Dodaj do ulubionych

Współczesna guma polska

02.03.03, 22:33
panie Kordianie - pozwoliłem sobie pański tekst umieścić w osobnym wątku,
żeby nam nie zginął uważając go za bardzo ciekawy temat.


"WITAM WSZYSTKICH!!!
JESTEM JAK NAJBARDZIEJ ZA PLENETEM. BARDZO DOBRY POMYSŁ, ŻEBY TYLKO DOSZEDŁ
DO
SKUTKU.
Nie byłem jakiś czas na forum (kłopoty osobiste i zawodowe), wracam, czytam,
a tu tyle nowości...
Powiem Wam, że ja od paru tygodni bardzo poważnie myślę o zorganizowaniu
wystawy pt. "Współczesna Guma Polska" (nawet pisałem do Mosta w tej sprawie),
na której zaprezentowaliby się współcześni gumiści - ci znani, jak i ci
początkujący. Dlatego myślę, że ten plener byłby dobrą okazją i początkiem. Z
salą ekspozycyjną nie byłoby problemu. Problem byłby z wydaniem katalogu -
albo trzeba znaleźć sponsorów, którzy wyłożą na to parę groszy, albo ustalić
składkę za udział w wystawie, z której pokryje się wydawnictwo. Czekam na
info. Będę śledził forum, ewentualnie podaję maila: kordianp@poczta.onet.pl

POZDRAWIAM. Kordian"

Całkiem dobry pomysł - zapewne szczegóły omówimy na wspomnianym już plenerze.
Jeżeli Kordianie masz jakieś konkretne plany pomyśl ile takie
przedsięwzięcie by kosztowało lub mogłoby kosztawać. Już wcześniej zapewne
jak wiesz pojawiła się propozycja aby stworzyć katalog polskich gumistów-
prajekt umarł, może Tobie uda się to! Ja ze swojej strony jestem otwarty na
wszelkie propozycję - myślę że do pleneru będę już miał na tyle "dobre" gumy
abym mógł je gdzieś zaprezentować.
ja jestem jak najbardziej za> Co na to inni?


Obserwuj wątek
    • ajon1 Re: Współczesna guma polska 03.03.03, 11:01
      Popieram projekt Pana Kordiana Pawlaka. Świetnie by było obejrzeć gumy różnych
      twórców, na żywo i na jednej wystawie. Będę wiernie kibicował przedsięwzięciu.
      Proszę również liczyć na wszelką pomoc z mojej strony!
      Pozdrawiam
      Romek
      • mosteczek2 Re: Współczesna guma polska 03.03.03, 11:23
        Panowie! Nihil novi sub sole!
        Proszę zajrzeć na stroneczkę fototapeta.art.pl/fti-2guma.html !
        To nie dlatego, żeb ja sie chwalił, ale już coś takiego robiliśmy w ZPAFie
        kilka lat temu. Co nie oznacza, że nie przyszedł czas na podobną wystawę.
        Tylko Panowie - to że guma - to jest jeszcze mało! Ciągle powtarzam, do
        znudzenia i zadręczenia Panów - to jest tylko technika, a ona ma byc służebna
        wobec tematu!
        jeśli nie będę miał spikerskiego dyżuru w Radiu, to byc może wpadnę na plener.
        Choćby na dwa dni.
        • maciejkastner Re: Współczesna guma polska 03.03.03, 16:33
          Oczywiście, że to jest technika i oczywiście, że tylko ta technika jak i wiele
          innych ma służyć tematowi. Imaczej nie może być. To jest naturalne jak 2x2,
          tylko, że Kordian podsunął konkretny temat i moim zdaniem warto by się za niego
          zabrać. Dlaczego?
          Otóż jak wszyscy wiemy jest niewiele osób, które zajmują się tą szlachetną
          techniką, a jeśli juz są to szybko się zrażają i giną. Część z nich z tzw.
          listy gumistów to tylko miała jednorazowe wyskoki i to w formie np. pracy
          kończącej szkołe - pracy dyplomowej.
          Warto więc moim zdaniem pielęgnować i technikę i osoby, które chcą się jej
          poświęcić i się poświęcają. Uwieńczeniem tego mogłąby być własnie wystawa
          pt "współczesna guma polska".
          Może tez paść pytanie a po co? - po to np tylko żeby pokazać, że cały czas jest
          guma, cały czas ją ktoś robi i warto poświęcać jej tyle czasu aby dojść do
          perfekcji.
          Jestem przekonany, mało - tego jestem święcie przekonany, że wielu fotografów
          nawet nie słyszało o tej technice (wielu z nich z większych miast doskonale wie
          co z czym się je, ale miejsze ośrodki są 100 lat za murzynami) i warto
          propagować właśnie gumę.
          ot co miałem do powiedzenia w tej sprawie. jak już pisałem wcześniej zapewne
          szczegóły omówimy dokładnie 12-15 czerwca w Tykocinie.
          darz chrom
    • dtpgreg1 Re: Współczesna guma polska 03.03.03, 23:52
      Witam
      Moim zdaniem bardzo dobrym pomyslem jest zorganizowanie wystawy guma polska-
      nowe pokolenie, zastanawiam sie tylko czy aby katalog nie okaze sie zbyt
      kosztowny, proponuje na razie zrobic sama wystawe (ja moge zorganizowac miejsce
      w www.muzeum.narodowe.gda.pl/html/gdagal/index.htm,) natomiast co do
      katalogu to mozna na poczatek przy okazji wystawy zeskanowac wszystkie gumy i
      prezentowac je gdzies na stronie www.
      pozdrawiam greg
    • gumista Re: Współczesna guma polska 04.03.03, 14:24
      Szanowny gumisto greg jak zwał tak zwał - można taki katalog albo wystawę
      nazwac "wspólczesna guma polska" lub nazwać guma polska - młode pokolenie.
      Tylko taka wystawa do czegoś zobowiązuje-na pewno nie można tutaj sobi
      epozwolic na lipę. Te prace muszą przynajmniej pod względem technicznym
      dorównywac tym które były wykonane 100 lat temu, żeby to młode pokolenie się
      nie zbłaźniło. Ale krytycy i prasa miałaby pożywkę. Dlatego w tej kwestii
      trzeba działać bardzo ostrożnie. Jednak jest za takim projektem.
      A może drogi forumowiczu spotkamy sie faktycznie wszyscy na plenerze w
      tykocinie - wówczas będziemy mieli okazję się lepiej poznać i coś wspólnie
      zaplanować. Co ty na to?
      • dtpgreg1 Re: Współczesna guma polska 04.03.03, 18:16
        Powaznie zastanawiam sie nad wyprawa, jednak na dzien dzisiejszy nic nie moge
        powiedziec, jezeli uda mi sie wyrwac z pracy i gotowki wystarczy to bardzo
        chetnie spotkam sie z innymi fascynatami gumy.
        pozdrawiam greg
    • gumista Re: Współczesna guma polska 04.03.03, 18:28
      Jeżeli szanowny forumowiczu mógłbym Ciebie namówić to bardzo namawiam i
      zapraszam - wszak pieniądze na pobyt nie będą zbyt duże ale zawsze przynajmniej
      te 200 stówki trzeba mieć. A może juz teraz zaczniesz odkładać? To będzie
      łatwiej.
    • photoart1 Re: Współczesna guma polska 05.03.03, 09:03
      Z tego co czytam młody narybek mocno się organizuje. Drżyjcie starzy wyżeracze!
      Młode pokolenie rośnie!
    • gumista Re: Współczesna guma polska 05.03.03, 09:08
      Oj szanowny panie raczej nie ma ku temu podstaw i obaw aby młode pokolenie
      zaszumiało zbytnio na gruncie gumy. Trzeba się jeszcze sporo nauczyć, sporo
      zniszczyć papierów. Tutaj praktyka i obycie jest najważniejsze. Tak więc nie ma
      Panie photoart1 najwiekszych obaw, że coś komus zagraża. A może Pan też
      przyłączy się do tego młodego pokolenia?
      • photoart1 Re: Współczesna guma polska 05.03.03, 09:14
        Ja jednak pozostanę przy tradycyjnych sposobach czarno-białych. Ta technika
        ciekawa, jednak czasochłonna, ja odpadam. No to gumisto (chyba Panie Macieju),
        ajonie, dtpgreg1, hoth i inni do dzieła. Róbcie gumy. Ja czekam na Wasze
        wystawy. Będę śledził co jakiś czas to forum.
        • ajon1 Re: Współczesna guma polska 05.03.03, 10:30
          Dziękujemy przynajmniej za kibicowanie
          Darz Brom
        • mosteczek2 Re: Współczesna guma polska 05.03.03, 11:17
          No cóż, trudno. Przypominam jenak, że i czarno-biała chemia też niezdrowa.
          Zasady w wywoływaczach niszczą ręce. Mimo to rozumiem, że powstana czarno-
          białe arcydzieła. Czekamy więc niecierpliwie na wystawę, która pomoże nam w
          dochrapaniu się wreszcie jakiegoś artystycznego światopoglądu.
    • gumista Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 14:03
      Jaka jest obecnie "współczesna guma polska" robiona przez młodzież?
      Chodzi mi głównie o to, czy młodzi ludzie zabierając sie za technikę gumową
      uprawiają swój warsztat ze wszelkimi arkanami i z należytą starannością, np.
      jak nastepuje żelatynowanie - nie widac smóg po pędzlu, jeśli wywołują obrazy -
      dbają o szczegóły, czy prace wykonane są starannie i jaka w ogóle jest ta guma?

      Dlaczego pytam - widziałem kilka prac młodych - prace ogólnie ok - jednak jak
      porównuje je się z dziełami mistrzów gumy - to pozostawiają wiele do życzenia.
      Czy podobnie jak w listach elektronicznych przyrównując je do tradycyjnych
      (gdzie dbało się o formę tekst i charakter pisma) współczesne gumy młodzieży są
      robione starannie i za smakiem, czy tylko robione sa niechlujnie, ot tak byle
      były.

