Dodaj do ulubionych

Ordynuję wszystkim koloroterapię!

13.12.07, 18:45
plfoto.com/1416222/zdjecie.html
Obserwuj wątek
    • lira_korbowa Re: Ordynuję wszystkim koloroterapię! 13.12.07, 19:04
      Marzący o dalekiej podróży statek w odeskim porcie...
      • czajnik40 Re: Ordynuję wszystkim koloroterapię! 13.12.07, 19:10
        a mnie od żółtego glowa od razu boli :))))))))))) powaznie !
        • zielonamysz Re: Ordynuję wszystkim koloroterapię! 13.12.07, 19:13
          ódz, żólta podwodna,
          • kanuk Re: Ordynuję wszystkim koloroterapię! 13.12.07, 21:56
            albo kuter w szwedzkim porcie czekajacy na przyplyw ;-)))
            • ewakurz Starosc nie radosc 19.12.07, 00:58
              Bo mi sie przeczytalo "kolonoterapie". Po kliknieciu z niezdrowej
              ciekawosci uparcie trwalam w literobstwie owym, podwiazujac wszystko
              pod temat jak sie dalo: zolty kolor z bolem glowy, przyplywami i
              odplywami.
              Przepraszam najmocniej ://
              • brezly Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 08:12
                Aha, za duzo produktow Proctor to Gamble pani uzywa, stomt ci skojarzenia.
                • millefiori Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 08:20
                  Oral B tez sie czasami zawieruszy...
                  • ewakurz Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 08:52
                    O kurcze! Skad wiecie??

                    PS: Dziendobereczek Pani Fiorciu i Panie Brezliku :)
                    • brezly Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 08:54
                      Dzien dobry.
                      "Ponury jak mur Neuneburga
                      Posepny jak owo siedzenie"

                      Panii Effciu, podchodzi pai piosnka? :--)
                    • millefiori Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 08:55
                      Dobry, dobry, pani Effciu, a, bo w tym samym zglobalizowanym kregu kulturowym
                      zyjemy i patyczkow nie zujemy miast szczoteczka myzac po uzebieniu, np;)))
                      Jak milo, tak niemal de vive voix, n'est-ce pas?
                      • ewakurz Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 09:21
                        Dzien dobry.
                        "Ponury jak mur Neuneburga
                        Posepny jak owo siedzenie"

                        Panii Effciu, podchodzi pai piosnka? :--)

                        Panie Brezliku - nie wiem. Ale traci piesniami o zlocie spiewanymi
                        prez krasnoludy ze Szmaltzbergu przed krolem siedzacym na Jedynej
                        Prawdziwej Kajzerce ( w Piatym Elefancie T. Pratchetta)

                        Pani Fiorciu jedyna, jak podane w zglobalizowanym kregu, jam plus
                        qu'ouverte na vive voix, ranykoguta :))
                        A propos kregow, to widziala Pani to przecudne "U" zamkniete w
                        architekturze u Merlina?
                        • brezly Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 09:23
                          Aha, a ja w tej chwili fascynuje sie postacia probujacego salutowac Detrytusa,
                          Mlodszego Funckjonariusza, sie napawam.
                          • millefiori Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 09:29
                            Ach, pani Effciu, panie Brezly, az sie wrocilam, wrecz przeciwnie do tej
                            Karolinki, co szua do Gogolina: (Jo sie juz nie wroca, bo sie bardzo smuca, jo
                            juz na moscieeee):
                            Jakby sie kto pytal, co chcialabym dostac kiedys (pod choinke, na Geburstag czy
                            imieniny) to prosze o jedno, niezmiennie: Bagaż.
                            Jest mi on bliski, potwierdzic moga moje walizki;) Przy czestotliwosci podrozy
                            oraz przeprowadzek - jak znmalazl!
                            To ja Was juz naprawde pa, najmilsi moi, i lece.
                            • ewakurz Re: Starosc nie radosc 19.12.07, 09:38
                              Pa, czulosci bagaz na tysiacu papattes wysylamy w slad!

                              Panie Brezliku, to Pan pewnikiem sie napawa tym, na co ja czekam
                              niecierpliwie pod choinke obiecane majac. Plone z niecierpliwosci
                              n/t krolweskiej krwi Marchewy i pierwszych chwil z Angua, ach, och
                              nieuleczalny romantyzm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka