Dodaj do ulubionych

prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierząt

22.11.06, 17:52
i tak ważka jest niewątpliwe secesyjna, a krowa socrealistyczna. Romański
jest chyba nosorożec, a gotycki szkielet żyrafy. Lwy, zważywszy ich obecność
na obrazach Ociepki i Rousseau zwanego celnikiem, na pewno naiwne. Rokokowe
pudle strzyżone przez psich mistrzów grzebienia, a byki kubistyczne.
Ekspresjonistyczne rozpłaszczone packami muchy, a myszy z trzecim uchem
futurystyczne. Hiperrealistyczne to chyba świnie, a chimery konceptualne.
Obserwuj wątek
    • istna Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 22.11.06, 18:44
      Natomiast młode osobniki z wielkimi oczami to sam kicz, powinny się wstydzić i
      nie kalać tła swą obecnością, aż do osiąngięcia umiarkowanej brzydoty wieku
      dojrzałego, o!
      • mateuszwierzbicki Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 22.11.06, 19:37
        jak to, atak na mój wiek dojrzały? :)
    • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 07:38
      Znaczy ja widzialem kubistyczne pudle ongi.
      A mialem tez kiedys kierownika ktory byl wypisz wymaluj romanski, okragly,
      przysadzisty, z wyraznymi funckjami obronnymi i mial oczka jak otwory
      strzelnicze. A jak sie napil, to taki bardziej dekonstrukcjonistyczny byl.
      • funghettino Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 09:42
        moj kot zdecydownie na obrazy pollocka sie napatrzyl zanim sie urodzil i
        ciapkowaty taki wyszedl
        • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 09:56
          Myslalem czy mrowki nie sa od Mondriana, ale nie.

          Cudowronki czyli rajskie ptaki sa niewatpliwie odpustowe.
          A socrealistyczne, Mateusz to byly dinozaury. Narodowym socjalistom tez by sie
          nadaly. Taki np. argentinosaurus:
          www.dinosoria.com/lexique_espece/argentinosaurus_002.jpg
          Albo tu:
          www.faithalone.com/argentinosaurus.jpg
          (Nawiasem mowiac - strona Giertycha jakiegos).
          Jeszcze jakby im sie dalo po bokach jakie kolumienki rabnac to juz bylby calkiem
          sukces.
          Zreszta, Lem, mial podobne intuicje, w koncu kurdle i Panstwochod Kurdlandii to
          niby co jest?
          • funghettino Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 10:03
            mrowka niewatpliwie od dalego salvadora wyszla
            • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 10:04
              Ja bym sie na Boscha popatrzyl:-))
              • funghettino Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 10:40
                w poszukiwaniu mrowek? mi sie jakies hieny i inne takie podejrzane zwierzeta z
                boschem kojarza :)
                • zielonamysz Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 10:54
                  Zuki,pancerniki socrealistyczne czy futurystyczne?
                  jedno jakos blisko drugiego.
                  • funghettino Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 11:01
                    zuki to zalezy- jak takie wielkie i brazowe to socrealizm, jak fioletowe,
                    czarne, czy inne to moze nawet za secesyjne ujda
                  • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 11:02
                    Tez Bosch, taki jak tu wyguglalem:
                    www.mi-nn.ru/wysiwyg/images/lib1/boschGWS20_230H_1.jpg
                    • funghettino Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 11:11
                      to jak taki rekin wyglada, o taki:
                      www.animalinelmondo.com/images/pesci/martello.jpg
                      • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 23.11.06, 11:20
                        A gdzie rekin-sierp, tak do kompletu?
                      • brezly A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:25
                        Ten minimalizm. To juz raczej design niz sztuka?
                        • millefiori Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:38
                          Krowe Eureke mamy na stanie, z dotacja unijna, stado krolikow pani Nociowej,
                          koty z Magistrem, Profesorem, Docentem i Docentowna na czele, Labedzia po pani
                          Ledzie...
                          • millefiori Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:40
                            Ryba-miecze-grunwaldzkie (patriotyczna) sie nie chciala zmiescic w basenie p-poz...
                            • brezly Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:43
                              Pani sugeruje koniecznosc istnienia tzw. zwierzat okolicznosciowych, co cos maja
                              upamietniac. To jak tak fialtelistycznie lecimy to ja bym poruszyl kwestie
                              "zwierzat z bledem" , np.
                              • millefiori Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:49
                                Delfiny z buziami w ciup
                                • brezly Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:50
                                  Takoz zaba takowa. Pomni pani ten dowcip o zabie u fotografa? __)))
                                  • millefiori Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:51
                                    Pomne:)
                                    Lwy romańskie z bardzo ludzkimi buziakami...
                                    • brezly A Gargulce? :-)) 23.11.06, 11:53
                                      Ja jestem swiezo po ksiazce o Marcu 1968 i jezyku propagandy, to nie jestem
                                      bezstronny:-)
                                      • millefiori Re: A Gargulce? :-)) 23.11.06, 11:54
                                        hehe, uzywalim i tego:)
                                    • millefiori Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:53
                                      No i caly zwierzyniec fantastyczny, od gryfow poczynajac. W Lancucie w sali
                                      balowej byl taki jeden we fryzie calym gryfonowym, dosc filuternie przez artyste
                                      potraktowany:)
                                      • millefiori Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:58
                                        A gdyby jednorozec byl dwurozcem, to niebylby tak atrakcyjny...
                                      • brezly Re: A taka np . dzdzownica? 23.11.06, 11:58
                                        Generalnie sa zwierzeta panstwowotworcze. Najchetniej jak to jest hybryda
                                        wielkich kotow z ptakami drapieznymi. No bo zeby tak np. jakis kraj mial w godle
                                        i na scianie w parlamencie jamnika z glowa i skrzydlami dzieciola, to sie nie
                                        spotyka.
                                        Albo jakis melanz osmiornicy z nietoperzem.

                                        Czemus zglodnialem, wiec sie oddalam.
    • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 24.11.06, 07:53
      Hipopotam jest na pewno rubensowski, zwlaszcza karlowaty.
      A jakie zwierze byloby renesansowe?
      • millefiori Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 24.11.06, 08:04
        Z ktorej strony nie spojrze, tylko kon pasuje.
        • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 24.11.06, 08:07
          Chyba ze szkilet czegos, nie. Klatak zebrowa taka bardzije jest, co?
          CzeFiori:-)
          • zielonamysz Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 24.11.06, 08:17
            Charty mi pasujom i ogary co poszły w las do renesansu.
            Dzien dobry wszystkim.
            Mata do tej kawy co sie parzy w słoiku anegdotę z Jasienicy(przez ktorego mam
            dzien do tyłu bo miast robic czyli zarabiac czytalam)

            W Bolciennikach u Puttkamerow w latach dwudziestych odbywało sie
            przyjecie.Rozmowy intelektualne ale skąpo ciasteczek i słaba herbatka w
            stylowej porcelanie.Nagle otwierają sie drzwi i przed panem domu staje
            kamerdyner w liberii i mowi: - Etykiet jest, 9 pałkow w koronie jest, a żryć nie
            ma co? Odchodza.
            • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 24.11.06, 08:27
              Czesc Myszo. Ladne.
              A ja wczoraj znowu meczylem Glwoinskiego bo chcialem znalezc dokladnie co
              rewizjonizm robi z mechanizmami, i wyszlo ze nie "dawal im zeru" tylko "te
              korzystne dla siebie mechanizmy podsycal". I tamze autor uzyl pojecia
              "fioritury" co bardzo mi sie spodobalo, yhyhyhyhy,. I W Gugli wlasnie znalazlem ze:

              fioritura - w muzyce wokalnej: ozdobnik w postaci efektownej figuracji
              melodycznej na jednej sylabie spiewanego tekstu; fiorytura
              • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 10:40
                Ale do renesansu, to nic innego, jeno mi feniks pasuje, że się tak pozwolę wtrącić
                • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 10:50
                  Dzien dobry, my sie znamy czy nie znamy? Znaczy, czy ktos nowy czy Olo?:-)
                  Jak nowy to witamy i zapraszamy do krosien.

                  Co do merituma to Feniks, w sensie ze sie palil?
                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:07
                    No sorry, Panie Brezly, czy ja na Olego wyglądam? Takich to oto krotochwili to
                    nikt mi jeszcze nie zarzucał. Co do krosien, to chętnie, chętnie, bo haft
                    angielski opanowałam perefekcyjnie, i mereżki rozmaite, a i supełki wiązać potrafię.
                    A wracając do merituma, to nie wiesz Waćpan, że feniks to się z popiołów...?
                    • zielonamysz Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:19
                      Witaj Immo.
                      Feniks i dywan, arras to dywan, wiec feniks na dywanie renesansowym czyszczonym
                      popiołem jak najbardziej.
                      • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:23
                        Cześć Myszo!
                        po Twoich śladach wzięłam i przyszedłam, a tu na samym wstępie zarzucają mi, że
                        jestem Olem!
                        Sacreble!
                        • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:27
                          Ale Olo jest b.pozytywna postacia, Mysza potwierdzi, to sie nie ma co irytowac :-))
                          • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:29
                            aż tak znowu się nie irytuję ;-)
                    • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:23
                      immanuela napisała:

                      > No sorry, Panie Brezly, czy ja na Olego wyglądam?

                      No, Lemurzyn tez nie wygladal. Do nas rzadko ktos nowy zaglada, wiec pytam:-)
                      Sie cieszym bardzo:-)


                      Takich to oto krotochwili to
                      > nikt mi jeszcze nie zarzucał. Co do krosien, to chętnie, chętnie, bo haft
                      > angielski opanowałam perefekcyjnie, i mereżki rozmaite, a i supełki wiązać potr
                      > afię.

                      To tam u gory sa watki iinfo co i jak, i do krosien.

                      > A wracając do merituma, to nie wiesz Waćpan, że feniks to się z popiołów...?

                      To wlasnie o to mnie chodzi. Ale podbno jak budowano takie katedre to sie tylko
                      jedna na pare trzymala kupy a reszta sie walila w trakcie albo zaraz po
                      przecieciu wstegi.
                      • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:28
                        i po co było wstęgę przecinać? Ale żeby mnie znowu z jakimś zaś Le Murzynem
                        porównywać! A tam, zniosę i to. Witam serdecznie :-)
                        • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:33
                          Trafila pani po sladach mysich stopek, zielonych, dobrzem sie doczytal?
                          • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:35
                            a zaś dobrze, dobrze, ciekawa byłam po prostu, co Mysza jeszcze na innych
                            watkach wypisuje :-)
                            • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:40
                              Mysza wypiśna jest, fakt. A wiem ze gdzie indziej tez grasuje, nawet jakby
                              zazdrosc mnie letka o to bierze :-)
                              • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:42
                                Mysza, zaiste, piśmienna jest. A kunkretnie ta zazdrość to o co?
                                • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:48
                                  Ze nie tylko tu pisze, przeciez:-)
                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:54
                                    A szanowny Pan tylko tu się produkuje? Znaczy się tylko tka?
                                    • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 11:58
                                      Bron cie panie Boze, acz glownie, by tak rzec, macierzyscie. Ale przecie to nie
                                      przeszkadza byc zazdrosnym, nie? :-)) Zazdrosc nie musi byc racjonalna,
                                      wewnetrznie spojna, oparta na danych statystycznych i dobrze prezentujaca sie w
                                      PowerPoincie na wykresie z Excela, jakby, nie?
                                      • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 12:04
                                        Aczlokwiek* muszem przyznać, że ja osobiście lubiem rozmaitej maści tabelki,
                                        wykresy funkcji itp. Badanie przebiegu zazdrości mogłoby być fascynującym
                                        zajęciem. Ekstremum zazdrości, jej punkty zerowe. Ale daleko zdaje się
                                        odeszliśmy od meritum, znaczy się od tego feniksa...

                                        * to "aczkolwiek" to jest to samo z reklamy Plusa
                                        • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 14:00
                                          immanuela napisała:

                                          > Aczlokwiek* muszem przyznać, że ja osobiście lubiem rozmaitej maści tabelki,
                                          > wykresy funkcji itp. Badanie przebiegu zazdrości mogłoby być fascynującym
                                          > zajęciem. Ekstremum zazdrości, jej punkty zerowe.

                                          I punkty przegiecia, koniecznie!


                                          >Ale daleko zdaje się
                                          > odeszliśmy od meritum, znaczy się od tego feniksa...

                                          Feniksa ex cathedra by tak rzec? Rajd na orientacje od meritum, nocne zlazy z
                                          meritum toc to czysta przyjemnosc forumowa.

                                          Pytanie do pani nicka: pani chce zaznaczyc ze pani taka odrobina kanciasta? :-)

                                          >
                                          > * to "aczkolwiek" to jest to samo z reklamy Plusa
                                          • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 15:53
                                            brezly napisał:

                                            > immanuela napisała:
                                            >
                                            > > Aczlokwiek* muszem przyznać, że ja osobiście lubiem rozmaitej maści tabel
                                            > ki,
                                            > > wykresy funkcji itp. Badanie przebiegu zazdrości mogłoby być fascynującym
                                            > > zajęciem. Ekstremum zazdrości, jej punkty zerowe.
                                            >
                                            > I punkty przegiecia, koniecznie!

                                            Aaaa..., jakżem mogła zapomnieć o punktach przegięcia i pierwszej tudzież
                                            drugiej pochodnej! Mea culpa! Punkty przegięcia to samo sedno, każdemu zdarza
                                            się wszakże przegiąć od czasu do czasu, nieprawdaż, Mister Brezly?


                                            > >Ale daleko zdaje się
                                            > > odeszliśmy od meritum, znaczy się od tego feniksa...
                                            >
                                            > Feniksa ex cathedra by tak rzec? Rajd na orientacje od meritum, nocne zlazy z
                                            > meritum toc to czysta przyjemnosc forumowa.


                                            I tu, nie wiedzieć czemu, przypomniało mi się polowanie na kurdla. Wiesz Pan,
                                            jak poluje się na kurdle?

                                            > Pytanie do pani nicka: pani chce zaznaczyc ze pani taka odrobina kanciasta? :-)

                                            Nic z tych rzeczy. Ja po prostu pochodzę z Kantów. Z TYCH Kantów.

                                            z poważaniem
                                            immanuela, hrabina Kantu ;-)
                                            • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 16:04
                                              immanuela napisała:


                                              > Aaaa..., jakżem mogła zapomnieć o punktach przegięcia i pierwszej tudzież
                                              > drugiej pochodnej! Mea culpa! Punkty przegięcia to samo sedno, każdemu zdarza
                                              > się wszakże przegiąć od czasu do czasu, nieprawdaż, Mister Brezly?

                                              Nie, nosziur:-)) Aha to by jeszcze granice okreslonosci zazdrosci znalezc i
                                              punkty asymptotyczne.


                                              > I tu, nie wiedzieć czemu, przypomniało mi się polowanie na kurdla. Wiesz Pan,
                                              > jak poluje się na kurdle?

                                              Jak najbardziej, jak najbardziej. Z posypywaniem sola i pietruszka bodajze.
                                              Zrezsta kurdle i Panstwochod Kurdlandii gdzies tu sie w tym watku pojawily.



                                              > Nic z tych rzeczy. Ja po prostu pochodzę z Kantów. Z TYCH Kantów.
                                              >
                                              > z poważaniem
                                              > immanuela, hrabina Kantu ;-)

                                              I alternatywnie do pani wolno sie zwracac "Kalina", byle ze wschodnim zaspiewem?

                                              PS. To jako ze sygnal zapachowy zinterpretowany, wysylam odzew zapachowy w
                                              postaci linku, wielce przydatnego.
                                              www.mlm.ru/users/lib/pl_stanislaw_lem_cyberiada.htm

                                              • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 16:51
                                                brezly napisał:

                                                > Nie, nosziur:-)) Aha to by jeszcze granice okreslonosci zazdrosci znalezc i
                                                > punkty asymptotyczne.

                                                taaa..., i jeszcze zcałkować, byle z przytupem...

                                                > > I tu, nie wiedzieć czemu, przypomniało mi się polowanie na kurdla. Wiesz
                                                > Pan,
                                                > > jak poluje się na kurdle?
                                                >
                                                > Jak najbardziej, jak najbardziej. Z posypywaniem sola i pietruszka bodajze.
                                                > Zrezsta kurdle i Panstwochod Kurdlandii gdzies tu sie w tym watku pojawily.

                                                to był szczypiorek, szłyszysz Waćpan? SZSZCZYPIOREK!

                                                > > Nic z tych rzeczy. Ja po prostu pochodzę z Kantów. Z TYCH Kantów.
                                                > >
                                                > > z poważaniem
                                                > > immanuela, hrabina Kantu ;-)
                                                >
                                                > I alternatywnie do pani wolno sie zwracac "Kalina", byle ze wschodnim zaspiewem?

                                                może lepiej nie, zbyt bardzo mi się to kojarzy z dziewczęciem jak Malyna

                                                > PS. To jako ze sygnal zapachowy zinterpretowany, wysylam odzew zapachowy w
                                                > postaci linku, wielce przydatnego.
                                                > www.mlm.ru/users/lib/pl_stanislaw_lem_cyberiada.htm

                                                za link Vielen Dank! Przydasie :-)
                                                • zielonamysz Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 19:45
                                                  Panie Br ja znowuz tak sie po tych forach nie szastam.
                                                  Tu najwiecej.
                                                  Ladny trafilam cytat przed chwila:Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny.
                                                  To Szekspir. Moze ktos pamieta taki cytat o kolowrotku czasu co przedzie z
                                                  Szekspira? Czy.. sie kreci? Nie moge wyguglac a nie pamietam z czego to Jedna
                                                  osoba to mowi na scenie i znika.Ale kto, co i gdzie nie pamietam.
                                                  • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 19:48
                                                    Pani Myszko, pani sie nie tlumaczy, mie sie tak wypslo, bo pani tu za malo no nie?

                                                    Tego Szekspira to nie pomne zeby kiedys pamietal.
                                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 20:50
                                                    Niestety, Myszo, w temacie kołowrotka to nawet mi nie dzwoni.
                                                • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 19:54
                                                  immanuela napisała:


                                                  > to był szczypiorek, szłyszysz Waćpan? SZSZCZYPIOREK!

                                                  Kajam sie i posypuje leb popiolem. Oczywiscie ze szczypiorkiem. I wychodzi sie
                                                  odwrotne droga jak sie wchodzi.


                                                  > > I alternatywnie do pani wolno sie zwracac "Kalina", byle ze wschodnim zas
                                                  > piewem?
                                                  >
                                                  > może lepiej nie, zbyt bardzo mi się to kojarzy z dziewczęciem jak Malyna


                                                  Kalinin jak Malinin, slabo to pasuje:-))


                                                  > za link Vielen Dank! Przydasie :-)

                                                  Ze dwuznacznie jak jak mezczyzne do kobiety w koncu sie wyraze: cala przyjemnosc
                                                  po mojej stronie:-))
                                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 29.11.06, 20:54
                                                    brezly napisał:

                                                    > > za link Vielen Dank! Przydasie :-)
                                                    >
                                                    > Ze dwuznacznie jak jak mezczyzne do kobiety w koncu sie wyraze: cala przyjemnos
                                                    > c
                                                    > po mojej stronie:-))

                                                    a zaś cała po Pańskiej, to nie uchodzi, no bo co ja niby z tego mam?
                                                  • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 30.11.06, 06:30
                                                    Toc wlasnie o tym mowie:-))
                                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 30.11.06, 09:07
                                                    A Szanowny Pan to taki ranny ptaszek, czy też może to inna strefa czasowa?
                                                  • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 30.11.06, 09:13
                                                    Ehem, nie pisze z Uzbeskistanu, jezeli o to idzie. Porzadna, srodkowoeuropejska
                                                    klasa robotnicza. Ostatnio czesciej rano bo wtedy pusto i nikt w pracy nie
                                                    prezszkadza:-))
                                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 30.11.06, 09:18
                                                    Mysza powiedziała mi, że to bardzo miły, nietoksyczny wątek. Znaczy, że tu się
                                                    nie truje?
                                                  • brezly Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 30.11.06, 09:21
                                                    Aha, a nachodza cie watpliwosci? :-)
                                                    Ja bym azchecal do obajwienia sie w innych. Podciagnalem dzis np. rymotworczy o
                                                    "hafnie na perci".
                                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 30.11.06, 09:24
                                                    idę popatrzeć :-)
                                                  • mateuszwierzbicki Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 03.12.06, 23:40
                                                    a wracając do rzeczy, to byk jest niewątpkiwie minojski.
                                                    Aaaa, Pani Immanuelowa, czy z tych Kantów pani jest? :)
                                                  • immanuela Re: prądy w sztuce odnajdywane w wyglądzie zwierz 03.12.06, 23:46
                                                    oczywiście, że z tych, Panie Wu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka