Dodaj do ulubionych

"Karaluch" i inne

28.04.06, 00:33
kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/1,54047,3303026.html
Obserwuj wątek
    • brezly Re: "Karaluch" i inne 28.04.06, 07:38
      "Kto zamawial ruskie?!
      -Nikt, same przyszly! "
      • millefiori Re: "Karaluch" i inne 28.04.06, 07:54
        Moja surowka odeszla...:(
        • millefiori Re: "Karaluch" i inne 28.04.06, 07:54
          - Pan to zwraca?
          • viki2lav Re: "Karaluch" i inne 28.04.06, 09:19
            "doplacic za maslo 20 groszy, Kazia, polej mu maslem"
            • brezly Re: "Karaluch" i inne 28.04.06, 09:23
              :-))

              • szubad Re: "Karaluch" i inne 28.04.06, 20:27
                omlet ze szpinakiem, raz!

                pan zamawiał krokety czy pierogi ze serem?
                • jan.kran Re: "Karaluch" i inne 29.04.06, 03:33
                  Ruskie z podwójnym tłuszczem, mniam.
                  • zielonamysz Re: "Karaluch" i inne 29.04.06, 06:21
                    A bar przy Barbakanie- Jest wciąż!
                    Sląskie z pieczarkami poproszem..
                    • vaud Re: "Karaluch" i inne 08.05.06, 21:13
                      Bula z serem na sniadanie i kubek kawy zbozowej sto lat temu na Krupniczej...
                      • szuary Re: "Karaluch" i inne 09.05.06, 18:00
                        Wyskakiwanie na przerwie między lekcajmi, na bułę z przedziałkiem i ogórka
                        kiszonego, do prywatnej budki....
    • jan.kran Re: "Karaluch" i inne 09.05.06, 00:43
      Kefir na kaca po nocy w klubie jazzowym.
      • szubad Re: "Karaluch" i inne 09.05.06, 01:26
        cześc Kranie :)
        a może jazz na kaca w klubie jazzowym?
        to zupelnie jak pierogi w barze mlecznym :)
    • jan.kran Re: "Karaluch" i inne 09.05.06, 01:44
      Czesc:) Zjadlabym pierogi albo choc posluchala jazzu... a tu tylko ciur i
      norweskie jedzenie.
      Ech...
      • viki2lav Re: "Karaluch" i inne 09.05.06, 08:49
        ja sie tu odnawiam biologicznie, normalnie:-)
    • karmilla Re: "Karaluch" i inne 09.05.06, 09:08
      a te toruńksie gofry (zwłaszcza z bitą śmietaną), co to może i niebo w gębie,
      ale na gębie, spodniach i bluzce to ino polewa czekoladowa
      a spinaczuy to nie próbowałam, bo z okienka nie podają. Zresztą chyba ciężko
      się idzie ulica zajadając naleśnika ze spinaczem - koczeladowa polewa z grofra
      może chociaz zakrzepłą krew imitować, ale taki zielony spinacz na twarzy i
      ciuchach to już tak może dziwnie wyglądać i chyba skojarzenie, że że zakwitłam
      na wiosnę, byłoby ostatnim jakie by przyszło ludziom do głowy
      • millefiori Re: ""Gruba Kaśka", rok 1981 09.05.06, 20:32
        Niedaleko, na Miodowej, IS PAN i IKM PAN, obok - Muzeum Archeologiczne.
        Do baru "GK" wchodza dwaj panowie prof.dr hab.
        Na podlodze, na srodku lokalu lezy polprzytomny, swiezo upadly menel.
        Profesorowie omijaja go łukiem, podchodza do bufetu, sprawdzaja skromne menu.
        Prof. B., glosem wieloletniego wykladowcy (bezmikrofonowego, wiec slyszalnym w
        calym lokalu) zadaje pytanie bufetowej:
        - Prosze pani, CZY TEN PAN JADL KLOPSIKI? Nie? To poprosimy dwie porcje.
        • jan.kran Re: ""Gruba Kaśka", rok 1981 09.05.06, 20:36
          Kwik , kwik :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka