Dodaj do ulubionych

PROBLEM MANIPULOWANIA

30.05.03, 09:16
Jak Państwo zapatrujecie się na problem ingerencji w obraz.
Dlaczego właśnie guma? Łatwo w niej to zrobić.
Co myślicie o cyfrowym kręceniu w zdjęciach (od usuwania plamek, przez
manipulowanie np. kontrastem, wygładzanie portretów, do intensywnego
montowania chmur, usuwania zbędnych linii energetycznych po dorysowywanie
brakujących elementów czy deformacę istniejących, albo collage fotograficzny
z tekstem, malarstwem itd.
Może tędy droga?
Obserwuj wątek
    • gumista Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 30.05.03, 09:58
      auto-da-fe napisał:

      > Jak Państwo zapatrujecie się na problem ingerencji w obraz.
      > Dlaczego właśnie guma? Łatwo w niej to zrobić.
      > Co myślicie o cyfrowym kręceniu w zdjęciach (od usuwania plamek, przez
      > manipulowanie np. kontrastem, wygładzanie portretów, do intensywnego
      > montowania chmur, usuwania zbędnych linii energetycznych po dorysowywanie
      > brakujących elementów czy deformacę istniejących, albo collage fotograficzny
      > z tekstem, malarstwem itd.
      > Może tędy droga?
      Właśnie do tego zmierzam - na razie będę tylko ingerował np w plamki,
      zadrapania i ingerencję w kontrast. Jeszcze nie chcę za bardzo ingerowac w
      obraz - wycinać i coś dokładać - czyli zaawansowana grafika komputerowa - po
      pierwsze nie znam się jeszcze na tym, po drugie zamierzam się nauczyc dobrze
      robić gumy.
      A co później własnie zaawansowany surrealizm czyli ingerencja w obraz -
      chciałbym tego spróbować, bo dlaczego by i nie - kto powiedział, że komputer
      nie nadaje się do tego, kto powiedział, że tak nie można. Pan Mościcki mówił
      gdzies na forum o koncowym efekcie i tutaj się z nim zgadzam - nieważne jak to
      wykonamy ważne aby odbiorcy i samemu twórcy się to podobało.
      Więc wniosek jest taki jestem za ingerencją komputerową w odbitkę gumową. A jak
      Inni?
    • ajon1 Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 30.05.03, 10:22
      Jeśli chcemy przekazać własny obraz świata, własny pogląd na rzeczywistość czy
      po prostu nadać obrazowi taki nastrój jaki nam odpowiada i jaki będzie naszym
      zdaniem najsilniej działał na widza – musimy ingerować.
      Sama technika gumowa nie zawsze wystarczy, powinna być zmanipulowana. Do
      manipulacji można używać zarówno procesów fotograficznych, odpowiednio
      wywołując, selektywnie doświetlając i osłabiając itd. Można używać też
      komputera. Wreszcie technika gumowa daje nam możliwość manipulowania zarówno
      przy naświetlaniu jak i przy wywoływaniu, szczególnie przy użyciu pędzelka
      do „wyciągania” fragmentów, elementów..
      Ingerowanie w obraz jest dla mnie znacznie trudniejsze niż opanowanie techniki.
      Wymaga to zdolności, dobrego smaku, a przede wszystkim świadomości co chcemy
      uzyskać. Przy obrabianiu zdjęć dążę do „wyrównania obrazu” i zmniejszenia
      kontrastów, a przy wywoływaniu staram się wydobyć pędzlem pewne elementy.
      Ciężko idzie szczególnie gdy pracuje się na papierze fakturowanym.
      Uważam, że im większe ingerowanie w obraz tym większe wymagania w stosunku do
      twórcy, powinny mu towarzyszyć (talent, smak artystyczny itd.)
      • gumista Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 30.05.03, 12:01
        Ależ oczywiście, ze tak, dobry smak i wyczucie to jest podstawa. Jeśli ktoś
        będzie ingierował bez tych dwóch i intuicji to bedzie zupełna kicha. Dlatego ja
        na razie daje sobie spokój z ingerencją - chce robić gumy porzadnie i porządnie
        tez opanować technike aby nie sprawiała mi niespodzianek. Później przyjdzie
        czas na ingerowanie i na zabawę z komputerem i obróbkę.
        Ale jak pisałem obróbka cyfrowa jak najbardziej - tutaj możliwości (oczywiście
        jeśli ktoś potrafi) sa nieograniczone, a jeśli to wszystko jeszcze obrobimy w
        gumie efekt może być powalający, albo druzgocący jeśli wyjdzie kiszka hi hihi
        • fotto Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 30.05.03, 12:33
          Ja jestem trochę innego zdania. Nie jestem za duzą manipulację w obraz.
          Zdjęcie wykonuję tak, aby moć jak najmniej na nie później wpływać. Oczywiście
          piszę o takich rzeczach, jak usuwanie wcześniej wspomnianych np.linii
          energetycznych. Jezeli one są juz w krajobrazie to próbuje zrobić zdjęcie tak
          aby ich nie było widac, albo nie robię wogóle zdjęcia:). Oczywiście kontrast,
          czy doświetlanie jest bardzo wskazane i trudno bez nich sie obyć, ale jak
          miałbym w komputerze wstawiać "chmurkę" to chyba nie byłoby to.
          pozdrawiam
          fotto
          • mosteczek2 Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 31.05.03, 15:36
            Aby fotografia zasługiwała na miano dzieła sztuki musi być poddana obróbce.
            Jak to się robi - to nie moja sprawa jako widza. Interesuje mnie tylko to: czy
            jest to dobra fotografia i dobrze zrobiona. Sam posługuję sie cyfrową obróbką
            obrazu, ale z komputerem staram sie nie przesadzać. Reszta to sprawa smaku,
            rozsądku i talentu.
            • auto-da-fe Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 02.06.03, 09:45
              Szanowny Tomaszu !
              Gdzie według Pana przebiega granica? Chodzi o spójność fotografii jako całości -
              żeby elementy nie działały obco? Jak daleko czcigodny Pan się posuwa w obróbce?
              Manipulowanie przestrzenią - perspektywa powietrzna, deformacja proporcji,
              dodawanie ważnych i mniej ważnych elementów kompozycji?
              Pozdrawiam
              Łukasz
              • mosteczek2 Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 02.06.03, 10:46
                Jak daleko posuwam się w obróbce? Do granic geniuszu, Łaskawco! Jak daleko i co
                robię - Webem tego Panu nie powiem. To za skomplikowane, poza tym w ZPAFie
                pobieram za to honoraria. Byłbym nie w porządku wobec moich kursantów, gdybym
                tą wiedzą dzielił się także publicznie. Jedno mogę powiedzieć - pewna
                staranność kompozycji na moich zdjęciach, ich "akademickość" nie polega na
                robieniu collage'u, czy wstawianiu pierwotnie niesistniejących tam obiektów
                tylko na doświadczeniu i znajomości reguł kompozycji. To nic trudnego. Dla mnie
                przynajmniej.
                • gumista Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 02.06.03, 12:20
                  mosteczek2 napisał:

                  > Jak daleko posuwam się w obróbce? Do granic geniuszu, Łaskawco! Jak daleko i
                  co
                  >
                  > robię - Webem tego Panu nie powiem. To za skomplikowane, poza tym w ZPAFie
                  > pobieram za to honoraria. Byłbym nie w porządku wobec moich kursantów, gdybym
                  > tą wiedzą dzielił się także publicznie. Jedno mogę powiedzieć - pewna
                  > staranność kompozycji na moich zdjęciach, ich "akademickość" nie polega na
                  > robieniu collage'u, czy wstawianiu pierwotnie niesistniejących tam obiektów
                  > tylko na doświadczeniu i znajomości reguł kompozycji. To nic trudnego. Dla
                  mnie
                  > przynajmniej.

                  Hmm moim zdaniem nie jest tak źle - tzn w sensie, że moim zdaniem Panie Tomaszu
                  Pan nie wstawia nic co wcześniej tam nie było - to widać i czuć. Ta obróbka
                  zdjęć Pana Tomasza moim zdaniem jest baredzo delikatna i właściwie dotyczy
                  podrasowania troche kontrastu (chociaz nie wiadomo czy to nie było zrobione już
                  podczas zrobienia zdjęcia - odpowiedni filtr), a takze moim zdaniem do pewnych
                  elementów. Zawsze na gumach mosta można zobaczyc newralgiczne punkty na
                  zdjęciu - te jaśniejsze połączone niekiedy z kontrastem tak, że wzrok widza tam
                  podąża. Ot i mi się wydaje, że na tym komputerowa obróbka tutaj się kończy.
                  A jeśli chodzi o studentów którzy płacą to racja - byłoby to nie w porządku
                  ze słuchaczami, ale rąbek tajemnicy można jednak odkryć.
                  • mosteczek2 Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 02.06.03, 19:12
                    Nic z tego. Zasada jest zasada.
                    • gumista Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 03.06.03, 08:45
                      okiej niechaj tak pozostanie zasada to zasada. Jednak kto troche się orientuje
                      wie z czym to wszystko się je.
                      • auto-da-fe Re: PROBLEM MANIPULOWANIA 03.06.03, 10:52
                        Coz to za sluchacze, Tomaszu?
                        Jezeli dokladnie, wnikliwie przyjzec sie zdjeciom, to sporo mozna sie
                        dowiedziec o fotografii. Retusz to tylko srodek. Jak stosowac to w celu, a nie
                        w granicach... nawet intensywny, w calosci syntetyzowany komputerowo obraz moze
                        spokojnie podszywac sie za zdjecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka