Dodaj do ulubionych

Lewica-prawica

12.10.06, 18:31
W związku z całkowitym pomieszaniem, a nawet przypisywaniem sobie wbrew
rozsądkowi pogladów prawicowych, zaś zarzucanie innym lewicowych (fuj) :)
przez dyskutantów we wszystkich publikatorach - postanowiłam się douczyć i
zorientować raz na zawsze czym jest prawica, a czym lewica.
Zacznę od spraw gospodarczych. Korzystam z opracowania na stronie tomcuk.pl
uzupełniając w miarę potrzeby.

Na razie skrótowo:
SYSTEM GOSPODARCZY
PRAWICA: Wolny rynek i wolna konkurencja, swoboda umów.
LEWICA: Interwencjonizm państwowy i protekcjonizm z systemem dotacji i
subwencji, prowadzącym do korupcji, nepotyzmu.

WŁASNOŚĆ
PRAWICA: Własność prywatna jako podstawa systemu gospodarczego. Dbałość o
własność prywatną, jako nieograniczone dobro jednostki. Prywatyzacja.
LEWICA: Najważniejsza własność państwowa, państwowe przedsiębiorstwa. Niechęć
do własności prywatnej, liczne ograniczenia, konfiskaty, zakazy. Nacjonalizacja.

BIUROKRACJA
PRAWICA: Ograniczona liczba urzędów i wysoko opłacanych urzędników.
LEWICA: Rozbudowana biurokracja z systemem zakazów, zezwoleń, koncesji,
kontyngentów itp, prowadzącym do korupcji, nepotyzmu.

ROLA PAŃSTWA
PRAWICA: Państwo ograniczone do minimum, zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa
i przestrzeganie prawa.
LEWICA: Rozbudowane państwo z systemem zabezpieczeń społecznych i
redystrybucją dóbr (państwowa służba zdrowia, edukacja, pomoc społeczna,
państwowy system emerytalny, dotowana kultura).

PODATKI
PRAWICA: Niskie, proste, nieskomplikowane podatki.
LEWICA: Wysokie podatki, progresywne skale podatkowe ze skomplikowanym
systemem zwolnień.

BUDZET PANSTWA
PRAWICA: Mały, zrównoważony budżet, jak najmniejsza redystrybucja dochodu
narodowego.
LEWICA: Rozbudowane państwo z systemem zabezpieczeń społecznych i
redystrybucją dóbr (państwowa służba zdrowia, edukacja, pomoc społeczna,
państwowy system emerytalny, dotowana kultura).

WOJSKO
PRAWICA: Ochotnicza armia zawodowa, składająca się z dobrze wyszkolonych i
dobrze opłaconych profesjonalistów.
LEWICA: Źle wyszkolona i niedofinansowana armia z powszechnego poboru.

STOSUNKI MIEDZYNARODOWE
PRAWICA: Jak najszersza pokojowa współpraca międzynarodowa, bez zbędnych
zakazów i ceł, wolny handel międzynarodowy, globalizacja.
LEWICA: Skomplikowany system ceł, dopłat eksportowych, zakazów, kontyngentów,
protekcjonizm, antyglobalizacja.

STOSUNEK DO SAMORZADNOSCI
PRAWICA: Decentralizacja
LEWICA: Centralizacja

WOLNOŚĆ
PRAWICA: Nieograniczona wolność jednostek polityczna i ekonomiczna.
LEWICA: Ograniczanie wolności przepisami prawa, zakazami, nakazami, itp.
Upolitycznienie.

ROWNOSC
PRAWICA: Najważniejsza równość w stosunku do prawa (większość jest bogata, a
ubodzy są tylko ci, którzy nie chcą pracować). Równość szans.
LEWICA: Ważniejsza równość ekonomiczna niż polityczna (większość ma mało, ale
tyle samo, a część bardzo bogata).

STOSUNEK DO JEDNOSTKI
PRAWICA: Prawica traktuje jednostki jako odpowiedzialne za własne życie i
postępowanie, które umieją same o siebie zadbać.
LEWICA: Lewica wychodzi z założenia, że państwo wie lepiej, co jest dobre dla
społeczeństwa.

JEDNOSTKA A KOLEKTYW
PRAWICA: Jednostka ważniejsza niż kolektyw. Liczenie się z życiem i szczęściem
każdego człowieka.
LEWICA: Kolektywizm ważniejszy niż indywidualizm. Nie liczenie się z dobrem
pojedynczych osób.

No to jakie mamy rządy?
...
A jakie poglądy?
Ja zdecydowanie prawicowe. Zdecydowanie.






Obserwuj wątek
    • habitus Liberalizm 12.10.06, 18:42
      Przepraszam za to straszne słowo, będące obelgą w ustach przywódcy
      partii"prawicowej". (oj wagarowało się z lekcji ekonomii... co ja mówię, w
      ekonomii politycznej socjalizmu - taką wykładano na studiach za czasów naszych
      przywódców - "liberał" to też była obelga - więc to stąd!).

      Liberalizm ekonomiczny

      Liberalizm ekonomiczny (leseferyzm) postuluje wycofanie się państwa z ingerencji
      w gospodarkę. Postuluje prywatyzację, deregulację, obniżenie podatków i barier
      celnych.

      Ekonomiczny liberalizm jest przeciwny socjaldemokratycznemu modelowi państwa
      opiekuńczego. Europejscy liberałowie nie są generalnie przeciwni umiarkowanej
      ingerencji państwa w służbę zdrowia, edukację, emerytury, walkę z biedą i
      bezrobociem. Konserwatywni liberałowie i libertarianie postulują ograniczenie
      roli państwa również w tych dziedzinach, proponując całkowitą prywatyzację lub
      mieszane modele prywatno-państwowe (jak np. w polskim zreformowanym systemie
      emerytalnym).

      Liberałowie nie postulują walki z biedą i bezrobociem. Sposobem rozwiązania tych
      problemów jest obniżenie podatków, a tym samym pozostawienie w kieszeni
      podatnika pieniędzy na inwestycje, które to tworzą miejsca pracy i powodują
      obniżenie poziomu bezrobocia.
      [edytuj]

      Liberalizm społeczny

      Liberalizm społeczny jest za zachowaniem i rozszerzeniem praw i wolności
      obywatelskich, takich jak wolność słowa, wolność prasy, wolność religii itd.
      Partie liberalne są świeckie, choć niekoniecznie antyklerykalne. Pod tym
      względem do partii liberalnych zalicza się też partie lewicowe.

      Europejscy i amerykańscy liberałowie są za równouprawnieniem niezależnie od płci
      i rasy, w tym prawom zakazującym dyskryminacji w miejscu pracy. Duża część
      liberałów jest za prawem do aborcji, do eutanazji, dekryminalizacją niektórych
      środków psychoaktywnych i równymi prawami dla homoseksualistów, w tym za prawnym
      uznaniem związków homoseksualnych, choć niekoniecznie zrównaniem ich z
      heteroseksualnym małżeństwem. Poglądy te odrzuca konserwatywny liberalizm.

      /Wikipedia/
    • kotwicz69 Re: Lewica-prawica 12.10.06, 18:42
      pomieszania z poplataniem......;)
      • kotwicz69 Re: Lewica-prawica 12.10.06, 18:51
        no to ja moze ze swej strony przedstawie deklaracje polityczna, ktora wyglada
        na jak najbardziej prawicowa......:

        "...W dziedzinie polityki zagranicznej i wewnętrznej za najważniejsze uważamy
        poniższe postulaty i określamy je jako wytyczne dla swoich inicjatyw.

        1. Działanie na rzecz bezpieczeństwa państwa w sojuszu NATO i przez ścisłą
        współpracę militarną z USA. Istotnym elementem takiej współpracy byłoby
        zakupywanie sprzętu wojskowego wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, nie zaś w
        krajach europejskich, które mogą być podatne na naciski ze strony Rosji.

        2. Przeprowadzenie ogólnokrajowej dekomunizacji i deagentyzacji. Oznaczałoby to
        zakaz pełnienia służby publicznej dla byłych członków PZPR, ZSL i SD,
        aktualnych i byłych członków KPP oraz byłych agentów i pracowników służb
        specjalnych PRL i ZSRR. Pożądane byłoby również odebranie biernego prawa
        wyborczego wymienionym grupom obywateli.

        3. Wprowadzenie ochotniczej armii zawodowej i zaniechanie poboru. Zwiększenie
        wydatków zbrojeniowych dla unowocześnienia polskiego wojska. Powszechne
        szkolenie młodzieży w dziedzinie obrony terytorialnej.

        4. Poniesienie jakości działania policji, prokuratury i sądownictwa oraz
        zwiększenie wydatków w tych dziedzinach. Przywrócenie kary głównej, wzmocnienie
        działań przeciwko przestępczości zorganizowanej i surowsze traktowanie
        przestępstw, także tzw. drobnych. Poszerzenie prawnego pojęcia obrony
        koniecznej.

        5. Stopniowe ograniczenie kompetencji rządu do zakresu niezbędnego dla
        realizacji polityki zagranicznej i zadań wewnętrznych koniecznych z punktu
        widzenia postulatu pomocniczości państwa. Zmniejszenie liczby ministerstw,
        agend rządowych i urzędów centralnych, liczby posłów, senatorów, radnych i
        urzędników państwowych. Zmniejszenie obsady polskich przedstawicielstw
        dyplomatycznych.

        6. Stopniowe przedefiniowanie roli i zadań związków zawodowych w miarę
        odchodzenia państwa od funkcji pracodawcy. Związki powinny być organizacjami
        profesjonalnymi nie biorącymi na siebie obowiązków partii politycznych, a
        problemy płacowe winny być rozwiązywane z udziałem pracowników i pracodawców,
        bez angażowania w te sprawy rządu.

        7. Polityczne wspieranie centroprawicy, zwalczanie centrolewicy i lewicy (SLD,
        SdPL, PSL, UP, SRP, PD, SD, KPP itp.). W szczególności wykluczamy zawieranie
        porozumień wyborczych i politycznych z partiami lewej strony niezależnie od
        rodzaju wyborów. Na szczeblu samorządowym nie będziemy tworzyć koalicji z
        ugrupowaniami lokalnymi (tzw. apolitycznymi). Wykluczamy poparcie wyborcze
        Prawicy RP dla kandydatów nie będących członkami tej partii......"
        _________________
    • habitus Re: Lewica-prawica 12.10.06, 18:53
      Dalsze rozważania.
      Teraz wartości:

      RODZINA
      PRAWICA: Podstawa społeczeństwa, którą należy wspierać.
      LEWICA: Krytyka rodziny, lansowanie homoseksualizmu, feminizmu, aborcji, eutanazji.

      STOSUNEK DO TRADYCJI
      PRAWICA: Kultywowanie tradycji.
      LEWICA: Odcinanie się od tradycji jako zbędnego balastu, polityczna poprawność.

      KOSCIOL
      PRAWICA: Wartości chrześcijańskie jako podstawa moralności
      LEWICA: Krytyka kościoła i wartości chrześcijańskich

      SLOWO
      PRAWICA: “prawica” kojarzy się pozytywnie: człowiek prawy, prawdomówny, prawda,
      prawo.
      LEWICA: “lewica” kojarzy się negatywnie: lewizna, lewe ręce do roboty, lewe
      dokumenty, lewy pracownik, lewactwo, wstać lewą nogą, mieć dwie lewe ręce.

      Teoria państwa w katolickiej nauce społecznej – według tej koncepcji państwo
      istnieje w świadomości człowieka i ma za zadanie służyć poprawie jakości bytu
      obywateli.

      Jakie mamy rządy?
      ...
      A jakie poglądy?
      Ja umiarkowanie prawicowe. Zdecydowanie umiarkowanie.



      • kotwicz69 Re: Lewica-prawica 12.10.06, 19:05
        no jesli chodzi o:
        Rodzine
        Stosunek do tradycji
        Kosciol
        i pytaniem jakie mamy rzady......chyba nie trafilas......
    • habitus Coś dla Ralstona :) 12.10.06, 19:17
      Korporacjonizm - zasada społeczno-ekonomiczna, stworzona w XIX wieku, rozwijana
      i wprowadzana w życie w pierwszej połowie wieku XX.

      Korporacjonizm za podstawę porządku społecznego uznaje porozumienie (nawet
      przymusowe) wszystkich pracujących w danym zawodzie, niezależnie od ich statusu
      ekonomicznego - pracowników i pracodawców, w ramach jednego stowarzyszenia,
      korporacji. Opiera się na solidaryzmie. (tak, tak - na solidaryzmie!) Wyraźnie
      nawiązuje do średniowiecznego systemu gildi, cechów oraz stowarzyszeń
      studenckich. Zakłada, że pracownicy i właściciele mają identyczne cele oraz
      interesy, dlatego będą wspólnie dążyć do sukcesu tej formy samorządu. Korporacja
      ma dbać nie tylko o materialny dobrobyt swych członków (choćby porzez nadawanie
      przywilejów), ale także o ich rozwój społeczny i kulturalny.

      Doktryna korporacjonizmu była sciśle związana z naukami społecznymi kościoła
      katolickiego i kształtowała się w ostrej opozycji wobec komunizmu (marksizmu) i
      kapitalizmu (liberalizmu gospodarczego). Korporacjonizm, także jako podstawę
      systemu politycznego, poparł w encyklice Quadragesimo Anno (wydanej 15 maja
      1931) papież Pius XI.
    • habitus Co się należy czyli kraj żebraków. 12.10.06, 19:23
      Kraj żebraków czyli "Co ci się należy od Polski?" (9 października 2006)

      Od jakiegoś czasu polskie media prześcigają się w różnego rodzaju poradnictwie
      skierowanym do swoich czytelników. Ostatnio w modzie jest informowanie ludzi,
      jakie to socjalne prawa im przysługują. "Super Express" posunął się nawet do
      zatytułowania swojego cyklu porad dość oryginalnie: "Co ci się należy od
      Polski". Przeciętny czytelnik tego brukowca (ale nie tylko jego - ostatnio także
      "Dziennik" instruował "co i jak") dowiaduje się jak wielka rozpościera się przed
      nim gama zasiłków do wzięcia. Fakt, że wielu czytelników zapewne już dobrze się
      w tych sprawach orientuje, bowiem tendencja zachęcania ludzi do
      zinstytucjonalizowanego żebractwa płynie wszak z góry. Skoro instytucje
      państwowe co rusz podkreślają, ile to pieniędzy należy nam się np. z Unii
      Europejskiej, to cóż właściwie się dziwić, że żebractwo staje się obecnie bardzo
      modnym stylem życia.
      Na zmianę tego stylu życia w najbliższym czasie raczej się nie zanosi.
      Licytowanie się przez liderów partyjnych w parlamencie, kto jest bardziej
      "solidarny społecznie" i kto rozda więcej pieniędzy podatników na "wsparcie dla
      ubogich", staje się już wręcz obrzydliwe. Ale jeszcze inna rzecz każe
      domniemywać, że Polska szybko nie przestanie być krajem żebraków. Otóż 1
      października br. weszły w życie nowe kryteria przyznawania zasiłków z ośrodków
      pomocy społecznej, a konkretnie - zostały one podwyższone. Oznacza to, że
      kolejnych kilkaset tysięcy Polaków będzie miało szanse na to, by stać się
      żebrakami. Jestem przekonany, że dzięki instruktażom "Dziennika" czy "Super
      Expressu", ale przede wszystkim dzięki skretyniałym politykom, liczba żebraków
      korzystających z upaństwowionej jałmużny lawinowo wzrośnie.
      Napisałem kiedyś, że współczesne tzw. państwa opiekuńcze całkowicie
      przewartościowały sposób patrzenia na życie, na człowieka... Dziś powodem do
      dumy dla skretyniałych politykierów jest nie to, ile ludzi żyje godnie dzięki
      własnej pracy i wysiłkowi, lecz to, ile objętych jest zasiłkami. O ile kiedyś
      można było uważać, że im mniej obywateli korzysta z zasiłków tym społeczeństwo
      bardziej bogatsze i szczęśliwsze, o tyle teraz odwrotnie: lepiej jest tam, gdzie
      jest więcej zasiłków.
      Skretyniali politycy sądzą, że dzięki tej fałszywej hojności zyskają sympatię
      ludu. Grubo się mylą. Lud gardzi nimi. Ale jak ma być inaczej, skoro tenże lud
      uczony jest przez tych kretynów nie tego, że jałmużna to akt serca, czy
      chrześcijańska, niewymuszona ustawą powinność względem ubogiego, lecz coś co "mu
      się należy". A skoro się należy, to "nie gadać tylko dawać!".

      Paweł Sztąberek
    • habitus Państwo liberalne czy solidarne. 12.10.06, 19:30
      Cóż, gdybyśmy mieli być zbyt pamiętliwi to moglibyśmy przypomnieć, że swój
      udział w powstaniu tego - jak to się wyraża marszałek Jurek - "państwa
      liberalnego", które stworzyło żerowisko dla wszelkiej postkomuny, miał m.in. nie
      kto inny, jak poseł OKP z 1989 roku, właśnie p. Marek Jurek. W słynnym
      głosowaniu, które gen. Jaruzelskiego wyniosło na fotel prezydenta państwa,
      wstrzymał się on od głosu. Zazwyczaj to ówczesne fatalne wstrzymanie, uważane za
      jeden z istotnych elementów umów okrągłego stołu, wypomina się dziś posłowi
      Rokicie, zapominając, że nie był on jedynym, ale mniejsza z tym. Znacznie gorsze
      jest, iż dziś odpowiedzialnym za patologie III RP wini marszałek Jurek jakieś
      "państwo liberalne", którego nigdy w III RP nie było. Było za to państwo
      postkomunistyczne, państwo etatystyczne, państwo rozdętego socjalu i dławiących
      przedsiębiorczość koncesji, państwo wysokich podatków i braku szacunku dla
      własności prywatnej, państwo "kapitalistycznych wyzyskiwaczy" i "dobrych,
      szlachetnych i bezinteresownych związkowców"... I gdzie pan marszałek Jurek
      widzi tu jeszcze miejsce dla "państwa liberalnego"?

      Ludwig von Mises tak pisze w "Interwencjonizmie": "Naiwne jest więc twierdzenie,
      że prawdziwi liberałowie, przez to, że popierają prywatną własność są
      jednocześnie wrogami państwa, gdyż chcą ograniczyć jego działalność. Nie są
      wrogami państwa, tylko przeciwnikami socjalizmu i interwencjonizmu, ponieważ
      wierzą oni w nadrzędną skuteczność gospodarki rynkowej. Chcą jednocześnie
      silnego i dobrze zorganizowanego państwa, gdyż przyznali mu ważne zadania:
      ochronę systemu gospodarki rynkowej".
      PS
      • kotwicz69 Re: Państwo liberalne czy solidarne. 12.10.06, 19:55
        "....Trudno zrozumieć, w jaki sposób ludzi, którzy wyrzekli się rządzenia
        samymi sobą, mogliby dokonać właściwego wyboru tych, którzy mają nimi rządzić.
        Trudno uwierzyć, aby głosowanie zniewolonych ludzi mogło kiedykolwiek powołać
        rząd liberalny, silny i mądry....."
        Alexis de Tocqueville

        "....Naszych współczesnych ustawicznie zżerają dwie sprzeczne namiętności:
        potrzeba, by ktoś prowadził ich za rękę, i pragnienie zachowania wolności. Nie
        mogąc się pozbyć żadnego z tych przeciwnych instynktów, starają się zaspokoić
        oba naraz. Marzą więc o jednej, opiekuńczej i wszechobecnej władzy, którą
        wybieraliby jednak wszyscy obywatele. Kojarzą centralizację z wolnością ludu.
        To im przynosi pewną ulgę. Żyją pod ciągłą kuratelą, ale pociesza ich myśl, że
        sami wybrali swoich opiekunów....."
        Alexis de Tocqueville

        "....Często słyszymy o potrzebie wyboru między lewicą i prawicą. Chciałbym
        jednak zasugerować, że nie istnieje coś takiego, jak lewica i prawica. Jest
        tylko góra i dół. Możemy podążać w górę, w stronę naszego odwiecznego snu -
        wolności jednostki, powiązanej jednocześnie z prawem i porządkiem, lub w dół -
        w stronę totalitaryzmu. Ci, którzy chcą poświęcić naszą wolność w zamian za
        opiekę społeczną i bezpieczeństwo, wybrali ścieżkę wiodącą w dół...."
        Ronald Reagan

        "....Za każdym razem, gdy rząd usiłuje zająć się naszymi sprawami, kosztuje to
        więcej i rezultaty są gorsze, niż gdybyśmy się tym zajęli sami..."
        Benjamin Constant
    • sto_bajek Hmm, Habitus.... 12.10.06, 20:40
      Jak czytam to zestawienie Lewicy i Prawicy w cytowanym przez ciebie tekscie to
      widac juz po jezyku, ze autor wyraznie opowiada sie za jednym i przeciw drugiemu.

      Poza tym, zdaje mi sie troche sztucznie grupuje sie poglady na bardzo odlegle
      tematy. Mnie sie wydaje, tak po inzyniersku, ze kazdy ma poglady w postaci
      wektora o ilus wspolrzednych. tyle wspolrzednych ile problemow. Np. wez tylko
      dwa: aborcja i wojna w Iraku/wysylanie tam wojska polskiego. I zaloz ze mozesz
      byc tylko ZA lub PRZECIW.

      Masz czetry mozliwe poglady:

      Aborcja -TAK, Wojsko do Iraku - TAK
      Aborcja - NIE, Wojsko do Iraku -Nie
      Aborcja -NIe, Wojsko do Iraku - TAK
      Aborcja TAK, Wojsko do Iraku -NIE

      Mozesz, jak sadze spotkac ludzi ktorzy wyznaja wszystkie czetry z tych pogladow.
      Czy da sie do jednoznacznie sklasyfikowac jako LEWE - PRAWE?

      Musze sie przyznac ze jak idzie o gospodarke to mi sie ostatnio stepil moj
      liberalizm. Np. zastanawiam sie czy mnie jako klientowi naprawde oplaca sie aby
      np. prywatyzowac energetyke. Albo koleje. Patrzac na Niemcy i Anglie - mam
      watpliwosci.

      Sto_bajek, fanatyczny milosnik tekstu Kolakowskiego "Jak byc
      liberalno-konserwatywnym socjalista?". poelcam kazdemu lekture.
      • habitus Re: Hmm, Habitus.... 13.10.06, 00:11
        CBDU :))))
        Dlatego "moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze swary głupie? Wszak i tak
        zginiemy w zupie."
        Zauważyłam sympatię dla jednej opcji. Sądzę jednak, że nikt kto się zaczyna
        interesować politologią a nie tylko podgrzewaniem waśni plemiennych, nie może
        czuć sympatii do socjalizmu. Jest on bowiem niemoralny i w dodatku przebrany za
        dobrodzieja. Tak by mi z psychologii wynikało.
        Natomiast ci, którzy toczą waśnie i wymyślają sobie (odpowiednio) od liberałów
        czy komuchów albo nie mają pojęcia co te słowa znaczą, albo po prostu robią
        pokazówę dla publiki. Dlatego ja tego nie kupuję,po prostu nie kupuję.
        Nie od dziś wiadomo, że największy wróg to najbliższy sąsiad, sąsiednia wioska,
        pobliskie miasto, graniczący kraj.
        Które partie najbardziej się kłócą? Te najbardziej podobne.
        W PO, PiS, SLD, PSL a nawet jak podejrzewam w Samoobronie i LPR są ludzie,
        którzy współpracują w komisjach i zespołach problemowych, rozumieją potrzebę
        zmian i sposób ich przeprowadzenia. Całą awanturę można sprowadzić do góra 10
        polityków, którzy toczą PRYWATNĄ wojne. Paraliżuje to spore państwo i życzę
        sobie natychmiastowego zakończenia tych harców. Mam ochotę tam wpaść i rozdać
        parę klapsów (chociaż jestem przeciwna biciu), bo już nie mogę słuchać tego: "A
        bo plopse panią on zacoł", "Klamies, to ty zacoleś", "Nie, bo ty mi zabrałeś
        wiaderko i dałeś w łep łopatkom", "Plose pani, on kłamie, wiaderko było Waldka"...
        Cicho mi tam być w tej piaskownicy, bo kolacji nie będzie!!!!
        • kotwicz69 Do nabycia w kazdym kiosku.......;) 13.10.06, 03:55
          prawica.net/node/2966
          • bogo2 Re: Do nabycia w kazdym kiosku.......;) 13.10.06, 16:39
            a ty co ...?
            za sieciowego sprzedawce robisz ostatnio..?
            a moze to zakamuflowana prowokacja...?
            na moj rozum... nic pies,to ni wydra.
            szkoda nicku "kotowicz69" na takie bzdury...


            kotwicz69 napisał:

            > prawica.net/node/2966
            • kotwicz69 Re: Do nabycia w kazdym kiosku.......;) 13.10.06, 17:46
              wrzuc na luz.......to przeciez zart i nic innego.......
    • bogo2 Re: Lewica-prawica 13.10.06, 16:52
      dzieki habitus...
      dzieki tobie i ja sie poduczylem...
      wyszlo mi, ze balcerowicz, to najbardziej skrajna prawica w 4-tej rp...
      dlaczego chca sie go pozbyc, zbyt prawicowy..?


      habitus napisał:

      > W związku z całkowitym pomieszaniem, a nawet przypisywaniem sobie wbrew
      > rozsądkowi pogladów prawicowych, zaś zarzucanie innym lewicowych (fuj) :)
      > przez dyskutantów we wszystkich publikatorach - postanowiłam się douczyć i
      > zorientować raz na zawsze czym jest prawica,

      > Na razie skrótowo:
      > PRAWICA: Wolny rynek i wolna konkurencja, swoboda umów.
      > PRAWICA: Własność prywatna jako podstawa systemu gospodarczego. Dbałość o
      > własność prywatną, jako nieograniczone dobro jednostki. Prywatyzacja.
      > PRAWICA: Ograniczona liczba urzędów i wysoko opłacanych urzędników.
      > kontyngentów itp, prowadzącym do korupcji, nepotyzmu.
      > PRAWICA: Państwo ograniczone do minimum, zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa
      > i przestrzeganie prawa.
      > PRAWICA: Niskie, proste, nieskomplikowane podatki.
      > PRAWICA: Mały, zrównoważony budżet, jak najmniejsza redystrybucja dochodu
      > narodowego.
      > PRAWICA: Ochotnicza armia zawodowa, składająca się z dobrze wyszkolonych i
      > dobrze opłaconych profesjonalistów.
      > PRAWICA: Jak najszersza pokojowa współpraca międzynarodowa, bez zbędnych
      > zakazów i ceł, wolny handel międzynarodowy, globalizacja.
      > PRAWICA: Decentralizacja
      > PRAWICA: Nieograniczona wolność jednostek polityczna i ekonomiczna.
      > PRAWICA: Najważniejsza równość w stosunku do prawa (większość jest bogata, a
      > ubodzy są tylko ci, którzy nie chcą pracować). Równość szans.
      > PRAWICA: Prawica traktuje jednostki jako odpowiedzialne za własne życie i
      > postępowanie, które umieją same o siebie zadbać.
      > PRAWICA: Jednostka ważniejsza niż kolektyw. Liczenie się z życiem i szczęściem
      > każdego człowieka.
      • habitus Re: Lewica-prawica 13.10.06, 21:08
        No właśnie...
        • ormond Re: Lewica-prawica 14.10.06, 12:40
          habitus napisał:

          > No właśnie...

          Chyba liczy sie kontekst historyczno-polityczny.

          W PRL skrajnie prawicowy byl KOR, a dzisiaj na prawicy sa populistyczne LPR i
          Samoobrona.

          A gdzie plasuje sie NSDAP, partia, ktora miala w nazwie slowo socjalizm?

          We Wloszech i Francji partej komunistyczne dzialaja i zgadzja sie na ramy
          demokracji, czy przeszly na pozycje prawicowe?

          A Kosciol Katolicki, organizacja feudalna, ktora rownie dobrze egzystuje sie w
          kontekscie lewicy (np. Ameryka Lacinska) jak i prawicy (np. Polska)?

          itd...
          • habitus Re: Lewica-prawica 14.10.06, 14:33
            Kościł katolicki jest najbogatszą na świecie organizacją non profit na świecie.
            Następny jest Harvard :) Ale bardzo blisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka