ingeborg
27.05.11, 03:35
Kuzyn romeo kreci niskobudzetowa reklamowke. Romeo zostal zaangazowany do pomocy. Spytalam czy moge ich odwiedzic na planie. Jasne ze moge w ogole to jest dla mnie robota, moze mi nawet zaplaca. Ekstra. Upewnilam sie czy to jest powazna robota (w sensie potrzebna) czy zapchajdziura. Alez oczywiscie, huk roboty na planie. Wlasnie siedze tu siodma godzine I gryze sciany z nudy (przez caly czas nie zrobilam NIC nawet kawy) podczas gdy romeo z marsem na czole I mina Bardzo Zajetego Czlowieka ociera chudym modelkom pot z czola (bo goraco na tym basenie I sie modelki poca). Serio, moglabym robic cokolwiek, trzymac to okragle srebrne, albo nosic obiektywy za fotografem. Jestem wkurzona, do domu daleko I nie moge sama wrocic (zreszta pada). Po czlona mnie tu w ogole wyciagal. Czuje sie jak mebel. No I NUUUUDZI MI SIE a gry online nie wchodza na Blackberry.