      Oczywiście nie mozna tutaj znowu generalizowac i wrzucac wszystkich do jednego
      worka, jednak zauważam "rozluźnienie" w technice gumowej. To owo rozluźnienie
      to brak dbania o szczegóły, niekiedy niechlujność o staranności nawet nie
      wspomnę. Są jednak też i takie prace że ho ho, niejeden mistrz by się ich nie
      wstydził.

      Co wy na to?
      • ajon1 Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 14:46
        gumista napisał:

        > Co wy na to?

        Myślę że chodzi Ci przede wszystkim o technikę i stopień jej opanowania przez
        młodych (nie koniecznie wiekiem) gumiarzy. Nie znam wielu prac, tylko to co
        można zobaczyć w internecie. Często jest tak jak piszesz - gumy są niestaranne,
        rozmazane, niewyrobione kolorystycznie, warstwy nie pokrywają się, a często
        dodatkowo do gumy dołożony jest jakiś pseudorelief czy pseudosolaryzacja.
        Takiemu natłokowi „środków artystycznych” często brak jest tzw. dobrego smaku.
        Nie znam się na sztuce, ale przypuszczam, że coś co wywołuje u przeciętnego
        widza silny ból zębów nie koniecznie musi być wielkim dziełem. Oczywiście po
        dobrym opanowaniu warsztatu można sięgać po mocniejsze środki, użyć koloru, coś
        inteligentnie przesunąć, rozmyć, ale nie można dopuszczać do sytuacji, że im
        mniej udana praca tym za bardziej artystyczną będzie uznawana. Nie można
        niechlujstwa i braku umiejętności tłumaczyć wolnością stosowania środków
        artystycznych i twierdzić, że te zacieki, smugi niedokładności to właśnie
        zamierzenia autora. Jeśli guma ma nam dawać satysfakcję musimy dążyć do
        perfekcji, jeśli jest tylko sposobem na oryginalność, zaistnienie w
        snobistycznym świecie czy odbębnienie pracy dyplomowej to trudno oczekiwać od
        niej doskonałości.
        Podsumowując: pokaż mi swoją gumę a powiem Ci kim jesteś :)

        • mosteczek2 Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 15:50
          Święte Pana słowa!!!!
          Toż ja niczego innego nie piszę od paru miesięcy na tym forum!
          Ciągle krzyczę - smuga od pędzla to nie jest warunek wielkości dzieła sztuki.
          Ja nie lubię smug pędzlowych, wyjatek czynię dla Steichena i Demachy'ego, bo
          oni po prostu wiedzieli, po co to robią. Co zaś do listów elektronicznych -
          cóż, to wszystko zależy. czesem zdarza mi sie odbierać uroczą koresponndencje
          utryzmaną w starym dobrym stylu, choć zauważyłem jakąś koszmarną zmianę
          obyczajowości. Już teraz nie pisze się do kogoś Szanowny Panie, tylko jakieś
          enigmatyczne "Witam". No widzę, że mnie witają - i co z tego? nawet nie mam
          ochoty odpowiadac na takie listy, ale zwykle odpowiadam. jestem wówczas b.
          grzeczny - to wskazówka dla Witaczy, ze Most zły. Ale tak jest ze wszystkim -
          guma i emalie nie są żadnym wyjątkiem.
          I tak dalej.
          • gumista Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 16:45
            WITAM!!!

            Nie wiem co sie Panu w słowie "witam" nie podoba i czy to jest upadek
            obyczajów - "Szanowny Panie" tez mi się wydaje jakoś zgorzkniałe, będące
            powitaniem już zapomnianym, przestarzałym. Nie tędy droga Panie most - nie o to
            mi chodziło, trochę się Pan zagalopował. Gdzież to jest napisane, że
            okreslenie "witam" to brak obyczajowości. Pan po prostu przyjął sobie takie a
            nie inne zasady i to wszystko. Pan sie ich trzyma, a ja się będę trzymał
            swoich. Reasumując, warto jest kogoś przed napisaniem, listu, przed napisaniem
            postu i informacji powitać. Tego się nie wstydzę i takich utartych reguł się
            będę trzymać.
            wiosennie pozdrawiam
            • mosteczek2 Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 17:12
              Pan sie będzie trzymał swoich zasad, a ja swoich, choć w tej mierze uważam moje
              za lepsze. Ja po prostu uważam, że jesli piszę sie do kogoś pierwszy
              raz 'witam" (ani ja z nim jadł ani pił, ani chrzcił dzieci, nie wiem kto to
              jest i czy w ogóle mnie obchodzi) - to takie powitanie świadczy po prostu o
              braku kindersztuby (ach, śliczne a zapomniane słóweczko!). Poza tym - ale
              proszę tego broń Boże nie brac do siebie albo nie wyłąćznie do siebie - trochę
              dziwną rzeczą wydaje mi się mówienie "bo pan ma takie reguły, a ja mam swoje".
              Nie, Szanowny panie. Istnieje coś takiego jak umowa społeczna, konwenans (ach,
              drugie, zapomniane słóweńko, ciekawe ile osób rok produkcji po 1970 jeszcze je
              zna, hi hi!), tak samo jak reguły gry w szachy. Obowiązują wszystkich chcących
              grać w szachy. Jeśli ich nie respektują, to gra jest niemożliwa. Wcale sie więc
              nie zagalopowałem, poza tym mimo kilku lat różnicy między nami ja jeszcze
              wciąż mam niezły kontakt z rzeczywistością, choć zupełnie ona mi się nie
              podoba. Młodzi teraz mówią o jakichś oldskulach. Ja widocznie jestem
              oldskulowy, również jeśli idzie o gumę, i nie traktuje tego jako objawu
              spierdzielenia i rozmiękczenia umysłu, bo ten mi służy dość dobrze (czemu,
              tuszę - kilka razy dałem dowód na tym forum). Wie Pan, z formami
              grzecznościowymi jest jak z frakiem. Widać, czy frak nosi arystokrata, czy
              podrzędny kelner. Rzecz polega na swobodzie posługiwania sie towarzyską
              konwencją. Mnie ona zupełnie nie krępuje. Podobnie jak pewne reguły w
              fotografii. CELNIE STOSOWANA FORMA W ŻYCIU POŁECZNYM I SZTUCE USZLACHETNIA I
              WYSUBTELNIA.
              Co przypomniawszy pozostaję z szacunkiem (też rupieć towarzyski, hu hu!)
              • gumista Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 17:47
                mosteczek2 napisał:

                > Pan sie będzie trzymał swoich zasad, a ja swoich, choć w tej mierze uważam
                moje
                >
                > za lepsze.
                PAŃSKI WYBÓR OPEROWAĆ TAKIMI WYKOPALISKAMI (CHOCIAŻ JAK MOŻNA ZAUWAŻYĆ NP NA
                FORUM RÓWNIEŻ SIĘ NIMI POSŁUGUJĘ), JEDNAK NIE UWAŻAM JE ZA LEPSZE. W TEJ MATERI
                SZANOWNY PANIE NIE MA CZEGOŚ LEPSZEGO LUB GORSZEGO - TO ZWYKŁE PRZYWITANIE
                (POWITANIE JAK KTO WOLI). TO WSZYSTKO - ROBIENIE CZEGOŚ Z NICZEGO TRĄCI MI
                TUTAJ TROCHĘ .....? (POWSTRZYMAŁEM SIĘ OD PEWNEGO OKRESLENIA, A TO TYLKO
                DLATEGO ŻEBY MI TU LEPPERYZMEM NIE ZAJECHAŁO)

                Ja po prostu uważam, że jesli piszę sie do kogoś pierwszy
                > raz 'witam" (ani ja z nim jadł ani pił, ani chrzcił dzieci, nie wiem kto to
                > jest i czy w ogóle mnie obchodzi) - to takie powitanie świadczy po prostu o
                > braku kindersztuby (ach, śliczne a zapomniane słóweczko!).

                TRZEBA TAK BYŁO OD RAZU USCISLIĆ, ŻE SŁOWO "WITAM" NIE PODOBA SIĘ PANU PRZY
                PIERWSZYM NAPISANIU - TUTAJ SIĘ MOGE ZGODZIĆ

                Poza tym - ale
                > proszę tego broń Boże nie brac do siebie albo nie wyłąćznie do siebie -
                trochę
                > dziwną rzeczą wydaje mi się mówienie "bo pan ma takie reguły, a ja mam
                swoje".

                DLACZEGO NIE - OD REGUŁ SĄ ZAWSZE ODSTĘPSTWA

                > Nie, Szanowny panie. Istnieje coś takiego jak umowa społeczna, konwenans
                (ach,

                LUDZIE!!!! RATUNKU!!! PAN MI NIE MÓWI O UMOWIE SPOŁECZNEJ!!!! TO MI TRĄCI JUŻ
                LATAMI 89 WSTECZ


                > drugie, zapomniane słóweńko, ciekawe ile osób rok produkcji po 1970 jeszcze
                je
                > zna, hi hi!), tak samo jak reguły gry w szachy. Obowiązują wszystkich
                chcących
                > grać w szachy. Jeśli ich nie respektują, to gra jest niemożliwa. Wcale sie
                więc

                DLA USCISLENIA PEWNYCH RZECZY (SKORO PAN SIĘ CZEPIA MI TEŻ WOLNO)
                W SZACHACH - GRZE KRÓLEWSKIEJ, KTÓRĄ UWIELBIAM, JEDNAK NIE MAM NA TYLE CZASU
                ABY ODDAĆ SIĘ JEJ BEZ OPAMIĘTANIA ISTNIEJĄ Z.A.S.A.D.Y A NIE REGUŁY - SA
                TO TWARDE ZASADY OD KTÓRYCH NIE MA ODSTEPSTWA. MÓWIĄC O PEWNYCH REGUŁACH,
                PEWNYCH KONWENASNACH - JA OSOBIŚCIE MAM NA MYŚLI LUŹNE TRZYMANIE SIĘ ICH -
                TUTAJ NIE MA TWARDYCH ZASAD SZANOWNY PANIE!!!!

                > nie zagalopowałem, poza tym mimo kilku lat różnicy między nami ja jeszcze
                > wciąż mam niezły kontakt z rzeczywistością, choć zupełnie ona mi się nie
                > podoba.

                ZGODA - DLA MNIE OBECNA RZECZYWISTOŚĆ TEZ JEST NIE BARDZO.

                Młodzi teraz mówią o jakichś oldskulach. Ja widocznie jestem
                > oldskulowy, również jeśli idzie o gumę, i nie traktuje tego jako objawu
                > spierdzielenia i rozmiękczenia umysłu, bo ten mi służy dość dobrze (czemu,
                > tuszę - kilka razy dałem dowód na tym forum). Wie Pan, z formami
                > grzecznościowymi jest jak z frakiem. Widać, czy frak nosi arystokrata, czy
                > podrzędny kelner. Rzecz polega na swobodzie posługiwania sie towarzyską
                > konwencją. Mnie ona zupełnie nie krępuje. Podobnie jak pewne reguły w
                > fotografii.

                HISTORIA O FRAKU ARYSTOKRACIE I KELNERZE DLA MNIE OBIJA SIĘ JEDYNIE O CZYSTY
                SNOBIZM - TO TYLE


                CELNIE STOSOWANA FORMA W ŻYCIU POŁECZNYM I SZTUCE USZLACHETNIA I
                > WYSUBTELNIA.
                > Co przypomniawszy pozostaję z szacunkiem (też rupieć towarzyski, hu hu!)

                żYCIE SPOŁECZNE - JEDNAK WIDAC, ŻE DZIELI NAS PEWNA GRANICA WIEKOWA, GRANICA
                WYCHOWANIA I BYCIA W TAKIM A NIE INNYM SYSTEMIE - TO ZOSTAJE GDZIEŚ - ŻYCIE
                SPOŁECZNE (UŚMIECH)

                MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ PAN NIE OBRAZI - TO NIE BYŁA Z MOJEJ STRONY JAKAŚ KONTRA -
                TAK MYSLĘ, TAK SĄDZĘ, TAK SIĘ WYPOWIADAM. BYŁEM W TEJ WYPOWIEDZI SZCZERY OD
                NADTO
                POZDRAWIAM Z WYRAZAMI SZACUNKU
                • mosteczek2 Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 18:23
                  gumista napisał:

                  > mosteczek2 napisał:
                  >
                  > > Pan sie będzie trzymał swoich zasad, a ja swoich, choć w tej mierze uważam
                  >
                  > moje
                  > >
                  > > za lepsze.
                  > PAŃSKI WYBÓR OPEROWAĆ TAKIMI WYKOPALISKAMI Daję Panu słowo honoru, że nawet
                  jeśli to wykopaliska, to nieboszczyk został pochowany całkiem niedawno i wcale
                  nie cuchnie. Ja tam się go nie brzydzę. Co więcej - uważam, że gośc wciąż
                  żyje.>
                  > SZANOWNY PANIE NIE MA CZEGOŚ LEPSZEGO LUB GORSZEGO - TO ZWYKŁE PRZYWITANIE
                  > (POWITANIE JAK KTO WOLI). TO WSZYSTKO - ROBIENIE CZEGOŚ Z NICZEGO TRĄCI MI
                  > TUTAJ TROCHĘ .....? (POWSTRZYMAŁEM SIĘ OD PEWNEGO OKRESLENIA, A TO TYLKO
                  > DLATEGO ŻEBY MI TU LEPPERYZMEM NIE ZAJECHAŁO)
                  Ależ Szanowny PAnie, proszę się nie krępować! Zmuszony jestem tylko zauważyc,
                  że jako dziecko wychowane na warszawskiej Pradze też umiem niejedno. Ale to
                  przecież nie należy (i dobrze!) do tematu tego forum.

                  > TRZEBA TAK BYŁO OD RAZU USCISLIĆ, ŻE SŁOWO "WITAM" NIE PODOBA SIĘ PANU PRZY
                  > PIERWSZYM NAPISANIU - TUTAJ SIĘ MOGE ZGODZIĆ No to cudo - bo to prostactwo -
                  kilka dni temu otrzymałem taki liścick od pewnego chłopięcia z prośbą, dośc
                  kategorycznie sformułowaną. jednym zręćznym ruchem skasowąłem ten mail.
                  >

                  > DLACZEGO NIE - OD REGUŁ SĄ ZAWSZE ODSTĘPSTWA. Tak. Tylko, żeby móc sobie
                  pozwolic na odstępstwa, trzeba mieć od czego odstępować. To już sprawa
                  zwyczjanej logiki. Najczęściej ostatnio o odstępowaniu od reguł wypowiadają
                  się ci, którzy nie znają samych reguł - czy nie zauważył Pan tego ciekawego
                  zjawiska przyrodniczego? Ciekawsze od spóźnionej wiosny!
                  >

                  > LUDZIE!!!! RATUNKU!!! PAN MI NIE MÓWI O UMOWIE SPOŁECZNEJ!!!! TO MI TRĄCI JUŻ
                  > LATAMI 89 WSTECZ
                  Sądzę, że Pan mnie opacznie zrozumiał. Umowa społeczna to jest nie tylko
                  sieprpień '80 czy inny Okrągły Stół, ale określenie z zakresu socjologii.
                  Zakłada ono istenie pewnych ogólnie obowiązujących zasad: Nie przychodzimy w
                  kąpielówkach na pogrzeby, nie plujemy w miejscasch publicznych, mówimy "dzień
                  dobry", nie mordujemy starców, ale ustępujemy im miejsca w tramwajach itd.
                  >
                  >
                  > DLA USCISLENIA PEWNYCH RZECZY (SKORO PAN SIĘ CZEPIA MI TEŻ WOLNO)
                  > W SZACHACH - GRZE KRÓLEWSKIEJ, KTÓRĄ UWIELBIAM, JEDNAK NIE MAM NA TYLE CZASU
                  > ABY ODDAĆ SIĘ JEJ BEZ OPAMIĘTANIA ISTNIEJĄ Z.A.S.A.D.Y A NIE REGUŁY -
                  SA
                  > TO TWARDE ZASADY OD KTÓRYCH NIE MA ODSTEPSTWA. No, to mówimy o tym samym.
                  MÓWIĄC O PEWNYCH REGUŁACH,
                  > PEWNYCH KONWENASNACH - JA OSOBIŚCIE MAM NA MYŚLI LUŹNE TRZYMANIE SIĘ ICH -
                  > TUTAJ NIE MA TWARDYCH ZASAD SZANOWNY PANIE!!!! Nie, to nie jest tak. Nie
                  jesteśmy dobrze wychowani od 8.00 do 16.00, tylko w ogóle. Albo nie jesteśmy
                  dobrze wychowani. Podobnie jak nie bywa się w ciązy tylko trochę.Reguła jest
                  dośc sztywna
                  >

                  >
                  > ZGODA - DLA MNIE OBECNA RZECZYWISTOŚĆ TEZ JEST NIE BARDZO.
                  No tak, ale Panu mimo wszystko bardziej to odpowoada niz mnie. Zresztą to już
                  chyba normalne. Kilka latm a takie zmiany, hi hi hi!
                  >
                  > >
                  > HISTORIA O FRAKU ARYSTOKRACIE I KELNERZE DLA MNIE OBIJA SIĘ JEDYNIE O CZYSTY
                  > SNOBIZM - TO TYLE Nie, nie ma Pan racji. Ja sam takie wypadki widywałem na
                  własne oczy. Poza tym - ja się njuz naprawdę nie musze snobować.
                  >
                  >
                  > CELNIE STOSOWANA FORMA W ŻYCIU POŁECZNYM I SZTUCE USZLACHETNIA I
                  > > WYSUBTELNIA.
                  > > Co przypomniawszy pozostaję z szacunkiem (też rupieć towarzyski, hu hu!)
                  >
                  > żYCIE SPOŁECZNE - JEDNAK WIDAC, ŻE DZIELI NAS PEWNA GRANICA WIEKOWA, GRANICA
                  > WYCHOWANIA I BYCIA W TAKIM A NIE INNYM SYSTEMIE Jakim? Komunistycznym? I
                  don't understand.- TO ZOSTAJE GDZIEŚ - ŻYCIE
                  > SPOŁECZNE (UŚMIECH)
                  >
                  > MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ PAN NIE OBRAZI - TO NIE BYŁA Z MOJEJ STRONY JAKAŚ
                  KONTRA -
                  >
                  > TAK MYSLĘ, TAK SĄDZĘ, TAK SIĘ WYPOWIADAM. BYŁEM W TEJ WYPOWIEDZI SZCZERY OD
                  > NADTO
                  > POZDRAWIAM Z WYRAZAMI SZACUNKU

                  O jakże miło się zrobiło na sam koniec! Oldskul! Ściskam dłoń z szacunkiem i
                  serdecznie
                  • gumista Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 18:29
                    mosteczek2 napisał:

                    > gumista napisał:
                    >
                    > > mosteczek2 napisał:
                    > >
                    > > > Pan sie będzie trzymał swoich zasad, a ja swoich, choć w tej mierze u
                    > ważam
                    > >
                    > > moje
                    > > >
                    > > > za lepsze.
                    > > PAŃSKI WYBÓR OPEROWAĆ TAKIMI WYKOPALISKAMI Daję Panu słowo honoru, że nawe
                    > t
                    > jeśli to wykopaliska, to nieboszczyk został pochowany całkiem niedawno i
                    wcale
                    > nie cuchnie. Ja tam się go nie brzydzę. Co więcej - uważam, że gośc wciąż
                    > żyje.>
                    > > SZANOWNY PANIE NIE MA CZEGOŚ LEPSZEGO LUB GORSZEGO - TO ZWYKŁE PRZYWITANIE
                    >
                    > > (POWITANIE JAK KTO WOLI). TO WSZYSTKO - ROBIENIE CZEGOŚ Z NICZEGO TRĄCI MI
                    >
                    > > TUTAJ TROCHĘ .....? (POWSTRZYMAŁEM SIĘ OD PEWNEGO OKRESLENIA, A TO TYLKO
                    > > DLATEGO ŻEBY MI TU LEPPERYZMEM NIE ZAJECHAŁO)
                    > Ależ Szanowny PAnie, proszę się nie krępować! Zmuszony jestem tylko zauważyc,
                    > że jako dziecko wychowane na warszawskiej Pradze też umiem niejedno. Ale to
                    > przecież nie należy (i dobrze!) do tematu tego forum.
                    >
                    > > TRZEBA TAK BYŁO OD RAZU USCISLIĆ, ŻE SŁOWO "WITAM" NIE PODOBA SIĘ PANU PRZ
                    > Y
                    > > PIERWSZYM NAPISANIU - TUTAJ SIĘ MOGE ZGODZIĆ No to cudo - bo to prostactwo
                    > -
                    > kilka dni temu otrzymałem taki liścick od pewnego chłopięcia z prośbą, dośc
                    > kategorycznie sformułowaną. jednym zręćznym ruchem skasowąłem ten mail.
                    > >
                    >
                    > > DLACZEGO NIE - OD REGUŁ SĄ ZAWSZE ODSTĘPSTWA. Tak. Tylko, żeby móc sobie
                    > pozwolic na odstępstwa, trzeba mieć od czego odstępować. To już sprawa
                    > zwyczjanej logiki. Najczęściej ostatnio o odstępowaniu od reguł wypowiadają
                    > się ci, którzy nie znają samych reguł - czy nie zauważył Pan tego ciekawego
                    > zjawiska przyrodniczego? Ciekawsze od spóźnionej wiosny!
                    > >
                    >
                    > > LUDZIE!!!! RATUNKU!!! PAN MI NIE MÓWI O UMOWIE SPOŁECZNEJ!!!! TO MI TRĄCI
                    > JUŻ
                    > > LATAMI 89 WSTECZ
                    > Sądzę, że Pan mnie opacznie zrozumiał. Umowa społeczna to jest nie tylko
                    > sieprpień '80 czy inny Okrągły Stół, ale określenie z zakresu socjologii.
                    > Zakłada ono istenie pewnych ogólnie obowiązujących zasad: Nie przychodzimy
                    w
                    > kąpielówkach na pogrzeby, nie plujemy w miejscasch publicznych, mówimy "dzień
                    > dobry", nie mordujemy starców, ale ustępujemy im miejsca w tramwajach itd.
                    > >
                    > >
                    > > DLA USCISLENIA PEWNYCH RZECZY (SKORO PAN SIĘ CZEPIA MI TEŻ WOLNO)
                    > > W SZACHACH - GRZE KRÓLEWSKIEJ, KTÓRĄ UWIELBIAM, JEDNAK NIE MAM NA TYLE CZA
                    > SU
                    > > ABY ODDAĆ SIĘ JEJ BEZ OPAMIĘTANIA ISTNIEJĄ Z.A.S.A.D.Y A NIE REGUŁY
                    > -
                    > SA
                    > > TO TWARDE ZASADY OD KTÓRYCH NIE MA ODSTEPSTWA. No, to mówimy o tym samym.
                    > MÓWIĄC O PEWNYCH REGUŁACH,
                    > > PEWNYCH KONWENASNACH - JA OSOBIŚCIE MAM NA MYŚLI LUŹNE TRZYMANIE SIĘ ICH -
                    >
                    > > TUTAJ NIE MA TWARDYCH ZASAD SZANOWNY PANIE!!!! Nie, to nie jest tak. Nie
                    > jesteśmy dobrze wychowani od 8.00 do 16.00, tylko w ogóle. Albo nie jesteśmy
                    > dobrze wychowani. Podobnie jak nie bywa się w ciązy tylko trochę.Reguła jest
                    > dośc sztywna
                    > >
                    >
                    > >
                    > > ZGODA - DLA MNIE OBECNA RZECZYWISTOŚĆ TEZ JEST NIE BARDZO.
                    > No tak, ale Panu mimo wszystko bardziej to odpowoada niz mnie. Zresztą to już
                    > chyba normalne. Kilka latm a takie zmiany, hi hi hi!
                    > >
                    > > >
                    > > HISTORIA O FRAKU ARYSTOKRACIE I KELNERZE DLA MNIE OBIJA SIĘ JEDYNIE O CZYS
                    > TY
                    > > SNOBIZM - TO TYLE Nie, nie ma Pan racji. Ja sam takie wypadki widywałem na
                    >
                    > własne oczy. Poza tym - ja się njuz naprawdę nie musze snobować.
                    > >
                    > >
                    > > CELNIE STOSOWANA FORMA W ŻYCIU POŁECZNYM I SZTUCE USZLACHETNIA I
                    > > > WYSUBTELNIA.
                    > > > Co przypomniawszy pozostaję z szacunkiem (też rupieć towarzyski, hu h
                    > u!)
                    > >
                    > > żYCIE SPOŁECZNE - JEDNAK WIDAC, ŻE DZIELI NAS PEWNA GRANICA WIEKOWA, GRANI
                    > CA
                    > > WYCHOWANIA I BYCIA W TAKIM A NIE INNYM SYSTEMIE Jakim? Komunistycznym? I
                    > don't understand.- TO ZOSTAJE GDZIEŚ - ŻYCIE
                    > > SPOŁECZNE (UŚMIECH)
                    > >
                    > > MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ PAN NIE OBRAZI - TO NIE BYŁA Z MOJEJ STRONY JAKAŚ
                    > KONTRA -
                    > >
                    > > TAK MYSLĘ, TAK SĄDZĘ, TAK SIĘ WYPOWIADAM. BYŁEM W TEJ WYPOWIEDZI SZCZERY O
                    > D
                    > > NADTO
                    > > POZDRAWIAM Z WYRAZAMI SZACUNKU
                    >
                    > O jakże miło się zrobiło na sam koniec! Oldskul! Ściskam dłoń z szacunkiem i
                    > serdecznie

                    Bardzo sie cieszę, że w kolejnej sprawie doszliśmy do porozumienia. Szkoda
                    tylko, że na forum - jednak niechaj inni tez przeczytają, co mi tam!
                    do miłego (bardzo optymistyczny) maciej
                    • ajon1 Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 19:05
                      gumista napisał:
                      > niechaj inni tez przeczytają, co mi tam!

                      Szanowni Panowie, Drodzy Koledzy - dyskusja ciekawa ale mam na przyszłość
                      wielką prośbę - jeśli inni mają to czytać to proszę kasować cytowane wypowiedzi
                      zostawiając tylko rzeczy najważniejsze bowiem dochodzi do sytuacji, że nie
                      wiadomo kto kogo cytuje, a oryginalna wypowiedź zajmuje 1% całej wiadomości.

                      Znam problem i też uważam, że rzeczywistość przestaje pasować do normalnych
                      ludzi. Stara szkoła, konwenanse, dobre wychowanie to nie są rzeczy do
                      reformowania. Te wartości kiedyś wrócą, jak już znudzi nam się "bylejakość" i
                      powszechnie panująca tandeta.
                      Czego wszystkim życzę
                      pozostając z szacunkiem
                      ajon
                      • mosteczek2 Re: Współczesna guma polska 19.03.03, 23:30
                        No wie Pan, być może kiedyś wrócą, ale juz nie będzie z czego ich
                        rekonstruować! A jakżeby - kiedy wymrą już ostatnie mamuty?
                        Kłaniam się nisko (oldskulowo)
                        • ajon1 Re: Współczesna guma polska 20.03.03, 08:45
                          Panie Tomaszu, dobre stare formy zachowań wrócą, mamuty nie wymrą tak szybko.
                          Wielu młodych ludzi docenia te wartości. Pan jest tego dobrym przykładem. Byle
                          tylko nie była to swego rodzaju moda, bo wtedy mogą one przyjąć postać
                          karykatury jak np. współczesne turnieje rycerskie.
                          Ten renesans jest dosyć silny i jak Pan to na pewno dostrzega dotyczy wielu
                          dziedzin życia w tym również sztuki. Byle to nie było związane jedynie z chęcią
                          bycia oryginalnym czy panującą modą. Jeśli czerpiemy ze starych, dobrych
                          wartości to nie może to być tylko naśladowanie formy ale świadomy wybór.
                          Ja jestem w pewnym stopniu konformistą, ale bardzo szanuję wartości, o których
                          piszemy. Przedwojenny maturzysta był człowiekiem o wiele bardziej kulturalnym i
                          towarzysko obytym niż niejeden dzisiejszy profesor.
                          Jednak wbrew obecnej rzeczywistości jestem optymistą, trzeba tylko chronić
                          mamuty (ale nie zamykać ich w rezerwatach !)
                          Serdecznie pozdrawiam
                          • gumista Re: Współczesna guma polska 20.03.03, 09:08
                            ajon1 napisał:

                            > Panie Tomaszu, dobre stare formy zachowań wrócą, mamuty nie wymrą tak szybko.
                            > Wielu młodych ludzi docenia te wartości. Pan jest tego dobrym przykładem.
                            Byle
                            > tylko nie była to swego rodzaju moda, bo wtedy mogą one przyjąć postać
                            > karykatury jak np. współczesne turnieje rycerskie.
                            > Ten renesans jest dosyć silny i jak Pan to na pewno dostrzega dotyczy wielu
                            > dziedzin życia w tym również sztuki. Byle to nie było związane jedynie z
                            chęcią
                            >
                            > bycia oryginalnym czy panującą modą. Jeśli czerpiemy ze starych, dobrych
                            > wartości to nie może to być tylko naśladowanie formy ale świadomy wybór.
                            > Ja jestem w pewnym stopniu konformistą, ale bardzo szanuję wartości, o
                            których
                            > piszemy. Przedwojenny maturzysta był człowiekiem o wiele bardziej kulturalnym
                            i
                            >
                            > towarzysko obytym niż niejeden dzisiejszy profesor.
                            > Jednak wbrew obecnej rzeczywistości jestem optymistą, trzeba tylko chronić
                            > mamuty (ale nie zamykać ich w rezerwatach !)
                            > Serdecznie pozdrawiam

                            ŚWIĘTE SŁOWA - PODPISUJĘ SIĘ POD NIMI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka