Dodaj do ulubionych

Wpisowchodowychodki portierne X

03.07.07, 14:38
Zanczy bynajmniej mnie ubywa na pare dni z przerwami.
Pa!
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Wpisowchodowychodki portierne X 03.07.07, 15:06
      Ale wroc ... moze w przerwach chociaz...
      • millefiori Re: Wpisowchodowychodki portierne X 03.07.07, 16:02
        j.w.
        Wysnuwam sie, trzymajac oburacz kubka z piekielnie mocna kawa po libansku
        (pieprz, kardamon, cynamon i kwiat muszkatu). Calosc smakuje jak ekstrakt
        piernika bez maki, jajek, miodu i cukru.
        • olo53 Re: Wpisowchodowychodki portierne X 03.07.07, 16:36
          Przulaczam sie, wracaj, Wierzbicki cie nie zastapi, bo jemu tylko calki na
          mysli, i inne cialki opalone
          • millefiori Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 06:57
            Przestalo padac, nareszcie! Swieci slonce. Zostawiam dzbanek z kawa i odbiegam w
            podskokach.
            • zielonamysz Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 07:21
              Dzieki za kaffe ,dokladam gofry z jagodami i znikam pracowac pókico


              • brezly Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 07:32
                Wpisuję się i udaje na dokształt maszynowy.
                • millefiori Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 08:01
                  Przeglad prasy? Drukarskiej, hydraulicznej czy tez tzw. praski (mebla do
                  prasowania bielizny bialej).
              • millefiori Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 08:02
                jagody obsypaly latos, pani Zielona? Bo tu lesne tylko mrozone, z importu ze
                Szwecji.
                • around_the_sun Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 08:20
                  Witam, leje na umór, chrypę mam, za długo wczoraj z akordeonem spiewałam
                  przegryzając lodami i teraz mam za swoje :) Kaaaawy!
                  • immanuela Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 12:21
                    alesz proszę! Z bitą śmietaną?
                  • lira_korbowa Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 13:36
                    A nie mówiłam - akordeona trzeba trzymać krótko!
                    • immanuela Re: Sroda - zakrecona woda 04.07.07, 14:41
                      z akordeonami nie ma żartów! Na smycz takiego i w kaganiec!
                      • brezly Czwartek - szkolenia uparte 05.07.07, 07:46
                        Ziew kursancki
                        • millefiori Re: Czwartek - szkolenia uparte 05.07.07, 10:19
                          Na wszelki wypadek przynioslam kawe, kolejna porcje zuru i pol garnka mlodej
                          kapusty po wiejsku.
                          • around_the_sun Re: Czwartek - szkolenia uparte 05.07.07, 10:37
                            Młoda kapucha! Pani Fiurko, uwielbiam paniom!
                            Zarobionam strasznie ale kapusty se nie odmówie i zaraz ogłosze chwile przerwy:)
                            • zielonamysz Re: Czwartek - szkolenia uparte 05.07.07, 17:11
                              Dzien dobry.Czy zostala kapustka moze?
                              Pozno wpadlam boa varia swiatla byla- pewno z tego wiateru co dmie i duje.
                              Co do jagodow to obrodzily i dostatek ich. Zjadlam juz z kluseczkami ale teraz o
                              pierogach czas bedzie pomyslec. Robi siła i siła to kosztuje. Z czeresniami 5
                              godzin robila. Ale to w przyszla sobote planuje. W tom jade na wesele!!
                              Wiadomo 7 07. Lubiem wesela. Szczegolnie na wsi wesele.To znaczy ono w palacu
                              bedzie, teraz tak majom.
                              W latach siedemdziesiatych pamietam byly w stodole.I jak to poszlo,no.



                            • brezly Re: Czwartek - szkolenia uparte 05.07.07, 18:42
                              Kapusta jest pozytwna.
                              Jak widac poziom mojej refleksji poszkoleniowej stratosfery nie muska, o nie.
                              • zielonamysz Piątek -znależc sobie suchy kątek 06.07.07, 07:27
                                Dzien. Ale czy dobry to sie okaze.Wnosze herbatke poczeczka wanilia i ide sie
                                zaszyc. Znaczy w katku. Zeby nie bylo...
                                • brezly Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 06.07.07, 08:15
                                  Na okretke, pani Myszo?:-)

                                  Z pokladu kursolotu (szkolenioplanu) B-Y
                                  • around_the_sun Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 06.07.07, 10:32
                                    Kiwam kubkiem po herbatce (pyszna była) ze swojego kątka na znak powitania.
                                    Może ktoś wie kiedy skończy się jesienna szaruga i przyjdzie znowu lato?
                                    • brezly Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 06.07.07, 10:35
                                      Za 10 dni. Jak mi sie wakacje zaczna.
                                      • jan.kran Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 06.07.07, 23:10
                                        Pani Eraundowa po jakiej herbatce Pani kubkiem macha ? < czy to ostatnie
                                        zdanie odpowiada polskiej skladni ? >.
                                        Ja mam pokrzywowo - jezynowa , normalnie malina !

                                        Panie Brezly obys Pan byl Prorrokiem !
                                        Kran _porastajacy_plesnia
                                        • millefiori Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 06.07.07, 23:27
                                          Delfin meldowal dzis, ze mu pot oczy zalewa na slonecznej polnocy, pod kolem
                                          polarnym, tak +/- o 400 km w linii prostej na północny wschod od pani...
                                          • jan.kran Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 07.07.07, 02:40
                                            millefiori napisała:

                                            > Delfin meldowal dzis, ze mu pot oczy zalewa na slonecznej polnocy, pod kolem
                                            > polarnym, tak +/- o 400 km w linii prostej na północny wschod od pani...


                                            -------> Pani mnie cisnienia nie podnosi Pani Fiorciu bo to swieta prawda...
                                            tam jest ze dwa razy cieplej niz u mnie...
                                            • zielonamysz Re: Piątek -znależc sobie suchy kątek 07.07.07, 08:01
                                              Tylko fali pan się strzeż Panie Mat.Chyba tam 9 w skali b.
                                              Zagladam. Pusto. To moze sie wezme za jaka robotke zanim zaczne sie weselic.
                                              Milego week endu.
                            • millefiori Re: Czwartek - szkolenia uparte 06.07.07, 23:30
                              around_the_sun napisała:

                              > Młoda kapucha! Pani Fiurko, uwielbiam paniom!
                              > Zarobionam strasznie ale kapusty se nie odmówie i zaraz ogłosze chwile przerwy:
                              > )

                              I z wzajemno-oscia! Dzis musialam robic powtorke kapusciana w ramach skladania
                              zyczen kulinarnych i zazalen, ze za malo, bo pozostale pol garnka jakos zostalo
                              wyjedzone en passant.
                              • millefiori Re: Czwartek - szkolenia uparte 06.07.07, 23:46
                                To ja was pa!
                                Dobrej nocy, gospodarze,
                                Dla strudzonych piosnka ma...
                                • mateuszwierzbicki Re: Czwartek - szkolenia uparte 06.07.07, 23:55
                                  pa, pa, jutro skoro świt wyruszam bursztynowym szlakiem nad Bałtyk, konie
                                  osiodłane :)
                                  • millefiori Re: Czwartek - szkolenia uparte 08.07.07, 14:22
                                    Dzien dobry, kawa tam, gdzie zwykle + swieze paluchi z ciasta francuskiego z
                                    konfitura z platkow rozanych.
                                    • jan.kran Re: Niedziela 08.07.07, 22:29
                                      Na forum chyba linie czasu wyglo bo po piatku nadszedl czwartek do tego w
                                      niedziele choc wszystkim wiadomo ze poniedzialek zaczyna sie w sobote.

                                      Wpadam z herbatka owocowa , ahoj!
                                      • kanuk Re: Niedziela 09.07.07, 00:27
                                        Tu sa rzady mniejszosciowe i tydzien,zgodnie z kalendarzem zaczyna sie
                                        w ..niedziele.
                                        a jakie to owoce ? wielolipne czy moze nie daj Bog czarnego bzu ?
                                        • jan.kran Re: Niedziela 09.07.07, 00:42
                                          Pokrzywa z jezyna, czesc Kanuk:)
                                          A co z tym czrnym bzem , nie wolno , trujacy , cos z Castaneda ma wspolnego...
                                          • around_the_sun Poniedziałek- pracy nawałek 09.07.07, 08:36
                                            Witam, zostawiam dzban kawy i michę czereśni i pędzę dalej :)
                                            • millefiori Re: Poniedziałek- pracy nawałek i huk wiełtałek 09.07.07, 10:08
                                              Od poludniowego wschodu - huk mlota pneumatycznego kingsajz (takiego na
                                              gasieniacach) - ryja pod magistrale cieplownicza. Od poludniowego zachodu - huk
                                              mniejszego mlota pneumatycznego - zrywaja betonowa nawierzchnie na parkingu. Za
                                              sciana - wiertarka. Najwyzszy czas sie wyprowadzac, zwlaszcza, ze okazalo sie,
                                              iz zamknieto badz zlikwidowano kilka moich ukochanych sklepow, co z
                                              doswiadczenia dotychczasowego wskazuje na to, ze...i da capo.
                                              • millefiori Re: Poniedziałek- pracy nawałek i huk wiełtałek 09.07.07, 10:09
                                                To postrzelam przez okno pestkami z czeresni od pani Erraundowej w mlototlukow.
                                                • zielonamysz Re: Poniedziałek- pracy nawałek i huk wiełtałek 09.07.07, 10:27
                                                  Adasiem Miauczynski prosze poleciec pani Milko.
                                                  U mnie cisza i spokoj.Usiluje sie zmusic by zaczac.Pracowac. A moze sie poopalac?
                                                  No nie wiem. Jednak.
                                                  • millefiori Re: Poniedziałek- pracy nawałek i huk wiełtałek 09.07.07, 10:41
                                                    Sugeruje pani, pani Zielona, ze Dzien swira u mnie nastal?
                                                  • immanuela Re: Poniedziałek- pracy nawałek i huk wiełtałek 09.07.07, 12:08
                                                    Ale Pani Fiurko, magistrala ciepłownicza to ostatecznie nie jest A-4, ani inna
                                                    obwodnica. Pani Myszu, to może jednak na ten leżaczek do ogrodu? Mojom trawom
                                                    pampasowom służe, bo fajnie szeleści :-)
                                                  • immanuela kurczę, nie szeleści 09.07.07, 12:11
                                                    wiatr ustał.
                                                  • zielonamysz Re: kurczę, nie szeleści 09.07.07, 13:58
                                                    lezaczkuje. Popracuje moze... wieczorkiem..
                                                    Tak - pani Milko to sugeruje. Pestkom na nich to jakby malo.

                                                    Pani Imko - u mnie soneczko Zapraszam .
                                                  • millefiori Re: kurczę, nie szeleści 09.07.07, 21:51
                                                    zielonamysz napisała:

                                                    > lezaczkuje. Popracuje moze... wieczorkiem..
                                                    > Tak - pani Milko to sugeruje. Pestkom na nich to jakby malo.

                                                    Pani Zielona, juz nawet przygotowalam sobie zreczny przeklad panaAdasiowej
                                                    wiazanki, ale oni w gluchosluchach pracuja...
                                                    Takie tutejsze Behape maja. Glownie, chyba po to, zeby nie slyszeli, jak
                                                    ludziska klna, z wlascicielem restauracji na dole i na czele, ktoremu odpadli
                                                    konsumenci z 20 stolikow na tarasie, oblezonym przez sprzety zmechanizowane,
                                                    huki i lomoty.
                                                    "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
                                                    Wizualizacja
                                                    Wydawnictwa i ich obyczaje
                                                  • zielonamysz Wtorek- Lepper poszedl w worek. 10.07.07, 07:25
                                                    Historyczny dzien.
                                                    U mnie tyz pada. Dobrze ze sie opalalam wczoraj.
                                                    Przynioslam herbatkę cytrynową na ten deszcz i ksiazke Noce deszczu i gwiazd
                                                    Bede ja czytac za belami.Optymistyczna taka.

                                                    Moze pani,pani Milko powinna sobie usiaść gdzie w ogrodku i pracowac na miescie?
                                                    Konwicki pisal w Czytelniku, Gombrowicz w knajpie. Sa przyklady...Minkiewiz
                                                    nawet nietrzezwy i w knajpie.
                                                    Moja mama kiedys gdy sie zalilam ze musze bezustannie jezdzic i nie moge pisac
                                                    zaproponowala bym pisala w tramwaju..
                                                  • millefiori Re: kurczę, nie szeleści 09.07.07, 14:04
                                                    Za to u mnie sie zerwal znowu, nic w przyrodzie nie ginie.
                                                    Wprawdzie nie A-4, ale pod oknami mam: rondo, od ktorego most (4 pasy ruchu),
                                                    wpoprzek bezkolizyjnie dolem bulwar - 4 pasy w dwoch kierunkach oraz 2 wyloty z
                                                    tunelu, poza tym 3 ulice gwiazdziscie. A co do rycia, to trwa juz trzeci
                                                    tydzien, jak to humanitarne odcinanie pieskowi ogonka, po plasterku: łupia
                                                    codziennie wzdluz ulicy, pod moimi oknami i naprzeciw, po trzy metry asfaltu.
                                                    Potem wieksze kawalki rozbijaja mniejszymi mlotami, tez pneumatycznymi. Potem
                                                    przybywa koparka i usuwa ziemie. Potem dokopuja recznie i szaluja. Potem znow
                                                    rwanie nastepnych 3 metrow. Potem koparka, itd. Zupelnie inna technika niz w
                                                    Budzie. Tam zjezdzalo stado mlotow pneumatycznych, w ciagu jednego dnia ryku i
                                                    huku zrywano, ile trzeba, asfaltu i wchodzila cichsza ekipa do prac ziemnych i
                                                    instalacyjnych.
                                                    Na pocieszenie: jutro i pojutrze maja odciac wode.
                                                  • immanuela Re: kurczę, nie szeleści 09.07.07, 15:25
                                                    miałam się na ten leżaczek zapodać, to się wzięło i rozlało. I to bynajmniej nie
                                                    mleko. Pani Fiorciu, mogie dla Pani deszczówki uzbierać, skoro Pani takie
                                                    perspektywy ma na jutrze i pojutrze.
                                                    Myszku kochana, ja bym chętnie, ale pewnie jak zwykle nic z tego nie wyjdzie.
                                                  • kanuk Re: kurczę, nie szeleści 09.07.07, 16:18
                                                    Wyjdzie wyjdzie ,pani Imko.
                                                    Wyjdzie skrzydlo z worka. I bedzie to ten KFC moment ;-)
                                                  • immanuela Re: kurczę, nie szeleści 09.07.07, 16:22
                                                    Kanuku! U mnie leje i sobie proszę nie żartować, bo to nie uchodzi! ;-)
                                                  • brezly Wtorek 10.07.07, 07:42
                                                    Ech, no wracam do zycia. Dokursowany do imentu:-)
                                                  • millefiori Re: Wtorek 10.07.07, 08:10
                                                    Chwilowo odpadam, dzien dobry, panie Brezly. Najpierw z Dakota do weterynarza,
                                                    potem ze soba do dentysty wetknac nowa plombe w miejsce wypadnietej. Kawa jak
                                                    zwykle pod czapka.
                                                  • brezly Re: Wtorek 10.07.07, 08:13
                                                    Ja tez dzis plombuje. Le plombiere polonaise:-)
                                                    Jakby pani nie widziala to wateczej pani Szubda od Szekspirze polecam. A
                                                    messenger with an indifferent news mnie zachwyca nieodmiennie.
                                                  • millefiori Re: Wtorek 10.07.07, 08:20
                                                    Jak le, to bez e, chyba ze ona la, wtedy tak, ze duch korekty w cudzym mi sie
                                                    ocknie, bo we wlasnym nie widze, ofkors;0
                                                    Szekspir PaniSzubadowy widzialam, a jakze:)
                                                    Taki mi sie tytul pracy dr wymyslil waniennie:
                                                    "Tragedia grecka jako srodek pianotworczy w operach mydlanych". Temat
                                                    uniwersalny, bo i chemia, i klasyka, i archeologia, i teatrologia z filmowka
                                                    mialaby cos do powiedzenia, prawdaz?
                                                  • brezly Re: Wtorek 10.07.07, 08:25
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Jak le, to bez e, chyba ze ona la, wtedy tak, ze duch korekty w cudzym mi sie
                                                    > ocknie, bo we wlasnym nie widze, ofkors;0

                                                    Ja z tmy zawsze mialem klopoty, jak pani wie jak idzie o French to osobiscie nie
                                                    znam (tyole zesmy pare razy rozmawiali w Aliansie) ale slyszalem wiele dobrego.

                                                    > Szekspir PaniSzubadowy widzialam, a jakze:)
                                                    > Taki mi sie tytul pracy dr wymyslil waniennie:
                                                    > "Tragedia grecka jako srodek pianotworczy w operach mydlanych". Temat
                                                    > uniwersalny, bo i chemia, i klasyka, i archeologia, i teatrologia z filmowka
                                                    > mialaby cos do powiedzenia, prawdaz?

                                                    Podkreslilbym role zmiekczania lanej wody w tychze :-)
                                                    Temat interdyscyplinarny :-)
                                                  • millefiori Re: Wtorek 10.07.07, 08:28
                                                    O tak! A to napiecie powierzchniowe, wizualizuje pan?
                                                  • millefiori Re: Wtorek 10.07.07, 08:30
                                                    Oj, juz musze kota lapac do klatki i leciec, bo teraz szczyt, korki i dluzej
                                                    sie bede przebijac do doktora kociego.
                                                  • brezly Re: Wtorek 10.07.07, 08:32
                                                    millefiori napisała:

                                                    > O tak! A to napiecie powierzchniowe, wizualizuje pan?


                                                    No to pozostaej mit ylko zacytowac mego kolege, ktoren kiedys pracowal byl w
                                                    Instytucie Badan Powierzchni. Regularnie dostawali tam korespondencje kierowana
                                                    na Insytut Badan Powierzchownych.
                                                  • brezly Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 07:47
                                                    Dddbry:-9
                                                  • zielonamysz Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 08:14
                                                    Bdbbry.
                                                  • millefiori Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 08:23
                                                    Dziendo, bez bry, albowiem z zimowych lezy wyciagnelam przedwczoraj kocyk
                                                    elektryczny.
                                                    Kawy? Przynioslam kapusniak, jakby kto chcial, ale uprzedzam, ze z rozpedu
                                                    doprawilam go solidnie suszona lawenda zamiast tymiankiem, wiec troche inaczej
                                                    pachnie, ale nadal smaczny.
                                                  • zielonamysz Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 09:32
                                                    Kapusniak z lawendo? Szajka by tego nie wymyslila.
                                                    Dokladam wiejski chleb z ,ktory posiadam z miejscowej hurtowni porcelany i
                                                    szkla.Sprowadzaja raz w tygodniu w ramach rorszerzania asortymentu.
                                                    Do kapusniaczku naprawde bardzo. A i do grochowki very.Ide. Znow mam kogos zabic
                                                    Nie lubie. I odwlekam.


                                                    Być zielonym, to nie jest proste..

                                                    Kermit
                                                  • immanuela Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 10:33
                                                    Myszu, kogo masz zamiar zabić? Proszę mi natychmiast zdać relację! Bo nie wiem,
                                                    czy mam się chować, czy jeszcze nie? Natomiast sygnaturkę masz normalnie
                                                    zaje..., no, ten tego. Buźka!
                                                  • immanuela Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:34
                                                  • brezly Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:36
                                                    Rosnie, no rosnie. I co. Niedawno obcieta to rosnie, co ma robic?

                                                    CzescIMM:-)
                                                  • immanuela Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:42
                                                    a nic, nic, zaczepiam Cię, i tyle :-)))
                                                  • brezly Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:43
                                                    A zaczepiaj, zaczepiaj. Ja jeszcze trzy dni w robocie a potem "Ahoj, przygodoo".
                                                  • immanuela Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:46
                                                    i się wakacjujesz? A tu pogoda tak fatalna, że żyć się odechciewa :-(
                                                  • brezly Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:50
                                                    Siem wakacjuje i tam gdzie mam zamiar to robic to sie juz powoli poprawai.
                                                    Przeszlo to was to wredne. A ty kiedy w puszcze?
                                                    A tak w ogole to moze by my se porymowali dzis, kiedys, co?
                                                  • immanuela Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:53
                                                    no! Zaraz zacznę wątek :-)
                                                  • brezly Re: Środa, Brezlemu rośnie broda! 11.07.07, 10:55
                                                    Dolaczam:-)
                                                  • millefiori Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 12:09
                                                    Lomatko, pani Zielona, mord w bialy dzien?

                                                    Pojawily sie ordy
                                                    Kolo miejscowosci Kordy
                                                    Ordy w ordynku
                                                    Stanely przy szynku
                                                    I leja - napoje - w swe mordy
                                                  • millefiori Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 12:10
                                                    PS. Lawenda mi sie przypadkiem kapusniak doprawilo, albowiem sloiczki mam
                                                    jednakie, nieoznakowane...
                                                  • millefiori Re: Sroda, do Radosci i z powrotem Oda 11.07.07, 15:24
                                                    Kawy, kawy, kawy...
                                                  • brezly Czwartek, poszedl serwer na warte 12.07.07, 08:30
                                                    I dopiero wrocil
                                                  • brezly Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 08:33
                                                    miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4307711.html
                                                  • millefiori Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 08:37
                                                    O, dzien dobry, panie Brezly, tosmy pochodzili rankiem kolo plota. Kawy?
                                                  • brezly Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 08:41
                                                    BArdzo chetnie.
                                                    A, dzieki za info majlowe, to ja juz sobie poradze :-)
                                                  • around_the_sun Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 08:42
                                                    dzień dobry:)
                                                    A ja kawy moge? Nawet nie mam kiedy czajnika nastawic tylko robie i robie.
                                                  • brezly Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 08:46
                                                    No pewnie, no pewnie, Sloneczko:-)
                                                  • millefiori Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 09:04
                                                    Wode na kawe lapalam przed osma, bo juz znow zakrecili. Trzecia doba juz, tak
                                                    bezwodnie od 8 do 17, a reszte doby z zimnou wodou. Wrzaski z powodow
                                                    nolens-volens zimnych prysznicow dochodza z lazienek.
                                                    Swojou drogou, dziwne, zeby prace przy instalacji magistrali cieplowniczej,
                                                    perturbujace ruch przy glownych arteriach mista trwaly od poniedzialku do
                                                    piatku, w godzinach od 8 do 17, z godzinna przerwa na obiad. I tak dluzej, niz
                                                    ustawowy tygodniowy czas pracy przewiduje.
                                                  • brezly Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 09:14
                                                    To jest interesujace, bo za komuny we Wroclawiu bylo to samo. Konczyli przed 22
                                                    lipca, jak mowila ulica "zeby sie partyjni mogli umyc przed swoim swietem".
                                                  • millefiori Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 09:25
                                                    Tu przed 14 lipca nie skoncza.
                                                    A, w nocy z 13 na 14 lipca odbedzie sie tradycyjny bal w remizie strazackiej,
                                                    wybralabym sie, gdyby nie to, ze nastepnego dnia rano na defilade mkne, a zaraz
                                                    potem na slub...
                                                  • zielonamysz Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 10:09
                                                    Herbatke biała przynosze. Prosze sie czestowac.
                                                    I morelki na talerzyku. Mam ,siem chwale, w ogrodku mirabelki.Musze zajrzec jak
                                                    one.Z nimi to tak: Musialam kupic w napadzie jakiegos szalu sadzonkę i zapomniec
                                                    W zeszlym roku kosze trawnik ..patrze a tu zalegaja w trawie mirabelki Lukam do
                                                    gory i sa. Skad? Nie pamietam. Takze samo zrobilam z morelka, wszyscy pytali,co
                                                    to za badyl ci rosnie ? A mialam przeczucie ze to cos jest, wiec nie wyrezalam
                                                    no i w koncu zacząl badyl kwitnac i zostal zidentyfikowany jako morelka. Ale
                                                    ona na razie tylko kwitnie. Czyli te na talerzyku sa kupne.
                                                    U mnie cos jakby sloneczko pani Imko. A u pani ciagle pa da?
                                                    Zabiłam wczoraj przypadkowa kobitke.Dzisiaj sieje groze.
                                                    Ale jak bedzie sloneczko, to nie wiem..czy ..
                                                    Bal w remizie cudna rzecz. Na wsi znajmomej w czasach mlodosci mej byl sznurek I
                                                    po kazdym tancu strazacy szli i wyrzucali wszystkich Potem sie placilo jakas
                                                    sumke i wchodzilo.Ach.
                                                    W tej remizie tez raz w tygodniu bylo kino,dwa seanse. Przyjezdzalo.Krzesla byly
                                                    i lawki bez plecow twarde ze Ach
                                                    Tylko prosze nie myslec ze ja jakis zabytek jestem. Dzieckiem w on czas bylam.
                                                    Teraz czytam podroznicze o Ameryce bo mam zamiar ruda byc w dzungli.
                                                    Jednym slowem z Komborni w swiat.No to pogadalam i znikam. Milego..
                                                    AA. Wyrezalam wczoraj lubczyk bo urosl strasznie i sie zastanawima aby to nie
                                                    bylo ze tak powiem znaczace? Troche jednak zostawilam.
                                                  • millefiori Re: Fajny tytul na dzien dobry 12.07.07, 11:26
                                                    Morelki tak, prosze, dziekuje, pyszota...
                                                    Mirabelki, pani Zielona, to one lubia same i dziko wybujac. A z morelkou to pani
                                                    miala reke, bo w ojczyznianym klimacie lubia wymarzac, a na Wegrzech to oznaka
                                                    wiosny, jak morele kwitna, bo kwitna pierwsze z drzew owocowych.
                                                    I co, ta przypadkowa byla komus winna, kobieta nieszczesna?

                                                    Ostatni raz w remizie strazackiej bylam i obchodzilam jednoczesnie 14 lipca na
                                                    wsi bretonskiej, wieeeeeele lat temu. Pod koniec ławy lataly w powietrzu, bylo
                                                    swietnie!
                                                    Lubczyku mozna do rosolu, albo curry, esencjonalny sie bardziej robi.

                                                    To zostawiam kolejna kawe, i znikam czytac gotowy produkt w wydruku.
                                                  • brezly Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:26
                                                    No i co mi teraz zrobisz, dnisko glupie pod dobra data, no?
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:38
                                                    dzien dobry, panie Brezly, widze, ze juz sie pan ustawil czolem naprzeciw;)
                                                    Kawe przynioslam, bardzo prosze, ale nic do tego, echo w lodowce, trzeba jakies
                                                    zakupy zrobic, bo jutro swieto narodowe i klamka zapadla, poza Arabem na dole i
                                                    mrozonym Picardem w poblizu.
                                                  • brezly Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:39
                                                    Dzien dobry pani Fiurciu. Aczkoliwek, 13 , piatek az sie boje na kluster zajrzec.
                                                    No ale ide, zobaczyc. Zaraz wroce to powiem.
                                                  • brezly Bylem na klusterze 13.07.07, 07:43
                                                    Jeszcze nic nie wiadomo. Nie przeszlo krytycznego punktu, gdzie sie sypie.
                                                    Za kwadrans, dwa winno byc wiadome.
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:45
                                                    Pan popatrzy tak ostroznie, wie pan, zza winkla, jednym zamknietym okiem, ktore
                                                    powoli bedzie pan otwieral, dobrze?
                                                    Tez sie boje zajrzec do papierow, co mi z nich jeszcze wybuchnie, ze najpierw
                                                    pojde pobiegac. Jak sie zmecze, to latwiej przyjme dopust bozy. A, wode mi
                                                    wlaczyli, ciepla tez, od wczorajszego poznego popoludnia.
                                                  • brezly Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:47
                                                    No mowie, woda przed swietem panstwowym, w koncu bastion socjalizmu ta Francja :-)
                                                    Pani Fiurko, tak w a proposiu to wymienia pani dowod osobisty pl?
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:50
                                                    Swiety Hydraulicos?
                                                    Tak, panie Brezly, cza osobiscie isc zlozyc, z podpisem i osobiscie odebrac. Co
                                                    do zadanych papierow, jak pan slubowal poza ostatnim miejscem stalego
                                                    zamieszkania zaznaczonym w DO, to pan musi odkopac akt slubu.
                                                    Pelen zestaw na stronie MSZ, do pobrania, z formularzem. Pesel pan ma?
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:52
                                                    MSW! Bredze coraz bardziej, lece sie dotlenic...
                                                  • brezly Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:53
                                                    OK, to bedziem walczyc:-)
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:54
                                                    A zdjecia do DO pan w Oj zrobi, bo standard musi byc; w kwadrans ma pan gotowe.
                                                  • cordatatilia Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:48
                                                    dżem dobry Państwu:))
                                                    13-go wszystko zdarzyć się może, więc bądźmy dobrej myśli;)
                                                    Dokładam do kawki cynamonowe ciasteczka-serca;)
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:52
                                                    Dzien dobry, pani Cordatatilio, o, ciasteczka jak w sam raz do kawy, bo cos nam
                                                    lodowke i spizarnie przewietrzylo.
                                                  • brezly Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:53
                                                    Czesc, Cordatatilio:-)
                                                  • millefiori Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 07:55
                                                    Na razie, lece! Pa!
                                                  • cordatatilia Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 08:33
                                                    Pa pa!
                                                    Cześć Brez;)
                                                  • drzejms-buond Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 10:28
                                                    z wolna acz systematycznie odmeldowuję się urlopowo
                                                    do 6.08
                                                    podanie złożyłem w administracji ale mówię wszystkim
                                                    żeby mnie nie szukano i nie plotkowano
                                                    żem nie przylazł do roboty, bom zaspał.
                                                  • cordatatilia Re: Piatku, 13-ego. trwaj, piatku jestes piekny! 13.07.07, 11:27
                                                    o to miłego panie Dźejms;)
                                                    miniemy się z urlopem..
                                                    paaaaaa
                                                    tylko proszę miejsce pracy uprzątnąć i szklanicę wymyć coby pleśnią nie porosła..;)
                                                  • lira_korbowa Nie mogę sobie odmówić setnego posta 13.07.07, 12:30
                                                    Panowie B+B, wypoczywajcie mile! :-)))
                                                  • zielonamysz Re: Nie mogę sobie odmówić setnego posta 13.07.07, 13:11
                                                    Tak,tak Miłych wakacji!
                                                    Przynosze znow morelki -mam ich a mam.

                                                    I sie likwiduje spac bo od bladego switania pracuje nad dwoma stronami a i tak
                                                    gdzie mnie do roznych takich, co ja wiem a oni nie.
                                                    Oczy jak wiadomo nie klamia- koniec dłubanki.Ide za bele. Spać.
                                                  • cordatatilia no to SZA! 13.07.07, 13:27
                                                    bo śpi Mysza...;)
                                                  • zielonamysz Re: no to SZA! 13.07.07, 15:52
                                                    Bardzo dzienkuje.Juz sie otrzepujem z tych paprochow co ich pelno za belami.
                                                    I chyba znikne do miasta gdzie rozne daja koncerta i wegle.
                                                    Wszystkim milego zycze...
                                                  • around_the_sun Re: no to SZA! 14.07.07, 08:32
                                                    cichutko wchodze na Hale z dzbankiem gorącej kawy.
                                                    Chyba pojde zobaczyc jak roboty przy stawie postempujom.
                                                  • immanuela Re: no to SZA! 16.07.07, 11:33
                                                    taaa..., po stawie to już jeno wspomnienie. Postawił ktoś (nieopacznie?
                                                    złośliwie?) w pobliżu tabliczkę z napisem "GRUZ PRZYJMĘ" to i staw zasypali :-(
                                                  • zielonamysz Re: no to SZA! 16.07.07, 11:48
                                                    To moze sobie boisko zrobim? Na gruzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka