Dodaj do ulubionych

"Park rasizmu" w Chinach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 16:24
A nas rzad zniecheca do nauki jezykow obcych.
Obserwuj wątek
    • zalany_robaczek "Park rasizmu" w Chinach 01.02.07, 16:36
      U nas też należy wyjaśnić, dlaczego niektóre buraki nazywane są "ministrami", co
      dezorientuje nie tylko cudzoziemców.
    • Gość: a Re: "Park rasizmu" w Chinach IP: 195.136.143.* 01.02.07, 18:34
      Na jednej z ich tabliczek zamiast "nieupowaznionym wstep wzbroniony"
      bylo "passangers no entry" (cos jak "pasazerowie nie wchodzic").
    • Gość: Mari Re: "Park rasizmu" w Chinach IP: *.nara-edu.ac.jp 02.02.07, 06:48
      A Japonczycy to lepsi? Bankomaty, mowiace grzecznie `Please be careful with
      things left behind`. Ze co niby,bankomat wezmie i da mi lupnie w potylice? :DD
    • Gość: Polonus z Pekinu Chinglish w czystej formie - polecam IP: 220.194.26.* 02.02.07, 06:50
      Tego rodzaju menu mozna spotkac w wielu Pekinskich restauracjach
      www.rahoi.com/2006/03/may-i-take-your-order.php
      • Gość: zdzisiek Re: Chinglish w czystej formie - polecam IP: 212.160.172.* 02.02.07, 10:04
        Nie czepiałbym się o szczegóły. W polskich restauracjach można znaleźć podobne
        kwiatki. Dobrze, że w ogóle jest w języku zbliżonym do angielskiego, a jeśli
        kelnerka zna przynajmniej pięć słów w tym języku, to naprawdę jest fart.
        Właściwy problem z angielskim menu w pekińskich resteuracjach polega na tym, że
        ceny na nim bywają inne niż na chińskim. Nawet ze 2 x wyższe, za te same
        potrawy oczywiście ;)

    • Gość: Dudek I to by było na tyle, jeśli chodzi o znajomość IP: 80.51.194.* 02.02.07, 07:25
      angielskiego w Chinach. Mogę Was zapewnić, że Japończycy są tacy sami (w Tokio w dużej firmie IT nie można znaleźć informatyka mówiącego po angielsku!), a Indusi niewiele lepsi: mówią z tak potwornym akcentem i składnią, że diabli wiedzą, co mają na myśli.
      • Gość: zdzisiek Re: I to by było na tyle, jeśli chodzi o znajomoś IP: 212.160.172.* 02.02.07, 10:18
        He he, naiwny turysta wyobraża sobie, że przynajmniej część Chińczyków w
        stolicy kraju zna chociaż kilka podstawowych słów po angielsku ;)))
        Przynajmniej ci, którzy mają ciągły kontakt z cudzoziemcami. Oczekuje, że
        chociaż jedna z pięciu kelnerek w niezłej restauracji będzie znała
        słowo "toilet", a sprzedawcy uliczni, nagabujący turystów będą potrafili
        chociaż nazwać po angielsku wciskany towar. Nic z tego, przyjacielu, nie znasz
        chińskiego, pozostaje ci migowy.
        Z drugiej strony, niektórzy znają angielski wręcz biegle, np.
        sprzedawcy "rolexów", "tradycyjnych" malowideł na papierze ryżowym, przekupki
        w "Jasiu".
    • Gość: Fergo Bo u nas do władzy dorwały się buraki które nie IP: *.aster.pl 02.02.07, 08:47
      znają języków i boją się tych, co języki znają.

      Kaczory potrafią dogadywać się wyłącznie z głupszymi od siebie.

      Pozostali ich przerażają. Pozostali, to znaczy 60% społeczeństwa.
    • kaa-ann-roo "Park rasizmu" w Chinach 02.02.07, 08:48
      chińskiego się nie da przetłumaczyć na inny język.Z resztą z każdym językiem
      tak jest,że trzeba go po prostu rozumieć,a zwłaszcza chiński, gdzie jeden
      znaczek to jedno określenie i jakakolwiek zmiana akcentu przy wymowie zmienia
      kompletnie znaczenie.Najbardziej w chińskim mi się podoba to,że nie ma
      praktycznie gramatyki,znaczki są logiczne i układanie wyrazów.

      Chiński-uwielbiam ;)
      • flores_morales Re: "Park rasizmu" w Chinach 24.02.07, 05:43
        No jak sie nie da? Co ty za glupoty opowiadasz? Co oni nie-ludzie albo z innej
        planety???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka