Dodaj do ulubionych

Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc"

    • saunne Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 10.08.03, 21:56
      No to idę, bo i tak tu nikogo nie ma... :-P
      • annabl Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 13.08.03, 00:52
        saunne napisała:

        > No to idę, bo i tak tu nikogo nie ma... :-P

        ja idę bo idę ...hmm
        • kilgore_trout Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 13.08.03, 00:58
          a ja ide popasiac sobie
          • ogabignac Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 13.08.03, 01:07
            Dobranoc!
    • awee Dobranoc ( n/t ) 24.08.03, 23:52
      • habitus Re: Dobranoc ( n/t ) 25.08.03, 00:01
        Dobranoc, Awee. Śpij dobrze i nic się nie bój ɛ (serduszko)
        • habitus Re: Dobranoc ( n/t ) 25.08.03, 00:01
          Nie wyszło serduszko. A dlaczego?
          • ormond Re: Dobranoc 25.08.03, 00:21
            Gdyby to czlowiek znal odpowiedzi na takie pytania..., ale u mnie dziendobry :)

            > Nie wyszło serduszko. A dlaczego?
            • habitus Re: Dobranoc 25.08.03, 00:23
              Witaj! Ładna pogoda? U nas chmurna noc.
              • ormond Re: Dobranoc 25.08.03, 00:38
                Przeciwnie. Pogoda okropna: wicher chmury, deszcz, zimno... ale w biurze, pod
                jarzeniowkam, pogoda zawsze taka sama.

                > Witaj! Ładna pogoda? U nas chmurna noc.
    • all2 Re: Dobranocka Księżycowa nr 100 :))) 25.08.03, 03:58
      I pictured a rainbow
      You held it in your hands
      I had flashes
      You saw the plan
      I wandered out in the world for years
      while you just stayed in your room
      I saw the crescent
      you saw the whole of the moon
      The whole of the moon

      You would dare them at turnstiles
      with the wind at your heels
      you stretched for the stars
      and you know how it feels
      to reach too high too far too soon
      You saw the whole of the moon

      I was grounded
      while you filled the skies
      I was dumbfounded
      but you caught your lays
      I saw a rain dirty valley
      you saw a brigantine
      I saw a crescent
      you saw the whole of the moon

      I spoke about wings
      you just flew
      I wondered I guess that I tried
      you just knew
      I sighed then you swooned
      I saw a crescent
      you saw the whole of the moon
      The whole of the moon

      With a torch in your pocket and the wind at your heels
      you climbed on a ladder and you know how it feels
      to get too high too far too soon
      You saw the whole of the moon
      The whole of the moon

      You gave it horns and cannonballs, palaces and fears
      trumpets, stars and tournaments, wide oceans full of tears
      flags, rags, ferryboats, senators and stars
      every precious dream and vision underneath the stars
      yes you climbed on a ladder with a wind in your sails
      you came like a comet ablaze in your chair
      too high too far too soon
      You saw the whole of the moon
      • chatka_ Re: Dobranocka 29.08.03, 23:42
        A co nas czeka jutro
        A co sie zdarzy potem
        Jasne dni za krótkie
        A długie od kłopotów

        A sensu dookoła
        Jest nigdy nie za duzo
        A noc po nocy woła
        Za wyskie sny

        A niebo z chmur sie przetrze
        Po największej burzy
        A wszystko co najlepsze
        Może sie jeszcze powtórzyc

        A ile zdarzeń jeszcze
        A ile snów i rzeczy
        A ile słow i gestów
        A ile dobrych przeczuć.

        B. Chorążuk
    • ormond Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 26.08.03, 00:02
      Dobry moment tuz po polnocy...
      • habitus Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 30.08.03, 01:12
        Dobranoc, już dzisiaj nie będziem bawili...
        • saunne Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 30.08.03, 23:12
          Dobranoc :)
    • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 02.09.03, 21:48
      No, w końcu pora wyjść z pracy. Dobrej nocy Wszystkim :)
    • awee Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 02.09.03, 23:54


      Zasłyszane w radiu Lublin o 11.23 ( przed południem ):


      chyba już można iść spać dziś więcej już się nie zdarzy
      chyba już mozna się położyć, marzeń na jutro trzeba namarzyć

      / Andrzej Poniedzielski /

      Dobranoc



      • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 03.09.03, 00:05
        awee napisała:

        >
        >
        > Zasłyszane w radiu Lublin o 11.23 ( przed południem ):
        >
        >
        > chyba już można iść spać dziś więcej już się nie zdarzy
        > chyba już mozna się położyć, marzeń na jutro trzeba namarzyć
        >
        > / Andrzej Poniedzielski /

        Chyba juz nie, za późno jest :( Dobrego snu Awee.
        >
        > Dobranoc
        >
        >
        >
        >
        • annabl Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 03.09.03, 00:50
          Dobranocka :))
          • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 03.09.03, 23:52
            dobwaaaaaaanoc :)
    • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 10.09.03, 21:22
      O polnocy tu czasem wiekszy ruch niz o tej porze :( Zatem dobranoc.
      • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 12.09.03, 23:44
        Dobranoc?
        • gwiezdny.zalogowany Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.09.03, 23:34
          Zatem dobranoc (po sześciu dniach....:) )
          • annabl Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.09.03, 23:47
            no i dobranoc:)
            Ania
          • awee Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.09.03, 23:58
            gwiezdny.zalogowany napisał:

            > Zatem dobranoc (po sześciu dniach....:) )

            To dopiero nazywa się kondycja.....albo bezsenność :)
            • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' n/t 20.09.03, 23:33
    • awee Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 24.09.03, 01:05
      Głupio tak mówić dobranoc do monitora, ale jak cytowała kiedyś All2:
      " Nie ma takiego głupstwa, którego zrobienie nie mogłoby wyjść na zdrowie "

      A że zdrowia nigdy dość wobec tego Dobranoc :)
      • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 25.09.03, 23:26
        Kolorowych snow, d o b r a n o c
        • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 01.10.03, 01:05
          Mowi sie ze od przybytku glowa nie boli. Ten kto to wymyslil chyba nie mial na
          mysli przybytku pracy :( Moze uda sie jednak zasnac.
    • habitus Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 03.10.03, 22:17
      Dobranoc. Już dzisiaj nie będziem bawili...
    • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 03.10.03, 23:17
      Koniec fikania. Idę spać. Dobraaaaaaanoc...
      • chatka_ Re: Minal dzien, przyszla noc 05.10.03, 00:06
        niepostrzezenie, szkoda. Dobranoc
    • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 15.10.03, 00:07
      Dobraaaaa... hrrrrrr.... hrr.... hrrrr....
    • ormond Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 16.10.03, 15:31
      ...mowie Dobranoc, bo u mnie juz wkrotce polnoc. Do milego :)))
      • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 16.10.03, 15:35
        Do miłego! Za drugim oceanem już ludzie na nogach. Kotwicz już się odezwał. Oka
        pewnie też niedługo zajrzy. Słońce nam tu nie zachodzi :)))
    • awee Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.10.03, 00:47

      Chyba też a'propo ;))


      Ładnie u ciebie
      Tyle książek
      Ty sam to wszystko czytasz?
      Jest to, co lubię
      "Mały książę"
      O! Jaka ładna płyta
      Leż, leż spokojnie
      Jutro wstaniesz
      Drobiazg
      Trzydzieści siedem dwa
      Zaraz opowiem Ci, kochanie
      Skąd przyszłam
      I kim jestem ja

      Ja jestem dobrym snem
      Życia mam tylko godzinę
      Będziesz pamiętał mnie
      Gdy minę
      Ja jestem dobrym snem
      W którym jest wszystko tak piękne
      Kochanie nie budź się
      Bo zniknę

      Tyle tu dymu
      Pokój tonie
      Otworzę zaraz okno
      A te koszule
      Na balkonie
      Na amen ci zamokną
      Leż, leż spokojnie
      Jutro wstaniesz
      Grypa
      Podgorączkowy dreszcz
      Mój czas się kończy
      Nie zostanę
      Nie mogę
      A dlaczego wiesz

      Ja jestem dobrym snem...

      Ja jestem dobrym snem
      Zasmucę cię i porzucę
      Dobranoc - tylko gdzie
      Schowałeś klucze?

      / "Dobry sen" - Kofta Jonasz /


      Dobranoc
    • all2 Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 18.10.03, 03:25
      Dobranoc czy dzień dobry? ha... :)
    • awee "Bajka" 19.10.03, 22:06
      Bajka hinduska

      Na brzegu świętego Gangesu, pośród murowanych kolumn, pod niebotycznym stropem
      świątyni wznosił się przepotężny posąg Buddy cały ze złota. Sześć rąk posągu -
      po trzy z każdej strony - świadczyć miało o tym, że Sakkia-Muni poznał wagę
      wszelkiej rzeczy i że potrafi obronić swoich wiernych przed zakusami fałszywych
      bogów.
      Tłumy nędzarzy z najdalszych zakątków kraju ciągnęły do świątyni w nadziei, że
      wielki Budda otoczy ich swoją opieką i ulituje się nad ich nędzą.
      Lament wygłodniałych kobiet i dzieci wzmagał się coraz bardziej i docierał aż
      do pałacu maharadży.
      Zaniepokojeni tym bramini naradzili się pomiędzy sobą i jeden z nich, stanąwszy
      pod posągiem Huddy, zawołał:
      - Uciszcie się, ludzie! Nie jesteście warci łaski, którą zsyła wam wielki
      Sakkia-Muni! Oto wczoraj, gdy karawana złożona z pięciuset słoni wiozła pożywny
      ryż dla naszego kraju, stał się cud i ryż przemienił się w stado gołębi.
      Wiedzcie bowiem, że im mniej będziemy mieli żywności, tym prędzej pogrążymy się
      w Nirwanie.
      Potem wyszedł drugi bramin i rzekł:
      - Sto okrętów wiozło tłuste ryby, które miały zaspokoić wasz głód, ale stał się
      cud i ryby przemieniły się w nietoperze. Tak oto wielki Budda stara się
      przybliżyć was do Nirwany.
      Trzeci bramin powiedział:
      - Widziałem na własne oczy tysiąc wozów na pełnionych bawełną, którą nasz
      Maharadża sprowadził, abyście nie chodzili nadzy. Ale stał się cud i bawełna
      przemieniła się w babie lato. Gdy pogrążycie się w Nirwanie, wspomnijcie
      modlitwą wielkiego Buddę czyniącego cuda.
      Zgromadzone tłumy w milczeniu potakiwały głowami, a w końcu przestały
      lamentować i szemrać, albowiem Nirwana - ów błogi odpoczynek w niebycie - był
      najgłębszym pragnieniem każdego prawowiernego buddysty.
      Ale wtedy właśnie stała się rzecz najmniej spodziewana. Huknął grom, przemknęła
      błyskawica, świątynia zatrzęsła się w posadach i złoty posąg Buddy przemówił
      ludzkim głosem:
      - Słuchajcie, ludzie! Nie wierzcie braminom! Bramini kłamią! Bawełnę, ryby i
      ryż zwyczajnie rozkradli. Nie było żadnego cudu. I w ogóle cudów nie ma!
      Wówczas najstarszy z braminów wysunął się do przodu i zawołał:
      - Mylisz się, przepotężny władco świata! Bo czyż nie jest cudem to, że twój
      złoty posąg przemówił? Czyż ten cud się nie zdarzył?
      - Owszem - powiedział Sakkia-Muni, podczas gdy tłumy w świątobliwym uniesieniu
      padły na twarz - owszem, ale tylko jeden jedyny raz. Musiałem przecież cud ten
      uczynić, albowiem nie mam innego sposobu przekonania ludzi o konieczności
      racjonalnego myślenia.

      / Jan Brzechwa /


      Dobrej Nocy Wszystkim

    • awee Bajka 2 26.10.03, 01:43
      Bajka chińska

      W Pekinie mieszkał szewc Sun-szi-ho, słynny na całe Chiny. Nikt nie był w
      stanie dorównać jego mistrzostwu i zewsząd przybywali książęta, zamorscy kupcy
      i zwykli podróżnicy, pragnący nabyć niezrównane wyroby pekińskiego szewca.
      Kiedy jego sława obiegła już cały świat, Syn Nieba wezwał swych mandarynów i
      rzekł:
      - Nasz sławny Sun-szi-ho marnuje się przy szewskim kopycie. Tak znakomity mąż
      wart jest lepszego losu. Postanowiłem zamianować go dowódcą mojej floty.
      Gdy po kilku dniach Sun-szi-ho przegrał wielką bitwę morską, cesarz nadał mu
      order Złotego Smoka III klasy i rzekł:
      - Mianuję cię Głównym Nadzorcą Plantacji Herbaty.
      W porze zbiorów okazało się jednak, że wszystkie zasiewy zgniły i nie
      osiągnięto nawet jednej setnej dorocznych plonów.
      Syn Nieba zasmucił się, wezwał do siebie Sun-szi-ho, przypiął mu własnoręcznie
      order Złotego Smoka II klasy i rzekł:
      - W nagródę za wierną służbę zrobię cię Naczelnym Hodówcą Wielorybów.
      Po pół roku jednak wszystkie wieloryby pozdychały i nawet na cesarskim stole
      nie pojawiała się odtąd zupa z płetw wielorybich, stanowiąca ulubiony chiński
      przysmak.
      Syn Nieba przywołał do siebie Sun-szi-ho, ofiarował mu order Złotego Smoka I
      klasy i pokiwał ze smutlsiem ukoronowaną głową.
      A nazajutrz zebrał swych mandarynów i rzekł:
      - Nie mogę pojąć, czemu znakomity mój Sun-szi-ho okazał się tak złym Dowódcą
      Floty, tak nieudolnym Nadzorcą Plantacji Herbaty i tak kiepskim Hodowcą
      Wielorybów. Co mam z nim teraz począć?
      - A może by - odezwał się nieśmiało najstarszy mandaryn - a może by polecić
      mu, żeby robił buty?
      - Dobra myśl - ucieszył się Syn Nieba - świetna myśl! Wcale mi to nie przyszło
      do głowy.
      I wezwawszy do siebie Sun-szi-ho rozkazał mu, aby zajął się szewskim
      rzemiosłem.
      Sun-szi-ho padł na kolana dziękując cesarzowi nowy dowód łaski i zabrał się
      niezwłocznie do szycia przepięknego obuwia, słynnego na cały świat.

      Nikogo to nie zdziwiło, albowiem - jak uczy Konfucjusz - nawet najlepszy szewc
      nie może dać z siebie więcej, niż potrafi.

      / Jan Brzechwa /

      Dobranoc
      • dzikaa Re: Bajka 2 19.11.03, 23:03
        chyba już czas powiedzieć dobranoc.. miłego jutrzejszego dnia wszystkim życze
    • all2 Re: Watek gdzie sie mowi: 'Dobranoc' 21.11.03, 22:54
      moment ewakuacji nastąpił. pa, pa :)))
    • freewolf Czas na sen. Do 14:00. Conajmniej. :)) (n/t) 22.11.03, 03:13
    • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 01.01.04, 00:43

      No to dobrej nocy. U mnie za oknem przestali strzelać z petard - można iść
      spać.
      • ogabignac Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 02.01.04, 02:52
        Kto śpi nie grzeszy - dobranoc;)
        • ormond Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 02.01.04, 03:59
          ogabignac napisał:

          > Kto śpi nie grzeszy - dobranoc;)

          Ja czasami grzesze, ale czy TO jest grzech?
          • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 03.01.04, 02:15

            www.jazzfm.com/general/index.php
    • awee Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 04.01.04, 01:21

      To dobranoc zanim jakaś banda tu się pojawi.... Nie to, że się boję, ale.... :)
    • awee Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:49

      Pokój to oddech. To po Nocy - rano,
      Spotkanie z własną duszą zapomnianą.
      To światło w oknie! A kto żegna gości,
      Nie musi szczęścia życzyć na dobranoc...
      • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:50
        awee napisała:

        >
        > Pokój to oddech. To po Nocy - rano,
        > Spotkanie z własną duszą zapomnianą.
        > To światło w oknie! A kto żegna gości,
        > Nie musi szczęścia życzyć na dobranoc...


        I to był post numer 15555. Awee otrzymuje Owcę w Wielkim Mieście.
        • chatka_ Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:53
          Awee pamietaj, ze Aand mowil o innych fajnych, niech zgadne, nalepkach z
          kotami? :)))
          • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 14.01.04, 23:55
            A ja się pięknie kłaniam i znikam w łóżeczku... No, może jeszcze tylko północ
            oddzwonię na FB... dawno tego nie robiłem...
    • ralston Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:04
      ... dobranoc. Bądźcie zdrowi...
      • all2 Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:06
        Siła Owcy utrzymała TT w ruchu do północy... No, no :)))
        • chatka_ Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:18
          zatrzymala caly dzien i kawalek nocy, bo teraz trzeba bedzie nad ocenami
          posiedziec, do konca audycji Kydrynskiego zleci... Ale tyle radosci nam
          dostarczyl ten owca, nieprawdaz? :)))
          • all2 Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 00:23
            o, tak :)))

            Chatko, mała prośba - pisz Owcę dużą literą ;)
            • chatka_ Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 02:48
              Pardon. Widac za mało mialam dzis okazji by pocwiczyc pisownie tego wyrazu ;)))
              • all2 Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 03:23
                Dobranoc :)

                Chatko, też już śpij :)
                • ralston Re: Teraz to już naprawdę... 15.01.04, 09:15
                  No to widzę niektórzy mają kłopoty z bezsennością...
    • awee Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 28.01.04, 00:06

      Jak zwykle przed snem bajka ( tej jeszcze nie było )



      Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
      ludzkich istot.

      Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle
      obłędnie dzikie, zaproponowało:
      - Pobawmy się w chowanego!
      Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość,
      nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
      - W chowanego? A co to takiego?
      - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję
      sobie oczy
      i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się
      schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze
      z Was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
      Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
      podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość,
      a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie
      wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak
      zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę
      w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei
      nie chciało ryzykować.

      - Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
      Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany
      kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu,
      który z kolei wspiął się o własnych siłach na sam szczyt najwyższego drzewa.
      Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca,
      gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie
      czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz
      dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru
      okazał się natomiast najlepszy dla Wolności.
      W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm
      znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co
      najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się
      na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja
      i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu.
      Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to
      przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt
      dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie
      zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła
      jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.

      - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.
      Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę
      potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
      wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek,
      odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu
      nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki,
      kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę
      zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem w ten sposób
      znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości,
      która niestety nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej
      się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół,
      Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało,
      iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłość.

      Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku,
      a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki
      różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
      Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe
      nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się
      niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu
      poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.

      I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na
      Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.


      Dobranoc Państwu :)


    • czarnyaniolek Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 01.02.04, 00:19
      hmm.. dobranoc wszystkim... pusto tutaj dziś było.. niesamowicie :)
      a ja po pracowitym dniu udaję się na odpoczynek... hmm.. fajny był ten dzień..
      a jutro (a właściwie dziś) trzeba wstać o 6 i do pracy.. ale to już ostatnie
      niedziele.. :))

      good morning Vietnam... ;)
      ..good night Whitestock
    • ralston Re: Watek gdzie sie mowi: "Dobranoc" 07.02.04, 00:02
      No to się cichutko pożegnam... kolorowych snów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka