Dodaj do ulubionych

O przyrodzie IV

18.10.05, 12:29
Z braku waszego towarzystwa musialem pogadac z Guglem.
Dowiedzialem sie ze wiosna najwieksze zagrzenie dla rzepaku sprawiaja chowacze
lodygowe:
chowacz brukwiaczek
chowacz granatek oraz chowacz czetrozebny.
Gnatarz rzepakowiec i tantniś krzyżowiaczek tez swoje dokladaja.
Gugiel najpiewr wyplul dzielo pod tytulem "O zwalczaniu chowacza brukwiaczka"
i poprostuno musialem sie podzielic z wami.
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: O przyrodzie IV 18.10.05, 13:00
      a mięu poruszyłe wieść o Apollo Niepylaku...
      co z niego za Apollo skoro zapylić nie potrafi ?
      • brezly Re: O przyrodzie IV 18.10.05, 13:36
        No, wiatropylny nie jest :-))
        Drzejmz czy to prada ze masz byc nastepnym wypusku blondynem?! NO twierdzi ze u
        Fleminga stalo jak wol ze ciemnowlosys.
        • vaud Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 01:19
          chowacz brukwiaczek kompletnie mnie powalil. Granatek tez jest cudny.

          007 ma byc blondynem. Nalezy sie polityczna poprawnosc i demokracja. Nastepnie
          murzyn zrobi swoje, a potem to juz przyjda Chinczycy...
          • kanuk Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 03:01
            Brukwiaczka jednego znalem. jego zona zabawila sie w chowacza od
            niego ,skutecznie zreszta.
            Granatek jest cudny tylko w rekach jednej strony,zeby bylo poprawnie
            i "demokratycznie".
            Nowy 007 jest wykapana wersja mojej zlotej raczki od
            kranikow,dywanikow,kafelkow itp.
            Murzyn zrobi swoje juz w przygotowywanym nastepnym filmie; bedzie krecony w RPA.
            A Chinczycy mocno sie trzymaja..
            • millefiori Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 07:25
              Reasumujac: w nastepnej wersji 007 bedzie gral polski hydraulik z plakatu.
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34209,2772839.html
              Wersja bedzie nakrecona rewolucyjnie i odkrywczo, bez uzycia broni palnej.
              Koncepcja powrotu do zrodel, czyli matody McGyvera.
              rdanderson.com/macgyver/macgyver.htm
              Nastapi takze drobna zmiana introdukcji. Bedzie obowiazywac wersja:
              - My name is Blond. James Blond.
              • brezly Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 07:33
                millefiori napisała:

                > Reasumujac: w nastepnej wersji 007 bedzie gral polski hydraulik z plakatu.
                > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34209,2772839.html

                hahaha! Przeciez to jest nieslubny wnuk Q, zostawiony w postaci materialu
                genetycznego w czasie tajnej wizyty za zelazna kurtyna w sluzbie Jej Krolewskiej
                Mosci. Po dziadku utalentowany technicznie. Ja bym sie do tych jego rur nie
                zblizal w zwiazku z tym.
                • millefiori Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 07:36
                  Brezly, na strone poprosze na chwile... to prawda, ze z Marusia????........
                  • brezly Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 08:20
                    Tak mowia niektorzy. Ale wtedy ten hydraulik (specjalista od hydr, to Hagrid tez
                    maczal w tym palce?!) to bylby nie nasz? Zas by rusko-francuski sentyment byl.
                    Inni mowia ze dziadek tego hydraulika byl w Wehrmachcie, to moze to faktycznie Q
                    inQgnito? Moj dziadek tez byl w Wehrmachcie (tez, bo mundur zmienial), a moze
                    byl Q, a ja jestem tym hydraulikiem? Ale ja nie blondyn wszak, nawet kiedys?
                    Moze sie ja jednak wezme za jaka prace, co?
                    • millefiori Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 08:28
                      Ja tam nie wiem, Panie Brezly, ale u mnie we wsi stare babki znajace mowio, ze
                      technika zdecydowanie poszla do przodu. Podobno cala klasyfikacje Linneusza
                      diabli wzieli, bo teraz byle smarkacz moze DNA odwirowac i sekwencje sprawdzic,
                      i co mialo byc w jednej rodzinie, rzedzie etc., to teraz wcale nie jest, tylko
                      calkiem inaczej, widziane to rzeczy, no dno, panie Brezly, zlociutki. Wiec pan
                      da kawalek paznokcia na zajecia z biologii swojej P, to panu wszystko powie.
                      Nawet moze to, ze pan blondyn.
                      • brezly Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 08:37
                        Co tez pani powie?! Kiedys to mowili ze wszystko przez te atomy, a teraz ze
                        przez geny. To ja sobie pojde konserwowac i bede zas kolo poludnia. Czesc pracy!!
                        • millefiori Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 08:56
                          Macham pozegnalnie lapa i wracam do moich baranow.
                          • jan.kran Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 17:47
                            No więc jak polski hydraulik Bondem to polska pielęgniarka Bond Girl.
                            Inaczej nie widzę.
                            K.
                      • vaud Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 18:56
                        Oj moglby sie pan Brezly okazac Chimera i wtedy nie wiadomo, co by wyszlo z ty
                        genetyki...
                    • vaud Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 18:55
                      brezly napisał:

                      > Tak mowia niektorzy. Ale wtedy ten hydraulik (specjalista od hydr, to Hagrid
                      te
                      > z
                      > maczal w tym palce?!) to bylby nie nasz? Zas by rusko-francuski sentyment byl.
                      > Inni mowia ze dziadek tego hydraulika byl w Wehrmachcie, to moze to
                      faktycznie
                      > Q
                      > inQgnito? Moj dziadek tez byl w Wehrmachcie

                      -----> moze tak, ale Ty na szczescie nie zostales Kaczorem Donaldem


                      (tez, bo mundur zmienial), a moze
                      > byl Q, a ja jestem tym hydraulikiem? Ale ja nie blondyn wszak, nawet kiedys?
                      > Moze sie ja jednak wezme za jaka prace, co?
      • brezly Re: O przyrodzie IV 13.01.06, 12:28
        wiadomosci.onet.pl/1229022,12,item.html
        :-(((
    • millefiori Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 07:38
      Z chowaczka granatka musi byc rozrywkowy chlopak.
      • millefiori Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 07:38
        I gdzie sie wkleja, gdzie?!
      • vaud Re: O przyrodzie IV 19.10.05, 18:57
        millefiori napisała:

        > Z chowaczka granatka musi byc rozrywkowy chlopak.

        ---> taki w granatkowym marynarskim ubranku?
        • brezly Re: O przyrodzie IV 20.10.05, 10:09
          Nie raczej taki co z lopatko po lesie chadza:-)
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2975977.html
          • millefiori Re: O przyrodzie IV 20.10.05, 12:15
            Miala Vaud racje. Bedzie na starosc mial mlodzian co pisac we Wspomnieniach
            niebieskiego mundurka.
            Tytul Gomulickiego zreszta sie ladnie kojarzyl w stanie wojennym, i poza tez.
            • brezly Re: O przyrodzie IV 20.10.05, 12:41
              Yhyhyhy!
              A wiesz ze nam policje przekolorowujo na niebiesko? Mowia ze m. in. to sie robi
              miedzynarodowy EUropejski kolor policji i ony tez musza. Ale beda stopniowo
              Mundurki i samochodziki, zeby oszczednie. A ja mam takie graniczace z pewnosci
              poczucie ze oni wynajeli jakichs konsultantow co im kazali "odswiezyc marke"
              policji, zmeinic barwy loga, na kojarzace sie z nowoczesnoscia, wszystcy teraz
              wygrywaja wybory co sa niebiescy, na niebiesko wszelkie wiadomosci TZV i tak
              dalej. Byloby duzo smichu jakby im ci konsultanci nadali zrobic plicje na
              pomaranczowo, ew. w paski albo zgola w misie i kaczsuzki, a takz zaglowki i
              sloenczka usmiechniete. Taki mundurek na kims kto cie paluje albo wypisuje
              mandat wywolywalby przyjemne skojarzenia, zapewnial poczucie ciepla i osbisteg
              kontaktu, wogole no!
              Osobiscie uwazam ze instytucja armii wiele stracila po up0wszechnieniu sie tych
              burozielonych ciapek, malowania gab korkiem etc. Cos co kiedys, za Habsburgow
              paradowalo w pysznnch czerwonych mundurach i bialych podkolanowkach, z
              blyszczacymi czapami helmow strojnych piorami, wyglada teraz, jak
              nieprzymierzajac obsada naszej Kotlowni, po zaladunku wegla na zime i przespaniu
              po imprezie integracyjnej w parku w pazdzierniku wsrod lisci i trwa, no fuuuj!

              web2.airmail.net/napoleon/Austrian_infantry.htm
              • anchan Re: O przyrodzie IV 20.10.05, 13:02
                będziecie mieć swoje chabry wśród zbóż
    • anchan Największe ptaki 25.10.05, 09:32
      Do misiołowa i wielorybitwy dołącza największy nielot - monstruś.
      • jan.kran Re: Największe ptaki 25.10.05, 09:35
        Cześc Anchan :)
        Monstruś ładny jest...
        • brezly Re: Największe ptaki 29.11.05, 10:48
          Przepiekny jest monstrus. Wywoluej burze piaskowe jak sie przestraszy?
    • brezly A propos dywanow czyszczenia 29.11.05, 10:56
      Jak tak na sneig, panifiorowym metodem, to czy sie te riketsje i roztocza i inne
      drobnoustroje zebato-czulkowato-przylogowe co tak zarabija za wystepy w
      reklamwokach super turboodkurzaczy, to one siem na tym sniegu nie przeziebio?

      Jak se czlowiek wyobrazi zeby takie bylo zakichane:
      www.wooltex-tedex.pl/roztocza.htm
      www.poradnia.pl/podstrony/czytelnia2/05/zyjatka.jpg
      -no to normalnie zal bierze. Kazda rurka wydechowa przytkana, te ze względu na
      kształt wyróżniane czułki: nitkowate (np. u straszyków), szczeciniaste,
      paciorkowate, pierzaste, maczugowate. A wszystko czerwone i spuchniete.
      • vaud Re: A propos dywanow czyszczenia 30.11.05, 21:09
        yhyhy!
    • brezly O kurach nioskach 16.12.05, 18:34
      Na szosie w wiejskiej okolicy niedaleko miasta Cavan w Irlandii doszło w
      czwartek do chaosu, kiedy z ciężarówki wypadły przewożone kury - nioski i
      zaczęły znosić jajka.

      Droga pokryła się surową jajecznicą. "Kury zaczęły składać jajka na jezdni;
      warunki są zdradliwe, jest bardzo ślisko" - ostrzegła linia informacyjna dla
      kierowców AA Roadwatch.

      Według policji ciężarówka z nioskami musiała podskoczyć przejeżdżając przez
      wyrwę w jezdni i wtedy na drogę runęły skrzynki z ptakami. Na wolność wydostało
      się siedem tysięcy niosek.

      "Ciężarówkę wnet usunięto, ale jej ładunek spacerował po drodze i dookoła -
      powiedział sierżant Jim Greene. - Trzeba było zorganizować ekipę do wyłapania
      kur. A na składanie jaj nic nie można było poradzić. Ostatecznie nioski są
      przecież właśnie po to".
      • brezly O sytuacji torreadora na arenie biurkokracji 21.12.05, 11:13
        Jak tylko chce chwycic byka za rogi, to okazuje sie ze byk wlasnie rozmawia
        przez telefon.
    • ewakurz Re: O przyrodzie IV 23.12.05, 19:10
      serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,3080401.html?i=7
      • vaud Re: O przyrodzie IV 24.12.05, 02:28
        no tak: w Malezji maja wlasnie powodz.
      • brezly Hundekot 29.12.05, 19:14
        Czyli po dojcz "psie łajno". Gupie i niepoprawne politycznie. Obraża mniejszość
        mruczącą, IMHO.

        Siem zastanawiam... Katezenkot?
        • brezly Wielorybie dialekty 03.01.06, 09:32
          serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3093617.html
          -Ty, a popotrz ino na tego franta z Biskajskiego Baja. Ony to jednak so klupniete.
          Tak szprechajo ze nic chopie nie zrozumiesz.
          -No, mosz pro. Ci powiem wiecej, ony to to na Przesilenie El Niniwoe to nie
          jedza planktonu tylko kryla. I mowia na to "chomara z glansem".
          -Jest to mozliwe aby, tak maszkietowac w ElNinio?!
          • brezly ??? 03.01.06, 10:27
            muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/losiow.jpg
            • millefiori Re: ??? 03.01.06, 10:39
              Pucu, pucu, chlastu, chlastu?
              • brezly Re: ??? 03.01.06, 10:40
                A jak!
                • millefiori Re: ??? 03.01.06, 10:44
                  Nie po oczach ta piana! I nie po chrapach!!!
                  • brezly Re: ??? 03.01.06, 10:46
                    Pnaterka, znowu dodalas tego swojego rozowego pachnidla i bede cuchnal jak
                    niekopytny jaki!
                    • millefiori Re: ??? 03.01.06, 10:48
                      Aaaaaaaaaaapsik! Wiesz, ze mam na nie uczulenie!!Aaaaaaaaaaaaaaaaa........
                      • brezly Re: ??? 03.01.06, 10:54
                        To nie jest myjnia nieletnich panter, smarkulo jedna. I jeszce ten brokat na
                        lopataczach, ja cie kiedys naprawde oddam do Dziewiarzy na przyuczenie.
                        • millefiori Re: ??? 03.01.06, 11:02
                          A poszla z ta pianka! Wlosy mi chcesz przedluzac? Nie, tylko nie szampon
                          koloryzujacy, nie, Panterka, ja cie prosze, nieeeeeeeeeeeeeee.................
                          • brezly Re: ??? 03.01.06, 11:06
                            Jak by wygladal Uos wybrylantynowany? Tak na przedwojennego amanta,
                            przedstawiajacy sie jako Uos, z owczesnym scenicznym "l\"?
                            • millefiori Re: ??? 03.01.06, 12:45
                              jak Eugeniusz Bodo, z porozem? (nie jako kornut, prosze panstwa)
                              • brezly Re: ??? 03.01.06, 13:12
                                Tak, tak, tak. A obok Panterka z kokardami w warkoczach tak rozkosznie wysoko
                                kwilaca i perliscie rozesmiana.
                                Do tego, jezeli wersja Uos-amant, konieczna jest postac komiczna
                                charakterystycznie. Ktos trzeci. Ciotka Cola? W wersji ludowej czy
                                arystokratycznej?
                                • millefiori Re: ??? 03.01.06, 13:22
                                  A la Cwiklinska?
                                  • brezly Re: ??? 03.01.06, 13:27
                                    No, ale mloda. Nie ryzykowalbym konfliktu z ciotka Cola, naprawde.
                                    • millefiori Re: ??? 03.01.06, 14:50
                                      W latach 20 i 30. tkwie.
                                      Los z Arabii, np.
                                      • brezly Re: ??? 03.01.06, 15:01
                                        Uos na lodce, spiewajacy "jak przyjemnie kolysac sie wsrod fal". W ekranizacji
                                        jakiej Mniszkowny, np.?
                                        • millefiori Re: ??? 03.01.06, 15:42
                                          Losiu, to nie wypada...
                                    • columbia Re: ??? 03.01.06, 22:53
                                      brezly napisał:

                                      > No, ale mloda. Nie ryzykowalbym konfliktu z ciotka Cola, naprawde.
                                      słusznie! ; )

                                      "Dynastia"
                                      Łoś, szpakowaty, bogaty w garniturze z lat 80., opalenizna na kufie, błysk
                                      snieznobiałych zębów
                                      Panterka, nieletnia smarkula ze złowrogim błyskiem w jaskrawobłękitnych oczach,
                                      podrywajaca chłopca basenowego, który w 2 988 odcinku okazuje się jej
                                      zaginionym bratem bliźniakiem
                                      Cola, kapelusz z olbrzymim rondem, elegancki kostium z szeroką linią ramion
                                      (poduszki...dużeeee poduszki), szpilki i rajstopy koronkowe....wszystko bez
                                      skazy, mimo upału

