Dodaj do ulubionych

Takie pytanie...

02.06.07, 08:00
Jestem osobą w starszym wieku i ciekawi mnie ile osob starszych /emerytow lub
w wieku emerytalnym/ ćwiczy jogę. Wiem, że garg.krzysztof jest aktywnym
yoginem - i innych na forum nie spotkałem. Może nie każdy ma PC-ta ale
wnuczki lub wnuki mogą coś napisać. Mnie ktoś napisał, że to śmieszne jak
starszy facet wykonuje jakieś dziwne figury - a co Wy myślicie o tym?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • garg.krzysztof Re: Takie pytanie... 03.06.07, 07:17
      Witam! Napiszę dla wszystkich tak (myślę Michaelu. że podzielisz mój pogląd):
      lepiej być śmiesznym staruszkiem niż brzuchatym młodym smakoszem piwka chorym na
      lustrzycę - nie obeznanym w medycynie wyjaśniam, że lustrzyca jest to męska
      choroba objawiająca się tym iż, z powodu obwisłego tłustego brzuszyska (zwanego
      również "mięśniem piwnym"), własnego "fiutka" można zobaczyć jedynie w lustrze!!!
        • brodacz100 Re: Takie pytanie... 05.06.07, 13:09

          To nie moje myśli, powtarzam tylko po innych autorach, chodzi o pewne
          zjawisko które czasem jest nazywane nie-dualizm, a czasem inaczej. Poczytaj,
          to podstawowe pojęcie w jodze, buddyzmie, hinduizmie, dzinizmie...

          Zdrówka życzę
          Mariusz

          • garg.krzysztof Re: Takie pytanie... 05.06.07, 14:00
            Dzięki Mariuszu za odpowiedź. Jestem praktykiem ćwiczącym jogę wg metody
            B.K.S.Iyengara. Postaram się jednak dotrzeć do publikacji aby dowiedzieć się, co
            to jest nie-dualizm. Wiedzy nigdy dosyć.
            Pozdrawiam Cię ciepło
            Krzysztof
            • brodacz100 Re: Takie pytanie... 05.06.07, 15:39

              W "Joga" autorstwa B.K.S.Iyengara na stronie 93 jest coś takiego:

              " Upaniszada Mandukya opisuje ten stan następująco: "Czwarty stan - jak mówią
              mędrcy - nie jest ani subiektywnym, ani obiektywnym doświadczeniem, ani
              doświadczeniem pośrednim między tymi dwoma, nie jest też negatywnym stanem,
              który nie byłby świadomością ani nieświadomością. Nie jest też poznaniem
              zmysłowym, relatywnym poznaniem ani poznaniem indukcyjnym. Czwarty stan jest
              poza zmysłami, poza rozumem, poza wszelką ekspresją. Jest czystą, jednolitą
              świadomością, z której usunięta została świadomość świata i jego wielości. Jest
              to najwyższe Dobro. Jest to Jedno-Bez-Drugiego. Jet to jaźń. Poznaj tylko to!.
              Raja-yoga, samadhi, unmani, manomani, nieśmiertelność, koncentracja,
              sunyasunya (pustka i nie pusta), parama-pada (stan najwyższy), amanaska
              (zawieszenie operacji umysłu), advaita (niedualim), niralamba (bez podparcia),
              niranjana (czysty), jivanmukti (stan wyzwolonego), sahajavastha (stan naturalny)
              i turiya (dosłownie czwarty) oznaczają tę samą rzecz. Jak ziarnko soli wrzucoe
              do wody rozpuszcza się i staje się jednym z nią - tak umysł i Atman łączą się w
              stanie, który nazywa się samadhi. Gdy prana i mans (umysł) są zniszczone
              (wchłonięte), powstały wówczas stan harmonii jest samadhi"

              Zdrówka życzę
              Mariusz

              • garg.krzysztof Re: Takie pytanie... 05.06.07, 20:09
                No, bracie! Toś mnie niesamowicie zaskoczył - odszukałeś dla mnie stosowny
                tekst; dzięki. Jak napisałem, jogę stosuję od strony praktycznej i jej
                filozoficznym aspektom nie poświęcam uwagi - myślę, że to zmienię. Sięgnąłem do
                "Światła Jogi" B.K.S.Iyengara i na 12 stronie przeczytałem, że Patanjali
                wymienia samadhi jako ósmy (najwyższy) stopień jogi na drodze poszukiwania
                duszy. Poczytam sobie więcej.
                Troszkę o mnie jest na tym forum w temacie jogi i wieku.
                NAMASTE
                • brodacz100 Re: Takie pytanie... 06.06.07, 01:13

                  Mnie jeszcze poniższy fragment bardzo zaciekawia. Czyżby było coś jeszcze
                  ponad ósmym stanem jogi? Czy może ósmy stan jogi jest równoważny z tym do
                  czego doszedł siddharta gautama? A jak jest coś ponad ósmym stanem jogi,
                  nazwijmy go dziewiątym, to dlaczego nie miałoby być dziesiątego?

                  Oto fragment nawiązujący do filozofii buddyjskiej, jakże podobny do jogi:

                  [...]
                  Ale Siddharta zrozumiał, że i to nie było ostateczne i całkowicie
                  nieuwarunkowane szczęście. Postanowił pójść dalej w swej duchowej praktyce. Po
                  latach ascezy przyjął pożywny posiłek, który ofiarowała mu pewna pasterka.
                  Pokrzepiony, udał się w miejsce odległe o czterdzieści minut marszu od rzeki,
                  usiadł pod słynnym dziś drzewem bodhi i postanowił, że nie wstanie dopóty,
                  dopóki nie znajdzie tego rzeczywistego Schronienia, któremu można w pełni zaufać.
                  Pozostał tak w stanie głębokiej medytacji przez czterdzieści dziewięć dni,
                  przeżywając niezwykłe stany psychiczne, o których sam potem opowiadał i których
                  później doświadczyło też wielu jego uczniów. Istnieje szczegółowa literatura na
                  ten temat, bardzo dokładnie opisująca każdy stopień tych doświadczeń. Wyróżniamy
                  łącznie osiem etapów tej medytacji, polegającej na uspokojeniu umysłu, tak
                  zwanej medytacji szine. Najpierw koncentrujemy się na jakimś obiekcie,
                  przechodzimy przez cztery pierwsze etapy, a następnie praktykujemy szine bez
                  obiektu. Umysł uspokaja się coraz bardziej, cichną emocje, milknie grubsze
                  pojęciowe myślenie, potem zanikają także te subtelne jego rodzaje, aż wreszcie
                  dochodzi się do samego szczytu, zwanego samadhi, kiedy umysł bez żadnego
                  rozproszenia spoczywa w samym sobie. Nie jest to jednak nihilistyczna pustka.
                  Umysł nie jest rozproszony, nie pojawiają się żadne myśli, ale towarzyszą temu
                  stanowi trzy główne doświadczenia.

                  Po pierwsze, nie ma myślenia pojęciowego, osiąga się tak zwany "stan poza
                  myśleniem". Po drugie, przeżywa się niezwykłą, dogłębną błogość, odczuwaną przez
                  ciało i umysł. Po trzecie, doświadcza się niezwykłej przejrzystości, klarowności
                  umysłu - jest się w stanie rozumieć rzeczy, których się wcześniej nie rozumiało,
                  słyszeć z bardzo dużych odległości, widzieć na przestrzał, wiedzieć, co myślą
                  inni, znać cudze umysły.

                  To jest kres tego, co można osiągnąć w takiej medytacji i maksimum, do jakiego
                  da się dojść, pozostając w samsarze, w uwarunkowanej egzystencji. Stan umysłu
                  jest wówczas identyczny z tym, jaki ma najwyższy z bogów bezforemnych, znany w
                  tradycji indyjskiej jako Brahma. Jeśli ktoś osiągnie naprawdę wielką stabilność
                  w medytacji szine i utrzyma ją bez rozproszenia w chwili śmierci, to będzie mógł
                  później przebywać w takim wyciszeniu przez bardzo długi czas - odrodzi się jako
                  Brahma i będzie trwać przez wiele cykli istnienia wszechświata. Faktycznie Budda
                  opowiadał później, że będąc w tym stanie, spotkał Brahmę, który gratulował mu,
                  mówiąc: "Teraz osiągnąłeś wszystko, co jest do osiągnięcia, doszedłeś do kresu,
                  jesteśmy sobie równi - a więc raduj się!"
                  [...]
                  I gdy Sidhartha - późniejszy Budda - zapytał: "Brahmo, a kim ty właściwie
                  jesteś?", bóg po raz pierwszy skierował na siebie swe wszystkowidzące oko,
                  którym do tej pory oglądał tylko samsarę, i nagle uświadomił sobie, że on także
                  jest przemijający. Choć żyje tak długo, przez tyle cykli istnienia wszechświata,
                  że wydaje mu się, iż jest wieczny, choć ma poczucie, że stwarza liczne światy i
                  istoty, to w rzeczywistości kiedyś jego karma się wyczerpie i znikną pomyślne
                  warunki, dzięki którym przebywa w obecnym stanie. Wtedy dojdą do głosu nawykowe
                  skłonności, które nie zostały wykorzenione z umysłu; pojawi się pojęciowe
                  myślenie, emocje i w rezultacie trzeba będzie się odrodzić w którejś z niższych
                  sfer samsary. Dlatego właśnie Sidhartha nie był zadowolony z osiągniętego
                  samadhi, bo nie dawało ono trwałego, nieuwarunkowanego szczęścia. Postanowił
                  szukać dalej, czegoś głębszego, co wyprowadza poza samsarę. Brahma, zrozumiawszy
                  to, rozpłakał się i prosił, aby Budda, gdy już osiągnie swój cel, powrócił i
                  zechciał go nauczać.

                  I wtedy, po raz pierwszy w naszych historycznych czasach, ktoś zaczął szukać
                  schronienia w zupełnie inny jakościowo sposób. My wszyscy szamoczemy się,
                  wyglądając szczęścia na zewnątrz. Ciągle myślimy, że nasze radości zależne są od
                  określonych warunków, od zewnętrznych czynników, czyli czegoś co nie jest nami.
                  Sądzimy, że uda nam się zapewnić sobie miłe wrażenia i odgrodzić się od
                  przykrych doświadczeń. Jednak wszystko na świecie jest zmienne i przyjemne
                  doznania kiedyś muszą się skończyć. Po nich przychodzą te niemiłe, które również
                  z upływem czasu przemijają. Książę Sidhartha osiągnął stan Buddy dzięki temu, że
                  przestał szukać swego szczęścia na zewnątrz, lecz pozwolił, by umysł spoczął w
                  sobie samym, by doświadczył samego siebie.

                  a to pełen tekst:
                  www.benchen.org.pl/t_rin_schr.htm
                  Zdrówka życzę
                  Mariusz
    • wcyrku1 pytanie... o zdrowie 07.06.07, 04:32
      michael.64 napisał:

      > Jestem osobą w starszym wieku i ciekawi mnie ile osob starszych /emerytow lub
      > w wieku emerytalnym/ ćwiczy jogę. Wiem, że garg.krzysztof jest aktywnym
      > yoginem - i innych na forum nie spotkałem. ...
      > Mnie ktoś napisał, że to śmieszne jak
      > starszy facet wykonuje jakieś dziwne figury - a co Wy myślicie o tym?
      >

      Przedstawiam swoją krótką opinię, bynajmniej nie w celu by kogokolwiek
      urazić na forum joga którego to ja jestem gościem
      Uważam że joga jest przestarzała w skuteczności utrzymania dobrego zdrowia, obca
      kulturowo dla europejczyka a tzw medytacja - czwartego >ósmego czy dziesiątego
      poziomu opisywana przez pozostałych dyskutantów w tym temacie jest formą
      ustalenia zależności intelektualnej uczeń/nauczyciel.

      Michael zadał pytanie - joga/ ćwiczenia/ zdrowie
      - Tak, potwierdzam, joga jest sposobem na zachowanie dobrego zdrowia - ale ...
      Ja sam zajmuję się technikami mentalnymi które ogólnie nazywam ASC
      AutoStymulacja Celowana. Jej pierwszymi elementami 1. prawidłowe oddychanie,
      2.głębokie rozlużnianie /inaczej niż releksacja w jodze/
      3.następnie specyficzne cwiczenie fizyczne miejsca/mięsnia/narządu z
      jednoczesnym mentalnym działaniem celowanym
      Cwiczenie fizyczne ma za zadanie wywołanie stanu w jakim w wytrenowanym
      organizmie zachodzą procesy opisywane przez P.Borkowskiego w jego
      książkach/nizej link/ daje to optymalne warunki by mobilizowały się włókna i
      aktywizowały połączenia układu nerwowego.

      Celowane działanie mentalne /wytrenowane/ nie jest już wizualizacją -
      pozytywnego obrazu lecz rodzajem rozkazu "nie boli" i ból znika w jednej
      sekundzie (są rózne rodzaje bolu) zimno, ciepło, ochrona skóry w konkretnym
      miejscu, odciążanie na kilka sek dowolnych mięśni itd



      www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta_spis&id=1558
      Księgarnia Rehabilitacji.pl

      free.of.pl/n/neuromobilizacje/cms/index.php?p=p_1
      neuromobilizacje - Neuromobilizacje - oryginalna metoda terapeutyczna

      Metoda rehabilitacji wg Butlera jest zespolem ćwiczeń mobilizujących konkretne
      włókna nerwowe zmienione patologicznie-chore, odpowiadające ćwiczeniom
      stosowanym w jodze i w tym przypadku mającym zapobiegać zmianom chorobowym
      Część mentalna jogi -pozytywna wizualizacja- to określone schematy wzajemnych
      wpływów mobilizowanych narządów - nazywacie to chyba czakrami


      www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta&id=5384&id_kat=&dz=0
      Księgarnia Rehabilitacji.pl – Życie bez bólu - jak usunąć ból i jego przyczyny

      www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta_spis&id=220
      Księgarnia Rehabilitacji.pl

      www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta&id=221
      Księgarnia Rehabilitacji.pl – Utlenianie biologiczne i łańcuch oddechowy, Jacek
      Borkowski

      Uważam ze mimo wspólnych elementow - oddychanie, rozluznianie, ASC oparłem na
      świadomym stosowaniu wiadomości jakie zawarte są w ww książkach, to znaczy
      najpierw umiałem wiele rzeczy tylko to co póżniej znalazlem w nich pozwolilo mi
      świadomie, swobodnie i szybko to realizować.
      Medytacja w wersji jak w jodze do kontrolowania -WIDZENIA STANU ENERGETYCZNEGO
      dowolnego miejsca czy narządu nie jest wcale potrzebna
      Nie ma wcale potrzeby utrzymywania stalej lub dlugotrwałej koncentracji
      /powoduje wręcz zamulanie mózgu/. Tak jak wyżej pisałem działania metodą ASC w
      kierunku zachowania dobrego zdrowia w większości przypadków jest działaniem z
      natychmiastowym skutkiem, występuje jednocześnie sprzężenie zwrotne ze stanem
      psychiki
      • garg.krzysztof Re: pytanie... o zdrowie 07.06.07, 06:57
        Ciekaw jestem, czy Twoje teorie i przemyślenia przetrwają parę tysięcy lat, tak
        jak ma to miejsce w przypadku jogi... Poza tym, wg tego co piszesz, Twoje teorie
        i praktyka mają znaczenie wyłącznie terapeutyczne (o ile nie są "szamaństwem") a
        nie rozwojowe. Joga ma właściwości terapeutyczne niejako "przy okazji" swojego
        działania na organizm. Ja osobiście doświadczyłem pozytywnego oddziaływania
        praktyki jogi na moją psychikę i układ nerwowy w trudnej życiowo dla mnie
        sytuacji. Nie nastawiałem się, że to ma mi pomóc i nie powtarzałem jak mantry,
        że " moja psyche mnie nie boli" - wykonywałem asany (w szkole jogi pod
        kierunkiem nauczyciela) i cierpienie psychiczne zwyczajnie gdzieś się
        "zapodziało". To, co napisałem, nie oznacza, że drwię z tego co Ty napisałeś -
        chodziło mi o wyartykułowanie, że nikt nie ma prawa postponować rzeczy, o
        których ma inne zdanie niż inni. Fajnie jest uważać się za Genialnego Odkrywcę
        lub obalacza "staroci" takich, jak np. jakaś joga...- uważam, że miejsce na
        świecie dla wszystkich się znajdzie...Tak na marginesie: uważam, że wpis
        naszpikowany linkami przemyca zwykłą komercję.
        • wcyrku1 Re: pytanie... o zdrowie 07.06.07, 14:23
          garg.krzysztof napisał:

          > Ciekaw jestem, czy Twoje teorie i przemyślenia przetrwają parę tysięcy lat,
          >

          Moje przemyślenia nt funkcji atomu tlenu aktywnego,roli elektronu i tzw wolnego
          rodnika znalazły potwierdzenie w badaniach naukowych
          Rola elektronu w ASC jest oczywista bo jego efekt zorganizowany w myśl
          skutkuje natychmiast w jedną sekundę znika ból np pourazowy
          Można mentalnie definiować funkcjonowanie wolnego rodnika np jako przełacznika
          powodującego pod wplywem światła słonecznego uruchomienie zwiększonej
          produkcji ochronnego barwnika w skórze. to też jest działanie natychmiastowe.
          ten mechanizm w skórze europejczyków oczywiscie istnieje ale jest jakby
          uspiony/ małoaktywny, podobnie jak intensywny proces przemiany materii u osoby
          mało aktywnej fiz powoduje zakwasy a dlaczego inaczej się dzieje u sportowca
          możesz sobie przeczytać w podanych książkach. Stosując ASC można mentalnie to
          stymulować przed lub po wysilku, w pewnym sensie jest to równoznaczne z
          intensywnym treningiem sportowym

          >
          > ... Poza tym, wg tego co piszesz, Twoje teori
          > e
          > i praktyka mają znaczenie wyłącznie terapeutyczne


          zapewniam Cię ze równie łatwo można "zabezpieczyc" skórę PRZED np otarciami
          /odparzeniami od siodełka , butow itp czyli szerokie spektrum "pytania o
          zdrowie

          > (o ile nie są "szamaństwem")

          Szamaństwo oraz placebo sugerowane tez ma swoje podstawy naukowe skoro działa


          >
          > Joga ma właściwości terapeutyczne niejako "przy okazji" swojego
          > działania na organizm.


          Oczywiście że "przy okazji" bo najpierw działa neuromobilizacja "z rozciągania"
          na którą nakłada się wizualizacja z czakry i w dłuższym czasie zostają
          wytłumione napięcia oraz stany przedłuzonych stresów



          >
          > ... i cierpienie psychiczne zwyczajnie gdzieś się
          > "zapodziało".

          > To, co napisałem, nie oznacza, że drwię z tego co Ty napisałeś -
          > chodziło mi o wyartykułowanie, że nikt nie ma prawa postponować rzeczy, o
          > których ma inne zdanie niż inni. ... Odkrywcę
          > lub obalacza "staroci" takich, jak np. jakaś joga...- uważam, że miejsce na
          > świecie dla wszystkich się znajdzie...

          W poprzednim wpisie wyrażnie napisalem że tutaj jestem gościem i prezentuje
          swoje wlasne zdania

          Za starocie uważam medytacje w formie propagowanej w jodze bo naturalne jest
          funkcjonowanie w opcji falowej - psychika, wydzielanie hormonów, napięcia i
          rozluzniania włókien mięśniowych, przepływów krwi i limfy.


          > Tak na marginesie: uważam, że wpis
          > naszpikowany linkami przemyca zwykłą komercję.

          Szkoda że nie zauważyłeś że bez podania linków wpis musiał by być znacznie
          dłuższy, masz okazję gdyby Ciebie interesowało poszukać w necie innych
          podobnych specjalistycznych informacji
          Również za starocie uważam posługiwanie się określeniami energia kosmiczna,
          energia yang itp
          Rozumiem że 2-3tyś lat temu nie znano atomów, elektronow, WR więc przyjęto taką
          a nie inną formę opisania energii więc nie uwazam się za "obalacza" staroci

          Poszukiwane wyciszenie w medytacji joginów, ja podobne wyciszenie realizuję inaczej
          - w bardzo głębokim
          rozlużnianiu do kilku minut w konkretnym miejscu, mięsniu, narządzie - coś jakby
          medytacja dająca wyciszenie wycelowana byla w określone miejsce np kolano, oko,
          wątrobę czy miejsce na skórze

          Możliwości ASC są bardzo duże więc mój opis jest pobieżny w wielu wątkach
          Na f. Joga zaglądam z ciekawości bo interesuje różne sposoby zachowania dobrego
          zdrowia i wysokiej sprawności w póznych latach życia
      • brodacz100 Re: pytanie... o zdrowie 08.06.07, 14:28

        Jeśli uważasz że joga jest dla Ciebie obca i jeśli chcesz wyrażać opinie
        na jej temat (szczególnie takie które nie urażą nikogo) to może najpierw
        się z nią lepiej zapoznaj?

        Zdrówka życzę
        Mariusz
        • wcyrku1 Re: pytanie... o zdrowie 11.06.07, 20:21
          brodacz100 napisał:

          >
          > Jeśli uważasz że joga jest dla Ciebie obca

          Rzecz w tym że chyba nie doczytałeś -techniki oddechowe, ćwiczenia fizyczne
          poparte odpowiednią koncentracją są elementami pozwalajacymi zachować dobre
          zdrowie dlatego nie są mi obce
          Forsowanie specyficznej techniki medytacji jest obce dla kultury europejskiej a
          już cytowanie myśli i wizji licznych wschodnich "nauczycieli" jest szerzeniem
          sekciarstwa

          > i jeśli chcesz wyrażać opinie
          > na jej temat (szczególnie takie które nie urażą nikogo) to może najpierw
          > się z nią lepiej zapoznaj?
          >
          >

          Czytalem książkę takiego "nauczyciela" praktykującego na zachodzie, opisuje
          30lat zmagań w doskonaleniu umysłu, ćwiczen kontrolowania ciała i przepływów
          energii - mogę powiedzieć że nie zajmując się tą całą azjatycką filozofią
          znacznie więcej opanowałem w 1/2 ROKU

          Dla jasności muszę powiedzieć ze sytuacja w rodzinie spowodowała że
          zainteresowalem sie technikami mentalnymi i pół roku ćwiczeń jako samouk,
          podpatrując różnych ludzi zajmujących się różnymi technikami "dla zdrowia"
          zaowocowała umiejętnościami przewyższajacymi filozofów wschodu.
          Jeszcze raz podkreślam, nie potrzebne nam azjatyckie sekciarstwo! W Polsce
          jest dużo wspaniałych ludzi wiele potrafią.

          Poza tym nie zapoznałeś się z tematami pod linkami, czas szukać w XXIw podstaw
          skuteczności technik mentalnych w badaniach naukowych
          • garg.krzysztof Re: pytanie... o zdrowie 12.06.07, 00:09
            wcyrku1 napisał:
            Forsowanie specyficznej techniki medytacji jest obce dla kultury europejskiej a
            > już cytowanie myśli i wizji licznych wschodnich "nauczycieli" jest szerzeniem
            > sekciarstwa...
            Jak ktoś mówi o sekciarstwie, to mi się zapala światełko ostrzegawcze i staję
            się podejrzliwy co do intencji zarzucającego to sekciarstwo poglądom innym niż
            jego własne!!!

            Czytalem książkę takiego "nauczyciela" praktykującego na zachodzie, opisuje
            > 30lat zmagań w doskonaleniu umysłu, ćwiczen kontrolowania ciała i przepływów
            > energii - mogę powiedzieć że nie zajmując się tą całą azjatycką filozofią
            > znacznie więcej opanowałem w 1/2 ROKU...
            No i mamy geniusza-"obalacza" tych idiotyzmów głoszonych przez
            sekciarzy-filozofów...hehehe

            i pół roku ćwiczeń jako samouk,
            > podpatrując różnych ludzi zajmujących się różnymi technikami "dla zdrowia"
            > zaowocowała umiejętnościami przewyższajacymi filozofów wschodu.
            To Twoje SAMOUWIELBIENIE przechodzi ludzkie pojęcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            > Jeszcze raz podkreślam, nie potrzebne nam azjatyckie sekciarstwo! W Polsce
            > jest dużo wspaniałych ludzi wiele potrafią.
            Rasizm i Ciemnogród...
            • wcyrku1 Re: pytanie... o zdrowie 13.06.07, 18:48
              garg.krzysztof napisał:

              > wcyrku1 napisał:
              > Forsowanie specyficznej techniki medytacji jest obce dla kultury europejskiej
              > a
              > > już cytowanie myśli i wizji licznych wschodnich "nauczycieli" jest szerze
              > niem
              > > sekciarstwa...

              > Jak ktoś mówi o sekciarstwie, to mi się zapala światełko ostrzegawcze i staję
              > się podejrzliwy co do intencji zarzucającego to sekciarstwo poglądom innym niż
              > jego własne!!!

              A mi zapala się jak czytam na f. Joga o medytacji
              za 2500PLN instrukcja "osobista" - w grupie???
              www.tm.net.pl/index.php?main=how&sub=
              Transcendentalna Medytacja

              >
              >
              > > - mogę powiedzieć że nie zajmując się tą całą azjatycką filozofią
              > > znacznie więcej opanowałem w 1/2 ROKU...
              > No i mamy geniusza-"obalacza" tych idiotyzmów głoszonych przez
              > sekciarzy-filozofów...hehehe

              Proponuję ponownie przeczytać ze zrozumieniem moje wpisy-
              gdzie ja jestem obalaczem opinii??? o ćwiczeniach oddechowych, ćw
              fiz.-neuromobilizacji, rozluzniających oraz pozytywnej wizualizacji czyli
              podstawowych elementach jogi

              >
              >
              > To Twoje SAMOUWIELBIENIE przechodzi ludzkie pojęcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


              A czy to nie jest azjatyckie sekciarstwo zarzucajace odejście europejskiej jogi
              od żródła

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19168&w=60251168&a=60698289
              Gazeta.pl : Forum : Joga
              >
              > > Jeszcze raz podkreślam, nie potrzebne nam azjatyckie sekciarstwo! W Polsc
              > e
              > > jest dużo wspaniałych ludzi wiele potrafią.

              > Rasizm i Ciemnogród...

              Nawet nie wiesz co te słowa znaczą (rasizm ciemnogród), dlatego ja wole opierać
              się na opracowaniach naukowców choćby z AWF link jest w pierwszym moim wpisie
              -Bioenergetyka i biochemia ...
              a niżej link dostępny na f. joga, może nie ciemnogrod ale jakies mętne wywody

              www.jogastudio.pl/index.php?page=neuromiesniowa-transformacja
              Witamy @ Joga Studio
                • wcyrku1 Re: pytanie... o zdrowie 13.06.07, 19:40
                  garg.krzysztof napisał:

                  > Dooooooooooooobra, mądralo!!! Ciesz się potęgą swojej WIEDZY - ja 65-letni
                  > gówniarz w nogach śpię i skarpetkami się przykrywam!!!
                  >

                  Wyluzuj - a będziesz spał spokojnie przez cała noc na poduszce :}
                  • gaudia Re: pytanie... o zdrowie 13.06.07, 21:43
                    no i sie pokłócili chłopaki:)

                    eee, trzeba wyjazd jakis forumowy zrobic

                    pooddychamy sobie wspólnie

                    jedni będą pranajamowo, inni przeglądając książki z AWF


                    a grunt, ze się wspólnie zrelaksujem, odblokujem, czakry oczyścim, a potem sie
                    usmiechniem do się i z vice versami

                    hm? :P
                    • garg.krzysztof Re: pytanie... o zdrowie 14.06.07, 00:39
                      Ja się nie pokłóciłem - wrzuciłem luz i odpuściłem gigantowi naukowemu ja,
                      podłych gabarytów mikromózgowiec. W niedzielę idę na Pole Mokotowskie na "Jogę w
                      parku" - popraktykuję na swieżym powietrzu tę anachroniczną jogę!!! :))) Ot co...
                      NAMASTE
                      • wcyrku1 Re: pytanie... o zdrowie 14.06.07, 18:11
                        garg.krzysztof napisał:

                        > Ja się nie pokłóciłem - wrzuciłem luz i odpuściłem gigantowi naukowemu ja,
                        > podłych gabarytów mikromózgowiec.
                        ...
                        > w
                        > parku" - popraktykuję na swieżym powietrzu tę anachroniczną jogę
                        > ..
                        >

                        Sarkazm całkiem nie potrzebny

              • wcyrku1 Re: pytanie... o zdrowie 13.06.07, 19:32

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19168&w=54775340&v=2&s=0
                Gazeta.pl : Forum : Joga

                Nałogi -palenie tyt. równiez, osoby znajace techniki mentalne wiedzą ze można je
                stosunkowo łatwo zablokować
                Podobnie jak blokowanie bólu, ciąg na słodycze, odczuwanie ciepła-zimna,
                zmęczenia, można to robić na wiele sposobow
                Byli palacze zaczynajacy ćwiczenia oddechowe maja jeszcze jeden
                fizjologiczny próg do pokonania
                Wiadomo - oddychamy by dostarczyc tlen do organizmu, ale w powietrzu jest też
                dwutlenek wegla - ten i powstajacy w organiżmie w procesie przemiany materii
                -działa zakwaszająco i obkurczjąco.
                Z jednym wyjatkiem, na płuca działa rozkurczowo. Palacz zaciągając się dymkiem
                [dwutlenek węgla+ związki smoliste] odczuwa przyjemność z takiego pogłębionego
                oddechu
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka