnie lubieja grzyby na dawynch terenach zamknietych rosnac, czemus. Witam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Xiega Wchodkow Siodma 10.10.05, 09:32 Nie chcem kafki obraziłam się. Słuchaj Brezly ja czytałam że jak otworzyli granicę to badacze traw , mrówek i innych zjawisk przyrodniczych na kolanach w te okolice się udawali i psalmy dziękczynne zawodzili. Stopa ludzka przez kilkadziesiąt lat w zonie nie postanęła albo z rzadka i przyroda robiła co chciała. Takie ekonisze się porobiły że szkoda gadać ! Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Xiega Wchodkow Siodma 10.10.05, 09:39 Tak wlasnie bylo. Unikalny ekosystem sie zrobil. Wzdluz calej bylej gernzy. Jak jeszcze rozminowali to calkiem fajnie bylo. Ale to i tak nic w porowaniu z tym sie co wyewoluowalo w Strefie Zdemilitaryzwanej na granicy wewnatrzkoreanskiej. Z pryzczyn saperskich, jednakze, w obu przypadkach raczej zaludnilo to nedemity rolsinne i zwierzatek dorbniejszego plazu, takich co to nie pobudza czujnika miny przeciwpiechotnej (cudna nazwa wszak czy nie?). Teraz niestety zaczeli to przecinac autostradami. Nawiasem, nawiasem. Wczoraj na tych grzybach spacerowych zobaczylim nowe tabliczki stojce w polu. Ze tu rosnie "pokarm dla zwierzat" wzglednie produkuje sie "pokarm dla ludzi" wiec prosze tu nie zostawiac "hundekot". Czyli psiego lajna. I narysowany pies w przykucu co robi kupe przekreslona na czerwono takim x.em. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Xiega Wchodkow Siodma 10.10.05, 14:03 XM to ko-incydentalnie nazwa systemu radia satelitarnego. Umozliwia on kierowcom pojazdow w odbiorniki XM wyposazonych odbieranie ciagnacego sie za nimi po calych Stanach sygnalu,niczym hundekotu z grenzwaldu. Za wyjatkiem takich miejsc jak Lincoln Tunnel pod rzeka Hudson,gdzie sie przepraszamy z sygnalem FM. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Strasze po hustej hali 11.10.05, 08:47 Czyli wcielenie ducha ojca Hamleta w wersji literatury produkcyjnej. Usnuj narzuca przestoj. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 09:08 Wczołgałam się po nocnej zmianie żeby Ci potowazryszyć w hukaniu. Ale nie obiecuję że na długo. K. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 09:10 Hej Kranie. Czy po pustej Hali, wsrod przestojow, przemieszcza sie Widmo Upadlosci? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 09:12 Aha, Kranie. Mi wyszlo ze ci zalegam z amterialem graficzym co pare dni temu PT Dziewiarstwu slalem. Olowi i Kanuku zreszta tez, wiec zaraz zbiorczo tenteguje. Z fabryki nadaje, bo mi latwiej zalanczac zalanczniki. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 09:41 Mam :) A tu nie Duch Upadłości ino Pracowitości króluje. Wszyscy ciurają . K. Odpowiedz Link Zgłoś
osnowarka Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:00 weszłam na chwilę, potem będę ciurkać i ja mam pytanie fkfestjiformalnej: czy w tych chmurkach za które dziękuję powinnam dopatrzeć się czegoś czy tylko je podziwiać??? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:05 A to ciekawe, bo zwierzatka nie chmurki wysylalem. Mam rozumiec ze mam powtozyc bo byly usterki na laczach? Czesc, O-ka. Odpowiedz Link Zgłoś
osnowarka Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:08 e, zwierzątka to całe stado w jednym to doszły w osobnym gołąbku. Chmurki doszły razem z dziećmi Hey BrezleY (to zapis fonatyczny, rymowany, a nie celowa czy przypadkowa deformacja nickmienia) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:12 Z dziecmi? Drugi byl zajaczek, wszak (coraz bardziej ciekawa ta rozmowa). Nie bylo zajaczka? Odpowiedz Link Zgłoś
osnowarka Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:25 a nie, zajączek też był te chmury to od Pani Kurzowej były razem z ppsem z uroczymi dzieciaczkami Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:28 Aha, to ja za chmury kurzowe mam odpowiadac? Te dzieci w liczbie mnogiej mnie stropily :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
osnowarka Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:38 a pytanie ko chmurach nie miało koń-kretnego adresata Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:42 Aha, a ja sie od razu przyznalem, czemus :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
osnowarka Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:54 czyżbyś czuł się winny czemuś? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 10:56 No wlasnie. Dzieci w chmurach? Ze nie tylko Freud ale jeszcze kiczowato symbolistyczny? Traumy w zlym guscie? Psychoanalityczna literatura wagonowa? Uuuu :(( Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 11:49 a nene, bez kiczu to było chmury były w jotpegu, a dizeci w PPSie (już od najmłodszych lat parytjne) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 12:04 Ehe, ja o moich frojdziach domniemanych mowilem, zas bym tam przecie Panikurzowej o to nie pdoejrzewal, nocotynocotyno:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 13:12 a sfoją szosą to tak o frojdziach (niekoniecznie Twoich) toby mi się trochę poczytać przydało... jako że zasadniczo mało pijąca jestem, to takie frojdowate lekturki zapewniają mi to co innym środki odurzające - podróże w niznane mi wcześniej stany mojej (niekoniecznie)świadomości... i później pozwalają szarą rzeczywistość widzieć całkiem kolorowo, nie uszkadzając przy tym narządów wewnętrznych (w przeciwieństwie do innych używek) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 13:48 Hem, tego, ueee... Probowalem u zrodel i jest to do "czytania inaczej". Sam Zygmus znaczy. Okrutnie zestrzale. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 14:03 hyhy, ja na razie długo i wytrwale znęcam się nad Zaratustrą, bo uparłam się, żeby to skończyć. Dobrze, że rozdziały ma krótkie. I nie powiem o tym, że to książka nietzchego sobie,oj nie. Nudne to i trudne Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Strasze po hustej hali 11.10.05, 14:09 Ojejejejej.... A nadete! Jakby kto orla wypchal a potem jak balon nadymal. Nie poleci, wszak. Dzis jak kto ma poczucie mocy ("Machtgefühl") to idzie na silke i tam wyciska, a wtedy to co? Odpowiedz Link Zgłoś