                                      Łoś podjeżdża przed duży dom duzym kabrioletem powiewając szpakowatym
                                      łopataczem.....
                                      cdn
                                      • brezly Re: ??? 04.01.06, 08:39
                                        Aaaa, piekne.... A Uos tanczacy w stylu wczesnej Travolty? Moose-night fever?
                                        • millefiori Re: ??? 04.01.06, 08:53
                                          Dynastyczna ciotka Colalexis?
                                          I Uos, jeszcze przed myjnia (stad tytul Dirty dancing) w tancu szlafroczkowym a
                                          la Patrick Swayze...;)
                                          • brezly Re: ??? 04.01.06, 08:56
                                            Najlepsze jest to ze ten Uosiow to mojej rodzinne strony. Osrodek Postepu
                                            Rolniczego tam jest. Albo byl.
    • brezly O sepach zagrozonych wyginieciem 12.01.06, 16:13
      Poprzez stosowanie u bydla w Indaich srodkwo przeciwbolowych.
      Populacja sepow zanika w tempie szybszym niz dodo ongis.
      www.findarticles.com/p/articles/mi_qn4158/is_20040129/ai_n9684843
      • millefiori Re: O sepach zagrozonych wyginieciem 12.01.06, 21:10
        dzis jadac z lotniska do Budy, wzdluz Dunaju, zobaczylam lecaca pare labedzi
        czarnych. Oczy z wrazenia przetarlam.
        • brezly Re: O sepach zagrozonych wyginieciem 13.01.06, 11:11
          Sprawialy wrazenie zagrypionych?
          • millefiori Re: O sepach zagrozonych wyginieciem 13.01.06, 12:45
            Dzioby z natury czerwone maja, wiec trudno poznac, ale frufraly dziarsko. Musi,
            zdrowe.

            A, takiej niskiej wody zima w Dunaju jeszcze nie widzialam.
    • brezly O ekologach i potrawach z dzika 30.01.06, 12:03
      Z lektur lotniskowo-lotniczych (tyhc gazet co za darmo dajo): superkucharz -
      felietonista prestizowego dziennika w UK podaje interstujacy przepis na jakis
      kawalek dzika. Powrot dzika do kuchni angielskiej zawdzieczamy
      ekologom-prztyjaciolom zwierzat, co w ramach uwalniania zwierzatek z ferm dzikow
      (wild boar farms, to autor przez chwile zastanwia sie czy nie jest to
      ewewnetrzna sprzecznosc). Jako ze farm tych coraz wiecej, przyjaciele zwierzat
      wypuszczaja ich coraz wiecej, wiec zbija sie w coraz liczniejsze stada, ktore
      trzeba odstrzeliwac, lubo tez gina w wypadkach drogowych, autor uwaza ze przed
      przepisami na dania z dzika jasna przyszlosc.
    • jan.kran Re: O przyrodzie IV 24.02.06, 21:57
      Dziś nabyłam japka o nazwie Fuji.Aż się zdziwiłam że w Norge pojawiły sie owe
      z kraju Kwitnącej Wiśni.
      Ale nie , nie po dokładniejszym obejrzeniu nalepkki okazało się że z Chin.
      Kran
      • brezly Re: O przyrodzie IV 25.02.06, 10:38
        Smakowały ci? NO próbowała, ale powiedz najpierw ty..:-)
        • jan.kran Re: O przyrodzie IV 25.02.06, 16:05
          Ja nie jadłam.
          Junior powiedział że są genetycznie przetworzone ( genmanipuliert ).Czasem
          odpuszczam i pozwalam Mu gadać po niemiecku.
          Smakowały Mu ale mam więcej nie kupować...
          Kran
          • annabellee1 Re: O przyrodzie IV 25.02.06, 17:55
            Moze on gensec albo nawet antygen...
            • brezly Re: O przyrodzie IV 26.02.06, 09:25
              p/o Genseca - półgensec?

              Aha, co do "w smaku" tych jabłek. NO utrzymuje ze one te Fudżia jako jabłka
              smaku nie mają.

              Aha, Kran, jak idzie o zabawnosci germańskie. Pisałem już o Turkach, kapuście,
              Niemcach i handlu hurtowym?
    • brezly Hipoteza przyrodnicza 27.02.06, 19:32
      Na początku przedwiosnia Matka Założycielka przechodzi na nocny tryb życia? :-))
      • brezly Po prostu musze to wkleic cale 02.03.06, 10:55
        Na wieczna rzeczy pamiatke:

        Fastfoodowe jedzenie jest niezdrowe dla ludzi, ale - jak się okazało - zdrowe
        dla niedźwiedzi. Dzięki niemu liczba tych zwierząt zwiększyła się w ciągu
        ostatnich 20 lat w Stanach Zjednoczonych aż ośmiokrotnie - podała agencja dpa

        Coraz częściej misie można spotkać na obrzeżach miast, gdzie żywią się często
        odpadkami. Według biologa, Kevina Brennana, wysokotłuszczowa dieta tak niezdrowa
        dla ludzi, na niedźwiedzie wpływa bardzo pozytywnie. Zwierzęta są większe, mogą
        też posiadać więcej potomstwa. Wyjaśnia to - zdaniem naukowców - wzrost liczby
        niedźwiedzi w Kalifornii z 4 tysięcy do ponad 33 tysięcy.

        Badania z 2003 roku opublikowane w "Journal of Zoology" potwierdzają tę tezę.
        Dowodzą, że niedźwiedzie żyjące blisko miast i żywiące się odpadkami ważą około
        30 procent więcej niż żyjące daleko w lasach. Są także mniej aktywne. Ale ich
        potencjał rozrodczy jest większy.
        • jan.kran Re: Po prostu musze to wkleic cale 02.03.06, 11:37
          Łosie i wilki też sobie chwalą ludzkie jedzenie. Pojawiają się na przedmieściach
          norweskich i szewdzkich miast a nawet wchodzą do środka.
          Jesteś pewien że chce topedować w tę strone :pppp
          Kran
      • brezly Re: Hipoteza przyrodnicza II 02.03.06, 16:09
        Wybuch supernowej poprzedzany jest blyskiem gamma a blysk gamma poprzedzany jest
        wybuchem ptasiej grypy.
        • annabellee1 Re: Hipoteza przyrodnicza II 02.03.06, 20:24
          O! roku Ów ...
          Zaraz..zaraz
          Napoleona widze....
          Mały on ..
        • ewakurz Re: Hipoteza przyrodnicza II 02.03.06, 22:50
          brezly napisał:

          > Wybuch supernowej poprzedzany jest blyskiem gamma a blysk gamma poprzedzany
          jest wybuchem ptasiej grypy.

          => Czy mozna sie zarazic przez gile?

          PS: Zadzwonil dzis do mnie do pracy Jeden Pan. 1) Poinformowal ze ma raka, 2)
          spytal, czy kurze jajka nie sa zarazone, bo to juz bylaby przesada.

          Matko Zalozycielko, jesli ten rodzaj humoru jest zbyt czarny i nieetyczny, to
          wytnij bez skrupulow i niech Ci nozyce nie zadrza. (tzn nie humoru ino faktow z
          realu)
          • brezly Re: Hipoteza przyrodnicza II 03.03.06, 12:18
            ewakurz napisała:

            > => Czy mozna sie zarazic przez gile?

            Gille jest dizzy i teraz spi.

            Przez wszystko mozna sie zarazic. Jak kocia grypa przechodzi na mysz a mysia na
            na myszolowa to trza uwazac na myszolowy. A ja zawsze jednego po drodze z roboty
            mijam, ostatnio to tylko na moj widok odchodzi zamiast odlatywac.

            Ehem, powstal mi problem po drodze: czy koty poluja na myszolowy?
            • kanuk Re: Hipoteza przyrodnicza II 03.03.06, 13:20
              mysle, ze polujo. a ten rzeczony nie chce latac, aby go za ptaka nie wzieli i
              nie poddali szczepieniom lub czemus gorszemu.
              ps : swietne z wyjasnienie gilowe,Brezly. rozedma z odma ,jak sie tyle dmie.A
              gil,sam w sobie ,jest juz oznaka choroby? I ten standard : zalzawione oczy -
              tez !
              • brezly Re: Hipoteza przyrodnicza II 03.03.06, 13:37
                No bo byl Evans, ale tylko dyrygowal, ale tez Gil. Ale nie byl Dizzy. A jakis
                Wayne Longer byl.

                Tak nawiasem, obnbok, bokie, dygresja. Kupilem teraz w pl. CD z muzyka
                Breakoutow. 1972. Ja bym sie chcial tak nie starzec, naprawde, nokurdenonono.
    • brezly O łosiach 26.03.06, 12:20
      Wyczytałem że:
      że nadleśniczy z Mazowieckiego Parku Narodowego Stanisław Rojek oburza się na
      łosie, że niektóre nauczyły się zdejmować z sadzonek niewielkie czapeczki z
      nieoczyszczonej, śmierdzącej gnojem wełny, zakładane na sadzonki w celu ochrony
      ich przed łosiami. Nadleśniczy oskarża ponadto niektóre łosie o zżeranie
      sadzonek razem z wełną i bezczelność, objawiającą się w braku reakcji na gwizdy
      i okrzyki gajowych.
      • szubad Re: O łosiach 26.03.06, 12:43
        Derekcja nadleśnictwa zaskoczona potencjałem i bezczelnościo leśnego Kolektywu?
        (nieśmialy początek schyłku ludzkiego empire?)
        dlaczego czasem do bliźnigo mowi się "ty łosiu"?
        myślałam że to przez pomyłkę, zamiast "co za jeleń"
        ale może jelenie też potrafią zdejmować welniane czapeczki tylko Derekcja o tym
        jeszcze nie wie?

        Podoba mi sie brak reakcji na gwizdy i okrzyki gajowych. Gwizdy i okrzyki już
        nie wystarczą, by rządzić łosiami.



        • brezly Re: O łosiach 26.03.06, 19:33
          I to jest słuszna postawa! "Nie reaguje na bodźce! - I słusznie, nie jest psem
          Pawłowa". Słyszał kiedy kto o jakim łosiu Pawłowa?
          • szubad łosie i dziewiarze 26.03.06, 19:51
            Łosiowe zżeranie wełnianych czapeczek nakręca przemysł dziewiarski.
            • brezly Re: łosie i dziewiarze 26.03.06, 19:57
              A, mamy tez Łosia-Dziewiarza na Hali. Coś ostatnio milczy. Natknęłas na jego
              twórczość?

              PS. Bardzo słuszna uwaga o charakterze ekonomicznym.
              PS.' Ostatnio mnie poproszono przejrzenie pewnego tłumaczenia z polskiego na
              angielski. Artykuła z 1984 roku. Tamże sformułowanie "gdy będzie to uzasadnione
              względami ekonomicznymi" przetłumaczono jako "when it is profitable". Popadłem w
              rezonans myślowy, szczerze mówiąc.
              • szubad Re: łosie i dziewiarze 26.03.06, 20:15
                Łosia niestety jeszcze nie spotkałam :(
                pewnie zachowuję sie za glośno buszując na Hali i płoszę :(((
                (choć obiecywałam cupać, ale na początku zawsze się troche ściemnia i czaruje
                jak na interview ;)

                ps.tłumacz wniosl do przekladu wlasną myśl konstruktywną:)
                btw ja ostatnio uslyszałam na forum określenie: "kolorystą jesteś" (chodzilo o
                rasistę)
                • brezly Re: łosie i dziewiarze 31.03.06, 11:34
                  Yhyhyhyhy, teraz juz nikt nie odwaza sie byc kolorysta. Jest troche
                  impresjonistow, sprawiaja wrazenie znaczy. Ze ukrywaja poglady kolorystyczne.
                  Znaczy mnie zawsze fascynowalo czy moze byc impresjonistyczny ekspresjonizm.

                  Taki na przyklad ja to bylem wczoraj/dwa dni temu ekspresjonista
                  miedzymiastowym. I wynioslem z tego refleksje tako ze czemus (Einstein?) kawa w
                  pociagu jadacym z predkoscia bliska 300 km/h robi sie taka paskudna? Jakie
                  Lorentzowskie pogorszenie smaku, czy ten karton na kubki musi byc specjalny przy
                  tych predkosciach?
                  • szubad Re: łosie i dziewiarze 31.03.06, 22:34
                    brezly napisał:
                    Taki na przyklad ja to bylem wczoraj/dwa dni temu ekspresjonista
                    miedzymiastowym. I wynioslem z tego refleksje tako ze czemus (Einstein?) kawa w
                    pociagu jadacym z predkoscia bliska 300 km/h robi sie taka paskudna? Jakie
                    Lorentzowskie pogorszenie smaku, czy ten karton na kubki musi byc specjalny przy
                    tych predkosciach?

                    moze sie robi paskudna w miarę o d d a l a n i a albo p r z y b l i ż a n i a?
                    • brezly Re: łosie i dziewiarze 01.04.06, 12:57
                      Paskudnieje w drodze powrotnej więc cos w tym jest :-)

                      Aha, jakiś Nemezis kolejowy na okoliczność zmiany miejscówki na wczesniejszy
                      pociąg, wrzucił mnie do wagonu dla palących. Wyraźne efekty zaginania się
                      przestrzeni obserwowałem. Miejscówka jako administracyjna realizcja koncepcji
                      czasoprzestrzeni.
                      • kanuk Re: łosie i dziewiarze 01.04.06, 14:03
                        szoczek na lotnisku im. FJS w ub. r. ,ze tam pala..
                        • brezly Re: łosie i dziewiarze 01.04.06, 17:21
                          Najorsze, kanuku w tym pociągu 300 km/h jest to że się tam okien nie do
                          otworzyć, przez co robi się szybkojezdna komora gazowa. Mnie na ogól dym
                          tytuniowy nie przeszkadza, więc moze to znowu jakis efekt dużej szybkości. Ze
                          dokuczliwiej.


                          PS. Co ma łos z tym wspólnego, to nie wiem.
                          • kanuk Re: łosie i dziewiarze 01.04.06, 19:52
                            tu mozna jechac z najwyzej polowa tej predkosci. Inaczej byloby sie w powietrzu
                            bez pomocy poduszek magnetycznych.A okna sie nie otwieraja takoz.
                            Mnie dym tytoniowy tez na ogol nie przeszkadza.Czasem nawet ladnie pachnie !
                            Ale co uos ma z tym wspolnego,to tez nie wiem ;-)))
                            • brezly Re: łosie i dziewiarze 02.04.06, 10:49
                              Myslisz że przypisywana Germanom przycięzkawość taki sposób konstrukcji linii
                              kolejowych umożliwia. I brak lotności?

                              Co do dymów. Znam takie co ładniej pachną :-)
                              • annabellee1 Re: łosie i dziewiarze 02.04.06, 11:50
                                Meska fajka i liscie palone -mile sensualistyczne..
                                pfu Wczoraj koles na rzezbie slaskiej uzyl slowa sensualizm 185 razy.
                                Chyba ma oslabienie wiosenne. Ide juz czas.Jakiego losia znajsc bo na
                                dziewiarza szans nima .A wypilabym winko w zacnym tow na ganeczku.
                                • brezly Re: łosie i dziewiarze 02.04.06, 16:53
                                  Ehem, jakos mi się napotyczył na mózg "homosensualizm". Byłby to dział biometrii?
                                  Taka nauka o bramkach na lotniskach etc.
                                  • annabellee1 Re: łosie i dziewiarze 02.04.06, 19:17
                                    mnie acz zaatakowalo acz usiluje sie bronic ale acz nie ustepuje acz sie
                                    zamknelam w ustepie.I poszlo..
                                    • millefiori Dwie polowki 14.04.06, 00:33
                                      video.google.com/videoplay?docid=3757871595326414972
                                      • vaud Re: Dwie polowki 17.04.06, 08:46
                                        sliczne!
                                        • annabelle1 Re: Dwie polowki 17.04.06, 09:24
                                          To tez
                                          calkiem-media.skoopy.com/vids/vid_01121.wmvhttps://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37128
                                          • millefiori Podoba mi sie:) (nauszniki przydatne) 21.04.06, 23:43
                                            www.care2.com/ecards/build/1/5945
                                            • brezly W Trójmieście 23.04.06, 09:51
                                              pod supermarketami dziki napastują ludzi, trącając ryjami torby, co wg prof.
                                              Henryka Okarmy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, oznacza żądanie pożywienia.

                                              Nacisk władzy państwowej niechętnej supermarketom czy tez oddolna inicjatywa
                                              społeczna. Ktoś w Lasach Państwowych nakręca sobie karierę?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka