Dodaj do ulubionych

alchemia emocji

04.12.07, 10:34
z gazety: Odnowa
Tak zwane emocje negatywne nie są naprawdę negatywne, bo zawierają
pewne ukryte wartości pozytywne, które sa jak tajemne złoto
alchemika.

cholera, a we mnie nic z alchemika, ja mam tylko ołów, którego nijak
na złoto przerobić nie mogę :/
Obserwuj wątek
    • brezly Re: alchemia emocji 04.12.07, 10:58
      Bo w kazdym olowiu jest ukryte zloto tajemne, ktore zachwyt wzbudza.

      :-)) Dobre to jest co naszlas, Jagutka:-)
      • karmilla Re: alchemia emocji 04.12.07, 11:13
        a myślisz, że jak ja w sobie tego zuota nie widzeu, to inni je
        zobaczou? bo ja myśle że wątpię :((
        a tak w ogóle, to ta od nowa to dobra gazeta lub czasopismo, tylko
        czasem takie dzywne rzeczy piszą
        • brezly Re: alchemia emocji 04.12.07, 11:28
          Moze zobacza je swoim wewnetrznym okiem ktore u ciebie nie jest skoncentrowane
          na twoim wnetrzu, jako osoby kreatywnej i nastawionej czerpanie pozytywnej
          energii z Kosmosu?
          • karmilla Re: alchemia emocji 04.12.07, 12:08
            tak jakoś misie wydaje że każdy kto ma wewnętrzne oko, to ma je
            poto, żeby ono właśnie do wewnątrz właściciela patrzało, a nie do
            wewnątrz inszych. A moje wewnętrzne nawet kosmosu nie widzi więc nie
            wie, skąd ma czerpać energię. Właściwie to ono ciągle się rozgląda
            za czymś, na czym mogło by się zawiesić
            • kanuk Re: alchemia emocji 04.12.07, 13:53
              Byc moze potrzebny by byl jakis katalizator,do reakcji namowa ,oka
              blysk?
            • brezly Re: alchemia emocji 04.12.07, 16:01
              karmilla napisała:

              >Właściwie to ono ciągle się rozgląda
              > za czymś, na czym mogło by się zawiesić

              I widzi ciagle watrobe? :-)
            • szubad Re: alchemia emocji 05.12.07, 22:39
              wewnętrzne oko służy do zaglądania wewnętrza innych też, podglądacz taki,
              niedonosiciel życzliwy
    • yoma Re: alchemia emocji 04.12.07, 16:24
      A bo to się dialektyka nazywa, i wcale nie Marks ją wymyślił, ino Hegl.
      • zielonamysz Re: alchemia emocji 04.12.07, 21:47
        wewnetrzne oko po prostu ma oko i tyla.
        • szubad Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:15
          wewnętrzne oko ma nosa. wewnętrznego nosa :-)
          • brezly Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:19
            I zycie wewnetrzne? Oko wewnetrzne?
            • szubad Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:20
              i wewnętrzne i w_oku(ł)

              :-)
              • brezly Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:35
                No tak, cala okulistyka z okultystyka oka wewnetrznego. Astygmatyzm, zacma,
                jaskra, soczewki kontaktowe, zle oko wewnetrznego.
                Z okiem Opatrznosci to samo. Zle soczewkuje, np.
                • szubad Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:40
                  okulistyka - zakurtynistyka - wkuluarologia
                  • brezly Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:42
                    Za zaslona oczu w koncu. "Za kulisami powiek", pani Szubadowa, jakis romas czas
                    zaczac pisac! :-)
                    • szubad Re: alchemia emocji 09.12.07, 12:45
                      romans okulistyczny? wspomagajoncy łzawienie? na przepłukanie oka?
                      • brezly Re: alchemia emocji 09.12.07, 13:30
                        Wyciskacz lez oka wewnetrznego. Moga potem kawalki o oku drukowac w "Sekretach
                        serca" (sie dzis dowiedzialem ze jest taka gazeta w pl. i jakos nie udaje mi sie
                        po tym wrocic do rownowagi oka wewnetrznego. W ogole to to co toleruje
                        Opatrznosc w dziedzinie tego no, slowa pisanego a swieta Ziemia to nosi, to to
                        naprawde, widac ze ta opatrznosc to czyta tylko w tym, no prawdanym, a produkcje
                        biezaca to jej gorzej wyksztalceni anieli, tacy po kursach w drewnianych
                        kosciolach, nie?).
                        • yeri8 Re: alchemia emocji 09.12.07, 13:43
                          bez kamienia filozoficznego to i tak wszystko o kant oka rozbić
                          • brezly Re: alchemia emocji 09.12.07, 13:47
                            Ale podobno do "Zycia na ezoterycznie" dolaczali ostatnio kamienie filozoficzne
                            jako gratisy, nie?
                            • yeri8 Re: alchemia emocji 09.12.07, 13:52
                              nie wiem...warto się zainteresować. tylko jak rozpoznać czy nie jest
                              fałszywy? ten prawdziwy ma być czarny i biały, od Boga i nie od
                              boga, mokry i suchy włochaty i gładki i każdy go ma ale nikt o tym
                              nie wie jest wszędzie i nigdzie....:)szukajcie a znajdziecie:)
                              • brezly Re: alchemia emocji 09.12.07, 13:54
                                Ale te nie mialy aby certyfikatow Polskiego Towarzystwa Ezoterycznego ze od Boga sa?

                                PS. Yeri, jako nowoprzedzaca, prosze odpowiedziec na dwa pytania do ankiety
                                (drugie nie obowiazkowe):

                                1. Jak trafilam/em na DziewMasz?
                                2. Moj stosunek do szpinaku
                                • yeri8 Re: alchemia emocji 09.12.07, 14:04
                                  taki certyfikat to też mało ważny. bo one jak szesnastowieczne
                                  teksty donoszą są i od Boga i nie od Boga. trzeba poprostu sprawdzić
                                  czy będzie z tego złoto czy nie.
                                  1.przez przypadkową znajomość
                                  2.lubię, bardzo lubię i to na różne sposoby

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka