saunne Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 10.08.03, 21:56 No to idę, bo i tak tu nikogo nie ma... :-P Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 13.08.03, 00:52 saunne napisała: > No to idę, bo i tak tu nikogo nie ma... :-P ja idę bo idę ...hmm Odpowiedz Link Zgłoś
kilgore_trout Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 13.08.03, 00:58 a ja ide popasiac sobie Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dobranoc ( n/t ) 25.08.03, 00:01 Dobranoc, Awee. Śpij dobrze i nic się nie bój ɛ (serduszko) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Dobranoc 25.08.03, 00:21 Gdyby to czlowiek znal odpowiedzi na takie pytania..., ale u mnie dziendobry :) > Nie wyszło serduszko. A dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Dobranoc 25.08.03, 00:38 Przeciwnie. Pogoda okropna: wicher chmury, deszcz, zimno... ale w biurze, pod jarzeniowkam, pogoda zawsze taka sama. > Witaj! Ładna pogoda? U nas chmurna noc. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Dobranocka Księżycowa nr 100 :))) 25.08.03, 03:58 I pictured a rainbow You held it in your hands I had flashes You saw the plan I wandered out in the world for years while you just stayed in your room I saw the crescent you saw the whole of the moon The whole of the moon You would dare them at turnstiles with the wind at your heels you stretched for the stars and you know how it feels to reach too high too far too soon You saw the whole of the moon I was grounded while you filled the skies I was dumbfounded but you caught your lays I saw a rain dirty valley you saw a brigantine I saw a crescent you saw the whole of the moon I spoke about wings you just flew I wondered I guess that I tried you just knew I sighed then you swooned I saw a crescent you saw the whole of the moon The whole of the moon With a torch in your pocket and the wind at your heels you climbed on a ladder and you know how it feels to get too high too far too soon You saw the whole of the moon The whole of the moon You gave it horns and cannonballs, palaces and fears trumpets, stars and tournaments, wide oceans full of tears flags, rags, ferryboats, senators and stars every precious dream and vision underneath the stars yes you climbed on a ladder with a wind in your sails you came like a comet ablaze in your chair too high too far too soon You saw the whole of the moon Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Dobranocka 29.08.03, 23:42 A co nas czeka jutro A co sie zdarzy potem Jasne dni za krótkie A długie od kłopotów A sensu dookoła Jest nigdy nie za duzo A noc po nocy woła Za wyskie sny A niebo z chmur sie przetrze Po największej burzy A wszystko co najlepsze Może sie jeszcze powtórzyc A ile zdarzeń jeszcze A ile snów i rzeczy A ile słow i gestów A ile dobrych przeczuć. B. Chorążuk Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 26.08.03, 00:02 Dobry moment tuz po polnocy... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 30.08.03, 01:12 Dobranoc, już dzisiaj nie będziem bawili... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 02.09.03, 21:48 No, w końcu pora wyjść z pracy. Dobrej nocy Wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 02.09.03, 23:54 Zasłyszane w radiu Lublin o 11.23 ( przed południem ): chyba już można iść spać dziś więcej już się nie zdarzy chyba już mozna się położyć, marzeń na jutro trzeba namarzyć / Andrzej Poniedzielski / Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 03.09.03, 00:05 awee napisała: > > > Zasłyszane w radiu Lublin o 11.23 ( przed południem ): > > > chyba już można iść spać dziś więcej już się nie zdarzy > chyba już mozna się położyć, marzeń na jutro trzeba namarzyć > > / Andrzej Poniedzielski / Chyba juz nie, za późno jest :( Dobrego snu Awee. > > Dobranoc > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 10.09.03, 21:22 O polnocy tu czasem wiekszy ruch niz o tej porze :( Zatem dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiezdny.zalogowany Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.09.03, 23:34 Zatem dobranoc (po sześciu dniach....:) ) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.09.03, 23:47 no i dobranoc:) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.09.03, 23:58 gwiezdny.zalogowany napisał: > Zatem dobranoc (po sześciu dniach....:) ) To dopiero nazywa się kondycja.....albo bezsenność :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 24.09.03, 01:05 Głupio tak mówić dobranoc do monitora, ale jak cytowała kiedyś All2: " Nie ma takiego głupstwa, którego zrobienie nie mogłoby wyjść na zdrowie " A że zdrowia nigdy dość wobec tego Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 25.09.03, 23:26 Kolorowych snow, d o b r a n o c Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 01.10.03, 01:05 Mowi sie ze od przybytku glowa nie boli. Ten kto to wymyslil chyba nie mial na mysli przybytku pracy :( Moze uda sie jednak zasnac. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 03.10.03, 22:17 Dobranoc. Już dzisiaj nie będziem bawili... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 03.10.03, 23:17 Koniec fikania. Idę spać. Dobraaaaaaanoc... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Minal dzien, przyszla noc 05.10.03, 00:06 niepostrzezenie, szkoda. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 15.10.03, 00:07 Dobraaaaa... hrrrrrr.... hrr.... hrrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 16.10.03, 15:31 ...mowie Dobranoc, bo u mnie juz wkrotce polnoc. Do milego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 16.10.03, 15:35 Do miłego! Za drugim oceanem już ludzie na nogach. Kotwicz już się odezwał. Oka pewnie też niedługo zajrzy. Słońce nam tu nie zachodzi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.10.03, 00:47 Chyba też a'propo ;)) Ładnie u ciebie Tyle książek Ty sam to wszystko czytasz? Jest to, co lubię "Mały książę" O! Jaka ładna płyta Leż, leż spokojnie Jutro wstaniesz Drobiazg Trzydzieści siedem dwa Zaraz opowiem Ci, kochanie Skąd przyszłam I kim jestem ja Ja jestem dobrym snem Życia mam tylko godzinę Będziesz pamiętał mnie Gdy minę Ja jestem dobrym snem W którym jest wszystko tak piękne Kochanie nie budź się Bo zniknę Tyle tu dymu Pokój tonie Otworzę zaraz okno A te koszule Na balkonie Na amen ci zamokną Leż, leż spokojnie Jutro wstaniesz Grypa Podgorączkowy dreszcz Mój czas się kończy Nie zostanę Nie mogę A dlaczego wiesz Ja jestem dobrym snem... Ja jestem dobrym snem Zasmucę cię i porzucę Dobranoc - tylko gdzie Schowałeś klucze? / "Dobry sen" - Kofta Jonasz / Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.10.03, 03:25 Dobranoc czy dzień dobry? ha... :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee "Bajka" 19.10.03, 22:06 Bajka hinduska Na brzegu świętego Gangesu, pośród murowanych kolumn, pod niebotycznym stropem świątyni wznosił się przepotężny posąg Buddy cały ze złota. Sześć rąk posągu - po trzy z każdej strony - świadczyć miało o tym, że Sakkia-Muni poznał wagę wszelkiej rzeczy i że potrafi obronić swoich wiernych przed zakusami fałszywych bogów. Tłumy nędzarzy z najdalszych zakątków kraju ciągnęły do świątyni w nadziei, że wielki Budda otoczy ich swoją opieką i ulituje się nad ich nędzą. Lament wygłodniałych kobiet i dzieci wzmagał się coraz bardziej i docierał aż do pałacu maharadży. Zaniepokojeni tym bramini naradzili się pomiędzy sobą i jeden z nich, stanąwszy pod posągiem Huddy, zawołał: - Uciszcie się, ludzie! Nie jesteście warci łaski, którą zsyła wam wielki Sakkia-Muni! Oto wczoraj, gdy karawana złożona z pięciuset słoni wiozła pożywny ryż dla naszego kraju, stał się cud i ryż przemienił się w stado gołębi. Wiedzcie bowiem, że im mniej będziemy mieli żywności, tym prędzej pogrążymy się w Nirwanie. Potem wyszedł drugi bramin i rzekł: - Sto okrętów wiozło tłuste ryby, które miały zaspokoić wasz głód, ale stał się cud i ryby przemieniły się w nietoperze. Tak oto wielki Budda stara się przybliżyć was do Nirwany. Trzeci bramin powiedział: - Widziałem na własne oczy tysiąc wozów na pełnionych bawełną, którą nasz Maharadża sprowadził, abyście nie chodzili nadzy. Ale stał się cud i bawełna przemieniła się w babie lato. Gdy pogrążycie się w Nirwanie, wspomnijcie modlitwą wielkiego Buddę czyniącego cuda. Zgromadzone tłumy w milczeniu potakiwały głowami, a w końcu przestały lamentować i szemrać, albowiem Nirwana - ów błogi odpoczynek w niebycie - był najgłębszym pragnieniem każdego prawowiernego buddysty. Ale wtedy właśnie stała się rzecz najmniej spodziewana. Huknął grom, przemknęła błyskawica, świątynia zatrzęsła się w posadach i złoty posąg Buddy przemówił ludzkim głosem: - Słuchajcie, ludzie! Nie wierzcie braminom! Bramini kłamią! Bawełnę, ryby i ryż zwyczajnie rozkradli. Nie było żadnego cudu. I w ogóle cudów nie ma! Wówczas najstarszy z braminów wysunął się do przodu i zawołał: - Mylisz się, przepotężny władco świata! Bo czyż nie jest cudem to, że twój złoty posąg przemówił? Czyż ten cud się nie zdarzył? - Owszem - powiedział Sakkia-Muni, podczas gdy tłumy w świątobliwym uniesieniu padły na twarz - owszem, ale tylko jeden jedyny raz. Musiałem przecież cud ten uczynić, albowiem nie mam innego sposobu przekonania ludzi o konieczności racjonalnego myślenia. / Jan Brzechwa / Dobrej Nocy Wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
awee Bajka 2 26.10.03, 01:43 Bajka chińska W Pekinie mieszkał szewc Sun-szi-ho, słynny na całe Chiny. Nikt nie był w stanie dorównać jego mistrzostwu i zewsząd przybywali książęta, zamorscy kupcy i zwykli podróżnicy, pragnący nabyć niezrównane wyroby pekińskiego szewca. Kiedy jego sława obiegła już cały świat, Syn Nieba wezwał swych mandarynów i rzekł: - Nasz sławny Sun-szi-ho marnuje się przy szewskim kopycie. Tak znakomity mąż wart jest lepszego losu. Postanowiłem zamianować go dowódcą mojej floty. Gdy po kilku dniach Sun-szi-ho przegrał wielką bitwę morską, cesarz nadał mu order Złotego Smoka III klasy i rzekł: - Mianuję cię Głównym Nadzorcą Plantacji Herbaty. W porze zbiorów okazało się jednak, że wszystkie zasiewy zgniły i nie osiągnięto nawet jednej setnej dorocznych plonów. Syn Nieba zasmucił się, wezwał do siebie Sun-szi-ho, przypiął mu własnoręcznie order Złotego Smoka II klasy i rzekł: - W nagródę za wierną służbę zrobię cię Naczelnym Hodówcą Wielorybów. Po pół roku jednak wszystkie wieloryby pozdychały i nawet na cesarskim stole nie pojawiała się odtąd zupa z płetw wielorybich, stanowiąca ulubiony chiński przysmak. Syn Nieba przywołał do siebie Sun-szi-ho, ofiarował mu order Złotego Smoka I klasy i pokiwał ze smutlsiem ukoronowaną głową. A nazajutrz zebrał swych mandarynów i rzekł: - Nie mogę pojąć, czemu znakomity mój Sun-szi-ho okazał się tak złym Dowódcą Floty, tak nieudolnym Nadzorcą Plantacji Herbaty i tak kiepskim Hodowcą Wielorybów. Co mam z nim teraz począć? - A może by - odezwał się nieśmiało najstarszy mandaryn - a może by polecić mu, żeby robił buty? - Dobra myśl - ucieszył się Syn Nieba - świetna myśl! Wcale mi to nie przyszło do głowy. I wezwawszy do siebie Sun-szi-ho rozkazał mu, aby zajął się szewskim rzemiosłem. Sun-szi-ho padł na kolana dziękując cesarzowi nowy dowód łaski i zabrał się niezwłocznie do szycia przepięknego obuwia, słynnego na cały świat. Nikogo to nie zdziwiło, albowiem - jak uczy Konfucjusz - nawet najlepszy szewc nie może dać z siebie więcej, niż potrafi. / Jan Brzechwa / Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
dzikaa Re: Bajka 2 19.11.03, 23:03 chyba już czas powiedzieć dobranoc.. miłego jutrzejszego dnia wszystkim życze Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 21.11.03, 22:54 moment ewakuacji nastąpił. pa, pa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 01.01.04, 00:43 No to dobrej nocy. U mnie za oknem przestali strzelać z petard - można iść spać. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 02.01.04, 02:52 Kto śpi nie grzeszy - dobranoc;) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 02.01.04, 03:59 ogabignac napisał: > Kto śpi nie grzeszy - dobranoc;) Ja czasami grzesze, ale czy TO jest grzech? Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 03.01.04, 02:15 www.jazzfm.com/general/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 04.01.04, 01:21 To dobranoc zanim jakaś banda tu się pojawi.... Nie to, że się boję, ale.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:49 Pokój to oddech. To po Nocy - rano, Spotkanie z własną duszą zapomnianą. To światło w oknie! A kto żegna gości, Nie musi szczęścia życzyć na dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:50 awee napisała: > > Pokój to oddech. To po Nocy - rano, > Spotkanie z własną duszą zapomnianą. > To światło w oknie! A kto żegna gości, > Nie musi szczęścia życzyć na dobranoc... I to był post numer 15555. Awee otrzymuje Owcę w Wielkim Mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:53 Awee pamietaj, ze Aand mowil o innych fajnych, niech zgadne, nalepkach z kotami? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:55 A ja się pięknie kłaniam i znikam w łóżeczku... No, może jeszcze tylko północ oddzwonię na FB... dawno tego nie robiłem... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:04 ... dobranoc. Bądźcie zdrowi... Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:06 Siła Owcy utrzymała TT w ruchu do północy... No, no :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:18 zatrzymala caly dzien i kawalek nocy, bo teraz trzeba bedzie nad ocenami posiedziec, do konca audycji Kydrynskiego zleci... Ale tyle radosci nam dostarczyl ten owca, nieprawdaz? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:23 o, tak :))) Chatko, mała prośba - pisz Owcę dużą literą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 02:48 Pardon. Widac za mało mialam dzis okazji by pocwiczyc pisownie tego wyrazu ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 03:23 Dobranoc :) Chatko, też już śpij :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 09:15 No to widzę niektórzy mają kłopoty z bezsennością... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 28.01.04, 00:06 Jak zwykle przed snem bajka ( tej jeszcze nie było ) Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego! Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: - W chowanego? A co to takiego? - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z Was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce. Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować. - Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo. Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków. - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem w ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która niestety nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo. Dobranoc Państwu :) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyaniolek Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 01.02.04, 00:19 hmm.. dobranoc wszystkim... pusto tutaj dziś było.. niesamowicie :) a ja po pracowitym dniu udaję się na odpoczynek... hmm.. fajny był ten dzień.. a jutro (a właściwie dziś) trzeba wstać o 6 i do pracy.. ale to już ostatnie niedziele.. :)) good morning Vietnam... ;) ..good night Whitestock Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 07.02.04, 00:02 No to się cichutko pożegnam... kolorowych snów... Odpowiedz Link Zgłoś