Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja lokatorow

02.02.13, 19:02
Jest mi smutno (nieraz z tego powodu plakalam), ze Polacy maja bardzo zly stosunek do zwierzat. Ostatnio doswiadczylam tego po raz kolejny, gdy siodma z rzedu osoba odmowila mi wynajmu mieszkania, gdy powiedzialam, ze mam cztery koty.
Jestem przekonana, ze nienawistny stosunek Polakow do zwierzat ma przelozenie na kontakty miedzyludzkie. Chyba dlatego tak ciezko sie zyje w Polsce, tak malo jest zyczliwosci, usmiechu i ludzkiego ciepla.
Czy prawo zezwala na dyskryminacje potencjalnych lokatorow, ktorzy maja zwierzeta? Czy dyskryminowane osoby maja realna szanse na dochodzenie swoich praw na drodze sadowej?
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Dyskryminacja lokatorow 02.02.13, 19:13
      Moim zdaniem nie jest to przejaw żadnej dyskryminacji, ani tym bardziej "nienawistnego stosunku do zwierząt", tylko chęć zmniejszenia szans na dewastację mieszkania. Nie da się ukryć, że kotom zdarza się to i owo podrapać i, nazwijmy to, "oznaczyć". A takie kocie ślady fiołkami nie pachną. Myślę, że też nie chciałbym, aby lokator pozostawił w moim mieszkaniu wonną pamiątkę.
      Kontakty międzyludzkie... cóż, niekiedy odnosiłem wrażenie, że co gorliwsi miłośnicy zwierząt z niespotykaną nienawiścią odnoszą się do ludzi. Ale chciałbym się mylić.
      Życzę powodzenia w sądzie. Myślę, że swoim ewentualnym pozwem poprawisz humor sędziemu.
      • massaranduba Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 10:00
        apodemus napisał:

        > Nie da się ukryć, że kotom zdarza się to i owo podrapać i, nazwijmy to,
        > "oznaczyć". A takie kocie ślady fiołkami nie pachną.

        Obawiam sie, ze powielasz falszywe stereotypy. Wykastrowany kocur nie wydziela zadnego zapachu. Gdybys mi powiedzial, ze szynszyle pachna talkiem, a ich ekskrementy sa bezwonne uwierzylabym Ci bez wahania ;-) Dlatego Ty zaufaj mi i uwierz, ze kocur po kastracji jest bezwonny :-)
        • apodemus Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 10:06
          OK, wierzę.
          Trudno mi jednak wyobrazić sobie, że wszystkie trzymane w mieszkaniach koty to wykastrowane kocury :-)
          • massaranduba Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 10:23
            apodemus napisał:

            > OK, wierzę.
            > Trudno mi jednak wyobrazić sobie, że wszystkie trzymane w mieszkaniach koty to
            > wykastrowane kocury :-)

            Kastracja to absolutna koniecznosc. To standardowy zabieg, ktoremu poddaje sie zwierzeta domowe, ktore nie sa przeznaczone do rozmnazania (nie ma sie zarejestrowanej hodowli). Przynajmnie tak jest w Niemczech. W Polsce, jak sam zauwazyles, roznie z tym bywa, stad pewnie problemy zalozycielki watku z wynajeciem mieszkania.
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 10:28
          massaranduba napisała:
          > Obawiam sie, ze powielasz falszywe stereotypy. Wykastrowany kocur nie w
          > ydziela zadnego zapachu. Gdybys mi powiedzial, ze szynszyle pachna talkiem, a i
          > ch ekskrementy sa bezwonne uwierzylabym Ci bez wahania ;-) Dlatego Ty zaufaj mi
          > i uwierz, ze kocur po kastracji jest bezwonny :-)


          Kocury przed kastracja tez przeciez nie wydzielaja zadnego zapachu, no chyba ze sie osbikaly/obsprejowaly czy poszarpaly ze smierdzacym kotem.

          To koci mocz smierdzi.

          Mialam dwa koty, obydwa wykastrowane bardzo wczesnie, jeden mial niewiele ponad
          pol roku w momencie kastracji nie ma wiec mowy o zadnych nawykach.

          Obydwa mimo to okazjonalnie zaznaczaly w domu teren (np gdy w domu pojawil sie ktos nowy lub gdy ktos wszedl i wniosl jakis niepokojacy dla kota zapach,
          itp kocie sytuacje stressowe).

          Nie tylko zreszta ja jedna bylam posiadczka wysterlizowanego/wykastrowanego kota.
          W Kanadzie wsrod wlascicieli nieczesto zdarza sie kot au naturel,
          przede wszystkim ze wzgledu na niechec do pozniej zajmowania sie kocim potomstwem.
          wszyscy moi znajomi a na pewno 99% z nich - swoje koty badz to wykastrowali badz wysterylizowali w zaleznosci od plci.
          I to samo - sprejowany mocz smierdzial niesamowicie. szczany do kuwety reszta to samo.

          tak ze, bardzo prosze, nie opowiadaj nieprawdziwych rzeczy..

          Minnie
          • massaranduba Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 11:13
            ach_dama_byc_z_kanady napisała:
            > koci mocz smierdzi.

            Powtarzam wiec jeszcze raz - smierdzi mocz niekastrowanego kocura. Mocz przed okresem dojrzewania i po kastracji ma zapach jak normalny mocz - smierdzi amoniakiem.
            Jesli ktos wejdzie do mieszkania, gdzie mieszka niewykastrowany, znaczacy teren kocur, to trudno go przekonac, ze to nie jest norma. Trudno sie dziwic, gdyz smrod doslownie zwala z nog.
            Jesli ktos nie dba o czystosc w kuwetach, a zestresowane koty sikaja po katach, to jasne, ze w domu jest brzydki zapach, ale to juz wylacznie wina wlasciciela. W mieszkaniach gdzie mieszka kilka wykastrowanych, zdrowych i zadowolonych z życia kotow, oraz gdzie dba sie o czystosc kuwety - koci zapach jest absolutnie niewyczuwalny.
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 12:38
              massaranduba napisała:
              Powtarzam wiec jeszcze raz - smierdzi mocz niekastrowanego kocura. Mocz przed okresem dojrzewania i po kastracji ma zapach jak normalny mocz - smierdzi amoniakiem.

              Powtarzam raz jeszcze SMIERDZI MOCZ TAKZE KASTROWANEGO KOCURA I KOTKI !!!!!
              przed dojrzewaniem, PO dojrzewaniu, przed kastracja, po kastracji, przed obiadem, po obiedzie, przed zabawa, po zabawie, przed spaniem, po spaniu, przed polowaniem,
              po polowaniu
              czyli ZAWSZE !!!!!!

              NIE WCISKAJ CIEMNOTY!!!



              mam migreny od wielu wielu lat, koty tak samo (tzn mialam koty, nie koty-migrene).
              jestem od migren wyjatkowo wrazliwa na zapachy.
              dlatego zawsze bylam wyjatkowo dbajaca wlascicielka kotow.
              u mnie w moim wlasnym domu a szczegolnie przez kilka ostatnie lat zycia kotow kuweta NIGDY nie stala ani z moczem ani z kupa - zawsze byla natychmiast sprzatana
              poniewaz tak bardzo zapach mi przeszkadzal.
              Faktem jest ze u mnie kotow nie bylo przez to czuc - przez moje sprzatanie, co mi mowili goscie a szczegolnie wlasnie nie-sympatycy felinek,
              nie przez sjery-bajery o "zapachu kocura moczu po kastracji"

              Koty znaczace teren - to jest sprawa przede wszystkjim NAWYKU nie kastracji, nie dojrzewania, ,
              dlatego tak bardzo wazne jest aby kastrowac koty ZANIM one tego nawyku nabiora.
              Kot kastrowany pozno bedzie nadal znaczyl teren poniewaz wejdzie mu to w nawyk
              i jest bardzo slaba szansa ze sie tego oduczy nawet po kastracji!

              Co do zapachu moczu po kastracji - wali rownie siarczyscie!!
              tylko co najwyzej nie az tak mocno jak przed!! ale NIEWIELE jak przed!!
              i wali okropnie, migreny czy nie !!!

              prosze pokazac mi jakies linki z badaniami naukowymi gdzie jest napisane ze koci mocz po kastracji NIE smierdzi!!!

              I pokaz prosze mi gdzie ja napisalam ze moje koty sikaly po katach zestresowane???

              Ale to sie rzeczywscie moze zdarzyc - np mojej kolezanki koty -obydwa zdrowe tluste zadolwoen z zycia wypieszczone wykastrowane wychodzace do ogrodka jak chcialy kanapowce -
              pomimo po dwie czyste kuwety na kazdym pietrze regularnie laly na wycieraczke w lazience
              gdy przyjazdzali na dluzej goscie. w koncu wlasciciel musi kiedys spac???????
              Wina wlasciciela? tiaaaaaa
              a moze zwyczajnie taka natura zwierzecia ze leje jak mu ktos OBCY wlazi na teren?


              Minnie
              • massaranduba Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 12:48
                ach_dama_byc_z_kanady napisała:
                > NIE WCISKAJ CIEMNOTY!!!

                Najpierw przeczytaj uwaznie to co napisalam, bo nic nie zrozumialas. Ludzki mocz tez smierdzi, co nie znaczy, ze u kazdego w toalecie jest smrod.


                • iza865 Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 16:52
                  > Najpierw przeczytaj uwaznie to co napisalam, bo nic nie zrozumialas. Ludzki mo
                  > cz tez smierdzi, co nie znaczy, ze u kazdego w toalecie jest smrod.

                  Ale ja zrozumialam. Dziekuje Ci bardzo Massarandubo. Twoje posty dodaly mi otuchy.
              • iza865 Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 16:58
                >Powtarzam raz jeszcze SMIERDZI MOCZ TAKZE KASTROWANEGO KOCURA I KOTKI !!!!!
                przed dojrzewaniem, PO dojrzewaniu, przed kastracja, po kastracji, przed obiadem, po obiedzie, przed zabawa, po zabawie, przed spaniem, po spaniu, przed polowaniem,
                po polowaniu
                czyli ZAWSZE !!!!!!

                Powod, dla ktorego tak krytycznie wypowiadasz sie o kocich zapachach, jest prosty i sama go ujawnialas. Cierpisz na migreny i dlatego jestes bardziej wrazliwsza na zapachy niz 99 procent ludzi. Dla czlowieka o zwyklym "nosie" wiekszosc z tych zapachow nie jest jest wyczuwalna.
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 04.02.13, 01:25
                  iza865 napisał:
                  Powod, dla ktorego tak krytycznie wypowiadasz sie o kocich zapachach, jest prosty i sama go ujawnialas. Cierpisz na migreny i dlatego jestes bardziej wrazliwsza na zapachy niz 99 procent ludzi. Dla czlowieka o zwyklym "nosie" wiekszosc z tych zapachow nie jest jest wyczuwalna.

                  Cierpie na migreny i datego nie toleruje DLUZEJ zadnych zapachow, czy to ladnych czy to brzydkich
                  ale to wcale nie znaczy ze z tego powodu nie jestem w stanie ocenic czy cos rzeczywscie smierdzi czy nie!!
                  w koncu nie mieszkam sama, mieszkam z rodzina ktora na migreny NIE cierpi i ktora tez ma cos do powiedzenia na temat kociego smrodu, roznica miedzy nami jest taka
                  ze oni pozniej niz ja poczuja ze kot sie zalatwil i im nie przeszkadza brudna kuweta a mnie przeszkadza !!

                  postaraj sie to zrozumiec,

                  jak rowniez to ze napisalam o tym (mojej migrenie) tylko dlatego zebys zrozumiala ze
                  moje koty mialy doskonala 'kuwetowa' opieke w moim domu,
                  a mimo to zaznaczaly (rzadko) teren i b.b. rzadko zdarzaly im zaznaczyc teren siusianiem albo kupa.
                  tak ze to ze kot ma idealna opieke nie gwarantuje wcale 100% niezniszczonego mieszkania,
                  oczywscie w 90% procentach jest lepiej niz gdy wlasciciel nia dba o kuwete,
                  nie kastruje
                  i kocura i KOTKI (bo kotki TEZ zaznaczaja teren!!)
                  bo wtedy to rzeczywscie jest gwarancja ze mieszkanie po takim wlascicielu z kotami bedzie zrujnowane.

                  Ty jak chcesz krzewic swiadomosc o kotach wsrod polskiego spoleczenstwa to

                  a. trzymaj sie jednego nicka
                  b. pisz prawde o kotach a nie jakies wierutne bzdury.

                  Minnie
    • migreniasta Re: Dyskryminacja lokatorow 02.02.13, 19:14
      Zbierasz cięgi właśnie za krytycznie nadwątploną jakość stosunków międzyludzkich. Cierpisz dlatego,że ludzie wychodzą z psami by nabrudzić na podwórku. Dlatego,ze bezmyślni rodzice kupują dzieciom koty,a potem,gdy się okaże,że kot jest "czynnikiem" alergizującym wypędza się go do piwnicy. Może miał rację ten troll Kazimierz z Mazur,że ze zwierzętami trzeba brać ślub. Wtedy bez rozwodu nikt by się nie pozbył z domu swojego czworonoga. A tak?
      A tak jesteś bez szans na dochodzenie swoich praw w sądzie. Zresztą wynajmujący ma większe prawa-on nie musi się tłumaczyć z odmowy wynajmu. To jest jego i tyle.
    • Gość: jagoo Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 20:01
      Zaproponuj właścicielowi mieszkania podpisanie umowy w której zobowiązujesz się do zapłaty za wszelkie uszkodzenia w mieszkaniu spowodowane przez koty, wnieś kaucję na poczet szkód w podwójnej wysokości. Zobaczysz jak prędko znika taka "dyskryminacja";)
    • Gość: misiax Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.13, 22:44
      Przesadzasz.Zobacz ile ludzi trzyma psy,to ci co wychodzą z nimi na spacery.A reszta w domu ma koty.Osobiście znam panią która opiekuje się kotami,znajduje te które są bezdomne i znajduje im domy.W tamtym roku 2012 znalazła dom 40 kotom i ma zapotrzebowanie na kota czarnego i czarnego z białym,mówi że ludzie chcą mieć koty.Mój facet wzioł bezdomnego kota z piwnicy bo chce mieć kota.Moja mama dokarmia koty na działce w zimie,jest tam co drugi dzień i pilnujemy żeby nie pomarzły.Ludzie się umówili na tej działce i przynoszą kotom jedzenie każdy w inny dzień tygodnia a moja mama jeszcze dodatkowo jest co drugi dzień.Jest dużo osób które mają zwierzaki i je kochają.A w Twoim przypadku ludzie boją się o mieszkanie żeby nie było zniszczeń,to wszystko
    • iza865 Re: Dyskryminacja lokatorow 02.02.13, 23:45
      Ciekawa jestem, czy byliscie w domu zamieszkalym przez kilka kotow? Na podstawie wypowiedzi sadze, ze nie. Zdarza sie, oczywiscie, ze wlasciciel kotow nie dba o czystosc, ale w kazdym srodowisku sa przeciez czarne owce. U mnie nigdy nie bylo problemu z czystoscia, smrodem. Szkoda, ze powielacie zlosliwe stereotypy.
      Ale dziekuje za kulture wypowiedzi, czesto wysluchuje niegrzeczne, prowokacyjne komentarze. Teraz rzadziej, bo, nauczona przykrymi doswiadczeniami, juz sie nie chwale nieznajomym, ze mam cztery koty. Jestem samotna, podobno niebrzydka 37-latka, ale ludzie robili ze mnie wariatke albo zdziwaczala stara panne. W poprzedniej pracy pewien mezczyzna, jak wychodzilam z biura, mialczal na glos, a reszta glupio sie smiala, z przelozonym na czele. A pewna kobieta z wsciekloscia w glosie powiedzila, ze miliony dzieci umieraja z glodu, a ja trace pieniadze na "glupie koty".
      Czasem zaluje, ze urodzilam sie w Polsce. Gdyby nie moja mama, ktora sie opiekuje, juz dawno opuscilabym ten nietolerancyjny kraj.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 01:59
        iza865 napisał:
        Zdarza sie, oczywiscie, ze wlasciciel kotow nie dba o czystosc, ale w kazdym srodowisku sa przeciez czarne owce

        ale niestety jak sama piszesz -zdarzaja sie-,
        a walsciciel mieszkania nie ma magicznej krysztalowej kuli ktora mu powie do jakich ty sie zaliczasz.
        On/a musi liczyc sie z tym ze byc moze po tobie beda ja/jego czekac kosztowne reperacje
        ktorych woli uniknac.
        Zuoelnie logiczne z punktu widzenia prowadzenia biznesu.
        To raczej ty postaw sie w sytuacji wlasciciela lokalu.

        Moze rzeczywscie zapropnuj jakas sume-depozyt do oddania przy wyprowadzce
        a zatrzymania w razie gdyby koty dokonaly zniszczen.

        Zrob to jednak madrze, przy swiadkach, przy wyprowadzce ogledziny takze przy niezaleznych swiadkach aby z kolei tobie kasy bezprawnie nie zabrali.

        W popr
        > zedniej pracy pewien mezczyzna, jak wychodzilam z biura, mialczal na glos, a re
        > szta glupio sie smiala, z przelozonym na czele. A pewna kobieta z wsciekloscia
        > w glosie powiedzila, ze miliony dzieci umieraja z glodu, a ja trace pieniadze n
        > a "glupie koty".


        Nie za fajne,
        ale tu to bym przygladnela sie wlasnemu postepowaniu tez.


        Minnie
      • apodemus Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 09:27
        Proponowałbym zastanowić się, kto tu jest nietolerancyjny.
        W moim otoczeniu są ludzie z przeróżnymi pasjami, niektórzy ocierają się wręcz o dziwactwa. Nie ma jednak problemu z szykanami czy złośliwościami, wynikającymi z tychże pasji. Problemy mogą zaczynać się tam, gdzie mamy do czynienia z wszelkiego rodzaju przegięciami. Wśród moich znajomych też są "kociarze". Myślę, że Twoje koty nikomu nie będą wadzić, jeśli nie będziesz usiłować zmuszać innych do pokochania Twoich kotów. Zastanów się, czy ich - rzeczywiście, niezbyt miłe - zachowania nie wynikają w jakimś stopniu z tego, że mniej lub bardziej świadomie próbujesz narzucić im swoją kocią pasję. Nie musi to być przejaw wrogości wobec zwierząt. Sam lubię zwierzęta, ale koty nie są moimi ulubionymi, a jak można wywnioskować z mojego nicka, najbardziej lubię gryzonie :-) ale nie zamierzam nikogo "obrzucać myszami" i nigdy dotąd nie spotkałem się z tym, o czym napisałaś.
        Wątpię, czy w innych krajach spotkasz się z większą niż u nas "tolerancją" wobec Twojej kociej pasji. Chociaż... wszystko może się zdarzyć. Razi mnie jednak wyzierająca z Twojej wypowiedzi pogarda dla naszego kraju. Jeśli Ci się nie podoba - granice są otwarte. Mamę możesz zabrać ze sobą. To jest również mój kraj, dostrzegam jego niedostatki i ułomności, ale tak jawne manifestowanie niechęci do niego jest dla mnie tak samo przykre, jak dla Ciebie złośliwości z powodu kotów. Tolerancja musi działać w obie strony.
        • vvrotka Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 10:11
          Mieszkający w blokach ludzie powinni się dobrze zastanowić nad posiadaniem zwierzaka.
          Ludzie z własnego egoizmu i potrzeby miłości i akceptacji biorą sobie zwierzaka i czują się potrzebni i spełnieni. Często nie mają warunków, zwierzęta się zwyczajnie męczą i obrastają w tłuszcz albo chorują, wtedy jeszcze bardziej trzeba się opiekować i być potrzebnym. Pomijam już załatwianie potrzeb fizjologicznych na trawnikach i spacerniakach. Zwierzęta powinny żyć w odpowiednich warunkach i przestrzeni. Najlepiej przyroda wygląda po zimie, kiedy topnieje śnieg a spod spodu wyłaniają się tony odchodów....
        • iza865 Re: Dyskryminacja lokatorow 03.02.13, 16:50
          Zastanów się, czy ich - rzeczywiście, niezbyt miłe
          > - zachowania nie wynikają w jakimś stopniu z tego, że mniej lub bardziej świad
          > omie próbujesz narzucić im swoją kocią pasję. Nie musi to być przejaw wrogości
          > wobec zwierząt.

          Nie probowalam nikomu niczego narzucic, ludzie nie potrzebuja powodu, aby sie znecac psychicznie nad innymi osobami. Szykany w poprzednim miejscu pracy zaczely sie, gdy na biurku postawilam cztery ladne oprawki przeznaczone dla kazdego kota. A zrobilam tak, bo znajomy byl na Cyprze i sprezentowal mi te ladne oprawki. Jak wspolpracownicy zobaczyli te zdjecia na biurku, dostali dzikiej glupawki. Inni starali sie mnie pocieszac, ale oni nie byli moimi przyjaciolmi, tylko traktowali mnie jak wariatke, od ktorej moga wyciagnac informacje o moich kotach, zeby pozniej rozmieszac innych pracownikow poza moimi plecami.

          >Sam lubię zwierzęta, ale koty nie są moimi ulubionymi,

          Dlatego starasz sie racjonalizowac postepowanie ludzi, ktorzy sie nade mna znecali psychicznie, a takze dlatego usprawiedliwiasz ludzi, ktorzy nie chca mi wynajac mieszkania. Pomysl o tym.


          Razi mnie jednak w
          > yzierająca z Twojej wypowiedzi pogarda dla naszego kraju. Jeśli Ci się nie podo
          > ba - granice są otwarte. Mamę możesz zabrać ze sobą. To jest również mój kraj,
          > dostrzegam jego niedostatki i ułomności, ale tak jawne manifestowanie niechęci
          > do niego jest dla mnie tak samo przykre, jak dla Ciebie złośliwości z powodu ko
          > tów. Tolerancja musi działać w obie strony.

          Nie chcialam nikogo urazic. Przepraszam jesli Cie obrazialam. Ale powinienes mnie zrozumiec. To ludzie w tym kraju doprawadzili moje nerwy do skraju wytrzymalosci. Bywalo, ze nie moglam nic wlozyc do ust przez kilka dni, bo bylam tak zestresowana. Nawet teraz chce mi sie plakac, jak pisze te slowa. Bo nie rozumialam, nie rozumie i nigdy nie zrozumie, dlaczego w ludziach jest tyle bezwzglednosci, jadu, zlosliwosci, dlaczego mnie tak traktowano. Nie wyziera ze mnie pogarda dla naszego kraju. To bol, ogromny bol. Gdybys przezyl w Polsce tyle co ja upokorzen, Twoj patriotyzm bylby wystawiony na bardzo ciezka probe.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 04.02.13, 01:31
            iza865 napisał:
            Szykany w poprzednim miejscu pracy zaczely sie, gdy na biurku postawilam cztery ladne oprawki przeznaczone dla kazdego kota. A zrobilam tak, bo znajomy byl na Cyprze i sprezentowal mi te ladne oprawki. Jak wspolpracownicy zobaczyli te zdjecia na biurku, dostali dzikiej glupawki. Inni starali sie mnie pocieszac, ale oni nie byli moimi przyjaciolmi, tylko traktowali mnie jak wariatke, od ktorej moga wyciagnac informacje o moich kotach, zeby pozniej rozmieszac innych pracownikow poza moimi plecami

            No to wybacz mi ze napisze szczerze, ale to troche twoja wlasna wina.

            Wiesz z kim pracujesz, wiesz ze nie sa to ludzie gotowi na tego typu przywiazanie do zwierzat
            i sama pchasz sie pod topor.
            Malo tego, mam wrazenie ze chetnie robisz z siebie ofiare, bo w przeciwnym wypadku
            jakos bys to uporzadkowala.

            walczyc z ciemnota ludzka to jedno, dac sie ponizac wspolpracownikom to drugie.

            Minnie
            • apodemus Re: Dyskryminacja lokatorow 04.02.13, 07:15
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > [...] i sama pchasz sie pod topor.
              > Malo tego, mam wrazenie ze chetnie robisz z siebie ofiare [...]

              Odniosłem podobne wrażenie.
              Nie zamierzałem usprawiedliwiać czyichkolwiek niegodnych zachowań. Sądzę jednak, że łatwo byłoby uniknąć sytuacji, opisanych przez autorkę wątku, przyjmując do wiadomości m.in., że:
              1. Poza moją pasją istnieje również świat otaczający,
              2. Nie wszyscy muszą podzielać moje zainteresowania.
    • t-zorro Po co mieć kłopot? 03.02.13, 15:44
      Ludzie kierują się wygodą i tym że zwierzęta (a także dzieci) mogą być zarzewiem konfliktów sąsiedzkich (hałasy, nieporządek). Po co mieć kłopot?
      • Gość: Wilia Re: KIlka rad... IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.13, 08:53
        Szukaj mieszkania wśród posiadaczy kotów. Zwykle jak ktoś ma dom z ogrodem , to i jakiegoś kota i może być nawet zadowolony z takiego lokatora, bo może mu zlecić karmienie swych zwierząt gdy wyjeżdża. Koty faktycznie, nawet wysterylizowane mogą znakować, ale w tej chwili są na rynku karmy (i to prawie każda lepsza firma taką odmianę produkuje) zmniejszające, a nawet eliminukjące zapach mocznika. Nie musisz się kryć zs swymi sympatiami do zwierzaków, a gdy ktoś pyta cię o coś z nimi związanego i wyczuwasz, że po to by wprawić cię w zaklopotanie i wyśmiać- to mu odpowiedz, ze jeśli mu tak bardzo na tej informacji zależy, to owszem, zostanie mu ona udzielona, jesli wpaci minimum 20 zł. na TOZ i przedstawi ci rachunek, Oczywiście wszystko kulturalnie i z miłym uśmiechem, chwaląc przy tym pana czy panią, że to bardzo ładnie z ich strony, ze się tak interesują zwierzętami (ale o twoje -mozesz dodać- to kłopotać się nie muszą). Powodzenia.
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: KIlka rad... 04.02.13, 09:36
          Wilia napisał(a):
          Koty faktycznie, nawet wysterylizowane mogą znakować, ale w tej chwili są na rynku karmy (i to prawie każda lepsza firma taką odmianę produkuje) zmniejszające, a nawet eliminukjące zapach mocznika

          Pol prawdy, pol lipy.

          Ludzie bardzo was prosze- sama uwielbiam koty, zawsze mialam jakies odkad pamietam,
          naczytalam sie i naogladalam roznych programow o kotach, naukowych i nienaukowych
          plus moja wlasna bogata praktyka z kotami swoimi, cudzymi
          no i doswiadczenia znajomych tez sie licza.

          Spoleczenstwo co do kotow absolutnie trzeba ksztalcic i uswiadamiac,owszem,
          ale nie przez podawanie
          falszywych informacji i robienie jeszcze wiekszego zametu!!

          Prawda jest ze karma ma wplyw na zapach kocich odchodow (i kupy i moczu) ale nieprawda ze mozna wyeliminowac zapach mocznika przy uzyciu karmy! no ludzie do licha,
          jakies granice rozsadku trzeba miec!
          mozna owszem zredukowac ten smrod ale nie wyeliminowac!!

          Kastracja ma wplyw na znaczenie terenu ale musi byc wykonana zanim kot nabierze zwyczaju
          znaczenia terenu, czyli najlepiej zanim calkiem dojrzeje i zacznie znaczyc teren
          a wiec pomiedzy 5-8 miesiacem zycia.
          jest bowiem calkiem mozlwie dla kotki dojrzec plciowo w wieku 6 miesiecy, kocury dojrzewaja pozniej - wskazane jest obserwowanie zwierzecia,
          i gdy tylko zauwazy sie pierwsze objawy znaczenia terenu - kastrowac.

          Jak chcecie aby narod polubil wreszcie koty razem z wami to nie opowiadajcie bajek tylko trzymajcie sie faktow i broncie te zwierzeta madrze, i PRAWDA.
          mowcie prawde czyli np ze nie sam kot smierdzi a jego odchody,
          i odpowiedzialny wlasciel dba o czystosc kuwety, zapewnia kazdemu kotu jego wlasna
          wiec jesli taka np. Iza chce sie wprowadzic z kotami to musi zapewnic co najmniej
          4 kuwety.

          Koty maja byc tez wykastrowane, przede wszystkim aby zapobiec rozmnazaniu sie
          i dotyczy to zarowno kotek jak i kocurow. obydwie plcie z kolei powinny byc wykastrowane zanim naucza sie znaczyc teren. itd itp - to po prostu ma SENS.

          Minnie
          • Gość: Wilia Re: KIlka rad... IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.13, 08:32
            Czy w 100 czy w 99 procentach redukuje - dobrze zrobi jak taką karmę zastosuje.
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: KIlka rad... 07.02.13, 08:46
              Gość portalu: Wilia napisał(a):
              Czy w 100 czy w 99 procentach redukuje - dobrze zrobi jak taką karmę zastosuje.

              Podaj mi jakies dane naukowe gdzie jest napisane czarno na bialym ze jakakolwiek karma
              redukuje w 100% lub nawet 99 procentach -

              bardzo prosze no juz do dziela !!!!! chop! chop!!

              a tak, to nie pieprz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              bez dowodow.

              Minnie
              • yoma Re: KIlka rad... 07.02.13, 09:13
                > bardzo prosze no juz do dziela !!!!! chop! chop!!

                Mężczyzny ci trzeba? OK, ale tak publicznie i wprost?

                (MSPANC) :)
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: KIlka rad... 07.02.13, 09:16
                  yoma napisała:
                  Mężczyzny ci trzeba? OK, ale tak publicznie i wprost?

                  nie, wystarczy mi brak kretynow. musiales sie wpisac???

                  Minnie
                  • yoma Re: KIlka rad... 07.02.13, 10:50
                    Toż uczciwie napisałAm, że MSPANC :)
              • Gość: Wilia Re: KIlka rad... IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.13, 19:23
                Bez nerwów. Jak redukuje w 10 procentach to też warto. I o to chodzi. Trzymaj się. Hop! Hop! (Tak to piszemy. Przez "h")
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: KIlka rad... 07.02.13, 23:21
                  Gość portalu: Wilia napisał(a):
                  Bez nerwów. Jak redukuje w 10 procentach to też warto. I o to chodzi. Trzymaj się. Hop! Hop! (Tak to piszemy. Przez "h")

                  Ze redukuje w 10% to moge przystac. ale nie w 90% !!!!!!!!!!!!!!!
                  a widzisz... nie szlo znalezc linka, co ??
                  poza tym, to bylo po angielsku chop chop - wym czop czop
                  czyli karate czop

                  raczka w gore w dol
                  Tekst linka

                  to jest chop chop :)


                  Minnie
                  • Gość: Wilia Re: KIlka rad... IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.13, 23:41
                    No dobrze, ze wyjaśniłaś z tym chop chop, bo Yoma to nawet pomyślała, że rozpaczliwie wzywasz chłopa. Linka nie szukałam. Trzymaj się.
    • Gość: smok Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.jjs.pl 04.02.13, 09:26
      Cztery koty gdy nie ma się własnego kąta? i to ma być wyraz miłości do tych zwierząt? No pewnie myślisz, że makatce z czwórką małych dzieci łatwiej niż tobie wynająć mieszkanie? Pytanie pierwsze jakie mi się nasuwa, czy osoba zdająca sobie sprawę z odpowiedzialność za inne istoty, gdy nie ma na nie warunków na posiadanie więcej niż jedynego pupila powinna posiadać ich więcej ? czy nie?
      Pytanie kolejne, czy gdy zna się naturę niezmienną i rozumie, że to akurat zwierze mieszkanie traktują jak swoje terytorium i nawet najbardziej udomowione i oswojone osobniki nie wyzbędą się naturalnych odruchów oraz instynktownych reakcji. Nic więc dziwnego, że właściciele mieszkań do wynajęcia obawiają się znaczenia terenu, włosia wchodzącego w meble, a na które wiele osób ma alergie, smrodu od 4 kuwet, zniszczonych drapaniem mebli. Czy to takie dziwne, że nie każdy jest chętny wynająć mieszkanie osobie nieodpowiedzialnej, która uważa się za kocią mamę i jej 4 kotom, które mają w naturze ostrzenie sobie pazurów czy znaczenie terenu, linienie i polowanie, które może przynieść kolejne straty. Nie pisz więc o nienawiści do zwierząt, tylko uporządkuj fakty i szukaj mieszkania pustego, nie specjalnie zadbanego, podpisz umowę na jego wyremontowanie przed wejściem do niego i po zdaniu zobowiąż się do oddania go w odświeżonym stanie. Zamiast skupiać się na biadoleniu nad ludzką naturą, skup się nad kocią i przygotuj się do szukania pod nią mieszkania, a nie obwiniaj innych, za to że nie są za trzymaniem w domu 4 kotów, zwłaszcza obcych dla nich, albo kup sobie swoje i dopiero wtedy zastanawiaj się nad posiadaniem gromadki kotów. Myślenie przed a nie po fakcie jest rozsądniejsze :))
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 04.02.13, 09:48
        smok napisał(a):
        Nic więc dziwnego, że właściciele mieszkań do wynajęcia obawiają się znacze
        > nia terenu, włosia wchodzącego w meble, a na które wiele osób ma alergie, smrod
        > u od 4 kuwet, zniszczonych drapaniem mebli.


        Z drugiej strony, jako wlascielka i milosniczka kotow, moge cie zapewnic ze trzymanie kotow w domu i CZYSTOSCI
        JEST mozliwe, o ile jest sie odpowiedzialnym wlascicielem.

        Po pierwsze, znaczenie terenu - jak wspomnialam w prawie kazdym poprzednim watku
        kot nie musi nabrac takiego nawyku, dwa znaczenie terenu to nie to samo co sikanie i akurat taki napryskany mocz jest latwo usunac, nie pozostawia trwalego smrodu - jedyny chyba plus
        znaczenia pryskaniem. nawet nieumyty z czasem wywietrzeje bez sladu (to mowie ja- migreniczka)
        po drugie- wlosie - no wiesz nie trzeba wynajmowac mieszkania z meblami, mozna miec wlasne meble. do dywanu bardzo skuteczny jest odkurzacz z dobra szczotka obrotowa, napedzana tez elektrycznie, no i koty trzeba czesac.
        po trzecie, kot nauczony ostrzyc pazury na drapaku rzadko kiedy ostrzy je na meblach,
        a zreszta jak nie twoje meble to nie ma problemu.

        Co do "cztery koty jak sie nie ma wlasnego kata?" - a to juz nie twoj biznes.
        pilnuj swojego usmarkanego nosa.

        Minnie
        • Gość: smok Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.jjs.pl 04.02.13, 10:19
          > JEST mozliwe, o ile jest sie odpowiedzialnym wlascicielem.

          Wiec zapewnienie, że jest się odpowiedzialnym właścicielem ma wynajmującemu wystarczyć ? no widać nie wystarcza i gdy się ma 4 koty, nie jednego (pisanie, że nic mi do tego, nie ma nic do rzeczy) może budzić poważne wątpliwości, czy kociara z 4 kotami bez własnego kąta jest odpowiedzialna.

          > Co do "cztery koty jak sie nie ma wlasnego kata?" - a to juz nie twoj biznes.
          > pilnuj swojego usmarkanego nosa.
          Spokojnie, to niczyja nie jest sprawa, oprócz właściciela mieszkania, który wynajmuje mieszkanie i osoby, która szuka mieszkania dla siebie i czterech kotów. Gdy jednak ta osoba uskarża się na forum na swój los, upoważnia mój nos i innych użytkowników do tego by wyrazili swoją opinie. Moim zdaniem im szybciej ta osoba zrozumie, że nie nienawiść ludzka do zwierząt stoją jej na przeszkodzie w znalezieniu mieszkania, a realne obawy właścicieli - którzy zapewnień o swojej porządności i odpowiedzialności mogą po prostu nie przyjąć od osoby, kompletnie nie znanej, tym szybciej zacznie szukać mieszkania, o które właściciele nie będą się tak bali, a wiec nie umeblowanego i najlepiej wymagającego odświeżenia. Nie ma się co stroszyć, bo sprawa jest poważna, zwłaszcza że dziewczyna nie rozumie gdzie jest faktyczny problem skoro uważa, że na przeszkodzie stoi jej znieczulica ludzka. To zupełnie naturalne, że gdy staje przed tobą osoba, która chce wynająć twoje mieszkanie podlega ona twojej ocenie, na tobie nie robi wrażenia fakt, że choć nie ma ona warunków posiada 4 koty ( je jednego nie dwa), a dla mnie jako osoby wynajmującej mieszkania taka lokatorka nie jest pożądana,wilgnąłeś dla tego, że jej odpowiedzialność budzi moje obawy. Nie moja sprawa, bo ja jej nie wynajmę, ale jej sprawa zdać sobie z tego sprawę, bo ona szuka mieszkania nie ja. Myśl kobieto, a nie ulegaj emocjom, bo mój wpis ma pomóc uzmysłowić sobie pewne sprawy, a nie kogoś obrażać. Blednie wyciągnięte wnioski nie pomogą tej osobie w niczym.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 05.02.13, 01:27
            smok napisał(a):
            > Wiec zapewnienie, że jest się odpowiedzialnym właścicielem ma wynajmującemu wys
            > tarczyć ? no widać nie wystarcza i gdy się ma 4 koty, nie jednego (pisanie, że
            > nic mi do tego, nie ma nic do rzeczy) może budzić poważne wątpliwości, czy koci
            > ara z 4 kotami bez własnego kąta jest odpowiedzialna.


            Alez sloneczko, pokaz mie gdzie ja napisalam ze ma ci wystarczyc zapewnienie ze sie jest
            odpowiedzialnym wlascicielem ??? no gdzie????

            I najpierw uscisllijmy dla dobra twojego malenkiego mozdzeczka
            czy dla ciebie kociara z 4-ma kotami jest odpowiedzialna (lub nie) bo:

            a/ jest odpowiedzialna WLASCICIELKA 4 kotow ktora szuka wlasnego kata
            b/ jest nieodpowiedzialna wlascielka 4 kotow ktora szuka wlasnego kata
            c/ jest odpowiedzialnym czlowiekem szukajacym wlasnego kata ktory poza tym jest wlascielka 4 kotow
            d/ jest nieodpowiedzialnym czlowiekem szukajacym wlasnego kata ktory poza tym jest wlascicelka 4 kotow

            Jak to sobie zroznicujesz, to bedzie ci latwiej zrozumiec pewne sprawy, jak np to
            ze jako wlasciciel mieszkania do wynajecia masz prawo wymagac specjalnego pienieznego DEPOZYTU
            na konto ewentualnych zniszczen dokonanych przez 4 koty,
            bo oczywscie ze nie mozesz liczyc na slowne zapewnienia wlascielki iz jest
            wlascielka odpowiedzialna. mowic moze kazdy, jak bedzie okaze sie "w praniu".

            Ale tutaj wlasnie wpierw postudiuj niezwykle uwaznie punkty ktore na poczatku ci wyszczegolnilam
            poniewaz co jest istotne dla ciebie to to
            ze
            mieszkanie moze wynajac KAZDY a tobie NIC DO TEGO KIM JEST.

            Czy to kobieta samotna, czy kobieta z facetem, czy kobieta z 4-ma facetami,
            czy kobieta z 4-ma kotami - nie twoj usmarkany interes, sloneczko
            kim jest i jak zyje tak dlugo jak nie lamie prawa, zyje spokojne, nie demoluje ci mieszkania
            i PLACI ci czynsz co miesiac.

            Kazdy ma prawo zyc jak mu sie podoba, nie twoj usmarkany interes czy ktos ma 4 koty
            czy 4 dzieci czy wcale,
            i czy ma gdzie mieszkac czy akurat szuka mieszkania.

            Ona tobie do przyslowiowego lozka nie zaglada -nie zgladaj ty jej.

            Chcesz wynajac jej mieszkanie - zainteresuj sie sprawa od strony BIZNESOWEJ, pysiu.
            a wiec kontrakt, depozyty, umowy itp itd.

            Moraly jak kto zyje wsadz sobie w majtki.

            Minnie
            • Gość: smok Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.jjs.pl 05.02.13, 09:33
              postaraj się być dama skoro już sobie taki przydomek nadałaś i ogranicz swoje wypowiedz do kulturalnych wypowiedzi. W kandzie takie konwenanse nie obowiązują ?

              Oczywiście, że nikomu nic do tego jak kto żyje, ale ta zasada przestaje obowiązywać gdy, ten ktoś staje się lokatorem twojego lokalu. Są po temu stosowne klauzule w umowie, aby najemca się zabezpieczył przed ewentualnymi szkodami jak depozyt, kaucja czy zobowiązanie do oddania mieszkania w takim stanie jakie się przyjęło. Jednak, zdane prawo to pisane czy to zwyczajowe nie nakazuje wynajmu kazdej osobie, która się zgłosi, przeciwnie tu i najemca i wynajmujący mają wolna wolę. Jeśli najemca ma do wyboru z pośród kilku chętnych to oczywiste jest, że wybierze tan wariant, który wyda mu się bezpieczniejszy. Kiedy do kawalerki chce się wprowadzić para do tego z młodym owczarkiem i oboje wracają po 9-10 godzinach do domu po pracy to taka para nie wydaje się być odpowiedzialną i czy to się wypowie głośno czy nie takie wrażenie pozostaje, a te przekłada się na niechęć do zawierania umowy z kimś kto nie budzi naszego zaufania. To naprawdę jest proste i nie ma powodu nikomu niczego udowadniać, w tej kwestii. Podobnie jest gdy zgłasza się osoba z gromadką kotów i gdy ma się jeszcze innych chętnych bez futrzaków, to w tej sytuacji wybiera się tą opcje, która wydaje się mniej kłopotliwa. Mieszkanie oddaję do użytku po kompletnym remoncie, z nowymi meblami, podłogą, odmalowane i zwyczajnie mam obawy, czy za oczywiste poniesione straty przy czertach kotach taki depozyt czy nawet kaucja za 3 miesiące mnie chroni, gdy mieszkanie będzie wymagało gruntownego remontu. Po co potem udowadniać, upominać, może sądzić... Poza tym doprowadzenie mieszkania do normalnego stanu wymaga czasu i zaangażowania, a więc kolejną stratę. Podczas gdy użytkowane przez ludzi odpowiedzialnych bez zwierząt i małych dzidzi wymaga jedynie odmalowania, a nie gruntownego remontu z wymianą mebli i renowacją podług. Koty mogą być doskonale ułożone, wykastrowane ale cudów nie ma to są 4 koty i jedna właścicielka, która siłą rzeczy zostawia je gdy wychodzi chociażby do pracy i na zakupy. Ale są mieszkania wynajmowane nie koniecznie w idealnym stanie, są też wynajmowane mieszkania bez mebli, a na podłodze leży terakota i takie z pewnością łatwiej będzie wynająć kociej mamie. To nie jest kwestia uprzedzeń, ani braku zrozumienia ale zwyczajnie sprawa konfliktu interesów. Każdy eliminuje te propozycje, które wydają się być bardziej kłopotliwe, ryzykowne dla niego, to naprawdę jest proste i wymyślanie komuś niczego nie zmieni, a jeśli to raczej na gorsze :)))
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 06.02.13, 01:13
                Gość portalu: smok napisał(a):
                > Oczywiście, że nikomu nic do tego jak kto żyje, ale ta zasada przestaje obowiąz
                > ywać gdy, ten ktoś staje się lokatorem twojego lokalu.


                Nie, ona NIE przestaje obowiazywac.

                Tobie w dalszym ciagu nic do tego jak kto zyje,
                ciebie jako wlasciela wynajmowanego mieszkania obchodzi wylacznie BIZNES i ewntualne
                zarobki/straty.

                Nie masz prawa oceniac kobiety z 4-ma kotami czy jest odpowiedzialna czy nie
                BO MA 4-Y KOTY, powtarzam nie twoj interes,

                co ciebie interesuje to czy 4 koty narobia ci szkody w mieszkaniu czy nie.

                A czy kobieta jest odpowiedzialna osoba czy nie bo ma 4 koty i szuka mieszkania to nie twoj gwizdek, rozumiesz ???
                nie masz prawa oceniac kobiety czy kogolowiek tylko dlatego ze wybral zycie z 4 ma kotami nie 4 ma dziecmi.

                O nic wiecej mi nie chodzilo.

                Reszty nie musisz mi tlumaczyc - bo ja to wszystko tobie to juz wylozylam.


                Minnie
                • Gość: smok Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.jjs.pl 06.02.13, 10:42
                  Kochana nie tłumacz mi, że prawa nie mam ani ja, ani nikt inny. Nie o prawa tu chodzi do oceniania innych. Oficjalnie w duchu nowych czasów nikt nikogo nie ocenia i bardzo pięknie i słusznie i oby wszyscy się do tej przyzwoitej zasady w publicznych wypowiedziach stosowali. Niemniej natura człowieka jest taka, że oceniamy siebie wzajemnie. I tego nikt i nic nie zmieni. Nie ma takiego człowieka na świecie, który oceny sam nie dokonuje i nie podlega ocenie innych. Gdy ktoś wynajmuje mieszkanie, to jest zupełnie oczywistą sprawą, że każdy chętny podlega weryfikacji, a więc i ocenie. Bywa, że ta weryfikacja odbywa się jeszcze na poziomie rozmowy telefonicznej, czy nawet korespondencji mailowej. Jeśli ma wynająć mieszkanie osobie samotnej z 4 kotami to rezygnuje. Taka decyzja jest wynikiem jakieś oceny, odrzuceniem kandydatury bo nie spełniła konkretnych oczekiwań ,bo osoba z 4 kotami budzi takie, a nie inne skojarzenia. Koniec kropka tu dywagacje natury etyczno filozoficznej można sobie schować. Socjologia się kłania. Wiec uzmysłowienie osobie z 4 kotami, z czego faktycznie wynikają jej trudności ze znalezieniem mieszkania, choć bolesne to prawdziwe. Tworzenie iluzji o tym, że z niechęci jako takiej do zwierząt wynikają jej problemy mieszkaniowe jest zapędzaniem się w kozi róg. Dobrze wiec uwiadomić jej bardziej prawdopodobne powody jej kłopotów, po to by szukała konkretnych mieszkań pod jej i kocie potrzeby, a nie dziwiła się, że odnowione i w nowe meble wyposażone mieszkanie nie jest w zamyśle wynajmującego przeznaczone dla każdego chętnego.
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 06.02.13, 11:11
                    Ty ciagle nie rozumiesz :)

                    Tu chodzi o zdania ktore wypowiedziales wczesniej ktore mnie tak fqrvily:

                    Cztery koty gdy nie ma się własnego kąta?

                    gdy nie ma na nie warunków na posiadanie więcej niż jedynego pupila powinna posiadać ich więcej ? czy nie?

                    Czy to takie dziwne, że nie każdy jest chętny wynająć mieszkanie osobie nieodpowiedzialnej, która uważa się za kocią mamę i jej 4 kotom

                    Ty nie rozumiesz ze nie ma prawa ciebie obchodzic :

                    a/ fakt ze ktos funduje sobie koty w ogole - niewazne czy 1 czy 2 czy 20
                    b/ze funduje je sobie czy ma swoj kat czy go nie ma
                    c/czy powinien posiadac wiecej niz 1 gdy nie ma na to warunkow
                    a juz szczegolnie nie masz prawa oceniac

                    d/ ze dana osoba jest lub nie odpowiedzialna tyko dlatego ze jest posiadaczka 4 kotow
                    i uwaza sie za kocia mame!!!

                    Nie tylko jako czlowieka -blizniego, ale przede wszystkim jako potencjalnego wlasciciela
                    wynajmujacego mieszkanie takiej osobie te rzeczy cie po prostu NIE INTERESUJA,
                    co cie intersuje to tylko i wylacznie fakt posiadania kotow,
                    to wszystko !

                    Ale oceniac czy posiadaczka kotow jest osoba odpowiedzialna itd itp - nie masz prawa!
                    Nie wiesz o niej NIC !!!
                    Nie wiesz co sie stalo ze ma 4 koty, nie wiesz co sie stalo ze szuka mieszkania,
                    nie wiesz czy jest czy nie jest osoba odpowiedzialna - moze ona wyratowala te 4 koty
                    z jakiego okropnego kociego horroru, moze ktos jej te koty podrzucil, moze kupila bo jest samotna, moze ktos ja z domu pdostepnie wyrzucil, moze chce miec wieksze mieszkanie, moze chce mieszkac blizej pracy, blizej chorej matki - nic NIE WIESZ o niej,
                    wiec daruj sobie opinie na temat jej odpowiedzialnosci.

                    Minnie
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 06.02.13, 11:23
                      ps
                      a tak poza tym to ja sie przeciez z toba zgadzam ze wlasciciel mieszkania nie chce ryzykowac z 4 ma kotami
                      bo mu sie to moze nie oplacic
                      i to potencjalny lokator tez musi rozumiec.

                      ale to nie ma nic do rzeczy z tym co napisalam poprzednio - to postaraj sie mnie zrozumiec :)

                      Minnie
                    • Gość: smok Re: Dyskryminacja lokatorow IP: *.jjs.pl 07.02.13, 10:07
                      Ty nie rozumiesz ze nie ma prawa ciebie obchodzic :

                      a co to za prawo mi zakazuje oceniania drugiego człowieka w sytuacji, gdy przedstawia swój problem na forum i wyciąga błędne wnioski, albo gdy chce staje się potencjalnym najemcą mojego lokalu. Ja nie wiem jakie są prawa w kanadzie, ale puki co jeszcze nas do tego stopnia nie zniewolono. Moim zdaniem posiadanie wielodzietnej rodziny czy gromadki zwierzaków w sytuacji gdy nie ma się na to warunków jest nie odpowiedzialne, z taką opinią możesz się nie zgadzać, ale nikt mi takiej opinii nie zabrania wygłaszać. Nie obrażam, nie kpię, nie wymyślam osobie, nie upokarza, stwierdzam fakt, ze pewne sprawy jak posiadanie 4 kotów to są decyzje podejmowane przez właściciela i najwyraźniej podjęła ta decyzję pod wpływem emocji, a nie racjonalnych decyzji stąd teraz siedzi i płacze nad losem swoim i kociaków. Nikt inny tym kotkom nie zgotował takiego losu tylko ona, a teraz nadal zachowuje się nie odpowiedzialnie, za kłopoty mieszkaniowe obwinia innych. To kolejny dowód, że jest to osoba myśląca irracjonalnie, emocjonalnie i podejmuje nieodpowiedzialne decyzje za które winni wszystkich tylko nie siebie i takiej osobie wynajmować mieszkania strach się bać. Nie rozumiesz, nie musisz, ale przyjmij do wiadomości, że niego tylko prawo do wyrażania opinii swoich mam ale i z niego korzystam, tylko dla tego by coś komuś wyjaśnić, a nie się wymądrzać dla samego wymądrzania. Czym prędzej ta dziewczyna to zrozumie, tym lepiej dla niej i jej kotów. Oczywiście, że to nie moja sprawa, ale zakładając tu wątek upoważnia innych by się w tej kwestii wypowiedzieli, było by naiwnością zakładać, że pod tym wątkiem wypowiedzą się tylko ci, którzy myślą tak samo jak ona czy ty.
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 07.02.13, 10:23
                        a co to za prawo mi zakazuje oceniania drugiego człowieka w sytuacji, gdy przedstawia swój problem na forum i wyciąga błędne wnioski, albo gdy chce staje się potencjalnym najemcą mojego lokalu. Ja nie wiem jakie są prawa w kanadzie, ale puki co jeszcze nas do tego stopnia nie zniewolono.

                        prawo rozrozniania. takie samo w PL jak i w Kanadzie.

                        widze ze nie zrozumiales, i juz nie zrouzmiesz.
                        wiec papa.

                        Minnie
    • piwi77.0 Re: Dyskryminacja lokatorow 07.02.13, 19:29
      Jak się chce trzymać cztery dzikie zwierzęta, to trzeba zamieszkać w puszczy.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 07.02.13, 23:24
        piwi77.0 napisał:
        Jak się chce trzymać cztery dzikie zwierzęta, to trzeba zamieszkać w puszczy.

        lol

        magiczne 44 Mickiewicza, i 4 kotki przeksztalcily sie w dzikie tygrysy.... :)

        Minnie
        • voxave Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 01:04
          Nie wynajęłabym mieszkania posiadaczom kotów.
          Właściciele tych zwierząt nie zdaja sobie sprawe,że odpowiednio pachną i ich mieszkanie też.
          A co z drapaniem wszystkiego dookoła?
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 01:20
            voxave napisała:
            Nie wynajęłabym mieszkania posiadaczom kotów.
            Właściciele tych zwierząt nie zdaja sobie sprawe,że odpowiednio pachną i ich mieszkanie też.
            A co z drapaniem wszystkiego dookoła?


            A gdybym to byla JA Voxave (trzepotanie oczkami )...

            Minnie
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 01:22
              ps
              a tak an serio -
              u mnie NIC bys nie poczula, gwarantuje ci to. mialam 2 koty.
              nie wytrzymalabym z brunda kuweta, koty sterylizuje jak tylko szybko moge wiec nie pryskaja
              a jak maja wypadek to woda z octem az do skutku bo ja nie wytrzymuje smrodu.
              polozy nie do lozka.
              poza tym, zalozmy, wynajmujesz mieszkanie BEZ mebli, wiec co cie tam obchodzi drapanie.
              a ja mam drapaki :)

              Minnie
              • voxave Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 01:34
                Wynajęłam mieszkanie człowiekowi,który mnie oszukał i wprowadził nie tylko swoja kobiete ale i dużego psa.
                Kobieta--normalk, ale na psa sie nie zgadałam.Psa ukrywał.Aż do czasu aż lokatorzy zaczęli sie skarżyć na szczekanie jak ich w domu nie było.
                Poczekam do skończenia wynajmu i nie odnowię.Oszukaniec.
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 02:17
                  Poczekam do skończenia wynajmu i nie odnowię.Oszukaniec.

                  no to to nieuczciwie.
                  a gdyby powiedzial pzred, to co zgodzilabys sie? np za kaucja?

                  Minnie
            • voxave Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 01:29
              Minnie43
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 01:34
                Ho ho ale dyplomatka z ciebie :)
                Caly Wersal :)

                Voxave, ale uwierz mi- JEST mozliwe miec koty i nie smierdziec
                ale musze uczciwie przyznac duzo jest wlascicieli ktorzy za bardzo sie nie spiesza z czyszczeniem kuwety.

                Drapanie mebli jak pisalam - po prostu wynajmuj BEZ mebli, i bez dywanow.
                podloga z cementu. najtansza i najbardziej wytrzymala.
                Tekst linka

                Minnie
                • voxave Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 06:27
                  To mieszkanie cioci--tam sa meble przedwojenne,może to antyki nawet ładne--podłoga drewniana (parkiet)--na psa bym sie zgodziła uprzedzając,że ma być dozorowany, aby nie dręczyć sąsiadów hałasem.
                  Ja kocham psy i koty ale jestem człowiekiem rozsądnym.
                  • aga_415 Re: Dyskryminacja lokatorow 08.02.13, 09:29
                    O jakiej dyskryminacji tutaj mowa? Jeśli zdecydowała się Pani na mieszkanie wynajmowane akceptuje Pani regulamin właściciela mieszkania. Może właśnie ten dany właściciel nie lubi zwierząt? Może ma alergię na kocią sierść? Po za tym zainwestował w mieszkanie własne pieniądze, doprowadził do pewnego stanu więc ma prawo wymagać aby jego praca i pieniądze były szanowane. A jak Pani wytłumaczy kotu żeby nie rysował parkietu bądź nie nasiusiał na niego? W jaki sposób będzie Pani rozmawiać z kotem aby nie drapał tapicerki meblowej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka