Dodaj do ulubionych

JOB zob. HIOB

18.10.07, 13:39
Tak stoi u Kotarbińskiego. Kurde, no. Co wam mówią wasze intuicje?
Obserwuj wątek
    • brezly Re: JOB zob. HIOB 18.10.07, 13:51
      Job stoi w wielu innynch miejscach. Mnie sie zda archaizmem.
      • lira_korbowa Re: JOB zob. HIOB 18.10.07, 14:04
        Ale chyba nieładnie mówić o kimś, że ma zahioba?
        • immanuela Re: JOB zob. HIOB 18.10.07, 17:15
          ładniej, że ma zadżioba?
          Liro, i jak nóżka?
          • lira_korbowa Re: JOB zob. HIOB 18.10.07, 17:23
            Dziekuję, na razie nóżka bezużyteczna. Ale przynajmniej nie boli (w
            jednej pozycji). No i mam dwie dodatkowe, a to już coś.
            Gorzej, że jakieś musi istnieć powiązanie między nóżką a móżdżkiem -
            też cuś strajkuje, tylko by spał.
            • immanuela Re: JOB zob. HIOB 18.10.07, 17:48
              ojojoj, Pani Liro. Ale ja bym też chętnie zapadła w sen zimowy.
      • ab_extra Ekhm... 18.10.07, 21:52
        We mnie to zasiewa niezdrową wątpliwość, czy dżob nie jest jakim dopustem bożym.
        • zielonamysz Re: Ekhm... 19.10.07, 00:13
          A moze jakby jobby .No bo ja mam jobby ostatnio.czyli bywa niezle.Trzeba moze
          zalozyc. Znaczy sie
          • brezly Re: Ekhm... 19.10.07, 08:52
            Bylby jobless symbolem braku plag? A gdzie protestancki etos pracy?
            • zielonamysz Re: Ekhm... 19.10.07, 09:12
              Jobby zamiast hobby. I zalozyc ze jest jobby. Znaczy z Job zrobic jobby.
              O! Jest cos takiego job ..pa ruski
              • zielonamysz Re: Ekhm... 19.10.07, 09:15
                A pani Lirko z nozka trza ostroznie.
                Trzy lata mi puchla jak tylkowlazlam na regle bo sobie przelazilam zwichniecie.
                Tak, ze nozka w góre dobry drink i jakas poezya.
                • lira_korbowa nóżka do góry... 19.10.07, 09:31
                  Otóż: kiedyś znajomy (hohsztapler) zorganizował konkurs wykonawczy;
                  w programie była "Toccata per l'elevazione" Frescobaldiego.
                  Kolega wpadł na pomysł, aby w książeczce programowej
                  zamieścić "toccata elewacyjna", po czym - co zrozumiałe - w wersji
                  niemieckiej nazwa utworu brzmiała "Fassadentokkate" :-)))
                  Wracając do nóżki - w zaleceniach lekarskich czytam "elewacja nogi".
                  Czyli - Beinfassade?? :-)))
                  • zielonamysz Re: nóżka do góry... 19.10.07, 11:28
                    Moze trzeba ja elewować ruszajac przygrazajaco paluszkiem.
                    • millefiori Re: nóżka do góry...i grand battement! 19.10.07, 11:38
                      watek elewacyjny:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=18018852&a=18027673
                      • lira_korbowa Re: nóżka do góry...i grand battement! 19.10.07, 11:51
                        Aj, aj, niedoedukowanie moje zaprawdę immensywne jest.
                        PS. hochsztapler. Miało stać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka